Witajcie w Redlum, mieście potworów, gdzie rzeczywistość przeplata się z magią, a reguły wolnego rynku z brutalnymi prawami natury. Wjeżdżacie na własną odpowiedzialność! W naszym pięknym mieście możecie wiele zyskać, ale również w okamgnieniu wszystko stracić.
Karczma Słodkiego jest jedynym miejscem, gdzie cichną spory i waśnie, a wszyscy − zarówno mieszkańcy, jak i przyjezdni − mogą zaznać chwili spokoju. Nie dajcie się jednak zwieść pozorom. Słodki nie jest...
Witajcie w Redlum, mieście potworów, gdzie rzeczywistość przeplata się z magią, a reguły wolnego rynku z brutalnymi prawami natury. Wjeżdżacie na własną odpowiedzialność! W naszym pięknym mieście możecie wiele zyskać, ale również w okamgnieniu wszystko stracić.
Karczma Słodkiego jest jedynym miejscem, gdzie cichną spory i waśnie, a wszyscy − zarówno mieszkańcy, jak i przyjezdni − mogą zaznać chwili spokoju. Nie dajcie się jednak zwieść pozorom. Słodki nie jest człowiekiem, a jego klienci również nie wydają się szczególnie normalni. Szczerze mówiąc, to przeważnie potwory. Ale najgorsze bestie czają się gdzieś tam… na zewnątrz.
Czy Redlum przetrwa? Wydaje się, że nawet tego nie chce!
„Czytałam tę książkę dwa razy i za drugim podobała mi się jeszcze bardziej niż za pierwszym. Jest w «Redlum» humor, który w idealnych proporcjach łączy się ze scenami chwytającymi za serce, jest sympatyczny główny bohater, są tajemnice oraz oryginalny pomysł na miejsce akcji. I wreszcie jest efektowne zakończenie, które zgrabnie spina w całość rozrzucone wcześniej tropy. Polecam” – Anna Kańtoch, pięciokrotna zdobywczyni Nagrody im. Janusza A. Zajdla i zdobywczyni Nagrody Literackiej im. Jerzego Żuławskiego
„Katarzyna Rupiewicz pokazuje, że nadal można znaleźć świeże ujęcie zdawałoby się znanego już toposu potworów. «Redlum» to nie tylko błyskotliwie napisana wciągająca opowieść, ale też próba zmierzenia się – w pozornie lekkiej, sardonicznej narracji – z pytaniami, jakie rodzą się przy podobnych rozważaniach. Czy jej odpowiedzi są poprawne – nie da się stwierdzić, w takich sprawach każdy ma swój pogląd. Na pewno są warte poznania” – Michał Cholewa, autor cyklu „Algorytm Wojny”, zdobywca Nagrody im. Janusza A. Zajdla
Człowiek potrafi przezwyciężyć własną słabość, ale nie potrafi się pogodzić ze swoją siłą.
Jak to mówią: każde zaklęcie można rzucić, ale niektóre tylko raz.
Ta książka czeka na Twoją opinię! Zostań pierwszą osobą, która podzieli się wrażeniami.
Czaruje baśniowym klimatem, zagęszczającą się atmosferą narastającego zagrożenia w miarę, jak nad karczmą, osobą karczmarza i całym miastem potworów zbierają się czarne chmury. I choć mniej więcej w połowie lektury miałam wrażenie, że wydarzenia zaczynają następować po sobie zbyt szybko, że akcja zaczyna zbyt mocno przyspieszać, ostatecznie taki sposób konstrukcji fabuły znalazł swoje uzasadnienie
Karczma. Niewiele miejsc odgrywało większą rolę i pełniło równie złożone funkcje w życiu danej społeczności. Na najbardziej podstawowym poziomie karczma była integracyjnym lokalem, w którym można było zjeść, wypić, odpocząć po podróży, wysłuchać i podzielić się najnowszymi plotkami bądź nowinami z szerokiego świata; stanowiła punkt, w którym zawierano dowolne transakcje czy zaopatrywano się w najrozmaitsze towary. Jednak najistotniejsza funkcja pozostawała ukryta dla oczu i innych zmysłów przeciętnego jej bywalca. Na głębszym poziomie karczma była swoistym barometrem, rejestrującym nastroje panujące w lokalnej społeczności i poza jej granicami, ich temperaturę i natężenie; wyjątkowo czułą aparaturą sygnalizującą pewne problemy o szerszym zasięgu, które mogły mieć znaczenie bądź wpływ na losy wspólnoty - jej odczyty były zrozumiałe dla tego, kto potrafił pewne symptomy, zachowania, reakcje dostrzec, odpowiednio zinterpretować i przeanalizować. Ot, chociażby dla karczmarza.
Nie inaczej miała się sprawa z karczmą w Redlum. I to pomimo faktu, że znajdowała się w mieście owianym złą sławą , gdzie dzielnica ludzi sąsiadowała ze strefą zamieszkałą przez najstarsze i najpotężniejsze istoty magiczne - Powerstreet. Co więcej - była sercem Redlum, którego status zapewniał kruchy rozejm pomiędzy ludźmi a potworami, miasta, stanowiącego - zależnie od punktu widzenia - azyl lub więzienie dla tych ostatnich. Jej klientami były istoty najróżniejszego autoramentu i rasy; była pierwszym miejscem, do którego kierowali się podróżni - i, jeśli akurat byli ludźmi - najczęściej ostatnim. Nie muszę chyba dodawać, że w tak nietypowym miejscu praca czy też misja karczmarza nie należała do najłatwiejszych... zwłaszcza, jeśli jest się bękartem, pół-człowiekiem, pół... No właśnie, kim?
Trzeba przyznać, że wybór miejsca akcji okazał się niezwykle trafionym pomysłem. Karczma, ze względu na swój specyficzny status i niejednoznaczny charakter, jako miejsce, w którym krzyżują się różne drogi, ścierają poglądy i interesy, lokum samo w sobie barwne, fascynujące, tętniące życiem i obfitujące w cudze sekrety i tajemnice, jest niebywale wdzięcznym motywem literackim, dającym szerokie pole do popisu dla wyobraźni autora. Drzemiący w nim potencjał dostrzegła także Katarzyna Rupiewicz, a co więcej – z powodzeniem wykorzystała w swojej debiutanckiej powieści. Wykreowała uniwersum, w którym współistnieją ludzie oraz istoty magiczne – dwa trzymające się w szachu gatunki, od stuleci pogrążone w wyniszczającym, głębokim konflikcie, ze zmiennym szczęściem zdobywające przewagę nad przeciwnikiem – zaś w samym jego sercu umieściła karczmę, obsługiwaną przez stworzenie należące do obu wojujących ze sobą gatunków. Prawda, że brzmi intrygująco? A to dopiero punkt wyjścia dla fabuły, która wraz z rozwojem akcji coraz głębiej wciąga w realia świata przedstawionego, perypetie bohaterów i ich tajemnice.
Zawsze, nie tylko w przypadku debiutanta, miło jest stwierdzić, że autorowi nie zabrakło ani wyobraźni i kreatywności, ani talentu i konsekwencji w budowaniu fabuły, świata przedstawionego czy sylwetek bohaterów. „Redlum” to zbiór pozornie luźno powiązanych ze sobą opowieści, których spoiwem jest miejsce akcji i postać głównego bohatera, karczmarza Słodkiego, jednak wraz z rozwojem przekonujemy się, że układają się one w spójną, przemyślaną, całość. Każdy kolejny rozdział wnosi nowy element do naszej wiedzy o wykreowanym przez autorkę uniwersum, zaś zakończenie zgrabnie spina je w fabularną całość, co stwierdzam z uznaniem i satysfakcją. Katarzyna Rupiewicz potrafi zdobyć i utrzymać uwagę, a także podtrzymać zainteresowanie czytelnika w prosty, ale skuteczny sposób. Realia świata przedstawionego, panujące w nim zasady, przyczyny konfliktu między rasami istot magicznych oraz pomiędzy ludźmi a potworami poznajemy stopniowo, składając obraz z informacji i tropów porozrzucanych umiejętnie i z rozwagą to tu, to tam; widać, że autorce zależało na tym, by nie odkryć od razu wszystkich kart i nie popsuć odbiorcy zabawy – a doprawdy jest nią możliwość zgłębiania tajemnic wyłaniającego się krok po kroku świata, bardziej złożonego i zróżnicowanego, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.
Podobnie rzecz się ma z postaciami bohaterów; rozmaitość ras niemal przyprawia o ból głowy, na szczęście w ślad za oszałamiającą różnorodnością idzie niezwykła staranność w kreowaniu ich sylwetek; przedstawiciele każdej z ras są obdarzeni swoistymi zdolnościami i cechami charakteru, są wielowymiarowi, niejednoznaczni i tajemniczy; co ciekawe – informacje o nich również nie są podane na tacy, ale ukryte w odmętach fabuły. Często też musimy weryfikować naszą wiedzę o nich, ponieważ kolejne wydarzenia stawiają niektórych bohaterów w zupełnie innym świetle i aż do spektakularnego finału czytelnik nie może być pewien, które informacje okażą się kluczowe zarówno dla fabuły, jak i charakterystyki bohaterów.
Lecz i to nie wszystkie zalety debiutanckiej powieści Katarzyny Rupiewicz; „Redlum” czaruje baśniowym klimatem, zagęszczającą się atmosferą narastającego zagrożenia w miarę, jak nad karczmą, osobą karczmarza i całym miastem potworów zbierają się czarne chmury. I choć mniej więcej w połowie lektury miałam wrażenie, że wydarzenia zaczynają następować po sobie zbyt szybko, że akcja zaczyna zbyt mocno przyspieszać, ostatecznie taki sposób konstrukcji fabuły znalazł swoje uzasadnienie. Otwartym zakończeniem autorka pozostawiła sobie furtkę i doskonały punkt wyjścia dla kontynuacji, co z jednej strony cieszy, bo czytelnik zwyczajnie zżył się z sympatycznymi bohaterami i chętnie by powrócił do ich świata, z drugiej zaś – czasem warto zostawić odbiorcę z głową pełną różnych możliwych ścieżek dalszego rozwoju fabuły i hipotetycznych losów bohaterów, nie dopowiadać, pozostawić niedosyt; „Redlum” jest taką właśnie powieścią, gdzie jedno i drugie wyjście wydaje mi się równie dobrym rozwiązaniem. Co na to Katarzyna Rupiewicz? Pewnie czas pokaże.
Nie mogłabym nie wspomnieć o jeszcze jednej kwestii: bardzo spodobała mi się umiejętność autorki żonglowania emocjami, zgrabne przejścia od scen przepełnionych humorem (nie nachalnym, nie przesłaniającym fabuły, ale znacząco ją ubarwiającym) do poważnych, refleksyjnych, zaskakujących swoją głębią puent i konkluzji. Między innymi to właśnie dzięki temu „Redlum” jest nie tylko oryginalnym, świeżym i atrakcyjnym kawałkiem dobrej fantastyki, ale również skłaniającą do myślenia opowieścią o tym, że nierzadko prawdziwe potwory w swych zachowaniach nie różnią się od ludzi, zaś ludzie nazbyt często stają się istnymi potworami. Jestem mile zaskoczona jakością literackiego debiutu pani Katarzyny i z czystym sumieniem gorąco polecam go wszystkim miłośnikom niebanalnych, fantastycznych opowieści.
Każde wsparcie, nawet najmniejsze, bardzo mnie motywuje do dalszej pracy! ❤️
Dziękuję wszystkim, którzy już mnie wsparli!
Redlum PDF EPUB MOBI, ebook – gdzie legalnie przeczytać i pobrać?
Wiele osób szuka Redlum wpisując w Google takie frazy jak:
- Redlum pdf
- Redlum ebook za darmo
- Redlum epub chomikuj
- Redlum mobi download
- Redlum czytaj online
Pamiętaj jednak, że pobieranie Redlum (autor: Katarzyna Rupiewicz) z nielegalnych źródeł takich jak Chomikuj, PEB, torrenty, Library Genesis czy Z-Library jest nieetyczne i narusza prawa autorskie.
Legalnie możesz zdobyć tę książkę w wersji ebook (EPUB, MOBI, PDF) w atrakcyjnej cenie lub czasem nawet za darmo – np. w ramach promocji lub wypożyczenia w bibliotece cyfrowej.
Na UpolujEbooka.pl porównasz ceny ebookaRedlum z legalnych księgarni internetowych. Kupując poprzez nasz serwis, wspierasz autorów, wydawców oraz UpolujEbooka.pl