Factfulness. Dlaczego świat jest lepszy, niż myślimy, czyli jak stereotypy zastąpić realną wiedzą
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 4.35 / 5.00
liczba ocen: 19456
EMPIKGO#Empik GO
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
32.00 złpremium: 19.20 zł
24.96 zł
28.81 zł
32.00 zł
Pozostałe księgarnie
21.76 zł
23.84 zł
24.96 zł
27.20 zł
28.80 zł
29.00 zł
32.00 zł
Opis:

Otwórz oczy na fakty i naucz się myśleć w rzeczowy sposób! Inspirująca i rewolucyjna, pełna interesujących anegdot i poruszających historii książka, którą należy przeczytać, ponieważ zmieni sposób postrzegania otaczającej nas rzeczywistości. „Świat byłby lepszy, gdyby miliony ludzi przeczytały «Factfulness»” – Bill Gates

Factfulness: nawyk wygłaszania opinii w oparciu o niepodważalne fakty.
Kiedy ktoś zadaje nam proste pytania na temat światowych trendów – np. jaki procent światowej populacji żyje w biedzie; dlaczego liczba ludności na świecie rośnie; jaki procent dziewcząt kończy szkołę podstawową – zwykle udzielamy błędnych odpowiedzi. I to do tego stopnia, że szympans, który wybiera je losowo, uzyskuje lepszy wynik od nauczycieli, dziennikarzy, laureatów nagrody Nobla czy też bankierów inwestycyjnych.
W książce „Factfulness” profesor zdrowia międzynarodowego i wykładowca konferencji TED, Hans Rosling, wraz z dwoma wieloletnimi współpracownikami, Anną i Olem, proponują nowe, choć dość radykalne wyjaśnienie tego zjawiska. Opisują dziesięć instynktów, które zakłócają nasz punkt widzenia – począwszy od tendencji do podziału świata na dwa obozy („my” i „oni”), poprzez sposób, w jaki odbieramy informacje medialne (w których dominuje strach), a kończąc na tym, jak postrzegamy postęp (zwykle zakładamy, że wszystko idzie ku gorszemu).
Okazuje się, że nasz świat pomimo swoich niedoskonałości, znajduje się w znacznie lepszym stanie, niż się spodziewamy. Nie oznacza to, iż prawdziwe zagrożenia nie istnieją. Jednak gdy nieustannie martwimy się o wszystko, zamiast skupiać się na faktach i na ich podstawie budować sobie obraz świata, możemy nie zauważyć tego, co naprawdę nam zagraża.

CYTATY:
Pozornie niemożliwe jest możliwe.
Recenzje blogerów
Autor, posługując się twardymi statystycznymi danymi, stara się udowodnić, że świat jest lepszy, niż nam się wydaje. Ale czy na pewno tak jest? Zmiana tytułu w recenzji jest nieprzypadkowa, bowiem podejmuję polemikę z tezami naukowca.

Hans Rosling, jako jeden z przykładów, podaje współczynnik śmiertelności niemowląt w różnych krajach. Studenci ze zdumieniem odnotowują, ze ten wskaźnik wynosi w Malezji 14, a w Arabii Saudyjskiej 35. Jeszcze bardziej zdumieni są, gdy dowiadują się, że przez jedną trzecią stulecia ten wskaźnik w Malezji zmniejszył się do 14 z 93, a w Arabii Saudyjskiej 35 z 242. Na dodatek postęp ten jest szybszy niż odnotowano w Szwecji, twierdzi profesor (lecz nie podaje danych). To jest jeden z argumentów, że świat jest lepszy niż nam się wydaje.

Na te same dane jednak możemy popatrzeć inaczej. Malezja ma PKB ledwo sięgające 10 tysięcy dolarów na osobę. Arabia Saudyjska ma PKB na osobę w wysokości ponad 21 tysięcy dolarów. To fakt, że poczyniono tam ogromne postępy w walce o przeżywalność niemowląt, ale czy to tak wspaniały i optymistyczny wskaźnik dla jednego z najbogatszych krajów na świecie? Szczególnie w porównaniu do biednej Malezji? Warto tu dodać, że w książce autor odnosi się do swoich wykładów z połowy lat 90′, więc dane mogą być nieaktualne.

Mamy więc sytuację jak w książce Broń matematycznej zagłady. Różnica polega na tym, że Hans Rosling interpretuje dane tak, żeby wydały się bardziej optymistyczne.

PRZEMIJA POSTAĆ ŚWIATA

Nie bez powodu też przywołuję tytuł książki Hanny Malewskiej sprzed lat. Profesor Rosling nieco mi przypomina żyjącego na przełomie epok Kasjodora. Skrzętnie gromadzi dane, opracowuje argumenty, nie widząc, że epoka, którą opisuje, właśnie odchodzi w przeszłość.

Oczywiście jest postęp. Jeszcze dwieście lat temu w Europie ludzie żyli w ekstremalnej czasem nędzy. Jedni mieli wszystko, inni nie mieli co jeść. Dziś w Europie nikt nie umiera z głodu. Normalnie szokujące, jak ci bogaci się zmienili, pozwalają nam nie umierać z głodu. Bez ironii jednak warto powiedzieć, że autor ma rację wprowadzając cztery stopnie rozwoju ekonomiczno-społecznego zamiast podziału na kraje rozwinięte i rozwijające się. Świat nie jest podzielony na dwie części, a podziały często inaczej wyglądają ekonomicznie, a inaczej pod względem społecznym. Jednak opis tego postępu, wydaje się chwilami szokujący.

Pracujesz w kilku zakładach, 16 godzin dziennie, siedem dni w tygodniu. Twój dochód ponownie wzrósł czterokrotnie do poziomu 16 dolarów dziennie.

Chwileczkę? To jest przejście z poziomu drugiego na trzeci. Poziom czwarty to już jest dochód na poziomie 32 dolarów dziennie. 16 godzin pracy przez siedem dni w tygodniu? To ma być powód do dumy i zadowolenia? To co będę musiał zrobić, żeby przejść na poziom czwarty? Problem polega na tym, że poziom czwarty to już poziom społeczeństwa konsumpcyjnego, a niespełna 1000 dolarów miesięcznie (zakładam, że autor ma na myśli dochód netto) to suma, która nie starczy na życie, nie mówiąc o godnym życiu.

Pisząc o zróżnicowaniu ekonomicznym ludzi, autor zauważa oczywiście różnice, ale też stwierdza: Zgadza się, ta liczba jest niepokojąco wysoka. Jednocześnie od wielu lat nie była tak niska. Czyżby? Kłania się lektura książki Kapitał XXI wieku. Gdzie tym razem autor zgubił fakty, na które się tak chętnie powołuje?

Na koniec dodam, że niejako wbrew mojej polemice powyżej, książkę uważam za ciekawą i pożyteczną. Całkiem słusznie bowiem Hans Rosling zwraca uwagę na potrzebę weryfikacji danych. Na to, że nasze uprzedzenia i stereotypy często biorą się z nieświadomości, przestarzałej wiedzy lub tylko z nielogicznej antypatii.

Ocena: 3/6
©Autorski przewodnik kulturalny
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    4 gwiazdki, bo jest kilka spraw, z którymi się nie zgadzam (chociaż na pewno brak mi wiedzy i doświadczenia i może faktycznie jest tak, jak mówi Autor) i aspekt, który mnie najbardziej interesował - zmiany klimatyczne - jest opisany bardzo, bardzo pobieżnie. Ale ogólnie rzecz ujmując jest to bardzo Dobra książka, którą warto, a nawet należy przeczytać, bo otwiera oczy na wiele spraw. Może i na świecie jest źle (a przynajmniej tak sądzimy), ale wszystko idzie ku lepszemu. I jeśli nie spotka nas jakaś Olbrzymia Katastrofa to będzie nawet fajnie na tym świecie. Mały postęp to w końcu też postęp ;)

Warto zerknąć