ebook TOPR. Żeby inni mogli przeżyć
4.19 / 5.00 (liczba ocen: 2549)

TOPR. Żeby inni mogli przeżyć
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 22.01
Audiobook - najniższa cena: 30.72
wciąż za drogo?
29.67 złpremium: 19.14 zł Lub 19.14 zł
22.01 zł
31.90 zł
31.90 zł Lub 28.71 zł
31.90 zł Lub 28.71 zł
24.81 zł
25.68 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (4)
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę
Inne proponowane

Ile trwała najdłuższa reanimacja? Jakie szanse na przeżycie ma człowiek w lawinie? Dlaczego akcje jaskiniowe uważane są za jedne z najtrudniejszych? Jaka była najdłuższa wyprawa TOPR? Czy śmigłowiec Sokół przyleci po rannego zawsze i o każdej porze? Jaką rolę w ratowaniu ludzi odgrywają toprowskie psy? Jak dalece ratownicy ryzykują własne życie? Co ich motywuje? Co denerwuje? Jak się szkolą? Co umieją?
Ta książka jest pierwszą tego typu pozycją w Polsce. Nikomu do tej pory nie udało się skłonić ratowników do opowieści o trudach ich pracy. O ich sukcesach, porażkach, wątpliwościach oraz bohaterskiej niezłomności.
TOPR to hermetyczne środowisko ludzi, którzy "robią swoje", nie bardzo o tym rozprawiając. Bo kto zrozumie ich strach, gdy zaglądają śmierci w oczy? Kto poczuje to brzemię odpowiedzialności za kolegów i ratowanego? Dla kogo te kilka słów: "uroczyście przysięgam pod słowem honoru" będzie życiowym mottem?
TOPR to instytucja ze 110-letnią tradycją. Instytucja, którą tworzą ludzie z krwi i kości. Zwyczajni, a jednak - wyjątkowi. Zapraszamy do ich świata. Do historii o życiu, determinacji, bólu, nadziei i cudach.

TOPR od początku swej działalności w 1909 roku skupia w swoich szeregach ludzi o różnych poglądach i losach, ale zawsze potrafiących połączyć swe siły i umiejętności dla wspólnego celu, jakim jest ratowanie ludzi. To największa siła naszego stowarzyszenia.
Zapraszam do odwiedzenia ratowników TOPR i poznania naszego spojrzenia na problem wypadków w górach, a może nawet bardziej na poznanie naszego podejścia do ratowania ludzi w Tatrach i wyzwań, z którymi na co dzień się spotykamy. Taką możliwość daje właśnie ta książka. Zapraszam do lektury.
Jan Krzysztof, naczelnik TOPR

Beata Sabała-Zielińska, urodzona w 1968 roku w Nowym Targu, dziennikarka radiowa. Jako rodowita góralka, przez dekadę opowiadała słuchaczom Radia ZET o problemach i ciekawostkach z Podhala i okolic, nadając swoim relacjom niepowtarzalny, zadziorny charakter. Jest autorką swoistego dziennikarskiego pamiętnika pt. "Radio-aktywna Sabała, czyli jak zostałam głosem z Zakopanego" oraz wzruszającej opowieści o wierności i akceptacji "Jak wysoko sięga miłość. Życie po Broad Peak", a także współautorką książek o Zakopanem: "Zakopane, odkopane…" i "Zakopane, nie ma przebacz". Obecnie pracuje na Uniwersytecie Jagiellońskim, gdzie w studenckiej rozgłośni UJOT FM szlifuje nowe radiowe talenty.

O e-booku TOPR. Żeby inni mogli przeżyć blogerzy napisali:

Okazuje się, że „Lodowych Wojowników” mamy nie tylko w Himalajach, ale również, tu, na naszym podwórku – dla wszystkich, którzy jeżdżą w Tatry, to pozycja obowiązkowa! - Kto czyta, żyje podwójnie: Jerzy Bandel

TOPR. Żeby inni mogli przeżyć jest książką, którą powinien przeczytać każdy, kto deklarował zainteresowanie literaturą górską. Co więcej, powinien przeczytać ją każdy, kto w góry się wybiera, albo wybierać się będzie. Bardziej Lubię Książki Niż Ludzi: Diana Chmiel

TOPR. Żeby inni mogli przeżyć od Beata Sabała-Zielińska możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Dla tych z nas, którzy kochają polskie Tatry, jeden z najważniejszych reportaży ostatnich lat. Beata Sabała-Zielińska oddaje głos ratownikom TOPR-u, którzy szczerze opowiadają o trudach swojej pracy, o sukcesach i porażkach, o życiu i śmierci w górach. Wybitni specjaliści ratownictwa lawinowego, jaskiniowego i ścianowego dzielą się przebogatym doświadczeniem, pokazując, czym tak naprawdę jest praca ratownika górskiego. Okazuje się, że „Lodowych Wojowników” mamy nie tylko w Himalajach, ale również, tu, na naszym podwórku – dla wszystkich, którzy jeżdżą w Tatry, to pozycja obowiązkowa!



Ocena: 6/6
©Kto czyta, żyje podwójnie
TOPR jest o wyjątkowych ludziach. Sami tak by się nie nazwali, ale ja bezkarnie mogę to zrobić. Beata Sabała-Zielińska łączy w swojej książce dwa plany – historię TOPR-u jako instytucji i jej współczesny obraz. O ile historia jest częścią, która może na początku ciut znużyć (choć przecież jest niezbędna w tej opowieści!), o tyle dalsze rozdziały po prostu zmiatają czytelnika. Narracja nie jest prowadzona tylko przez autorkę, bardzo chętnie oddaje ona głos ratownikom, a ich opowieści można słuchać bez końca. I tak jest ten tekst podzielony – autorka opowiada nam o historii, o tym, jak do TOPR-u się dostać (wiedzieliście, że mają tam nawet kandydatów na kandydatów?), o regulaminach, technicznych szczegółach, o pensjach, o tym, jak środowisko męskie przyjęło damskie ratowniczki i dlaczego helikopter jest taki ważny. Opisuje działalność TOPR-u perspektywy osoby, która rozumie to środowisko i zna, ale jednak jest z boku.

Toprowcy natomiast opowiadają swoją własną historię – o tym dlaczego to robią, z czym to się wiąże, ile od nich wymaga i jak sobie z tymi wymaganiami radzą. Wspominają przeróżne akcje, pokazują na czym polega praca ratownika górskiego, co muszą umieć. Opisy tych akcji wbijają w fotel – ja przed lekturą tej książki wiedziałam, że tak są ratownicy i tak, ratują ludzi, jak im się coś w górach stanie. Teraz, kiedy mam szczegółowy obraz sytuacji, nie mogę wyjść z podziwu. Wielkiego podziwu. Ile oni muszą umieć, na ilu rzeczach się znać! Do tego dochodzą techniczne umiejętności, kondycja, ale przede wszystkim głowa. Jacy oni są mądrzy, poukładani, rozsądni. A do tego odważni. I dobrzy.

Warto tę książkę przeczytać dlatego, że uczy i uświadamia. Dowiecie się, że TOPR to nie tylko ratownictwo górskie (które zresztą też dzieli się na ścianowe i lawinowe). To również ratownictwo jaskiniowe, nurkowe i medyczne. Ratownicy opowiadają o tym, jak wyglądają akcje ratownicze z ich perspektywy – często my jako świadkowie albo uczestnicy zdarzenia nie mamy pojęcia jak się zachować. Ta książka uczy nas tego – dowiecie się między innymi dlaczego raczej warto powstrzymać się przed machaniem do helikoptera albo tego, żeby nie sprawdzać działania aplikacji do lokalizowania od razu po zainstalowaniu. Działa. Nie mówiąc o ważniejszych sprawach – nie ignorować prognoz pogody i komunikatów, słuchać mądrzejszych od siebie i zawsze być w górach przygotowanym.

Ocena: 6/6
©Bardziej Lubię Książki Niż Ludzi
Komentarze dotyczące książki:
  • Awatar

    Rzadko mi się zdarza, że zabieram się za reportaże. Na TOPR zdecydowałem się jednak, gdyż pasjonuję się wędrówkami po Tatrach, jestem tam kilka razy w roku. Choć nigdy nie obserwowałem akcji ratowniczej na żywo, to zawsze je bardzo przeżywam, kiedy mówi się o nich w mediach. Na widok lecącego na Zakopanem lub górami Sokoła, cierpnie mi skóra. Tak samo dzieje ze mną, kiedy widzę nieodpowiednie zachowanie „turystów”. Przykro mi się robi, że większość traktuje góry, jak kolejne miejsce weekendowego wypadu, nie mając o nich kompletnie pojęcia. A tym bardziej żadnej pokory. A bez tej pokory, daleko się nie zajdzie w Tatrach.

    Nie mogłem zatem ominąć tej książki i bardzo dobrze się stało, że trafiła do mojego czytnika. Oprócz w niesłychanie przystępny sposób podanej wiedzy na temat historii i działania TOPR, książka ta usiłuje uzmysłowić czytelnikowi, że wobec potęgi gór, żywiołu jest bezsilny. Autorka poprzez swoje strony mówi, że idąc w góry „na ślepo”, kompletnie nieprzygotowani, stwarzamy zagrożenie nie tylko dla siebie, ale także dla tych, których przyjścia nam z pomocą potem oczekujemy.
    Przedstawione w reportażu historie związane z ratowaniem ludzi podziałały na mnie bardzo mocno, nie przypuszczałem bowiem, że przy tego typu literaturze mogę się wyruszyć, głośno się śmiać, czy głęboko obawiać się o los bohaterów. Do wyobraźni przemawia fakt, ze historie, o których czytamy, rozegrały się naprawdę. Znacznie ciężej czytać o czyjej śmierci, wiedząc, ze był to człowiek z krwi i kości, a nie wymyślony na potrzeby fabuły bohater.

    TOPR. Żeby inni mogli przeżyć to książka rewelacyjna, na wskroś przejmująca, czasami dowcipna. Książka, która w doskonały sposób pokazuje jaka powinna być nasz wiedza, jakie musimy mieć umiejętności, kiedy zdecydujemy się na nasza wyprawę w Tatry. To wreszcie książka, którą powinien przeczytać każdy miłośnik gór, ale też każdy, który choć przynajmniej raz chce się w nie wybrać i czuć się bezpiecznie.

    Powiem szczerze, dawno nie czytałem tak dobrej książki i wydaje mi się, że to mój numer 1 roku 2019.

    Ocena: 5+/6

Warto zerknąć