ebook Opiekunka
3.66 / 5.00 (liczba ocen: 3204)

Opiekunka
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 16.00
Audiobook - najniższa cena: 31.36
wciąż za drogo?
27.19 zł Lub 24.47 zł
30.40 zł Lub 27.36 zł
31.99 zł
16.00 zł
22.71 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (3)
Inne proponowane

Mark i Melissa postanawiają przyjąć pod swój dach Jade, sąsiadkę, której dom doszczętnie spłonął. Okazuje się, że dziewczyna nawiązuje fantastyczny kontakt z dziećmi Cainów, dlatego zatrudnienie jej jako opiekunki dla Poppy i Evie wydaje się idealnym rozwiązaniem. Kiedy Mark rozpoczyna wyjątkowo trudne dochodzenie, Jade staje się niezastąpioną pomocą dla Melissy, która oprócz wychowywania córek stara się także rozwijać własny biznes.

Rodzina staje się coraz bardziej zależna od pomocy opiekunki. Od momentu wprowadzenia się Jade życie Melissy i Marka zaczyna jednak rozpadać się na kawałki. Pojawia się coraz więcej problemów, a uporządkowana codzienność zamienia się w koszmar. Mark wraca do wydarzeń z przeszłości, a wtedy dociera do niego, kim tak naprawdę jest Jade.
Czy jednak nie jest już za późno? Czy Mark zdoła ochronić rodzinę przed niebezpieczeństwem?

O Autorce:
Sheryl Browne – brytyjska pisarka, która specjalizuje się w thrillerach psychologicznych. Jej opowiadania stały się częścią antologii wydanej przez Uniwersytet w Birmingham, na którym autorka ukończyła studia z kreatywnego pisania. Należy do Stowarzyszenia Pisarzy Literatury Kryminalnej, a jej książki mają wielu wiernych fanów. Mieszka w Worcestershire z partnerem i gromadką psów.

„Na schodach zatrzymała się z walącym sercem i obejrzała się za siebie, na tego wysokiego, ciemnowłosego, barczystego mężczyznę z dzieckiem na rękach. Jeszcze nie wie, kim ona jest. Jade zadbała o to, żeby zbyt prędko się nie zorientował. Uznała, że na początek tak będzie lepiej. Bo przecież był w gruncie rzeczy dobrym człowiekiem. Nie chciała, żeby zrobił coś wbrew swej naturze. Trzeba łagodnie go przekonać, że życie, które wiedzie, jest tylko namiastką prawdziwego. Że choć kocha swoje dzieci, to jednak nie zazna spełnienia u boku kobiety, która wykorzystała dziewczynki, aby złapać go w pułapkę. Mimo to ją wyczuł. Poznała po błysku w jego oku, kiedy omiótł spojrzeniem jej sylwetkę, kusząco podkreśloną piżamą, którą pożyczyła od Melissy. On też poczuł tę wyraźną iskrę między nimi” – fragment powieści

Opiekunka od Sheryl Browne możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Gdy zło zagości w Waszym domu…Ta opiekunka Was przerazi!Thriller, od którego nie będziesz mógł się oderwać!

Miałam taki okres w życiu, że zastanawiałam się czy żłobek czy opiekunka. Wtedy własnie pochyliłam się na tematem opiekunek do dzieci, a po przeczytaniu wielu forów włosy stawały mi dęba na głowie.

Książka wciąga w fabułę od pierwszych zdań. Melissa i Mark Cainowie też zastanawiali się nad wzięciem opiekunki dla swoich małych dzieci. Sąsiadka Jade, młoda dziewczyna, cudem uniknęła śmierci, ma za sobą traumatyczne przeżycie, patrzyła jak jej dom płonął. Melissa i Mark przyjęli kobietę pod swój dach, a a ona sama zaproponowała pomoc przy dzieciach. Pasuje im idealnie ta sytuacja, Mark jako oficer policji dużo pracuje, tak jak i Melisa rozkręcającą własną firmę. Jade zyskała dach nad głową, a zapracowani małżonkowie pomoc przy dziewczynkach. Rodzina bardzo uzależnia się od swojej opiekunki, nikt nie podejrzewa, że zamiary Jade nie są uczciwe.

Przekonaj do siebie dziecko, a przekonasz jego rodziców, pomyślała zadowolona, że udało jej się przeciągnąć małą na swoją stronę.

Z pewnych powodów Melissa popada w depresję po raz kolejny, przerażony Mark próbuje wyciągnąć żonę z tej strasznej choroby. Jade w szybki sposób przejmuje większość jej obowiązków, nawet podaje Melissie leki i dba o nią kiedy tamta nie ma sił wstać z łóżka.

Wkrótce jednak Mark dokładnie zaczyna się przyglądać opiekunce i to co odkrywa zaczyna go przerażać.

Poddawała się rozpaczy. Miała przecież doskonałą opiekunkę do dzieci. Piękny dom, mimo że stale było w nim coś do zrobienia. Dobrego męża, którego bardzo kochała. Dwoje wspaniałych dzieci. Powinna być zadowolona, a jednak czuła się...przygnębiona.

Po pierwszych rozdziałach byłam pewna, że książka będzie hitem, ale potem niestety zmieniłam zdanie. Brakowało mi zwrotów akcji, ale czytało mi się to dobrze i szybko. Akcja co rozdział nabierała tempa, a w życiu ułożonego małżeństwa zaczęło się wszystko sypać. Dużym niestety minusem jest przewidywalność, nic mnie nie zaskoczyło, wielka szkoda, bo w thrillerach najbardziej lubię ten element zaskoczenia na ostatniej stronie. Tu tego zabrakło. Nie jest to arcydzieło, ale mimo to uważam, że książka jest godna poznania.

Ocena: 3+/6
©Matka książkoholiczka
Nie jestem pewna, komu mogłabym tę książkę polecić. Osoby szukające naprawdę mocnego i konkretnego thrillera, który wbije w ich fotel, raczej nie znajdą tutaj spełnienia. To raczej taka lekka lektura, która nie wymaga od czytelnika zbyt wielkiego skupienia czy uwagi. Dosyć prosta i przewidywalna, choć mimo wszystko dosyć przyjemna i nieirytująca, chociaż wszystko jest oczywiste od samego początku. Może to być miły przerywnik od tych mocniejszych, bardziej rozbudowanych powieści tego gatunku.

Cała recenzja na blogu: Opiekunka

Ocena: 4/6
©BookeaterReality
Po Opiekunkę sięgnęłam zachęcona pozytywnymi opiniami. Zresztą zawsze z ogromną ciekawością zabieram się za thrillery psychologiczne związane w tematyką rodzinną. Książka Sheryl Browne idealnie wpisała się też w moje aktualne potrzeby czytelnicze.

Melissa i Mark Cainowie wraz z dwojgiem małych dzieci wiodą spokojne, szczęśliwe życie. Mark jest oficerem policji i właściwie ciągle nie ma go w domu. Dodatkowo teraz pochłonięty jest sprawą zaginięcia małej dziewczynki. Melissa natomiast jest rzeźbiarką, która wiąże opiekę nad córkami z prowadzeniem domu i pracą twórczą. Niemal z nieba spada im więc sąsiadka, której dom spłonął w pożarze a która wydaje się mieć idealne predyspozycje do tego by zajmować się dziećmi. Jade szybko przejmuje opiekę nad dziewczynkami i prowadzeniem domu. Za to u Melissy odzywają się ponownie problemy z depresją. Wkrótce rodzina wydaje się coraz bardziej uzależniona od pomocy Jade a ich życie pomału wywraca się do góry nogami. Czy Mark zdoła ocalić rodzinę?

Opiekunka wbrew pozorom jest dość schematycznym thrillerem. Od początku wiemy, kto jest zły. Dość szybko możemy się też domyśleć o co chodzi w całej intrydze. Mimo to, jest w tej książce coś, co mocno wciąga i co nie pozwala się od niej oderwać. Autorka doskonale ukazuje relacje między małżonkami i to że w sumie niewiele potrzeba by wzbudzić w nich niepewność i nieufność w stosunku do siebie nawzajem oraz jak bardzo katastrofalne skutki może to przynieść. Ciekawą również wydaje mi się kreacja postaci Jade i oddanie jest głosu w części narracji. Te fragmenty mimo ich przerażającej treści wydały mi się w powieści najbardziej prawdziwe.

Książka Sheryl Browne ma kilka słabszych momentów. Mimo to czytałam ją z rosnącą ciekawością i naprawdę miałam problemy by się od niej oderwać. Szczególnie, że Opiekunka to jedna z tych powieści na jeden do dwóch wieczorów, którą czyta się niemal ekspresowo i dość lekko, choć ze stale rosnącym zaciekawieniem.

Moim zdaniem książka Sheryl Browne to idealna lektura na letnie wieczory lub do czytania na plaży. Czas z nią spędzony to była dla mnie duża przyjemność. Opiekunka to bardzo przyzwoita powieść z gatunku literatury popularnej, czyli której głównym zadaniem jest umilić czytelnikowi czas i tą funkcję jak najbardziej spełniła. Polecam.

Ocena: 5/6
©Kocham Cię, moje życie
To historia, która mogła wydarzyć się naprawdę.

Czasami zastanawiam się z czego wynika moja ogólna niechęć do thrillerów psychologicznych i co mają w sobie te, które ostatecznie mnie zainteresują. Niby wiem co mi się nie podoba, ale nie zawsze się to sprawdza, nie ma jednej reguły. Powieść Sheryl Browne mimo ogólnej przewidywalności, nieznacznej dynamiki w fabule i rozbudowanych wątków psychologicznych, nadal potrafiła mnie wciągnąć. Nie wiem o co chodzi, ale ta książka ma w sobie to coś, a między nami była mocna chemia!

Melissa i Mark Cain to typowa, praktycznie niczym nie wyróżniająca się w okolicy rodzina - ona zajmuje się prowadzeniem własnej kreatywnej działalności, a on jest oficerem w policji. Ze względu na sporo obowiązków zawodowych, a także związanych z zajmowaniem się dziećmi, rodzina korzystała z pomocy opiekunki, jednak żadna na dłużej się przy nich nie zatrzymała. Nieoczekiwana sytuacja w sąsiedztwie i ich niezwykła uprzejmość sprawia, że pod ich dachem tymczasowo zamieszkuje sąsiadka, która z czasem okazuje się sporym wybawieniem.

To powieść, która z na pierwszy rzut oka wydaje się być dość nijaka, a wiele zyskuje przy bliższym poznaniu i wejściu w historię bohaterów. Zaczynając od Melissy i Marka, na przykładzie których idealnie widać jak kumulacja osobistych i zawodowych niepowodzeń może wpłynąć na życie i zdrowie całej rodziny. Autorka dokładnie przedstawia jak niewiele trzeba, by nadszarpnąć zaufanie współmałżonka, a w tym przypadku wszystko było znacznie łatwiejsze, bo w życiu państwa Cain pojawił się dodatkowy bodziec – sąsiadka, Jade. Jej obecność porównałabym do pożaru, który w porę niezauważony strawił połowę mieszkania. Browne wykreowała jej postać w taki sposób, że już od samego początku mamy świadomość co Jade kombinuje, z czasem dowiadujemy się, co jest w stanie poświęcić i do czego posunie się, aby uzyskać to, czego pragnie, a na końcu poznajemy jej motyw. Jest nieznośna i nie można jej w żaden sposób polubić, nawet z litości, mając świadomość, że jej mieszkanie niedawno się spaliło.

Czasami śmieszy mnie to, jak bardzo potrafię zaangażować się w życie zupełnie wymyślonych postaci – jak bardzo potrafię im kibicować w życiu, w dążeniu do celu i radzeniu sobie z problemami, ale też zadziwia mnie jak mocno przeżywam, kiedy wchodzą w takie toksyczne relacje. Okazuje się, że w prawdziwym życiu – podobnie jak w przypadku stworzonym na potrzeby książki – łatwo jest podjąć pochopne decyzje i wpuścić zupełnie obcą osobę do swojego życia. Mam wrażenie, że częściej niż czasem takie zachowanie przynosi negatywne skutki, więc może chociaż przeczytanie tej książki wzbudzi nieco bardziej czyjąś czujność i podniesie świadomość, jak bardzo nieprzewidywalni potrafią być ludzie. Szczególnie ci, którzy nie mają nic do stracenia.

Opiekunka nie była idealna, ale okazała się najlepszą lekturą na upalne wieczory. Mimo że autorka nie zdecydowała się na wprowadzenie na elementów, które zdecydowanie wyróżnią jej historię od pozostałych już opublikowanych i poruszających zbliżone tematy, to jednak ostatecznie historia Browne bardziej zapada w pamięć i obija się między codziennymi myślami niczym natrętna mucha. To ten rodzaj książki, od której nie można się oderwać bez poznania finału, a w tym przypadku jednak jest lekko zaskakujący. A poza samą lekką i niezobowiązującą fabułą ma również mocne przesłanie, które naprawdę warto wziąć do siebie – patrz komu ufasz.

Ocena: 4+/6
©Rude recenzuje
Mark i Melissa to bardzo zgodne małżeństwo. Wychowują oni dwie córeczki, Poppy i Evie. Pewnego dnia postanawiają pomóc młodej sąsiadce, której dom spłonął doszczętnie. Szybko okazuje się, że dziewczyna ma fantastyczny kontakt z dziećmi oraz wie, jak się nimi zaopiekować. Małżeństwo podejmuje decyzję o zatrudnieniu jej jako opiekunki. Od tego momentu Jade stale gości w ich życiu.
Mark i Melissa nie wiedzą jeszcze jednak, jak duży horror ich czeka.

Byłam bardzo ciekawa tej książki, ponieważ od dłuższego już czasu chodził za mną jakiś dobry thriller. Postanowiłam sięgnąć po Opiekunkę, której opis wydał mi się interesujący i stwierdziłam, że z pewnością przypadnie mi ta pozycja do gustu.

Historię tę poznajemy z perspektywy kilku bohaterów. Na początku narratorką jest Melissa, która jest artystką. Wykonuje rzeźby z gliny na zamówienie, a także dla swojej własnej przyjemności. Klienci są naprawdę zadowoleni z jej prac, więc ma ona coraz więcej pracy. Już na pierwszy rzut oka widać, że jest to kobieta troskliwa, sympatyczna, utalentowana oraz sumienna. Dlatego też raczej nie zdziwi nikogo fakt, że przypadła mi ta bohaterka do gustu.

Następnie narratorem zostaje Mark, mąż Melissy. Jest policjantem, więc dość często nie ma go w domu do późna. W momencie, kiedy poznaje on Jade, jest w trakcie prowadzenia śledztwa zaginionej dziewczynki. Skupia się na tej sprawie wyjątkowo mocno, ponieważ zaginiona jest w mniej więcej wieku jego starszej córki, Poppy. Na podstawie tego, jestem w stanie stwierdzić, że Mark to osoba wyjątkowo uparta (w tym przypadku jest to oczywiście na plus), rzetelna oraz troskliwa. Przyznam się szczerze, że jego polubiłam nawet bardziej niż jego żonę. Jednak, dlaczego tak się stało, nie potrafię tego stwierdzić. Po prostu wzbudził on we mnie o wiele cieplejsze uczucia niż Melissa.

Nie mogę oczywiście zapomnieć o tym, że jako czytelnik miałam okazję również bliżej poznać Jade, czyli opiekunkę idealną. Dziewczyna jest młoda, żywiołowa, ale przy tym dokładna, cierpliwa oraz dobra. Jej dobroć objawia się przede wszystkim w sposobie, w jaki zwraca się zarówno do Poppy, jak i do Evie. No dobrze, ale czy aby na pewno dziewczyna ta nie ma żadnych wad? Raczej nie będzie to spoiler, jeśli powiem, że ma ich całkiem sporo.

Fabuła tej powieści tak naprawdę dotyczy tego, jak bardzo życie Marka i Melissy z idealnego zmienia się w prawdziwy koszmar. Jak możecie się domyślić, za większą część tego zamętu odpowiedzialna jest właśnie opiekunka, od której ta rodzina stała się bardzo zależna.

Choć ten podział na rozdziały, w których narratorem jest dany bohater, jest ciekawy i wprowadza jako taki porządek do całej historii, to jednak te fragmenty z perspektywy Jade doprowadzały mnie wprost do szewskiej pasji. Czytając o tym, jak to życie rodzinne się rozpada, było mi naprawdę przykro. Jednak, kiedy miałam przed oczami to, jak na ten temat wypowiada się tytułowa opiekunka, naprawdę podnosiło mi się ciśnienie. Szczególnie ze względu na to, że byłam wobec tego kompletnie bezsilna. Doskonale rozumiem, że właśnie o taki efekt chodziło autorce, ale nie zmienia to faktu, jak bardzo mnie to denerwowało.

Nie można odmówić tej książce tego, że trzyma ona w napięciu. Podczas lektury z narastającym niepokojem czekałam na dalszy ciąg wydarzeń i naprawdę czułam strach na myśl, jak może skończyć się ta historia. Kolejnym plusem tej powieści jest fakt, jak szybko się ją czyta. Podejrzewam, że osoby ze średnim tempem czytania spokojnie mogłyby ją skończyć w ciągu dwóch wieczorów, a osoby czytające szybko - w kilka godzin.

Styl Sheryl Browne odrobinę przypominał mi książki Rachel Abbott, której pióro bardzo lubię. Czy to dobrze, że mam takie skojarzenia? Zależy, jak na to spojrzeć. Z jednej strony porównanie do innej poczytnej autorki może oznaczać coś w stylu: "wow, to znaczy, że ta autorka również pisze bardzo dobre książki", ale z drugiej może to być: "to w takim razie oznacza, że jedna ściągnęła kilka rzeczy od tej drugiej".

Moim zdaniem, Opiekunka to thriller godny polecenia. Czyta się go szybko, przyjemnie, a także trzyma on w napięciu niemal do ostatniej strony. Jest to jednocześnie pierwszy thriller, który naprawdę wciągnął mnie od samego początku.

Ocena: 5+/6
©Inthefuturelondon
Mark i Melissa to szczęśliwe małżeństwo, wychowujące dwie córki - kilkuletnią Poppy i kilkutygodniową Evie. Mark jest policjantem, który bez reszty oddaje się swojej pracy, znajdując jednak czas dla żony i ukochanych i wyczekanych córek. Melissa zajmuje się na co dzień domem, dziećmi i garncarstwem. Pewnego dnia ich sąsiadce, młodziutkiej Jade, pali się dom z całym dobytkiem. Małżeństwo przyjmuje dziewczynę pod dach - chcąc pomóc jej na czas remontu i sobie, wszak myśleli już o opiekunce dla swoich córek. Od tego momentu idealne i poukładane życie Marka i Melissy zaczyna się psuć...

Opiekunka, pomimo bardzo schematycznej i przewidywalnej fabuły, jest naprawdę wciągającym i dobrze czytającym się thrillerem. Autorka ma świetny warsztat, co sprawia, że książkę przeczytałam w niecałe 24 godziny - po prostu nie mogłam się od niej oderwać! Myślę, że to przez narrację - poprowadzona została z kilku perspektyw - Marka, Melissy, a także Jade. Świetnie czytało się o jednej sytuacji z różnych punktów widzenia - dzięki temu czytelnik ma całościowy obraz o wydarzeniach, lecz z drugiej strony - z łatwością może przewidzieć dalszy scenariusz, który niestety nie zaskakuje.

Co do samej fabuły - autorka wie, jak trzeba zawiesić akcję albo wprowadzić jej zwrot. Przez całą książkę czułam miłe napięcie w oczekiwaniu na dalszy rozwój akcji. Sheryl Browne w sposób umiejętny kreuje także swoich bohaterów - są oni realni, z krwi i kości, z przywarami i marzeniami. Najbardziej podobała mi się kreacja Jade - dziewczyna ewidentnie ma misję, łatwo domyślić się w sumie jaką, gra na dwa fronty, a Mark i Melissa zupełnie się niczego nie domyślają. Autorce wszystkie postaci wyszły bardzo realistycznie, ale Jade zasługuje na szczególne brawa.

Opiekunkę czytało mi się bardzo dobrze i - jak już wyżej wspomniałam - szybko. Jest to taka historia, która dobrze by wyglądała na wielkim albo małym ekranie. W sumie nie zdziwiłabym się, gdyby niedługo dotarła do nas informacja, że książka doczekała się swojej ekranizacji.

Jedyny minus, jaki dostrzegłam, to schematyczność. Fabuła mnie niczym nie zaskoczyła, co jednak nie oznacza, że tak samo będzie z każdym, kto sięgnie po tę książkę. Ja chyba po prostu przeczytałam już zbyt dużo książek z tego gatunku. Nie zmienia to jednak faktu, że w ogólnym podsumowaniu Opiekunkę oceniam na plus i myślę, że spodoba się fanom gatunku.

Ocena: 3+/6
©Zakątek czytelniczy
Niedawno, bo na początku czerwca, swoją premierę miała książka autorstwa Sheryl Browne, zatytułowana "Opiekunka". Wraz z jej pierwszymi opiniami natrafiłam na takie, które określały ją mianem książki przeciętnej, a nawet nudnej. Coraz częściej spostrzegam, jak bardzo różni się czytelniczy gust Polaków, a jako, że lubię stawiać sobie wyzwania, postanowiłam na własnej skórze przekonać się jakie wrażenie zrobi na mnie wspomniany thriller.

O czym zatem opowiada Opiekunka?

Kiedy w wyniku pożaru Jade traci dach nad głową, małżeństwo z sąsiedztwa postanawia dziewczynie pomóc. W zamian za wikt i opierunek, Jade oferuje Markowi i Melissie wsparcie w opiece nad ich dwiema małymi córeczkami. Małżeństwo z chęcią przystępuje na propozycję dziewczyny. Mark, z racji pełnionej funkcji oficera policji, całymi dniami przebywa poza domem. Mel natomiast marzy by poświęcić więcej czasu swojej działalności. Jade z każdym kolejnym dniem, coraz lepiej sprawdza się w nowej roli. Cała rodzina zachwycona jest nową lokatorką. Również starsza córka zapatrzona jest w nową opiekunkę. Nikt jednak nie przypuszcza, że zamiary Jade nie do końca są uczciwe. To co planuje, może zaburzyć idealny związek Cainów.

Narracja Opiekunki przeprowadzona jest z perspektywy głównych bohaterów, a zatem Marka, Melissy oraz Jade. Te rozdziały, które bezpośrednio dotyczyły tytułowej opiekunki podobały mi się najbardziej. Autorka naprawdę dobrze wykreowała portret psychologiczny osoby, która po trupach stara się dojść do wyznaczonego przez siebie celu.

Warto zwrócić również uwagę na relację pomiędzy Mel i Markiem. Browene na przykładzie małżeństwa Cainów pokazała jak ważne jest wsparcie drugiej osoby, kiedy podstępnie zaczyna atakować jedna z cięższych chorób psychicznych, jaką jest depresja.

Mimo, że powieść jest nieco schematyczna, to zawiera wszystkie cechy thrillera i w ogólnym rozrachunku przypadła mi ona do gustu. Tak sobie myślę, które książki nie powielają dziś pewnych wzorców?! Sheryl Browne w mojej opinii uknuła dobrą intrygę. Do końca zastanawiałam się jak może zakończyć się stworzona przez nią historia. Ostatnio coraz częściej przekonuję się, że nie każda powieść ma szczęśliwe zakończenie. W tym przypadku, aż do ostatnich stron autorka zasiała we mnie ziarno niepewności. I nie, nie zdradzę Wam jakie ono było. Zachęcam natomiast do wyrobienia sobie własnego zdania na temat Opiekunki.

Ocena: 4/6
©Kasia i Książki
Uważaj komu ufasz...

Mark i Melissa Cain są szczęśliwym, kochającym się małżeństwem. Mark pracuje jako oficer policji, a Melissa próbuje pogodzić rolę matki z pracą zawodową.
Niespodziewanie w ich życiu pojawia się Jade – nowa sąsiadka. Dziewczyna, mimo młodego wieku, ma za sobą rodzinną tragedię – jej rodzice zginęli w wypadku, a teraz, prawdopodobnie w wyniku zwarcia instalacji elektrycznej, doszczętnie spłonął jej dom. Cainowie proponują jej pracę opiekunki, dzięki czemu Jade będzie miała dach nad głową, a Melissa zajmie się zaległymi projektami i poświeci więcej czasu na tworzenie rzeźb w swojej pracowni.

Sielanka nie trwa jednak długo... Atmosfera w domu Cainów gęstnieje. Rodzą się wzajemne pretensje, niesnaski i niezrozumienie. Melissa podejrzewa, że Mark ma romans, a Mark obawia się o zdrowie psychiczne Melissy...
Czy Mark domyśli się, że to, co dzieje się w jego rodzinie to nie jest serią niefortunnych przypadków? Czy nie będzie za późno?

Chociaż Opiekunka nie grzeszy niekonwencjonalną intrygą i nowatorskim podejściem do tematu to ma w sobie coś intrygującego. Od początku wiemy, kim jest sprawca i jaki przyświeca mu cel. Nie zmienia to jednak faktu, że powieść napisana jest lekkim stylem, dzięki czemu czyta się ją tempem ekspresowym, z wielkim zaciekawieniem.

Najmocniejszym punktem powieści była psychopatyczna osobowość głównej bohaterki oraz powolne, nieustanne niszczenie filarów stabilnej i kochającej się rodziny. Z niepokojem obserwujemy jak niewiele potrzeba, aby nadszarpnąć budowane i od lat pielęgnowane: szacunek, wyrozumiałość i zrozumienie. Niesamowite i przerażające jest to, że przy odrobinie złej woli można zniszczyć trwały, oparty na zaufaniu związek...

Opiekunka jest mocno przewidywalna, kreacja bohaterów dość ciekawa, akcja nie pędzi, ale jej zawirowania dostarczają dreszczyku emocji. Nie jest to pozycja "must read!" ale można przeczytać

Ocena: 3+/6
©Tylko skończę rozdział
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć