ebook Sente
4.11 / 5.00 (liczba ocen: 208)

Sente
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 31.72
Audiobook - najniższa cena: 37.11
wciąż za drogo?
Virtualo#Black Friday
Virtualo#Black Friday
34.32 złpremium: 22.14 zł Lub 22.14 zł
36.90 zł
36.90 zł Lub 33.21 zł
31.72 zł
31.88 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (3)
Inne proponowane

Kolejna powieść w bestsellerowym cyklu „Algorytm Wojny” laureata Nagrody im. Janusza A. Zajdla. Świat przeminął w Dniu, gdy Sztuczne Inteligencje postanowiły przejąć stery rządów. Zagłada się dokonała. Ludzkość jednak przetrwała, zwyciężyła i teraz podzielona na trzy mocarstwa walczy o pozostałości dawnej cywilizacji…

Unia Europejska oraz Stany Zjednoczone muszą zawrzeć rozejm, bo straszny wróg, który miał już nie istnieć, nagle znów się pojawił. Nadarza się okazja, by dowiedzieć się więcej o okręcie SI, który udało się zdobyć.
Czy Hakken, schwytana Sztuczna Inteligencja poróżni ludzi i zdoła uciec do nieznanego zakątka wszechświata, w którym odradza się potęga krzemowych istot? 

W cyklu „ALGORYTM WOJNY” ukazały się:
1. „Gambit”
2. „Punkt cięcia”
3. „Forta”
4. „Inwit”
5. „Sente”
oraz
„Echa” – zbiór opowiadań

Sente od Michał Cholewa możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
W ramach akcji Zew Zajdla, czyli przeczytania wszystkich utworów nominowanych do nagrody im. Janusza A. Zajdla, a potem głosowania na nie, zabrałam się za ostatnią nieznaną mi jeszcze powieść, piąty tom cyklu Algorytm wojny Michała Cholewy, zatytułowany Sente. Jest to military science fiction, w którym 90% ludzkości zginęło w wyniku działań Sztucznych Inteligencji, a pozostałe 10% jest w otwartym konflikcie zbrojnym.

Ten tom wita nas chwiejnym sojuszem pomiędzy Unią i Stanami, który zajmuje się badaniem odnalezionego statku SI. A zadanie nie jest łatwe, gdyż naukowcom trudno wyciągnąć jakiekolwiek sensowne wnioski, przesłuchiwana SI Hakken nie chce współpracować, a kosmiczni żołnierze nie ufają sobie za grosz... Tymczasem w chińskiej części uniwersum admirał Liao Tzu zdaje Cesarzowi raport dotyczący pościgu za swoim byłym uczniem, a obecnie renegatem Wu Shenem, stojącym na czele Tygrysów Changbai. Nie tylko on jest tu problemem – w Imperium daje się bowiem słyszeć coraz liczniejsze głosy, by wreszcie przypuścić atak na Unię i Stany. Jakie niespodziewane zagrywki wymyśli tu Brisbane wraz z Krolle i co zrobią gotujące się pod pokrywką Chiny?

Z tej lektury z pewnością sporo przyjemności będą czerpać miłośnicy akcji militarnych – bitew kosmicznych, abordaży oraz nieoczekiwanych manewrów, a także odpraw podsumowujących bieżącą sytuację, ponieważ 98% książki jest im poświęconych. Pozostałe 2% to próby uczłowieczania niektórych bohaterów – świadomość Wierzby, jak bardzo się zmienił, zdjęcie syna u komandora „Krakena”, myśli o żonie i synu pani komandor Wei Tien, czy wyrzuty sumienia jednej z oesów, że nie udało się uratować promu z ludźmi na pokładzie. Od czasu do czasu zdarzają się też bardziej zaawansowane językowo, ciekawsze myśli, na przykład W dyplomacji wszystko jest wyreżyserowane, a najlepszy reżyser wygrywa, lub też bardziej zabawne: Jeżeli trzyma się w ręku młotek, każdy problem wygląda jak gwoźdź. Uwagę zwracają także podkręcające emocje zakończenia rozdziałów, takie jak Nieprzyjemne uczucie, że coś pominął, było jak swędząca wysypka na całym ciele.

Sente niestety nie jest lekturą dla mnie, bo zdecydowanie preferuję równowagę między fabułą, rozwojem bohaterów a prezentacją świata przedstawionego. Tu zaś całkowicie dominują operacje militarne, które bardziej pasują mi do gry komputerowej (i to takiej całkiem realistycznej) niż powieści. Od początku cyklu nie mogę zrozumieć, czemu 10% ocalonej ludzkości, podzielonej na trzy frakcje, zamiast zewrzeć szyki i ratować swoje dziedzictwo i wiedzę, której nie może już przechowywać SI, toczy ze sobą wojnę. A przede wszystkim o co właściwie ją toczy. Kraje niby demokratyczne, czyli Unia i Stany nie mają żadnej pokazanej przez autora kontroli cywilnej nad wojskiem, i w zasadzie nie wiadomo, kto w nich podejmuje decyzje i autoryzuje operacje Brisbane'a. I mimo że doceniam próby pisarza w dodawaniu żołnierzom cech ludzkich (poprzez wspominane w poprzednim akapicie rozwiązania) to i tak w moich oczach bohaterowie Algorytmu wojny są bardziej jak komputery czy postaci ze strategicznej gry komputerowej, niż żywe jednostki.

Podsumowując, Sente to napakowana akcją powieść o rozlicznych manewrach wojskowych na ziemi i w kosmosie, które mają na celu zyskanie choćby cień przewagi nad przeciwnikiem. Dostarczy zapewne sporo emocji i frajdy fanom military science fiction, ale miłośnikom wielowymiarowych bohaterów czy logicznych światów już niekoniecznie. W moich notowaniach na zwycięzcę nagrody im. J.A. Zajdla ten utwór nie znajdzie się raczej wysoko, ale zachęcam Was gorąco do przeczytania pozostałych nominowanych powieści, które są skierowane do zdecydowanie bardziej uniwersalnego odbiorcy, a są to: Triskel. Gwardia K. Chodorowskiej, Woda na sicie A. Brzezińskiej, Każde martwe marzenie R.M. Wegnera, Spektrum M. Raduchowskiej, Małe Licho M. Kisiel i Toń tej samej autorki.

Ocena: 3/6
©Głodna Wyobraźnia
Komentarze dotyczące książki:
  • Awatar

    Dla mnie rewelacja. Jak każda z części Algorytmu Wojny. Michał Cholewa - następca Webera.
    Netflix powinien nakręcić serial w Uniwersum AW, coś jak Expanse.

Warto zerknąć