Siostry
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.83 / 5.00
liczba ocen: 279
Ilość stron (szacowana): 368
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
32.90 złpremium: 19.74 zł
25.66 zł
27.97 zł
32.90 zł
32.90 zł
Pozostałe księgarnie
22.37 zł
24.50 zł
26.02 zł
27.61 zł
27.64 zł
29.61 zł
29.61 zł
30.00 zł
32.90 zł
Opis:
Piąta część bestsellerowego cyklu z MARTINEM SERVAZEM w roli głównej. „Brutalne morderstwa, dręczące wątpliwości, obsesja i wspomnienia, które stają się koszmarem. Bernard Minier kolejny raz nie zawodzi i serwuje czytelnikom intrygę rodem z mrocznego snu, która wbija w fotel i nie pozwala odetchnąć” - Małgorzata Rogala

„Przed ich oczami rozciągał się olbrzymi, bezmierny las...”

Maj 1993. Zwłoki dwóch sióstr zostają znalezione na brzegu Garonny. Dziewczyny, ubrane w pierwszokomunijne sukienki, siedziały naprzeciwko siebie przywiązane do drzew.
Młody Martin Servaz bierze udział w swoim pierwszym śledztwie. Szybko zwraca uwagę na Erika Langa, autora porywających, pełnych okrucieństwa kryminałów. Zamordowane siostry były fankami Langa, a jedna z jego najbardziej znanych książek nosi tytuł „Panna w bieli”. Śledztwo zostaje zakończone. Servaza prześladują jednak wątpliwości: czyżby pominęli jakiś istotny element?
Minęło 25 lat od podwójnego morderstwa. W mroźną noc Erik Lang znajduje zwłoki swojej żony. Śledztwo prowadzi Martin Servaz. Dawne wątpliwości powracają i stają się obsesją komendanta, która nie daje mu spokoju, podobnie jak złowrogi list pisany czarnym atramentem…

CYTATY:
Słowami można kogoś uszczęśliwić lub uczynić bardzo nieszczęśliwym, można porywać i przekonywać, słowa wywołują emocje i pozwalają ludziom wpływać na siebie nawzajem
Wszyscy jakoś nazywamy swoje emocje, ale emocje pozostają emocjami.
Recenzje blogerów
Przeszłość zawsze wraca w momencie kiedy nie jesteśmy na to gotowi, wdziera się w życie i destabilizuje wszystko to, co z trudem udało się poskładać w całość. Nie da się o niej zapomnieć, a zignorowanie, prędzej czy później, przyniesie jeszcze więcej problemów. Stawienie jej czoła wymaga odwagi i przede wszystkim przyznania się do błędów, czasem popełnionych przez innych. Cena zawsze jest wysoka, ale niekiedy w zamian otrzymuje się spokój, przynajmniej na chwilę.

Dwadzieścia pięć lat to szmat czasu, co pozwala na zepchnięcie gdzieś w kąt pamięci tego, co kiedyś zmieniło perspektywę postrzegania świata. Niestety dla Martina Servaza los nie jest łaskawy i przypomina o sprawie, która naznaczyła początek jego pracy w roli stróża prawa. Dwie ofiary brutalnych morderstw w białych sukienkach stają mu przed oczami gdy pojawia się na miejscu nowej zbrodni. Nie jest już policyjnym żółtodziobem niewiele starszym od zamordowanych, teraz jest już doświadczonym detektywem, lecz dochodzenie z przeszłości wciąż nie daje spokoju Servazowi. Zamordowana jest żoną autora bestselerowych kryminałów i dawnego podejrzanego, wtedy został oczyszczony z zarzutów, teraz także wydaje się nie mieć nic wspólnego z obecnym dramatem. Wątpliwości powracają, pewne szczegóły wciąż nie dają spokoju, a teraźniejszość tylko zdaje się potwierdzać dawne przypuszczenia. Jednakże wówczas i współcześnie przede wszystkim głos będą miało dowody, nie intuicja, chociaż podobieństwa są wyraźne i trudno je zbagatelizować. Martin Servaz tym razem nie zamierza zatrzymać się w pół kroku, ma o wiele większe możliwości oraz doświadczenie, które podpowiada mu jaką drogą ma podążyć. Ale czy nie daje się ponieść wyobraźni? Rzucenie oskarżeń nie jest trudne, lecz poparcie ich rzetelnymi wynikami śledztwa jest żmudną pracą, nie gwarantująca zwycięstwa nad złem. Przyjeżdżając do luksusowej willi Servaz otworzył drzwi do wydarzeń, jakie znowu wstrząsną nie tylko nim …

Jeżeli szukacie prostego schematu czarno-białego to w książkach Bernarda Miniera raczej go nie znajdziecie. Jednak w zamian otrzymacie coś istotniejszego – obraz kogoś, kto już nie raz musiał wybrać pomiędzy mniejszym i większym złe oraz to, co za tym idzie czyli egzystencję ze świadomością, że pomimo, iż innej drogi nie było to i tak już zawsze będzie ona obciążała umysł i duszę. Pisarz w każdym swoim kryminale stawia głównego bohatera w sytuacji gdy musi się on zmierzyć z tym, co było i tego owocami, nierzadko gorzkimi i raniącymi. Jednak w tym gatunku najważniejsza jest zagadka i motyw, jednego i drugiego nie zabrakło w najnowszym tytule oraz jak zawsze oczywistość i czarno-biały wzór postępowania w ogóle nie wchodzi w grę. Co więc w Siostrach jest tak intrygujące? Całość, doskonale skomponowana z pełnych napięcia rozdziałów, wciąż podwyższających natężenie mroku i poziom zaintrygowania oraz bohaterowie, niejednoznaczni i pełni sprzeczności. Bernard Minier do perfekcji opanował tworzenie kryminalnego klimatu noir oraz pokazywania twarzy zła, postacie wychodzącego spod jego pióra są nim naznaczone i wciąż znajdują się w jego cieniu. Siostry wyróżniają się także dobrze zarysowanymi wątkami sięgającymi głęboko w psychologiczne aspekty ludzkiej natury. Jednak najważniejsze jest docieranie do sedna czyli kto i dlaczego zabił, ścieżka do znalezienia odpowiedzi jest kręta i pełna reminiscencji oraz bolesnych rozrachunków. No i pozostaje jeszcze finał, w jakim się w czynach.

Ocena: 6/6
©Taki jest świat
Wiadomość o kolejnej, piątej już książce o policjancie Martinie Servazie (Siostry) bardzo mnie ucieszyła. Jeszcze bardziej ucieszył mnie fakt, że Dom Wydawniczy Rebis zaproponował mi objęcie tego tytułu patronatem medialnym bloga. Po przeczytaniu w zeszłym roku Bielszego odcienia śmierci, Kręgu, Nie gaś światła oraz Nocy napisałam bez cienia przesady, że „seria kryminalna Bernarda Miniera stała się jedną z moich ulubionych”, a Servaz to nowy typ policjanta – już nie przygłupi osiłek, ale intelektualista, którego siłą jest jego umysł. Ma on też jednak swoje słabe strony: jest beznadziejnym strzelcem i cierpi na lęk wysokości. W Siostrach czytelnik ma okazję cofnąć się do pierwszej sprawy Martina Servaza, daleko sprzed słynnego śledztwa opisanego w Bielszym odcieniu śmierci.

Maj 1993 roku. Servaz dopiero co skończył studia i naukę w szkole policyjnej. Nad brzegiem rzeki zostają znalezione zwłoki dwóch sióstr. Dziewczyny zostały ubrane w pierwszokomunijne sukienki i przywiązane do drzew. Dla młodego policjanta to jego pierwsze poważne śledztwo. Nie ma doświadczenia, ale ma to, co dla niego charakterystyczne i co czytelnik zna z innych książek z cyklu: wnikliwy, analityczny umysł i upór, który pomaga mu w dążeniu do celu i prowadzi do rozwiązania śledztwa. Szybko zwraca więc uwagę na Erika Langa, autora brutalnych kryminałów. Zamordowane siostry były jego fankami, a jedna z jego najbardziej znanych książek nosi tytuł „Panny w bieli”. Czy winny jest pisarz, czy też ktoś odtworzył zbrodnię znaną z powieści? Śledztwo zostaje zakończone, a jednak Servaz jest pełen wątpliwości. Czy na pewno znaleźli właściwego człowieka? Czy nie pominęli jakiegoś ważnego elementu?

Dwadzieścia pięć lat później w pewną mroźną noc Erik Lang znajduje zwłoki swojej żony. Amalia leży w pomieszczeniu, w którym pisarz ma terraria z groźnymi, jadowitymi wężami. Zwierzęta rozpełzły się po całym pomieszczeniu, a wiele z nich śmiertelnie pokąsało kobietę. Dowodzenie nad śledztwem prowadzi Martin. Zaczyna mieć podejrzenia, że ta sprawa wiąże się jakoś z morderstwem dwóch sióstr sprzed lat. Policjanta znów dopadają dawne wątpliwości i stają się jego obsesją… Chce odkryć prawdę za wszelką cenę.

Mam ochotę wykrzyknąć: takie kryminały chcę czytać! Bernard Minier mocno skupia się na psychologii postaci, dzięki czemu jego książki nie są tylko prostymi historiami sensacyjnymi, ale naprawdę pogłębionymi powieściami. W czterech pierwszych tomach autor mocno odmalował postać jednego z najbardziej przerażających książkowych psychopatów, Juliana Hirtmanna. Nakreślił także bardzo dobrze Martina Servaza, policjanta, którego siłą nie są jego mięśnie, lecz mózg. W Siostrach nie pojawia się co prawda Hirtmann, ale nadal czai się on gdzieś na obrzeżach myśli policjanta, każąc mu wciąż być w gotowości. Dostajemy za to kolejny świetny portret – Erika Langa. To człowiek antypatyczny, zadufany w sobie. Minier pogrywa sobie z czytelnikiem, każąc mu wierzyć, że to pisarz jest winny. Jednak jaka jest prawda?

Zamiast na pędzącą na łeb, na szyję akcję, Minier stawia na mroczny klimat, który dosłownie powoduje ciarki na plecach. Trochę inaczej było w Nocy, gdzie pisarz poszedł raczej w stronę powieści akcji, ale już w Siostrach wraca do tego, w czym jest najlepszy i co wyróżnia jego dreszczowce na rynku. Servaz jak zwykle główkuje, rozgryza ludzkie charaktery i motywy mordercy, i idzie powoli od nitki do kłębka, a wraz z nim czytelnik. Muszę powiedzieć, że zakończenie powieści kompletnie zbiło mnie z tropu, ale po szybkim przeanalizowaniu wątków stwierdzam, że było jak najbardziej prawdopodobne! Seria o komendancie Martinie Servazie jest pełnokrwistym kryminalnym smakołykiem dla czytelników o wyrobionych gustach. Mogę ją z czystym sumieniem polecić. I jeszcze jedno: żeby czytać Siostry nie trzeba znać poprzednich tomów cyklu. Raczej niewiele sobie zaspoilerujecie lekturą, a też wszystko, co dzieje się w powieści powinno być jasne i bez znajomości wcześniejszych książek.

Ocena: 5+/6
©tanayah czyta
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć