ebook Żywopłot
3.6 / 5.00 (liczba ocen: 356)

Żywopłot
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
E-book - polecana oferta: 21.48
wciąż za drogo?
25.95 złpremium: 16.74 zł Lub 16.74 zł
-23% 21.48 zł Lub 19.33 zł
27.90 zł
27.90 zł Lub 25.11 zł
21.47 zł
21.48 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (5)
Inne proponowane

Laureatka Nagrody Bernsteina w 2015 roku. Powieść, która wywarła wielkie wrażenie na Amosie Ozie. „Elegancka, pełna zwrotów i namiętności, historia miłosna nakreślona delikatną kreską” wpleciona w losy dwóch zwaśnionych narodów. Tak celna, że stała się powodem skandalu politycznego.

„Jestem pod wrażeniem... Nawet tragedia dwóch narodów nie przesłania eleganckiej historii miłosnej, nakreślonej precyzyjnie delikatną kreską. Ta książka pod wieloma względami jest nadzwyczajna” – Amos Oz

To, co zaczyna się w chłodzie wczesnej zimy w Nowym Jorku, kończy się w szczycie oślepiającego słońcem lata na plaży w Jaffie.
Przypadkowe spotkanie łączy ze sobą losy dwojga obcych ludzi: Liat, młodej Izraelki z Tel Awiwu i Hilmiego, Palestyńczyka urodzonego w Hebronie. Podczas pewnej mroźnej zimy z dala od domu, na zaśnieżonych ulicach Nowego Jorku, stęsknieni za bliskowschodnim słońcem, Liat i Hilmi znajdują sobie miejsce zarezerwowane tylko dla nich, ich własny, intymny świat.
W mrocznych zakątkach oraz w szczelinach życia czai się jednak rzeczywistość, która dopada ich pod postacią ich izraelskich rówieśników i warczy na nich groźnie. Ich skomplikowana historia, pełna zwrotów i namiętności, podąża za nimi nawet wtedy, gdy każdy z nich próbuje pójść własną drogą – Liat wraca do Tel Awiwu, a Hilmi do wsi Dżifna, na północ od Ramallah. To historia, która nigdy się nie kończy.

Żywopłot od Dorit Rabinyan możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
A może ty również w domu, na ulicach, do których wróciłeś, w twoim mieście, czujesz, jak to się skrada: towarzyszący ci cień bladego ducha, który staje się widoczny od czasu do czasu. Tak jakby pomiędzy twoimi bagażami zaplątała się nieomal identyczna walizka innego podróżnego i jest jakiś dystans między tobą a otoczeniem. Jakbyś na jakiś czas był tutaj w pewien sposób obcy, wyrwany, tak jak byłeś tam. I są chwile, gdy patrzysz na tutejsze widoki, ulice i ludzi okiem turysty.

Żywopłot Dorit Rabinyan wydany przez Smak Słowa nabyłam kilka godzin przed spotkaniem autorskim odbywającym się w ramach izraelskiej edycji Literackiego Sopotu. połączonym z premierą polskiego wydania powieści. Sięgając po tę książkę i znając jej główny wątek, miałam obawy przed otarciem się o kicz czy patos. W takich sytuacjach naprawdę lubię się mylić. I choć przed spotkaniem zdołałam przeczytać niewielką część dzieła, autorka – osoba niezwykle otwarta i charyzmatyczna – nie musiała mnie namawiać do kontynuacji lektury.

Rabinyan poszukuje w powieści odpowiedzi na pytanie, gdzie przebiega granica między Palestyną a Izraelem i bynajmniej (choć rola pięknego morza i dostępu do niego nie pozostaje w tej historii bez znaczenia) nie chodzi tu o mur wznoszony w czasie trwania powieści mający oddzielać od siebie te dwa narody. Pisze o granicach wewnętrznych. Opowiadając historię dwunarodowej miłości dwojga młodych ludzi, opowiada historię dwunarodowego Izraela. Liat, Izraelka i Hilmi, Palestyńczyk urodzony w Hebronie poznają się przypadkiem podczas półrocznego studenckiego pobytu dziewczyny w Nowym Jorku. Mimo iż obojgu towarzyszą obawy związane z więzią, która się pomiędzy nimi wytwarza oraz świadomość tymczasowości tego związku, pozwalają mu trwać, bo nie potrafią inaczej. Na neutralnym amerykańskim gruncie, na którym nie trzeba opowiadać się za żadną ze stron konfliktu, posługując się językiem angielskim i będąc obdarzonym przez naturę wyglądem, który nie zdradza jednoznacznie pochodzenia prowadzą szczęśliwe, choć nieszczędzące trudów życie. Liat i Hilmi przeżywają razem jesień, zimę i lato (choć już na odległość, to pozostając w ciągłym kontakcie). Nie zdradzając przebiegu powieści, przytoczę tylko wypowiedź autorki: wszystko w tej książce jest szczęśliwe, oprócz zakończenia.

Dla mnie Żywopłot to powieść o poszukiwaniu własnej tożsamości. O tym, jak sfera prywatna przenika się z polityczną, co widoczne jest w decyzji Liat o ukrywaniu związku z Hilmim przed rodziną. podyktowanej strachem przed brakiem zrozumienia i wykluczeniem. O tym, jak pochodzenie determinuje krąg ludzi, wśród których możemy się obracać. O tym, jak religia każe arbitralnie dzielić ludzi na przyjaciół i wrogów. O tym, jak wyrzekając się siebie dla rodziny, państwa czy religii stajemy się turystami we własnej duszy.
Rabinyan w niezwykle subtelny, sensualny i autentyczny sposób opisuje narodziny i rozkwit bezwarunkowej miłości dwojga ludzi, która stara się nie baczyć na te wszystkie czyhające na nią zagrożenia. Uczucie łączące głównych bohaterów zdaje się przypominać proces twórczy, któremu podlega Hilmi – z jednej strony jest intensywne i nie do powstrzymania, jest szałem; z drugiej, towarzyszy mu niemoc, jakaś blokada, niemożność spełnienia. Zarówno dzieła Hilmiego, jak i tę miłość pochłonęło barwione niezliczonymi odcieniami niebieskiego morze.

Żywopłot, trzecia powieść Dorit Rabinyan opublikowana w Izraelu w 2014 roku bardzo szybko stała się światowym bestsellerem. Rok później autorka otrzymała za nią prestiżową izraelską nagrodę literacką Bernstein Award. Rozgłosu dodał jej także mający miejsce na początku bieżącego roku skandal polityczny. Z polityczno – obyczajowych względów minister edukacji usunął Żywopłot z listy lektur dla liceum, co spotkało się z ostrym sprzeciwem elit intelektualnych Izraela. Finalnie rząd wycofał się z tego stanowiska, jednak – jak podkreśla autorka – dla niej był to smutny przejaw złudzenia demokracji, za jaką stara się uchodzić jej ojczyzna.

Ocena: 5/6
©do dzieła
Komentarze dotyczące książki:
  • Awatar

    Fantastyczna, choć niebanalna i niełatwa książka. Pozycja w sam raz dla osób, które lubią literaturę z najwyższej półki oraz dla tych, które interesują się wszystkm, co dzieje się na Bliskim Wschodzie, szczególnie w Izraelu/Palestynie. Dorit Rabinyan stworzyła fantastyczną historię uczucia zakazanego - nie bez przyczyny "Żywopłot" porównuje się czasem do historii współczesnych Romea i Julii. Tyle tylko, że tutaj przeszkodą nie jest spór dwóch rodzin, ale dwóch narodów. Spór skomplkowany, tragiczny. Tu jednak cała sytuacja polityczna rozgrywa się w tle, bo na planie pierwszym jest miłość: namiętna, gwałtowna, ogromna mimo wszystko. Książka poruszająca i niezwykła. Zauroczyła mnie!

Warto zerknąć