ebook Zabójcza biel
4.29 / 5.00 (liczba ocen: 30315)

Zabójcza biel
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - polecana oferta: 31.14
Audiobook - najniższa cena: 36.82
39.92 złpremium: 23.95 zł Lub 23.95 zł
31.14 zł Lub 28.03 zł
39.92 zł
39.92 zł Lub 35.93 zł
30.90 zł
-6% 31.12 zł
33.93 zł
33.93 zł
35.93 zł
36.00 zł
39.92 zł
39.92 zł
Inne proponowane
„Widziałem, jak ktoś zabił dziecko. Udusił je… obok konia”. Billy, zdesperowany młody mężczyzna, przychodzi do agencji Cormorana Strike’a, by prosić o wyjaśnienie okoliczności zbrodni, którą widział w dzieciństwie.
 

Klient wyraźnie cierpi na zaburzenia psychiczne, lecz detektyw wyczuwa, że historia brzmi wiarygodnie. Gdy dopytuje o szczegóły, Billy w panice ucieka.
Strike i Robin Ellacott – niegdyś asystentka detektywa, a obecnie jego wspólniczka – próbują dociec, co kryje się za historią Billy’ego. Śledztwo wiedzie bocznymi uliczkami Londynu ku zakamarkom brytyjskiego parlamentu oraz do ponurej wiejskiej rezydencji.
Cormoran zmaga się nie tylko z zawiłym dochodzeniem, lecz także z problemami w życiu prywatnym.

ROBERT GALBRAITH to pseudonim J.K. Rowling, autorki bestsellerowej serii o Harrym Potterze.

Zabójcza biel od Robert Galbraith możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Zabójcza Biel to czwarta część z Cormoranem Strikem w roli głównej. Trzy wcześniejsze części dostarczyły mi wiele czytelniczych atrakcji. Tak samo było również tym razem. Robert Galbraith to pseudonim J.K. Rowling, autorki cyklu o Harrym Potterze. Cormoran oraz Robin Ellacott, która była jego asystentką, a obecnie jest wspólniczką, mają za zadanie rozwikłać zagadkę sprzed lat. Do ich biura przychodzi Billy. Mężczyzna zwierza im się z tajemniczej historii. Prosi o wyjaśnienie zbrodni, którą widział w dzieciństwie. Był świadkiem morderstwa. Widział również jak ukryto zwłoki dziewczynki. Po opowiedzeniu historii ucieka z ich agencji. Mężczyzna cierpi na zaburzenia psychiczne. Jednak opowiedziana historia nie daje spokoju śledczym, spędza im sen z powiek. Wspólnie postanawiają rozwikłać tę zagadkę. Czy grozi im niebezpieczeństwo? Jaką cenę będą musieli zapłacić, by odkryć kulisy tajemniczej zbrodni? Czy ich renoma wystawiona jest na próbę? Czy uda im się poukładać w całość wszystkie elementy tej układanki? Pytanie zasadnicze, czy faktycznie doszło do zbrodni, czy nie jest ona wymysłem Billy’ego? Starając się dociec prawdy będą musieli wkroczyć do brytyjskiego parlamentu oraz do ponurej wiejskiej rezydencji. Trafią na ślad brata Billy’ego, despotycznego polityka, który w tym świecie czuje się jak ryba w wodzie. Wielki świat polityki skrywa tajemnice. Czy śledczy dotrą do ich zakamarków? Znając ich upór z wcześniejszych śledztw, możemy być pewni, że tak szybko nie odpuszczą.

Robert Galbraith przykuł moją uwagę zawiłą intrygą, która nie pozwoli oderwać się od książki, dopóki wraz ze śledczymi nie poznamy skrywanej prawdy. Nie tylko zagadka przykuwa naszą uwagę, lecz również relacja między Cormoranem i Robin, która poprzez cały cykl karmi naszą ciekawość. W tej części pojawi się była partnerka Strike’a. Przyznaje, że ten duet należy do grona moich ulubionych, które poznałem czytając powieści kryminalne. Autor(ka) Zabójczą bielą rozpali nas do czerwoności. Przemierzając Londyn poznajemy sekrety osób zamieszanych w sprawę sprzed lat. Robert Galbraith umiejętnie miesza szyki, sprawiając, że nie prędko wpadniemy na trop prawdziwego mordercy. A ja mam nadzieję, że Autor(ka) prędko uraczy nas kolejną częścią z Cormoranem i Robin. Nie wiem, jak Wy, ale ja czekam z niecierpliwością.

Ocena: 6/6
©Czyt-NIK
Nawet gdyby Zabójcza biel miała osiemset stron, zamiast sześciuset z małym haczykiem, warto poświęcić tych kilka nocy na lekturę przez nie tylko duże, ale wręcz kolosalne “L”. Robert Galbraith czyli J. K Rowling, zawłaszcza Czytelnika właściwie od Prologu. Przerażeni objętością dzieła, porzucamy swoje obawy jeszcze przed końcem pierwszego rozdziału. Rowling czaruje. Widać trudno się oprzeć nawykom.

Wątek kryminalny jest cudownie zawiły. Najwytrawniejsi, spośród bibliofilów kryminalnych, będą sobie do końca łamać głowy nad tym, kto faktycznie zabił. Wyjaśnienie sprawy natomiast, nadejdzie jak olśnienie. Wiarygodne. Logiczne. Nieco zaskakujące. Poezja gatunku po prostu.

Cormoran Strike, mimo protezy zamiast jednej z nóg, nie rezygnuje ze swojej zawodowej namiętności. Owszem brak pełnej sprawności, wielokrotnie mu doskwiera, ale zawsze znajduje sposób na wyjście z opresji z jak najmniejszą ilością obrażeń. Kiedy zawodzi siła, efekt przynosi inteligencja. Jeśli szwankuje fizyka ciała, skutecznie zastępuje ją taktyka. Od razu chcielibyśmy się z nim zaprzyjaźnić. Czytelnik nie ma niestety takiego szczęścia jak kolejna z postaci – Robin. Wspólniczka w agencji detektywistycznej. Razem stanowią duet bynajmniej nie idealny. Pikanterii dodają przemilczane sekrety, nie do końca zdefiniowane relacje i upiory dzieciństwa.

Będą trupy. Prawdziwe bądź domniemane. Wybryki członków tzw. klas uprzywilejowanych, którym teoretycznie wolno więcej. Zwroty akcji i niebezpieczne sytuacje. Walka o władzę, zabarwiona krwią przypadkowych ofiar. Namiętności i obsesje. Cynizm i wyrachowanie, równoważone przez upór i szczerość intencji. Wszystko to, złoży się na wykwitnie serwowaną, umysłową gimnastykę.

Siłą powieści jest spójność. Wiarygodne postacie. Zwięzłość w relacjonowaniu kolejnych zdarzeń. Skraca się dystans do eksponowanych figur, bo żadna z nich nie jest odrealniona. Strike boryka się z kłopotami finansowymi, brakiem mobilności, niemożnością zaangażowania się w żaden związek. Robin zmaga się z manipulacją w małżeństwie, epizodami paniki, a w końcu także z chwilową bezdomnością. Reszta postaci nie stroni od alkoholu i używek, a głęboko zakorzenione kompleksy i deficyty w okazywaniu emocji, stanowią główny czynnik motywujący większość poczynań.

Robert Galbraith stara się jednak osłodzić nam ten wyjątkowo naturalistyczny charakter opowieści kryminalnej. Dialogi wypełnione są morderczą dawką błyskotliwego humoru, od której niestety stopniowo się uzależniamy. Pustka, jaka pozostaje w tej płaszczyźnie po powrocie do rzeczywistości pozaksiążkowej, ma w sobie coś z nałogu. Zabójcza biel, to czwarta część wątku z parą sympatycznych detektywów. Pozostaje jedynie, mieć nadzieję, że piąta pojawi się niebawem, albo sięgnąć desperacko po wcześniejsze tytuły: Wołanie kukułki, Jedwabnika czy Żniwa zła.

To, co robi z literaturą Robert Galbraith vel J. K Rowling, nosi znamiona całkowitej dominacji nad uwagą odbiorcy. Pytanie czy robi to celowo, czy zwyczajnie nie może nic poradzić na swój talent. Urodziła się by pisać. Kreowanie nowych światów i odmiennych rzeczywistości to zdecydowanie jej żywioł. To prawdziwa przyjemność, ulegać jej urokowi.

Ocena: 5+/6
©Wiedziennik
To już jest czwarta książka z detektywistycznej serii J. K. Rowling, pisanej pod pseudonimem Robert Galbraith. Moje doświadczenie z książkami J. K.Rowling jest minimalne. Kiedy Harry Potter był na topie, ja czytałam inne książki, a kiedy po latach próbowałam go nadrobić, to okazało się, że to nie dla mnie. Czuje się trochę za stara i takim sposobem przeczytałam tylko tom pierwszy. W tej serii pokładałam spore nadzieje, bo to przecież J. K. Rowling w wydaniu dla dorosłych.

Prywatny detektyw Cormoran Strike i jego wspólniczka Robin Ellacott podejmują się rozwiązania sprawy niezrównoważonego psychicznie i zubożałego człowieka, Billy'ego Knighta, który twierdzi, że w dzieciństwie był świadkiem morderstwa. Dodatkowo w londyńskim biurze detektywów zjawia się minister kultury Jasper Chiswell. Wynajmuje ich do znalezienia brudów na swojego prześladowcę, którym jest mąż minister sportu.

Książka jest bardzo obszerna, a akcja rozkręca się powoli. Fabuła jest rozbudowana, z mnóstwem wątków, które niekoniecznie są potrzebne. Osobiste problemy bohaterów odgrywały tuż obok głównej zagadki bardzo ważną rolę. J.K.Rowling stworzyła postacie, które są prawdziwe. Głębia różnorodnych postaci, ich emocje, a także stan relacji międzyludzkich jest prawdziwą atrakcją.

Jednak mimo ogromnej liczby wątków, które przewijają się przez karty tej książki, czytelnik nie czuje się zagubiony. Autorka nie mąci, a sprawnie prowadzi od jednego zwrotu akcji do drugiego. Tłem dla tej powieści jest brytyjska arystokracja, która dla wielu jest owiana jakąś tajemnicą. Nie wiem na ile, opisane zachowania były prawdziwe, ale wiem, że autorka pozwoliła mi we wszystko wierzyć.

Muszę przyznać, że J. K. Rowling ma naprawdę dobry warsztat pisarski. Doskonale zachowała proporcje między dialogami, akcją i opisami. Fabuła ma pewne momenty przestoju, które dają wytchnienie, chociaż mogą również trochę nudzić. Autorka nie boi się wgłębiać w psychikę głównych bohaterów i stawiać trudne, choć życiowe, pytania.

Fani kryminałów będą zachwyceni tą pozycją. Jest ciekawa zagadka, zaskakujące zwroty akcji i śmiertelne niebezpieczeństwo. Razem z bohaterami będziemy przybierać fałszywą tożsamość, przebierać się i śledzić osoby.

Bohaterowie tej książki urzekają mnie swoją niedoskonałością. Cormoran nie jest przystojnym, młodym detektywem, który dzięki swojemu wyglądowi zdobywa potrzebne informacje. Jest to weteran wojenny bez jednej nogi, który przeszedł w życiu wiele. Z kolei Robin to twarda wojowniczka, która ma więcej niż ładną buźkę. To przebiegła kobieta, która ma duszę wojownika. Jest samowystarczalna, nie czeka na księcia na białym koniu, który wybawi ją z opresji, a sama działa. I jak tu nie lubić tych postaci?

Lektura Zabójczej bieli to również poznawanie Londynu. Autorka zabiera czytelnika do znanych turystycznie miejsc, eleganckich resteuracji czy Parlamentu. Z drugiej jednak strony odwiedzamy ciemne zaułki czy podejrzane puby.

Mimo wielu mocnych punktów, ta książka ma również słabsze chwile. Partnerstwo Cormorana i Robin jest bardzo dobrze opisane, a sceny kiedy wspólnie pracują nad rozwiązaniem sprawy są świetne, tak aspekt romantyczny w ogóle mi się nie podobał, a który został znacząco rozbudowany. Myślę, że J. K. Rowling powinna się skupić na czymś innym niż romans, bo to jej nie do końca wychodzi.

Uważam, że ponad 650 stron powieści kryminalnej to trochę za dużo. I pewnie niektórzy będą zadowoleni, bo to zawsze trochę więcej czasu z lubianymi bohaterami, ale wydaje mi się, że ta książka mogłaby być jakieś 150 stron krótsza i nic by na tym nie straciła. Zbytnie rozwleczenie akcji nie działa na korzyść tej pozycji.

Mimo, że to czwarta książka z serii, to można się z nią zapoznać bez znajomości poprzednich tomów. Oczywiście warto znać poprzednie książki, jednak dzięki temu, że w każdej z nich jest zupełnie nowe, oddzielne śledztwo, to nieznajomość historii bohaterów nie jest ogromną przeszkodą. Sama nie czytałam innych książek z tej serii, ale mimo wszystko z wielką radością przeczytałam Zabójczą biel.

Zabójcza biel jest bardzo dobrze skomponowaną książką ze skomplikowaną fabułą, która ma bezbłędny finał.

Ocena: 4+/6
©Literowa
To pierwsza książka z cyklu, która zaczyna się dokładnie tam, gdzie skończyła poprzednia. I jednocześnie pierwsza, która ma tyle odniesień do przeszłości, że nie sposób się domyślić pewnych rzeczy, jeśli się nie zna przynajmniej trzeciego tomu.

Cormoran Strike jest sławny po rozwiązaniu trzech bulwersujących Londyn zagadek kryminalnych. Jego agencja detektywistyczna się rozwija, zatrudnia nowych pracowników, a rudowłosa Robin czyli po polsku rudzik (taki ptaszek) staje się jego wspólniczką. Ten tom opowiada o łączących się dwóch sprawach. Szantażowaniu ministra i zagadkowej wizycie chorego psychicznie młodego człowieka opowiadającego o zabitym dziecku.

Zabójcza biel to zdecydowanie najdłuższa opowieść w całym cyklu i jednocześnie jedyna, w której intryga kryminalna nie jest najważniejszym elementem fabuły. Zaczynają bowiem dominować wydarzenia z życia prywatnego Robin i Cormorana, którzy oboje mają sporo problemów emocjonalnych. Intryga kryminalna staje się też częścią szerszego spojrzenia na angielską klasę średnią i trzeba przyznać, że ten element powieści został potraktowany z dużą dozą realizmu i wnikliwości.

Ocena: 4/6
©Autorski przewodnik kulturalny
Kto zna twórczość J. K. Rowling? Widzę las rąk w górze. A kto zna pióro Roberta Galbraitha? Myślę, że odpowiedź na to pytanie jeszcze kilka lat temu mogłaby co poniektórych zaskoczyć. Ale obecnie, kiedy na rynku polskim została wydana już czwarta część przygód Cormorana Strike’a mało kogo dziwi, że Robert i Joanne to jednia i ta sama osoba.

Przyznaję, że polubiliśmy się z trochę szorstkim, momentami gburowatym mrukiem jakim jest Strike. To

… barwna postać, nieślubny syn gwiazdy rocka Jonny’ego Rokeby’ego, bohater wojenny i współczesny Sherlock Holmes…

który z Robin Ellacott tworzą bardzo ciekawy duet detektywów. Po ostatnim ich wspólnym wielkim sukcesie jakim było wykrycie seryjnego mordercy, ich biuro cieszy się zasłużoną renomą. A skoro stali się popularni, to możliwość wtopienia się w otoczenie staje się coraz trudniejsze.

W Zabójczej bieli Cormoranowi i Robin przyjdzie się zmierzyć ze wspomnieniami Billego, który coś pamięta, jednak nie do końca jest pewien swoich reminiscencji. Przebłyski z przeszłości atakują go wizjami jakoby w dzieciństwie był świadkiem zabójstwa dziewczynki. A może to był chłopiec? Całą sprawę komplikuje fakt, że Billy nie zachowuje się normalnie, wydaje się być zachwiany emocjonalnie i finalnie wybiega z biura nie kończąc swojej opowieści.

Tak przedstawia się początek i otwarcie ponad 650 stronicowej powieści Roberta Galbraitha.

Autorka podzieliła powieść na dwie części, będące swoistymi dwoma aktami sztuki. Akcja pierwszej części jest mocno spowolniona. Galbraith skupia się na relacji pomiędzy Robin i Cormoranem oraz bierze pod lupę ich życie prywatne. Śledztwo, którego się podjęli majaczy w oddali i tylko co jakiś czas mamy wgląd w jego przebieg. Aż do przełomowego momentu, kiedy to … zaczyna się druga część i akcja nabiera tempa. W tym momencie autorka zabiera czytelnika w labirynt zagadek oraz nieoczywistych powiązań sięgających wysokich szczebli władzy. Złapani w bardzo rozbudowaną oraz misternie utkaną z wielu wątków sieć, podążamy w kierunku finału powieści.

Zabójcza biel punktuje wielopłaszczyznowością, precyzją wymyślonej intrygi oraz samym zakończeniem i wyjaśnieniem zagadki. Zastanawiam się, czy mimo wszystko nie wyszłoby na dobre powieści, gdyby była ona bardziej skondensowana. A równocześnie nie przychodzi mi do głowy, co w powieści jest zbędne i które wątki można odchudzić lub usunąć. Czyli wychodzi na to, że te setki stron tworzą ciekawą i przede wszystkim logiczną całość.

Jeśli czytelnik będzie poszukiwał szybkiej lektury, z akcją oscylującą pomiędzy piątym i szóstym biegiem, to sięgając po Zabójczą biel może poczuć dyskomfort i swego rodzaju rozczarowanie. Autorka szybko wprowadza kolejnych bohaterów oraz poszczególne wątki, dodatkowo mocno je ze sobą splatając. Ten zabieg nie nakręca fabuły, a wymusza na czytelniku spokojne i uważne śledzenie akcji. Jeśli nie przystąpimy do lektury zachłannie licząc na ekspresowy, kryminalny kęs, to książka odwdzięczy się nam swoim ciekawym, wielowymiarowym obliczem.

Ocena: 4+/6
©Na czytniku
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć