Ścieżki nadziei
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria: /
średnia ocena: 4.27 / 5.00
liczba ocen: 5496
cena od: 20.79
Powiadom o promocji
Otrzymasz e-mail,
kiedy cena spadnie poniżej np. 20.79 zł
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
Pozostałe księgarnie
20.79 zł
Opis:

Po śmierci ukochanej, utracie domu i pracy Alan wyruszył w pieszą podróż przez całą Amerykę. Sam. Z jednym plecakiem. Z mnóstwem pytań o sens życia i cierpienia.

Podczas swej niezwykłej wędrówki doświadczył dobra i ciepła, otrzymał pomoc i przekonał się o sile, jaką dać może tylko przyjaźń. Spotkał ludzi, którzy na zawsze odmienili jego życie. 

Powoli odzyskiwał nadzieję.

Ale nigdy nie wiemy, co czeka nas za zakrętem drogi. Los znów kazał Alanowi przerwać podróż i poddał go kolejnej ciężkiej próbie. Teraz jednak Alan ma coś, czego mu brakowało, zanim wyruszył – bagaż doświadczeń i mądrość zdobyte podczas wędrówki.

Czy to wystarczy, aby dokończyć podróż? Czy Alan zostawi za sobą przeszłość i znajdzie siłę, by żyć na nowo? Czy odzyska szanse na miłość i zwykłe ludzkie szczęście?

***

Ścieżki nadziei zamykają bestsellerową serię Dzienniki pisane w drodze Richarda Paula Evansa. Autor Kolorów tamtego lata i Stokrotek w śniegu zabiera nas w podróż, która odmienia życie i pozwala odzyskać nadzieję.

CYTATY:
Wiara to ptak, który śpiewa, zanim świt rozproszy ciemności.
Korzenie drzewa rodzinnego często są bardziej poskręcane niż jego gałęzie.
Im dłużej trwa nasza podróż przez życie, tym częściej myślimy o tych, którzy podróżowali przed nami i wytyczyli drogę.
Dzięki naszym wspomnieniom jesteśmy tym, kim jesteśmy. Bez nich jesteśmy niczym. Jeśli to znaczy, że czasami musimy poczuć ból to warto.
Czasami łatwiej żyć w niepewności, niż poznać prawdę.
Chyba największa tajemnica śmierci polega na tym, dlaczego jest ona tajemnicą.
Wyprzeć się własnej przeszłości to znaczy spalić most, którym musimy przejść, by zrozumieć samych siebie.
Miotając się w oceanie łez, musimy uważać, aby nie utopić tych, którzy próbują nas uratować.
Czasami nasze troski przytłaczają nas tak bardzo, że nie dostrzegamy ciężarów, pod którymi uginają się ludzie wokół nas.
Recenzje blogerów
,,Dzięki naszym wspomnieniom jesteśmy tym, kim jesteśmy. Bez nich jesteśmy niczym. Jeśli to znaczy, że czasami musimy poczuć ból, to warto”.

Jak tylko wzięłam tę książkę do ręki, wiedziałam, że to jedna z tych historii, które zapamiętam. Jedna z tych książek, które musiałabym sobie kupić na własność, gdybym posiadała jedynie egzemplarz biblioteczny.

,,Ścieżki nadziei” to ostatnia powieść z cyklu ,,Dzienniki pisane w drodze”. Opowiada o ostatnim etapie wędrówki Alana, który po śmierci żony, utracie firmy i domu, gnębiony myślami samobójczymi, w poszukiwaniu nadziei oraz sensu swego dalszego życia
postanawia pójść tak daleko, jak tylko będzie to możliwe – z Seattle do Key West na Florydzie, czyli blisko 5 tysięcy kilometrów.
Jednak, gdy znajduje się już blisko celu, musi przerwać podróż, by wrócić do ojca walczącego o życie w szpitalu.
Podczas pobytu w domu, spędzając czas z najbliższą sobie osobą, ostatnim żyjącym członkiem swojej rodziny, Alan odkrywa dziennik ojca, w którym ten spisał dla syna dzieje swoje i swoich przodków.
Zapiski te pozwalają mężczyźnie dotrzeć do swego wnętrza, wsłuchać się i lepiej zrozumieć siebie. I nie tylko. Poznaje również swego tatę, który dość powściągliwy w okazywaniu uczuć synowi, po śmierci żony-matki Alana, sam wychowywał syna.

,,Przypuszczam, że jako dzieci z natury jesteśmy egoistami i oceniamy swoich rodziców nie przez pryzmat ich świata oraz ich problemów, ale z perspektywy naszego świata i tego, jak rodzice zaspokajają nasze potrzeby. Nawet gdy jesteśmy dorośli, rzadko sobie uświadamiamy, że oni też kiedyś byli młodzi”.

Poznaje człowieka, który cierpiał i doświadczał rzeczy, o których Alan nie miał pojęcia. Pozwala mu to spojrzeć na niego z innej perspektywy, a mianowicie z punktu widzenia doświadczenia, które ojca ukształtowało. Myślę, że właśnie po lekturze losów swego rodziciela, mężczyzna docenił go i rolę jaką spełniał w jego życiu.

,,Przypuszczam, że być rodzicem znaczy być niezrozumianym. Może jest to najlepszy dowód miłości rodzicielskiej”.

Wątek ten wyraźnie pokazuje nam jak ważna w codziennym życiu jest rola rozmowy, otwarcie się na drugiego człowieka i okazanie emocji.
To właśnie wzajemny dialog często pozwala nam zrozumieć przyczyny postępowania drugiej osoby. Karmiąc się domysłami, wyrabiając sobie o kimś zdanie na podstawie zwykłej niewiedzy, nigdy nie damy szansy pokazania drugiej osobie swej prawdziwej twarzy.

Każdy rozdział zapoczątkowany jest cytatem z dziennika Alana, i nie są to puste, wyszukane na siłę frazesy, a przemyślenia, które pobudzają czytelnika do refleksji.
Towarzyszymy Alanowi w wewnętrznych rozprawach dotyczących sensu istnienia, w filozoficznych rozważaniach, które jednak podane są nam w taki sposób, iż zapraszają do wspólnych dywagacji.
Nie raz odłożyłam książkę na chwilę, by odnieść się do poruszonego przez mężczyznę tematu ze swojej perspektywy.
I niech nie zrazi Was nużąco brzmiące wyrażenie „rozważania filozoficzne”. „Ścieżki nadziei” napisane są w tak dostępny sposób, iż wciągają w czytelnika w swą historię i zawarte w niej dysputy niczym najlepszy rozmówca i słuchacz jednocześnie.

Powieść ta to zapiski dokumentujące proces akceptacji przeszłości, godzenie się z nią i na nią. Wędrówka ta jednak jest również przygotowaniem mężczyzny do stawienia czoła przyszłości.
Jest niczym pomost, który Alan zbudował sobie do nowego życia. Czas, który poświęcił na marsz miał go przygotować na przyszłość, którą zbudować musi na fundamentach swojego nowego „ja”.
Czy jednak można przygotować się do spotkania z nieznanym?

To książka, od której ciężko się oderwać. Być może dlatego, iż jest tak prawdziwa, pełna szczerych emocji i prozy życia. Myślę, że wielu odnajdzie tu cząstkę siebie, wszak chyba każdy z nas ma za sobą czas poszukiwań sensu, nadziei i ścieżek życia…

,,Nic nie pozostaje takie samo na zawsze”.

Ocena: 5/6
©Miłość do czytania …
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć