Rzeczy ulotne. Cuda i zmyślenia
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 4.00 / 5.00
liczba ocen: 42441
cena polecana: 27.60
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
33.00 złpremium: 19.80 zł
27.60 zł
28.05 zł
33.00 zł
33.00 zł
Pozostałe księgarnie
26.14 zł
28.04 zł
28.05 zł
30.00 zł
33.00 zł
33.00 zł
Opis:

Marzycielski Gaiman odkrywa przed nami swoje senne poetyckie marzenia po raz kolejny. Trzydzieści jeden perełek, plus dodatkowa – trzydziesta druga, ukryta w odautorskim wstępie. Zapraszamy…

Podobnie jak pierwsze dwa zbiory krótkich nieilustrowanych tekstów Gaimana (który przecież ma w swoim dorobku także zbiory komiksowe), „Rzeczy ulotne” ukazują jeden z wielu aspektów jego talentu. „Adventures in the Dream Trade” to zbiór najróżniejszych wspomnień zawodowego fantasty. Parodia – w postaci rozgrywającego się w świecie alternatywnym pastiszu Sherlocka Holmesa „Studium w szmaragdzieĎ i wyimaginowanej ostatniej księgi Biblii – oraz wspomnienia (dwa przedruki z „Adventures...” i co najmniej jedno opowiadanie, „Pora zamykania”, które, jak przyznaje Gaiman, pełne jest prawdziwych osób i wydarzeń) także pojawiają się w tej książce, lecz większość tekstów, również wspomnieniowe, promieniuje tym samym romantyzmem, często mocno erotycznym, który wcześniej, mimo mrocznej atmosfery i surowości jego pierwszych dwóch książek, „Nigdziebądź” i „Gwiezdnego pyłu”, uczynił z nich niezwykle fascynujące lektury.

Recenzje blogerów
Bardzo czekałam na wznowienie Rzeczy ulotnych. Po przeczytaniu poprzednio wznowionego zbioru opowiadań - Dym i lustra - byłam zakochana w tym, jak Gaiman odnajduje się w krótkiej formie. Jestem osobą, która nie przepada za opowiadaniami. Zwykle unikam ich jak ognia, więc wciąż nie mogę uwierzyć, że tutaj jest całkiem na odwrót. Dużo bardziej wolę te zbiory tego autora, niż powieści, których przeczytałam już większość. Nie da się ukryć, że Neil Gaiman to jeden z tych pisarzy, których nie da się pomylić z innymi. Wystarczy przeczytać jedno zdanie i jego nazwisko samo pojawia się w głowie.

Zapewne nikogo nie zdziwi, że opowiadaniem, które podbiło moje serce, jest Studium w szmaragdzie. Jeśli przychodzi Wam na myśl Shrerlock Holmes jesteście na dobrym tropie. Już sam fakt, że Gaiman wzorował się na Conan Doyle'u oraz Lovecrafcie każe sądzić, że mamy tutaj styczność z czymś naprawdę wybitnym. Nigdy bym się nie spodziewała, że można w tak świetny sposób wykorzystać twórczość tych już kultowych autorów w jednym opowiadaniu. Dzięki wstępowi dowiedziałam się, że powstała antologia Shadows over Baker Street i niech mi ktoś wyjaśni, dlaczego to nie zostało jeszcze wydane w Polsce, skoro pojawiło się za granicą w 2003 roku? Apel do wydawnictwa Mag lub Vesper: potrzebuję tego.

W nieszczęściu, nieostrożności czy bólu liczy się tylko strata.

Podczas czytania dalej czułam, dlaczego Gaimana uwielbiam, jednak - chociaż myślałam, że będzie odwrotnie - bardziej zachwycił mnie poprzedni zbiorek. Kilkukrotnie odczuwałam, że miałam z jakimiś opowiadaniami już styczność i po szybkim sprawdzeniu okazało się, że miałam rację. Nie wiem, czy dublowanie historii to dobry pomysł, gdyż na ich miejscu mogłoby znaleźć się coś nowego, jednak nie ma tego złego. Podobnie jak w przypadku Dymu i luster pochłonęłam ten zbiór w jeden dzień, praktycznie na raz.

Ponownie z nóg zwalił mnie ogrom wyobraźni Gaimana. Tu już nawet nie chodzi o ogólne zarysy fabuł. To szczegóły tworzą Neila Gaimana. On wie, kiedy zostawić zakończenie otwarte. Wie, kiedy pokusić się o opisy nawet najdrobniejszych kwestii. Być może to wieloletnie doświadczenie, jednak - mimo tego, że nie wszystkie opowiadania są na najwyższym poziomie - w każdej historii można wyczuć coś niesamowitego i coś, co zachwyci. Jedyne, co mnie ubodło to wiersze, które naprawdę są gorsze, niż w Dymie i lustrach. Tamte zapierały dech w piersiach, te jedynie są... dobre. Po prostu dobre. To nie tego oczekuję, gdy biorę do ręki coś spod pióra Neila Gaimana.

Najważniejsze jest pozostać człowiekiem.

Klimat pozostał - dalej w niektórych momentach pojawiają się ciarki na każdym możliwym milimetrze skóry. Nie da się zaprzeczyć: uwielbiam twórczość tego autora, a opowiadania już ponad wszystko. Cieszę się, że tak często pojawiają się wznowienia tych książek. Szczególnie, że okładki Crayona prezentują się tak pięknie na półce. Nie mogę doczekać się chwili, gdy już będę miała je wszystkie. Nie da się jednak ukryć, że będzie to też trochę bolało. Nie czekać na kolejne wznowienie? Brzmi jak piekło.

Ocena: 5/6
©Papierowe Miasta
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    Gaimana nieodmiennie po prostu dobrze się czyta: genialnie buduje klimat, zupełnie od niechcenia wywołując czasami ciarki na plecach czytelnika. Chociaż "Dym i lustra" miały wstrząsającą "Dzieciznę", to tutaj też nie brakuje ciekawych rozwiązań, których rozwinięcie chciałoby się przeczytać w formie dłuższej powieści. Eklektyczny zbiorek nie ma spójnego tematu, ma jednak łączącą wszystkie opowiadania atmosferę. I jak miło zobaczyć znowu Cienia! Czołówka światowego urban fantasy.

  • Awatar

    Trochę nieprawda że przeczytałam, bo nie skończyłam. Zwyczajnie mnie znudziła. Ale Neila Gaimana i tak uwielbiam, tyle że znam jego lepsze książki. Trzy gwiazdki.

Inne proponowane
Warto zerknąć