ebook Letnia noc
4 / 5.00 (liczba ocen: 17399)

Letnia noc
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  / /
najlepsza cena! w ostatnich kilku dniach
E-book - najniższa cena: 34.65
45.00 złpremium: 27.00 zł Lub 27.00 zł
-23% 34.65 zł Lub 31.19 zł
45.00 zł
45.00 zł Lub 40.50 zł
35.28 zł
38.25 zł
38.25 zł
40.50 zł
45.00 zł
45.00 zł
Inne proponowane

Ścinający krew w żyłach mistrzowski thriller w stylu klasyki gatunku. Książka, która zainspirowała twórców serialu „Stranger Things”. „Dan Simmons pisze rewelacyjnie, łącząc koszmar z przerażeniem, napięciem i zaskakującą nostalgią za dawnymi czasami na amerykańskiej prowincji. To jedna z tych rzadkich powieści, które trzeba koniecznie przeczytać!” – Stephen King

Lato 1960 roku. Old Central School to potężny, mroczny gmach w miasteczku Elm Haven w Illinois. Dla bohaterów ta szkoła właśnie przechodzi do historii. Ostatni dzień nauki jest również ostatnim dla tajemniczego, skrywającego wiele tajnych przejść budynku, o którym przez lata krążyły legendy. Teraz budynek ma zostać zamknięty, a w niedługim czasie również wyburzony.
Kiedy w Elm Haven zaczynają ginąć dzieci, nikt nie przypuszcza, że w miasteczku zagnieździły się demoniczne siły. Garstka dzieciaków odkrywa tajemnicę związaną z Old Central oraz z pewnym dzwonem, którego złowieszcze dźwięki rozlegają się po nocach w całym miasteczku. Od tej chwili zło zdaje się deptać im po piętach., a dzieci nie mają wiele czasu – opracowują plan działania i stają do nierównej walki z siłami, o których istnieniu nie zdawały sobie dotąd sprawy.

Letnia noc od Dan Simmons możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Za każdym razem, kiedy siadam do lektury książki Dana Simmonsa, wiem, że będzie to dzieło niezwykłe, które wzbudzi we mnie wiele rozmaitych emocji i na długo je zapamiętam. Obojętnie, czy będzie to science-fiction, fantasy, czy horror. Dlatego z dużym entuzjazmem zabrałem się za lekturę wznowienia Letniej nocy, które ukazało się nakładem wydawnictwa Zysk i S-ka.

Jest to horror rozgrywający się latem 1960 roku w miasteczku Elm Haven w Illinois. Dla szóstki młodych bohaterów zaczęły się upragnione wakacje. Old Central School do której uczęszczali przechodzi do historii - budynek ma zostać zamknięty i później wyburzony. Jest to potężny, ale mroczny i tajemniczy gmach skrywający wiele tajnych przejść, o którym przez lata krążyły legendy. Ostatniego dnia jedno z dzieci nie opuszcza budynku i zostaje uznane za zaginione. Wkrótce potem pojawiają się kolejne tajemnicze zniknięcia i zgony... Krok po kroku garstka dzieciaków odkrywa tajemnicę związaną z Old Central School i dzwonem, który się tam znajduje. Jednak zło od tej chwili depcze im po piętach i już żadne z nich nie jest bezpieczne...

Pierwsze sto stron, a nawet dwieście, Letniej nocy było dla mnie dość ciężkie i trudno mi było odnaleźć się w tej historii. Autor bowiem co chwila zmienia perspektywę i pokazuje wydarzenia z punktu widzenia aż sześciorga bohaterów, nakreślając ich charaktery, zainteresowania, rodziny i przyjaciół. Do tego dochodzi jeszcze wiele innych postaci drugoplanowych, które pojawiają się w całej historii. Nie brakuje tutaj również bardzo bogatego nakreślenia życia w małym miasteczku, ze wszystkimi jego aspektami. Jednak w pewnym momencie można poczuć lekki przesyt i poczucie, że zwyczajnie za bardzo autor rozbudował część obyczajowa.

Ostatecznie jednak książka ogromnie mnie zainteresowała, na tyle, że drugą, większą połowę, czyli ponad czterysta stron, przeczytałem w zaledwie dwa dni. Z każdą kolejną stroną nastrój grozy i niewiadomego jest silniejszy, więcej się dzieje, a mniej mamy opisów codziennego życia bohaterów i miasteczka. Coraz częściej pojawiają się sceny z bardzo sugestywnymi opisami, przy których chwilami trudno nie mieć gęsiej skórki, bądź nie sprawdzić ciemnych zakamarków w domu. Są potwory czające się pod łóżkiem, ale również furgonetka, zbierającej padlinę i rozsiewająca wokół siebie przykrą woń, czy też sama szkoła, zabita deskami, robiąca upiorne wrażenie. Na pierwszy rzut oka, nie wydają się to być rzeczy, które mogą być straszne, a niektóre można wziąć za wytwór dziecinnej wyobraźni, a jednak Dan Simmons nadaje im niezwykle mroczne i upiorne znaczenie. Opisu znajdujące się w książce bardzo dobrze grozę i strach, a mnie również chwilami udzielał się ten dreszczyk emocji, dlatego trudno mi było odłożyć tę książkę na bok i pilnie śledziłem losy bohaterów.

Pomimo że początek zawierał zbyt dużo wątków obyczajowych, to ostatecznie trudno mi ich nie docenić. Przede wszystkim dlatego, że autor z dużą dozą realizmu oddaje życie młodych chłopaków w małym miasteczku. Trudno w nim o anonimowość, każdy każdego zna i ludzie wiedzą o sobie wszystko. Znajdziemy tutaj cały przekrój różnych osobowości - są ojcowie alkoholicy, samotne matki, skostniałe nauczycielki, klasowi cwaniacy i biedne dzieci, które chodzą ciągle w tych samych rzeczach. Simmons pokazuje ich codzienne życie, dramaty i sukcesy, przez co odnosi się wrażenie, jakbyśmy sami żyli w takim miasteczku i w nim się wychowywali. Niemniej ważna w tej całej opowieści jest przyjaźń głównych bohaterów, którzy nie zawsze za sobą przepadają, niekiedy się kłócą, ale w obliczu demonicznych sił, jednoczą się i razem stawiają mu czoło. Simmons pokazuje tym samym jak wielką moc ma przyjaźń, która można zdziałać prawdziwe cuda w obliczu zagrożenia, a po latach przygody z przyjaciółmi z czasów dzieciństwa wspomina się z pewną nostalgią.

Letnia noc nie od razu mnie oczarowała, ale kiedy już to zrobiła, to wprost nie mogłem się od niej oderwać. Jest to ciekawy i pasjonujący horror, pokazujący jaką moc ma przyjaźń grupki młodych chłopaków, która jest w stanie przezwyciężyć każde zło. Polecam!

Ocena: 4+/6
©Świat fantasy
Z Danem Simmonsem miałam po raz pierwszy do czynienia w 2016 roku, kiedy to czytałam rewelacyjny Terror, pełnoprawną, tłuściutką powieść grozy, która przyjemnie zajęła mi parę wieczorów. Po tym jednak nie nastąpiły kolejne literackie spotkania – aż do teraz, gdy w ręce przedpremierowo wpadło mi nowe wydanie Letniej nocy tego autora. Jest to znowu horror o nie byle jakich gabarytach, jednak czy moje odczucia były tak samo dobre jak te sprzed dwóch lat? Letnia noc sięga po pewne klasyczne motywy, takie jak nawiedzony budynek, bohaterowie będący na granicy dzieciństwa i nastoletniości oraz małe miasteczko, w którym zagnieździło się zło. Czy lektura tej powieści zapewniła mi nowe doznania, czy też był to odgrzewany krwisty kotlet?

Lato 1960 roku, koniec szkoły. Dla dzieciaków z miasteczka Elm Haven w Illinois to nie tylko pożegnanie na czas wakacji, ale koniec pewnej epoki, bowiem przepastne gmaszysko Old Central School ma wkrótce zostać zamknięte. Mroczny, potężny budynek jest zdecydowanie za duży jak na potrzeby mieszkańców miasta, stąd też latem, po ostatnim dzwonku, drzwi szkoły zostają zamknięte na stałe, a okna – zabite deskami. O Old Central School zawsze krążyły legendy, podsycane wyobraźnią spędzających w niej czas uczniów, a planowane niebawem wyburzenie budynku tylko je wzmaga. Gdy w Elm Haven zaczynają ginąć dzieci, nikt nie przypuszcza, że wśród znanych domów i pól zagnieździły się demoniczne siły. Garstka dzieciaków odkrywa tajemnicę, która powiązana jest ze złowieszczym dzwonem, którego dźwięk rozbrzmiewa nocami w całym mieście. Czy mają jakiekolwiek szanse w starciu z żywiołem, którego nie jest w stanie objąć ludzki rozum i wyobraźnia?

Niewiele wydarzeń w życiu człowieka – a przynajmniej człowieka płci męskiej – napełnia jego duszę taką bezgraniczną radością i poczuciem nieskrępowanej swobody, jak pierwszy dzień wakacji, szczególnie jeśli jest się jedenastoletnim chłopcem. Lato czeka na ciebie jak wystawny, wspaniały bankiet, a dni są wypełnione po brzegi słodkim, płynącym powoli czasem, pozwalającym do woli rozkoszować się każdym daniem.

Dan Simmons nieśpiesznie snuje fabułę, prezentując czytelnikowi na początek sylwetki poszczególnych chłopców, będących głównymi bohaterami powieści, rysując obraz Elm Haven i próbując oddać leniwą beztroskę pierwszych wolnych, letnich dni. Mniej więcej przez połowę Letniej nocy odbiorca otrzymuje więc solidną, obyczajową powieść o dorastaniu w małym mieście, z wszystkimi jego wadami. Są tu ojcowie-alkoholicy, kostyczne nauczycielki i samotne matki, które nie radzą sobie z wychowaniem potomstwa, jest las, który służy do zabawy i wysypisko śmieci w dzielnicy, do której lepiej się nie zapuszczać, są klasowi cwaniacy, jest klasowy dziwak i dziewczynka z rodziny tak biednej, że cały rok chodzi w tej samej dziurawej sukience. Simmons portretuje ich wszystkich bardzo dokładnie, zapewne abyśmy mocniej się z nimi związali i kibicowali im w drugiej, zdecydowanie bardziej dynamicznej i horrorowej połowie.

Trudno jednak nie mieć wrażenia, że pierwsze 50% książki jest zbytnio przegadane. Gdyby wyciąć lekką ręką około 150 stron z początkowych rozdziałów, to chyba tylko wyszłoby tej książce na dobre. Nie wiem, czemu nie zadziałał tu myk, który świetnie przecież działał w Terrorze: tam budował napięcie, a tu nużył. Może autorowi lepiej wychodzi wczuwanie się w psychikę bohatera dorosłego, a nie dziecka? Czytałam przecież już z zainteresowaniem powieści, w których zanim akcja popędziła do przodu, autor opisywał codzienne życie dzieciaków, ale w innych tytułach starania te dawały o wiele bardziej satysfakcjonujące efekty. Ot, choćby Magiczne lata Roberta McCammona czy To Stephena Kinga. Co więcej, we wszystkich trzech wymienionych książkach mamy mniej więcej do czynienia z latami ’sześćdziesiątymi XX wieku (najwcześniej się dziejące To zabiera nas do 1958 roku). Warstwa obyczajowa historii najsłabiej wypada niestety właśnie w Letniej nocy, co dziwi tym bardziej, że przecież pisarz pokazał już, że potrafi świetnie budować napięcie.

A jak sprawdza się ten tytuł jako powieść grozy? Cóż, gdy już coś zacznie się dziać, to sceny są dość sugestywne, mimo że nie wymykają się pewnym kliszom i schematom. Tu jednak pomaga warsztat Simmonsa, bowiem wychodzące spod jego ręki opisy potworów czających się pod łóżkiem, furgonetek wypełnionych trupami zwierząt z pobliskiej rzeźni czy złowrogich korytarzy starej szkoły wypadają naprawdę dobrze. Nie jest to może książka, która nie pozwoli Wam spać w nocy, ale lekki niepokój na pewno da się odczuć. No i druga połowa jest rzeczywiście dobra: jednak żeby się o tym przekonać, trzeba przebrnąć przez pierwszą, i nie wiem, czy każdy będzie miał na tyle cierpliwości.

Podsumowując: to ciekawa książka, ale niestety zbytnio przegadana. Te wszystkie opisy chłopięcych zabaw, a później poszukiwań informacji na temat zła, które zagnieździło się w mieście, oraz jego przyczyn, są zanadto rozciągnięte, przez co akcja się rozmywa, a powieść puchnie do zaskakujących rozmiarów. Szkoda też, że zakończenie, choć trzymające w napięciu, nie przyniosło żadnych większych niespodzianek. Dość szybko bohaterowie i czytelnicy dowiadują się, kto stoi za strasznymi wydarzeniami w Elm Haven, i później może już tylko kibicować młodym bohaterom. Trochę szkoda, bo Letnia noc miała zadatki na powieść genialną… Jest jednak w moim odczuciu tylko dobra. Cóż… Dobre i to? Być może.

Ocena: 4-/6
©tanayah czyta
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    W tej książce jest wszystko - przygoda, tęsknota za dzieciństwem, wspomnienie czasów, kiedy każdy horror wydawał się mniej straszny, póki trwały wakacje. To jedna z tych książek, które czytając czuję się znów, jakbym miala 10 lat, rower i wszystko mogło się zdarzyć.
    A jednocześnie to naprawdę niezły horror, trzymający w napięciu, z mocnym nawiązaniem do "Miasteczka Salem" Kinga. A skoro już poczuliśmy się znów jak dziecko, to i boimy się jakby bardziej.
    Jedna z moich ulubionych książek!

Warto zerknąć