Love Line II
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.75 / 5.00
liczba ocen: 192
Ilość stron (szacowana): 352
najlepsza cena! w ostatnich 4 miesiącach
EMPIKGO#Empik GO
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
-46% 9.90 zł
21.25 zł
25.00 zł
27.99 zł
Pozostałe księgarnie
18.75 zł
18.98 zł
19.00 zł
21.24 zł
21.56 zł
22.50 zł
28.00 zł
Opis:

„«Love Line II» rozczula delikatnością i uwodzi stylem, a do tego zaskakuje dojrzałością. To nie kolejny melodramat, a przepiękna opowieść o pułapce własnych ograniczeń i miłości tak prawdziwej, że czasem aż brak tchu” – Angelika Zdunkiewicz, lustrorzeczywistosci.pl

„Znacznie łatwiej jest udawać miłość niż ukryć, że kogoś kochasz…”

Bethany McCallum chciałaby, aby jej życie znowu stało się normalne. Ale czy to możliwe, skoro jej ukochany, Matthew Hansen, za kilka miesięcy bierze ślub z córką magnata medialnego, były mąż chce powrotu, a w dodatku nowa praca w „Newsweeku” zaczyna się od szantażu, za którego sprawą Bethany i Matt są zmuszeni współpracować ściślej niż kiedykolwiek wcześniej. Czy zawodowa relacja będzie funkcjonować, skoro oboje zdają sobie sprawę z napięcia, jakie pojawia się między nimi? I czy profesjonalizm wystarczy, aby zachowali dystans?
Gdy tajemnice z przeszłości wyjdą na jaw, może się okazać, że stare grzechy mają długie cienie. Czy za ich sprawą miłość… zyska niespodziewanego sojusznika?

„Wspaniali bohaterowie i wartkie dialogi – literatura kobieca w najlepszym wydaniu! Piękna! Zaskakująco dojrzała i aktualna. Wciąga od pierwszej strony” – Bestselerki

„Czy można pomylić film wysokobudżetowy z powieścią dla kobiet? Można. Nina Reichter snuje opowieść z rozmachem oscarowego reżysera!” – Marta Cecelska, wymarzona-ksiazka.blogspot.com

„Kwintesencja emocji przybrana w słowa, przez które długo nie zaśniesz spokojnie” – Marcelina Pomper, mirror-of--soul.blogspot.com

„Nina Reichter jest jedną z najzdolniejszych pisarek literatury kobiecej” – Urszula Słomińska, Youtube: Słomka

„To książka, obok której nie można przejść obojętnie. Nie daje o sobie zapomnieć” – Sylwia Stawska, kobiecerecenzje365.blogspot.com

O Autorce:
NINA REICHTER – pisarka, autorka bestsellerowych powieści dla kobiet. Z wykształcenia prawniczka. Doceniana za znakomity język oraz wnikliwą obserwację otaczającej nas rzeczywistości. Obsypana doskonałymi recenzjami seria „Ostatnia spowiedź” w 2014 roku zajęła pierwsze miejsce w plebiscycie czytelników na najlepszy świąteczny prezent książkowy.

Recenzje blogerów
Nie wiem, czy jest za bardzo sens ponownie przedstawiać głównych bohaterów, ponieważ zrobiłam to już przy okazji recenzji pierwszego tomu.

Chciałabym napisać kilka słów o byłym mężu Bethany, Robercie. Jest to mężczyzna, którego w żadnym wypadku nie polubiłam. Dla mnie jest to buc, cham no i przede wszystkim jest zbyt pewny siebie. Kiedy główna bohaterka zastanawiała się, czy jednak wrócić do niego ze względu na Faith, czy może sobie odpuścić, byłam pośrodku. Z jednej strony chciałabym, żeby jej córeczka miała prawdziwą rodzinę, ale z drugiej strony wiedziałam doskonale, że Robert się nie zmieni.

Bree, czyli narzeczona Matthew, to prawdziwa... Nie, nie mogę przeklinać. Tak irytującej i knującej na każdym kroku bohaterki nie widziałam dawno Naprawdę. Powód, dla którego tak naprawdę Matt się z nią zaręczył, jest po prostu okropny. W żadnym wypadku nie polubiłam się z nią i w życiu nie chciałabym mieć kogoś takiego w znajomych.

Moim zdaniem, druga część historii Beth i Matta jest odrobinę gorsza, niż część pierwsza. Mam wrażenie, że tam działo się więcej, to wszystko było zdecydowanie bardziej tajemnicze. Oczywiście, nie mogę powiedzieć, że tutaj autorka zrypała tę historię po całości czy też, że ta książka jest źle napisana.

Mimo tego, że Love Line II nie spodobało mi się tak bardzo, jak tom poprzedni, to jednak nie da się ukryć, że podczas lektury tej książki nie raz leciały mi łzy. Były to i łzy wściekłości i łzy smutku, ale także i łzy radości. Jedno, co musicie wiedzieć o całej tej historii tu przedstawionej to to, że jest ona naprawdę łapiąca za serce. Choćbyście się bronili, nie wiem jak bardzo, to ta para całkowicie zawładnie waszymi myślami i nie da o sobie zapomnieć.

Nina Reichter po raz kolejny udowodniła, że potrafi pisać bardzo dobrze i ze zwykłego z pozoru romansu może stworzyć inteligentną opowieść o ludzkich pragnieniach, słabościach i przede wszystkim: uczuciach. Ja z kolei utwierdziłam się w przekonaniu, że jest to zdecydowanie literatura, jaką mogę czytać i nie mogę się doczekać okazji, aż będę mogła sięgnąć po trylogię Ostatnia spowiedź.

Pisałam to już w poprzedniej recenzji, ale napiszę i tutaj. Jeżeli lubicie romanse, które nie są tylko słodkie i urocze, to zdecydowanie jest to książka dla Was.

Ocena: 5+/6
©Inthefuturelondon
Po zakończeniu pierwszego tomu wiedziałam, że muszę poznać dalsze losy bohaterów. Autorka bowiem przerwała akcję w najlepszym momencie. Budując napięcie oraz zwrotem akcji, zrobiła to wprost idealnie, niczym najlepsi scenarzyści rodem z Hollywood. Obiektywnie uważam, że kontynuacja losów bohaterów jest zdecydowanie lepsza, a pierwszy tom był jedynie przydługim i rozbudowanym wprowadzeniem w historię Bethany i Mathew. Co pozytywnie mnie zaskoczyło, bo z mojego doświadczenia wynika, że z reguły pierwsze części są najlepsze, a ich rozwinięcia tracą polot oraz potencjał, a niekiedy wręcz odzwierciedlają wyczerpany pomysł autora na ciąg dalszy.

Tym razem akcja książki zdecydowanie przyspiesza i nie mamy czasu odetchnąć ani na minutę. Cały czas coś się dzieje. Tak jak w prawdziwym życiu pojawiają się liczne zawirowania, kolejne niedomówienia i pasmo błędnych decyzji. Tutaj podobnie do swojej poprzedniczki, nie ma mowy o przesłodzonym romansie lub wyuzdanym erotyku. Mamy do czynienia z rzeczywistą karuzelą emocji, którą może nam zapewnić nasze życie. Bethany pod wpływem ostatnich przeżyć, nie jest już ta samą kobietą, która tak dobrze znamy. Zamyka się w sobie i przeżywa swój smutek na swój własny sposób. Próbuje odbudować swoje małżeństwo i skryć się za tym co doskonale zna, ale czy będzie szczęśliwa? Matt z kolei przez źle pojmowaną odpowiedzialność, zaręcza się z kobietą, którą nie kocha. A przy tym nie potrafi przestać myśleć o Beth. Odrzuca możliwość zaznania prawdziwego szczęścia. Nie chciałabym za dużo zdradzać, bo zdecydowanie lepiej się czyta, kiedy nie spodziewamy się kolejnych poczynań bohaterów. Na dodatkową uwagę zasługuje tu fenomenalnie wykreowany damski czarny charakter. Jak można być na tyle perfidnym lub patrząc z drugiej strony, tak bardzo zdesperowanym, aby uknuć taką intrygą i na siłę kogoś zatrzymać. Nie mogłam się doczekać, kiedy zostanie przejrzana i poniesie odpowiednie konsekwencje.

Love line II polecam każdemu, kto ma ochotę na coś zupełnie innego, na słodko-gorzką historię o miłości. Udowadnia, że warto wyjść ze swojej strefy komfortu, aby wygrać spełnienie marzeń. Jak to zawsze powtarza moja babcia, trzeba być odważnym i podbijać świat.

Ocena: 5/6
©Książka w autobusie
Znacznie łatwiej jest udawać miłość, niż ukryć, że kogoś kochasz

Bethany McCallum chciałaby, aby jej życie znowu stało się normalne. ale czy to możliwe, skoro jej ukochany, Matthem Hansen, za kilka miesięcy bierze ślub z córką magnata medialnego, były mąż chce powrotu, a w dodatku nowa praca w "Newsweeku" zaczyna się od szantażu, za którego sprawą Bethany i Matt są zmuszeni współpracować ściślej niż kiedykolwiek wcześniej?

Czy zawodowa relacja będzie funkcjonować, skoro oboje zdają sobie sprawę z napięcia, jakie pojawia się między nimi? I czy profesjonalizm wystarczy, aby zachowali dystans?

Gdy tajemnice z przeszłości wyjdą na jaw, może się okazać, że stare grzechy mają długie cienie. Czy za ich sprawą miłość... zyska niespodziewanego sojusznika?

Dlaczego odszedłeś, skoro tak na mnie patrzysz?

Pierwsza część totalnie mnie oczarowała i z niecierpliwością wyczekiwałam kontynuacji. Nina Reichter to autorka niezwykle zdolna, z nienagannym warsztatem pisarskim, dlatego sięgając po "LOVE Line II" nie miałam żadnych wątpliwości, że książka skradnie moje serce i na kilka wieczorów stanie się dla mnie wyjątkową odskocznią od szarej rzeczywistości. Zdziwić was może, że skoro jestem tak zafascynowana powieścią, czytałam ją tak długo. Wszystko dlatego, iż to pozycja wyczekana, niezwykle ambitna oraz po prostu piękna, zatem pragnęłam delektować się nią jak najdłużej, gdyż doskonale zdawałam sobie sprawę, że po przekroczeniu finału pozostanie niedosyt i tęsknota za wspaniałymi, perfekcyjnie nakreślonymi postaciami.

Pragnęła, aby wraz z niechęcią do Matthew pojawiła się fizyczna obojętność, bo tak byłoby łatwiej. Ale gdy przebywał obok, nadal czuła, jak przeszywa ją coś nieoczekiwanego, a oddech przyśpiesza wbrew jej woli.

To właśnie bohaterowie są filarem tej zmysłowej powieści. Cechuje ich nietuzinkowość, wyrazistość, a przede wszystkim ogromna autentyczność. Tak jak każdy z nas, marzą o miłości prawdziwej, wiecznej, uszczęśliwiającej, ale z drugiej strony kierują się nie tylko sercem, lecz również rozumem, co bez wątpienia świadczy o ich dojrzałości i ofiarności. Każda z nakreślonych postaci ma na swoim koncie dość ciężki bagaż doświadczeń, który wyraźnie wpływa na teraźniejszość. Podejmowane dawniej decyzje miały dalekosiężne skutki, nie sposób tak po prostu się od nich uwolnić i zacząć wszytko od nowa. Czytelnik z zapartym tchem śledzi poczynania głównych bohaterów i kibicuje im z całego serca, ale ma też świadomość, że życie jest bardziej skomplikowane niż kolorowa bajka i czasem miłość to za mało, by być razem, by pokonać wszelkie przeszkody. Mimo wszystko, gdzieś na dnie poruszonej duszy, ciągle tli się iskierka nadziei, że to wyjątkowe uczucie jest w stanie przetrwać w świecie pełnym manipulacji i niedomówień.

Nie ma nic smutniejszego, niż przebywać obok mężczyzny, którego się kocha, i nie móc z nim być.

Niedopowiedzenia, półprawdy i hipokryzja są podobnie jak w pierwszej części, stale obecne na kartach powieści. Gdyby nie one, naszym bohaterom byłoby o wiele łatwiej, ale przecież w istocie nic nie jest nigdy do końca białe czy czarne, a nasz los w dużym stopniu zależy również od innych osób, które dość często wykorzystują to na własną korzyść. "LOVE Line II" to po prostu słodko-gorzka historia o prawdziwym życiu, gdzie właściwie nic nie jest do końca takie, jakim się pozornie wydaje, każdy popełnia błędy, skrywa sekrety, walczy z poważnymi dylematami. Ogromną zaletą bohaterów, za którą z pewnością ich pokochacie, jest wyciąganie przez nich wniosków z popełnionych błędów. I choć nadal nie potrafią postawić na pełnowymiarową szczerość, po prostu z sobą porozmawiać i wyjaśnić wszelkie kwestie, zamiast opierać się na domysłach, to czytelnik doskonale zdaje sobie sprawę, że jest to spowodowane zwykłą, dojrzałą rozterką, czy powinno pokierować się sercem, czy może lepiej będzie dla wszystkich, jeśli posłuchają rozumu i obowiązku.

Może byłoby trochę łatwiej, gdyby jej ciało zapomniało, jak to jest czuć na sobie jego dotyk. Patrzył jej w oczy, a ona mimowolnie przywoływała w myślach sposób, w jaki ostatnio potarł kciukiem brzeg jej ust.

Język autorki wyróżnia się dojrzałością i sugestywnością. W mistrzowski, jak najbardziej przemawiający sposób opisała wszelkie uczucia i rozterki przeżywane przez bohaterów, dlatego czytelnik odbiera je całym sobą, los postaci oraz ich emocje stają się niemal namacalne i angażują wszystkie zmysły. Całość dopełniają inteligentne, intensywne dialogi, dzięki którym powieść stała się jeszcze bardziej przyjemna.

Może robienie właściwych rzeczy z niewłaściwych powodów to nadal coś niewłaściwego?

Ocena: 6/6
©Z fascynacją o książkach
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć