Kastor
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.54 / 5.00
liczba ocen: 417
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
-35% 17.59 zł
31.99 złpremium: 19.19 zł
22.90 zł
27.19 zł
31.99 zł
Pozostałe księgarnie
22.13 zł
22.39 zł
27.11 zł
27.19 zł
28.79 zł
29.00 zł
30.39 zł
Opis:

Autor bestsellerowej „Inwazji” powraca! Kraków transformacji ustrojowej. Nienotowany dotąd wzrost aktywności typów i typków różnej maści. Wysyp spraw kryminalnych małego i wielkiego kalibru. Gąszcz tropów, z których wyłania się jeden, prowadzący na dno piekła. Machina zbrodni nabiera szalonego tempa!

Kraków kojarzy się dziś przede wszystkim z piękną starówką, tłumem i Smokiem Wawelskim. Ale w 1990 roku to miasto, podobnie jak reszta Polski, jest w trudnym do zdefiniowania stanie, wywołanym gwałtownymi przemianami ustrojowo-gospodarczymi. Kraków to miasto świeżego, nie zawsze legalnego biznesu oraz nowych, wyjątkowo brutalnych przestępców szukających okazji do szybkiego zarobku. Komisarz wydziału kryminalnego komendy wojewódzkiej otrzymuje błahą z pozoru sprawę. Szybko okazuje się, że ma do czynienia z czymś znacznie poważniejszym, a trupów wskazujących na seryjnego mordercę jest coraz więcej. Jednak nawet ten trop ma drugie dno, a cała sprawa zacznie zżerać naszego bohatera niczym rak. Aby ją rozwikłać, będzie musiał zrezygnować ze swego prywatnego życia i poświęcić absolutnie wszystko. Nawet miłość.

„Miłoszewski zaprosił mnie do świata, który już gdzieś widziałem, tylko z zupełnie innej strony. Skorzystałem z zaproszenia. I wszystkich będę namawiał. Nie pożałujecie. Warto. Gorąco polecam!” – Cezary Pazura

CYTATY:
Życie pozbawione miłości jest nic niewarte.
Recenzje blogerów
Z jednaj strony mam do wczesnych lat dziewięćdziesiątych sentyment (hmmm, jakiś człowiek był młodszy), z drugiej kojarzą mi się z tandetnymi bazarami na każdej ulicy, brudem na ulicach i ogólnym bałaganem w każdym obszarze życia, w szkołach, urzędach, firmach…. I cały ten galimatias znalazłam w Kastorze.

Zmiana milicji w policję poskutkowała głównie zmianą stosunku obywatela do funkcjonariuszy. Z szacunku zbudowanego na strachu, w pogardę zbudowaną na lekceważeniu. A przecież prawdziwy glina chce łapać bandytów niezależnie od tego, jakie literki są na drzwiach jego radiowozu.

W Kastorze mamy i takich prawdziwych gliniarzy, i znudzonych pracą i życiem esbeków, i przesuniętych z likwidowanych wydziałów frustratów, oraz podejrzanie nadgorliwych młodych.

Różne życiorysy, różne odnalezienie się jednostek w młodym kapitalizmie.

Pierwszoplanowy bohater, o niespotykanym imieniu i trudnymi historiami prywatnymi w tle, budzi sympatię. Jego współpracownicy różnie.

A sprawa, którą prowadzi komisarz, z każdą stroną jest coraz dziwniejsza. Zaczyna się od zaginięcia pewnego dojrzałego wiekiem dyrektora, zgłoszonego przez młodą i piękną panią dyrektorową. A potem jest już tylko ciekawiej. Zagadkowo popełnione morderstwo, niekonwencjonalne metody pracy policji.

A wraz z komisarzem spotykamy sympatyczną panią patolog, rozsądnego przełożonego, obrzydliwego współpracownika, niby nieźle rokującego młodego, no i przekrój półświatka oczywiście.

I ciekawie rozwijający się wątek osobisty komisarza. Zarówno ten obecny romansowy, w realu, jak i ten historyczny w sennych retrospektywach.

Ostry, dosadny język, dobrze dobrane wątki i sceny, od salw śmiechu, do zaciśniętego gardła.

Porządny kryminał, pełnokrwiści bohaterowie, doskonałe tło.

Bardzo mi się podobało!

Ocena: 5+/6
©CzytAśka
Prawda rzadko kiedy jest prosta, czasem jej nieznajomość chroni człowieka przed tym czego nie jest w stanie stawić czoła. Jednak ludzka ciekawość nie znosi pustki i dąży by poznać to co pozostaje tajemnicą. Pytanie czy warto było ją odkryć bywa niekiedy gorzkim podsumowaniem momentu utraty złudzeń.

Morderstwa zdarzają się częściej niż się społeczeństwu wydaje, a Kastor Grudziński ma z nimi do czynienia od lat. Komisarz policji widział już wiele i nauczył się, że ze złem niekiedy trzeba walczyć na własnych zasadach. Nowa sprawa tylko na początku wydawał się rutynowa, lecz kolejne wydarzenia nie pozostawiają złudzeń śledczym – trzeba będzie się zmierzyć z kimś kto działa z rozmysłem i krok po kroku realizuje swój plan. Jaki? Tego właśnie musi dowiedzieć się Grudziński, a w nowej rzeczywistości trzeba jeszcze bardziej uważać. Śledztwo zatacza coraz szersze kręgi, lecz czy policjanci są bliżej odkrycia tożsamości zabójcy? „Góra” chce wyników, natomiast Kastor zamierza poznać prawdę, cena nie liczy się, ale czy jest gotowy na rachunek? Dochodzeniowa praca przynosi efekty, lecz także i straty. Tym razem komisarz może nie być gotowym na to co odkryje, tak w życiu zawodowym jak i osobistym. Krakowskie mury kryją w sobie wiele sekretów, tak samo jak i pamięć ludzka, niektóre z nich otworzą stare rany, inne być może pozwolą na wymierzenie sprawiedliwości, chociaż nie będzie to proste. Pewne sprawy sięgają głęboko, ich korzenie splatają się z tym co wydawało się mieć zupełnie inną twarz.

Kryminały bardzo lubię, czy w wersji papierowej czy też kinowo-telewizyjnej, towarzyszą mi od lat, nic więc dziwnego, że zaciekawił mnie Kastor, najnowsza książka Wojtka Miłoszewskiego. Okazało się, że przeniosłam się do świata jednocześnie znanego i odkrywającego przede mną oblicze całkiem nowe. Lata dziewięćdziesiąte minęły jakiś czas temu, ich początek pamiętam przez pryzmat oczu dziecka, ale czym innym jest spojrzenie z punktu widzenia policjanta. Trzeba przyznać, że autor stawia na niespodziewane zwroty i już po przeczytaniu prologu mamy przedsmak tego co czeka nas podczas lektury, a czeka - mówiąc w skrócie - bardzo dużo. Wiele obiecywałam sobie po tej lekturze i nie zawiodłam się, kryminalna atmosfera, czasem mniej lub bardziej w klimacie noir, no i przede wszystkim konsekwentnie utrzymane tło pierwszych lat ostatniej dekady dwudziestego wieku stanowią idealny drugi plan dla opowiadanej historii. „Kastor” ma w swej fabule pełnokrwisty kryminał z równie wyrazistymi bohaterami, mającymi za sobą przeszłość, która odcisnęła na nich głębokie blizny, mniej lub bardziej widoczne. Połączenie wątków śledczych z osobistymi ma w sobie pełną naturalność, jedne bez drugich byłyby wybrakowane i nie miałyby odpowiedniej siły wyrazu. Wojtek Miłoszewski nie upodabnia postaci do tych kojarzonych z policyjnym fachem, nie są w żadnym razie czarno-biali, ale od samego początku wszyscy mają swoje cechy charakterystyczne, a wraz z rozwojem wydarzeń poznajemy ich coraz lepiej. Wpisana w Kastora niejednoznaczność daje o sobie znać raz za razem, bowiem jak przystało na sam początek lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, wiele spraw zmieniało swoje oblicze znienacka, to co wydawało się niezmienne okazywało się nagle kończyć. Sam motyw kryminalny ma również kilka twarzy i ewoluuje od mogłoby się wydawać oczywistości w stronę zupełnego zaskoczenia. Intrygujący, nie pozwalający na szybką ocenę i przede wszystkim w każdym aspekcie kryminał jak spod pióra mistrzów gatunku, taki właśnie jest Kastor.

Ocena: 6/6
©Taki jest świat
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć