# to o nas
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria: /
średnia ocena: 3.40 / 5.00
liczba ocen: 182
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
39.90 złpremium: 23.94 zł
-31% 25.94 zł
31.41 zł
31.90 zł
31.92 zł
Pozostałe księgarnie
29.93 zł
32.46 zł
33.56 zł
33.92 zł
35.91 zł
39.90 zł
39.90 zł
Opis:

350 tys. sprzedanych egzemplarzy! Piotr C. – autor bestsellerowych powieści "Pokolenie Ikea", "Pokolenie Ikea Kobiety", "Brud" – wraca z czwartą książką.

On ma 30 lat.
Życie mija mu na piciu piwa i graniu na konsoli. Pragnie kobiety, ale zamiast niej ma prawą rękę i darmowe serwisy porno. Do tego pracę, której nie lubi i uczucie, że zawiódł wszystkich.

Ona ma 30 lat.
Jest samodzielna i piękna. Odnosi sukcesy zawodowe, ale według jej matki poniosła życiową klęskę, bo nie ma męża i dziecka. Nie chce już tłumaczyć, dlaczego jest sama.

Urodzili się tego samego dnia. Mieszkają na tym samym osiedlu. Nigdy się nie poznali.

W czasach, gdy seks dostajesz szybciej niż hamburgera w fast foodzie.
Gdy sukienki są krótsze niż wyrzuty sumienia.
Gdzie nie ma niczego na stałe.
Gdzie nikt nie mówi: kocham cię na zawsze.

To opowieść o miłości w czasach Tindera, Instagrama i Facebooka.
Tragikomedia o szukaniu spełnienia w sieci, na ulicy i w klubie.  
Niepokojąca i drażniąca do bólu diagnoza współczesnych relacji.
Dotknij.
Przeczytaj.
Oceń.

CYTATY:
Obecnie dla kobiety dorosłość zaczyna się w wieku czterdziestu lat. To biologiczna granica, jeśli chodzi o rodzenie dzieci. ale dla faceta trzydzieści lat to jeszcze dzieciństwo.
Recenzje blogerów
Mam w sobie coś z książkowej masochistki, bo zawsze najbardziej ciągnie mnie do tych książek, które moi znajomi najmocniej próbują wybić mi z głowy.

Pokolenie Ikea długo chodziło mi po głowie, ale ostatecznie odpuściłam. Zresztą jak kolejne książki autora, który w sumie przez swoją tajemniczość jeszcze bardziej gra na czytelniczej podświadomości i kusi. Kusi, żeby dać mu szansę. Więc wreszcie przyszedł czas na nasze pierwsze spotkanie, a teraz – już po przeczytaniu jego najnowszej powieści – pluję sobie w brodę, że doszło do niego tak późno.

To historia dwójki dorosłych ludzi, którzy codziennie stawiają czoło światu i mierzą się z problemami współczesnej rzeczywistości i wymaganiami współczesnego społeczeństwa. Na własną rękę, bywa, że z różnym skutkiem, ale mimo porażek się nie poddają.

To opowieść o miłości w czasach Tindera, Instagrama i Facebooka. Tragikomedia o szukaniu spełnienia w sieci, na ulicy i w klubie. Niepokojąca i drażniąca do bólu diagnoza współczesnych relacji.

Po przeczytaniu pierwszych dwóch, trzech stron pomyślałam, że tak książka okaże się straszną padliną i będę się z nią koszmarnie męczyć. Pełno wulgaryzmów, nie wiadomo o co chodzi i wszystko to jakieś takie ironiczne z negatywnym wydźwiękiem, który od razu wzbudzał moją niechęć. Ale im dalej, tym było lepiej i naprawdę mocno zaskoczyłam sama siebie, że ta książka tak bardzo mi przypadła do gustu.

Podobno mówi się, że książki Piotra C. dzielą czytelników na tych, którzy je uwielbiają i tych, którzy ich nienawidzą. Bez bicia przyznaję się, że trafiłam do pierwszej grupy. Zostałam urzeczona stylem i stopniem oddania rzeczywistości w fabule książki. Ordynarny i prymitywny styl, treść pełna wulgaryzmów i wykładanie wszystkiego kawa na ławę do mnie trafiły. Powiem więcej, zaciekawiły mnie na tyle, że z chęcią sięgnę po wcześniejsze książki tego autora.

Żeby uwieść Polkę, wystarczy zrobić jedną prostą rzecz. Olać ją i przyciągnąć. Dzień być fajnym, dwa dni nie odzywać się w ogóle. A później powtórka. I jeszcze raz. Zerżnąć tak, że chodzić nie będzie mogła, zadumać się, popaść w melancholię, wypić pół butelki wódki albo lepiej whisky, powiedzieć wiersz, wytrzeć kutasa w firanę i wyjść. Wtedy głupieją.

Piotr C. przedstawia nam dwóch bohaterów, dwie postaci o zupełnie innej osobowości, innym usposobieniu i znajdujące się w niby różnych, ale jednak podobnych, sytuacjach życiowych. Wiele cech ich różni, ale też jednak sporo łączy, a kluczem do fabuły wydaje się być samotność. Przede wszystkim przedstawianie wydarzeń z różnych perspektyw zawsze sprawia, że książkę czyta mi się lepiej i bardziej mnie ona wciąga. W # To o nas na zmianę pojawiają się rozdziały prowadzone z punktu widzenia Krzysztofa, przeplatane z relacjami z życia Agaty. Po przeczytaniu pierwszej męskiej części, która w moim odczuciu znakomicie odzwierciedla rzeczywistość, obawiałam się, że autor nie podoła z równie dobrym, obrazowym i naturalnym przestawieniem wydarzeń z punktu widzenia kobiety. Miałam przeświadczenie, że jednak mężczyźni nie rozumieją kobiet, a już na pewno nie zwracają uwagi na poszczególne – dość typowe wśród niektórych grup kobiet – zachowania. Wyszło mu to jednak znakomicie i momentami zastanawiałam się czy sam nad tym pracował, czy miał pod ręką damską pomoc, która pomogła mu podkręcić rozdziały związane z Agatą.

Książkę czytało mi się bardzo szybko za sprawą lekkiego stylu autora, ale dużą rolę odegrał też humor łączony z ironią w proporcjach na tyle odpowiednich, że nie miałam go dość i nie męczył. Myślę, że i postaci, i sama fabuła wyszły autorowi na tyle naturalne, że każdy z czytelników dostrzeże elementy odzwierciedlające rzeczywistość i zauważy problemy tego aktualnego społeczeństwa. Wydawać by się mogło, że to książka o niczym, która ma na celu jedynie rozbawienie czytelników, ale mnie też dała do myślenia.

Podobała mi się ta książka i na pewno będę ją polecać znajomym, których nastawienie do życia i dystans są podobne do mojego. Warto jednak dwa razy zastanowić się, czy sięgnąć po tę książkę, bo poza wykorzystywaniem sporej ilości przekleństw, jest po prostu mocno wulgarna i wyuzdana, a wiem, że to jednak większości czytelników może nie odpowiadać. Jej ogromną zaletą jest oddanie rzeczywistości przy wykorzystaniu dwójki bohaterów, którzy mimo że zostali mocno zaszufladkowani, to jednak składają się z cech charakterystycznych dla niektórych grup społecznych.
Czytało mi się to naprawdę dobrze i żałuję, że na książkę Piotra C. zdecydowałam się tak późno.

Ocena: 5/6
©Rude recenzuje
Piotr C. to kolejny dowód na to, że dzisiaj prawdziwa tożsamość nie ma najmniejszego znaczenia, o ile autor wie, co pisze. A ten musi wiedzieć, bo inaczej nie strzeliłby z #To o nas w dziesiątkę. Swoich bohaterów przedstawia w dniu ich trzydziestych. urodzin, co nadal jest pewną magiczną granicą. Nie znają się, a łączy ich więcej, niż chcieliby przyznać. Każde ustawione na swój sposób, przeklinając poniedziałki, z pokerową twarzą wypełnia obowiązki, nie raz łącząc przyjemne z pożytecznym. Lejce puszczają im dopiero po pracy: on wolny czas spędza na konsolach albo pornolach, ona - na imprezach albo w przeszłości. Lektura zapowiadająca się na rozrywkę doprowadzającą do łez, po kątach daje do zrozumienia, co jest nie tak z pokoleniem, którego PESEL zaczyna się od 8 wzwyż. #To o nas jest lustrem, w które nie każdy odważy się spojrzeć. Jasne, zdarzają się sytuacje tak absurdalne i prześmiewcze, a teksty tak durne i obsceniczne, że kręci się głową albo przewraca oczami, ale wszystkie zabiegi autora mają coś na celu. I to coś - po wydarzeniach jak z życia wziętych albo zasłyszanych; wspomnieniach zakopanych podobnie jak nasze własne; przemyślenia i obawy, do których my, wiecznie dającym sobie radę, nie kwapimy się przyznać - to coś wypływa na powierzchnię. Szacun. Zapewne dostałam nowych zmarszczek ze śmiechu, jednak nie spodziewałam się ani takiego zakończenia, ani przesłania. Polecam! I dodam tylko: dystans... dystans.

Recenzja: # to o na

Ocena: 6/6
©paratexterka
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć