Stan Lee. Człowiek-Marvel
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.54 / 5.00
liczba ocen: 176
najlepsza cena! w ostatnich 3 miesiącach
EMPIKGO#Empik GO
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
-33% 19.90 zł
39.99 złpremium: 23.99 zł
25.90 zł
33.99 zł
39.99 zł
Pozostałe księgarnie
30.39 zł
31.49 zł
32.08 zł
33.99 zł
35.59 zł
35.99 zł
36.00 zł
39.99 zł
39.99 zł
Opis:

Legenda światowego formatu. Kultowy wizjoner. Współtwórca wielu postaci z komiksowego uniwersum Marvela, takich jak: Spider-Man, Iron Man, Hulk, Doktor Strange, Fantastyczna Czwórka, Daredevil, Czarna Pantera, Thor czy X-Men. Oto opowieść o człowieku, który marzył o karierze pisarskiej, a zrobił o wiele więcej – odmienił oblicze światowej popkultury.

Bob Batchelor opisuje jedną z najciekawszych postaci świata komiksu, ojca najbardziej popularnych komiksowych superbohaterów – Stana Lee. Życie słynnego scenarzysty było równie niesamowite, co wymyślane przez niego historie. Lee, dzięki ogromnej wytrwałości i niezwykłemu talentowi, już jako nastolatek został redaktorem w wydawnictwie, które potem zasłynie jako Marvel Comics. To tam powstała Fantastyczna Czwórka, Spider-Man, Hulk, Iron Man, X-Men czy Avengers – najsłynniejsze postaci komiksowego świata, którymi fascynują się od kilkudziesięciu już lat kolejne pokolenia czytelników. Na podstawie ich przygód wciąż powstają popularne adaptacje filmowe, a sami superbohaterowie stali się niezniszczalnymi symbolami kultury popularnej na całym świecie.
„Stan Lee. Człowiek-Marvel” to nie tylko historia życia kultowego wizjonera, ale także analiza genezy jego najważniejszych dzieł oraz próba określenia wpływu komiksu na kulturę popularną XX i XXI wieku.

„Biografia Stana Lee autorstwa Boba Batchelora jest nie tylko rzetelna i szczegółowa, ale też znakomicie napisana. Lubisz czytać historie pisane przez Stana? Historia samego Stana też ci się spodoba” – Steve Englehart, powieściopisarz i autor komiksów (The Avengers, Kapitan Ameryka)

„Wnikliwe i szczere spojrzenie na życie jednego z najwybitniejszych XX-wiecznych twórców mitów” – Mark Waid, pisarz (Daredevil, Fantastyczna Czwórka, Kingdom Come)

„Książka Boba Batchelora zabiera nas w podróż po życiu i wyobraźni Stana Lee, który we współpracy z Jackiem Kirbym i Steve’em Ditko stworzył fundamenty uniwersum Marvela, uwalniając tym samym kreatywną siłę, która do dziś kształtuje i zmienia naszą popkulturę” – J.M. DeMatteis, pisarz (Niesamowity Spider­-Man, Silver Surfer)

„«Stan Lee» to lektura obowiązkowa dla wszystkich fanów komiksów oraz osób zainteresowanych procesem twórczym. Wspaniała książka o wspaniałym człowieku” – Arthur Asa Berger, pisarz (The Comic-Stripped American)

„Stan Lee to niezwykły pracuś, który zrewolucjonizował świat komiksu i dał nam jednych z najpopularniejszych superbohaterów. To fascynująca historia narodzin Marvela, ale też wierny opis życia pełnego blasku i cieni” – Tymoteusz Wronka, NaEkranie.pl

Recenzje blogerów
Stan Lee. Człowiek-Marvel to pozycja obowiązkowa dla wszystkich fanów komiksów, dla tych, którzy przepadają za filmami o superbohaterach, dla wszystkich tych, którzy chcą się przekonać, że ciężką pracą i zaangażowaniem można osiągnąć coś niesamowitego. Stan Lee to człowiek, który zasłużył na miłość wszystkich swoich fanów, na ogromny szacunek i podziw. Powołał do życia tak niesamowitych bohaterów i stworzył tak niepowtarzalne historie, że z pewnością nie zostaną one zapomniane – z resztą już można widzieć, jak wysoką rangę zyskał Marvel. I to w pełni zasłużenie.

Cała recenzja: Stan Lee. Człowiek-Marvel

Ocena: 6/6
©BookeaterReality
Komiksy cieszą się niesłabnącą popularnością już od wielu lat. Spider-Man lub Hulk — wszyscy dobrze ich znamy. Za tak fantastycznymi bohaterami stoi ten sam mężczyzna. Mężczyzna długo pracujący na własną nieśmiertelność…

Polska premiera książki autorstwa Boba Batchelora okazała się być trafiona w punkt. Zaplanowana o wiele wcześniej, ale wówczas trudno było przewidzieć, że zaledwie dwa dni przed ukazaniem się publikacji Stan Lee umrze. Przyjęłam tę wiadomość z ogromnym smutkiem, jednocześnie ciesząc się, iż tak bogaty życiorys został przez kogoś spisany. Ot, osłoda w chwili zadumy. Gdy tylko sięgnęłam po swój świeży egzemplarz, to trzymało się mnie przeczucie — wierzyłam w dobry czas spędzony nad lekturą. Nie pomyliłam się. To filmowa historia, traktująca o sile marzeń, nieprzewidywalnych kolejach losu, choć te słowa brzmią banalnie. Lee zawsze kojarzył mi się z sympatycznym staruszkiem, będącym żyjącą ikoną. Dopiero teraz zdaję sobie sprawę z tego, jak poplątana była jego droga, ile energii wkładał w pracę, która przecież pojawiła się przypadkiem — Stanley Martin Lieber chciał być po prostu pisarzem.

Konsumenci zainteresowali się nowymi formami kultury dokładnie wtedy, kiedy mieli więcej pieniędzy do wydania i dodatkowy czas wolny, który zyskali dzięki technicznemu postępowi dokonanemu podczas wojny oraz dzięki kwitnącej powojennej gospodarce. Stany Zjednoczone osiągnęły status prawdziwego supermocarstwa, a wynikającą z tego korzyścią było uformowanie się dobrze prosperujących klas: średniej i średniej wyższej. Lecz Lee musiał jakoś pogodzić codzienne radości z rzucanymi mu spode łba spojrzeniami, którymi raczyli go ludzie, kiedy dowiedzieli się, jak zarabia na życie. Krytykanci nie znali przeszłości Lee i nie mieli pojęcia, jak poważnie traktował swoją pracę, bo zapewniała mu stały dochód.

Przyznaję, że moja wiedza o komiksach jest dość powierzchowna. Znam najsłynniejszych bohaterów, widziałam kilka filmów, lecz daleko mi do miana człowieka konkretnie obeznanego. Wydaje mi się, iż książka Batchelora bardzo zaciekawi osoby podobne do mnie. Takie pragnące zebrać lepsze informacje, poukładać sobie je wszystkie w głowie. Doskonale rozumiem — fani twórczości Stana Lee mogą być trochę rozczarowani, bowiem w publikacji natrafiamy na rozwlekanie wątków, powroty do tych już raz opisywanych, a niektóre sytuacje zostały ledwo „muśnięte”. Niemniej jednak, ja się nie nudziłam, gdyż autor posiada lekkie pióro, potrafi wzbudzać zainteresowanie, mimo paru minusów, pojawiających się tu i ówdzie.

Z każdej strony bije przekonanie, że Bob Batchelor autentycznie jest miłośnikiem twórczości Lee, dlatego możemy uznać, iż tę książkę napisano z perspektywy prawdziwego fana. Zgrabnie wybielono ciemniejsze plamy na życiorysie, chociaż w pewnych kwestiach bez problemu da się wyrobić własne zdanie. Całość okraszono wieloma ciekawostkami oraz fotografiami, a te ostatnie — uwielbiam! Osobiście, wyraźnie widzę, iż Stanley Lieber był człowiekiem z krwi i kości, popełniał błędy, uczył się na nich. Łatwo go polubić, zwłaszcza dzięki jego poczuciu humoru, bezpośredniości, otwartości. Fantastyczna postać.

Stan Lee rozumiał jedną rzecz lepiej niż ktokolwiek inny związany z Marvelem — poczynając od jego szefa Martina Goodmana i zarządzających firmą dyrektorach z Cadence, a na nowo przyjętych zastępcach redaktora i liternikach na zlecenie kończąc — mianowicie: jeśli wydawnictwo będzie miało swojego rzecznika, dysponującego opowieściami o takim rozmachu, jak superbohaterowie Marvela, osoba ta stanie się tak samo istotna, jak jej dzieła. Bez różnicy, kto je rysował, to przez lata Lee decydował o tym, co powie Spider-Man, Thor i inni. Jego głos był głosem Marvel Comics. Kiedy dziennikarze zaczęli kręcić się przy wydawnictwie, chcąc przekonać się, o co cały ten szum, Lee dostrzegł dla siebie szansę. Przedstawiciele prasy, spodziewając się kogoś młodszego, mogli się zdziwić, lecz nie było wątpliwości, ze ten entuzjastyczny, zabawny i rzucający na zawołanie cytatami człowiek odcisnął piętno na kulturze młodzieżowej.

Ocena: 5/6
©Majuskuła
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć