ebook Świeża krew
3.52 / 5.00 (liczba ocen: 413)

Świeża krew
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - polecana oferta: 19.90
Audiobook - najniższa cena: 23.90
SmartIdeas#Wyzwanie 10 dni - pies
SmartIdeas#Wyzwanie 10 dni - pies
31.90 złpremium: 19.14 zł Lub 19.14 zł
19.90 zł
23.93 zł Lub 21.54 zł
29.99 zł 10 zł na konto
31.89 zł Lub 28.70 zł
19.14 zł
19.14 zł
24.21 zł
25.52 zł
26.80 zł
27.12 zł
27.43 zł
29.00 zł
31.90 zł
31.90 zł
31.90 zł
Inne proponowane

Nadużywają władzy, siłą wymuszają zeznania, ochraniają narkotykowe transporty, kiedy tylko mogą – świecą służbową legitymacją. Skorumpowani policjanci III RP w najnowszym kryminale autorki „Ucieczki”. Joanna Opiat-Bojarska nie spuszcza z tonu! Oto „cała brudna prawda o polskiej policji i jej związkach z gangsterami” – Marek, były funkcjonariusz BSWP

Skorumpowani policjanci uwikłani są w niebezpieczne relacje z gangami. By ich wyeliminować i oczyścić własne szeregi, powołano elitarne Biuro Spraw Wewnętrznych Policji. Funkcjonariusze Biura nazywani są „kryształowymi”, choć bezustanny emocjonalny rollercoaster sprawia, że i oni sięgają po dragi, są uzależnieni od adrenaliny i mają skłonność do autodestrukcji.
Walkę ze sprzedajnymi glinami rozpoczyna też antyterrorysta, Paweł Dobrogowski, pseudonim Driver. Outsider z konieczności, rozwodnik z wyboru, policjant z krwi i kości. Jego pierwsze zadanie – ma znaleźć haki na kumpla z pododdziału, który pracuje dla narkogrupy. Rozpoczyna niebezpieczną i ryzykowną grę. Giną kolejni ludzie. Zostaje zamordowana kochanka jego przyjaciela. On sam nie ufa już nikomu ze swojego otoczenia. Nawet osobie, na której zlecenie działa. Kto właściwie jest dobrym policjantem, a kto fałszywym gliną?

„Brutalna. Brudna. Brawurowa. Ostra jazda! Polecam!” – Paulina Świst

Świeża krew od Joanna Opiat-Bojarska możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Prawdziwy kryminał o prawdziwych gliniarzach

Joannę Opiat-Bojarską miałem przyjemność poznać podczas ubiegłorocznych Targów Książki w Warszawie. Z twórczością Autorki zapoznałem się kilka tygodni temu. I wiecie, co pluję sobie w twarz! Dlaczego! Dlatego, że tak późno sięgnąłem po ten tytuł. Tak genialnie wciągająca książka nie powinna zalegać na półkach w oczekiwaniu na przeczytanie. Teraz już wiem, że to był mój błąd. Pani Joanno – przepraszam! I dziękuję. Takie książki prawdziwy miłośnik kryminału mieć powinien. Ba Kryształowi. Świeża krew. Część 1 to lektura obowiązkowa. Tu nie ma kolorowych policjantów wziętych żywcem z żurnala. Tutaj mamy prawdziwych gliniarzy z krwi i kości. A proszę mi wierzyć, wiem co mówię. Kilka lat temu będąc na stażu w Policji właśnie taki obraz utkwił mi w pamięci, jaki przedstawia Autorka pierwszej części trylogii kryminalnej Kryształowi. Nie mówię, tu o glinach skorumpowanych, którzy policyjną blachę wykorzystują do bezprawnych działań, lecz nieustępliwych w dochodzeniu do sprawiedliwości. Nie ma się czemu dziwić, że charakter tej pracy, sprawia, iż nie każdy nadaje się do tej roboty. Tutaj należy być twardym, bezkompromisowym.

A taki właśnie jest Paweł Dobrogowski vel. Driver, który z pełnym oddaniem dąży do oddzielenia ziarna od plew w policyjnym środowisku. Zadanie to wymaga od niego nie tylko poświęcenia, lecz silnej psychiki i hartu ducha. A tego Driverowi odebrać nie można. Jak mało kto jest stworzony do tej roboty. Rozwodnik w życiu prywatnym, a w zawodowym stu procentowy gliniarz, który nie zawaha się wejść w ogień, by dopiec swojemu rywalowi. Pracując w Biurze Spraw Wewnętrznych Policji, którego funkcjonariusze nazywani są kryształowymi, a przez swych wrogów psami na psy, Driver dąży do zdemaskowania policjanta działającego po obu stronach barykady. Marcin „Momoa” Letki początkowo zdobył moją sympatię, lecz poznając jego czarną naturę kibicowałem Driverowi by zapuszkował go na długie lata. Czy mu się to udało? Jaką cenę zapłacić musiał w tej walce? Przekonajcie się sami! Nie tylko poczujecie kryminalne emocje, przepełnione sensacją, lecz książka ta zapewni Wam niezapomniane erotyczne doznania. I nie będą to miałkie historyjki rodem z twórczości K.N. Haner, lecz proszę mi wierzyć, zagotują Waszą krew, sprawiając, że grę wstępną macie zaliczoną. To, co Driver wyczynia z Pauliną „Paulą” Stoparek, czyli ze swoją fuck friend, powoduje, że ciarki przechodzą przez całe ciało, aż włosy stają dęba. Pani Joanno, moje ukłony! A ja lecę zabierać się za drugą część Kryształowych sygnowanych znakiem jakości Wydawnictwa Muza.

Ocena: 6+/6
©Czyt-NIK
Zacznijmy od tego, że Świeża krew to nie jest moje pierwsze spotkanie z twórczością Joanny Opiat-Bojarskiej. Jej ostatnia książka - Ucieczka - zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że wiedziałam, że na każdą kolejną będę czekać z niecierpliwością, a Gdzie jesteś, Leno? (przeczytana kilka lat wcześniej) potwierdziła, że autorka robi świetny research. Bo jak inaczej nazwać sytuację, w której fabuła książki wyprzedza rzeczywistość? (dla niezorientowanych - chodzi o sprawę zaginionej Ewy Tylman). Przyjęłam więc bezkrytycznie, że to, co Joanna Opiat-Bojarska opisuje w pierwszym tomie serii Kryształowi jest poparte rzetelną dawką wiedzy bezpośrednio u źródeł. Nie wiem, czy to, że czytelnik darzy autora stuprocentowym zaufaniem w tej kwestii jest dla niego (autora) przekleństwem, czy nagrodą (a może i jednym i drugim?), jednak nie byłabym sobą, gdybym nie spróbowała wygooglać, czy faktycznie to, co opisuje autorka Świeżej krwi, ma swoje podwaliny w rzeczywistości i trafiłam na artykuł, który to potwierdza.

I w sumie nie dziwią mnie statystyki mówiące o popełnianych przez policjantów przestępstwach. Te mówią jednak o wykrytych przypadkach, a ile pozostaje w cieniu? W końcu kto - jak nie osoba, swobodnie poruszająca się wśród paragrafów, a jeszcze lepiej - przerabiająca je w praktyce - będzie najlepiej wiedzieć, co robić i jak się zachowywać, by zminimalizować ryzyko wpadki?

Zatem wszystko powyższe nie pozwala na wyciągnięcie przeciwnych wniosków, a mianowicie jakoby opisywane przez autorkę wydarzenia nie mogły wydarzyć się naprawdę.

Zasiadłam zatem spokojna (co do realizmu, który zastanę w książce) do lektury Świeżej krwi i to, co w niej znalazłam, naprawdę może zmrozić krew w żyłach. Zaczynając jednak od początku - wszystko kręci się wokół Pawła "Drivera" Dobrogowskiego - świeżaka w pododdziale antyterrorystycznym, który musi zdobyć zaufanie nowych kolegów, by móc zebrać jak najwięcej informacji na temat jednego z jego członków. Dla kogo pracuje Driver? Autorka długo nie zdradza tej informacji, więc czytelnik musi spróbować sam rozstrzygnąć, czy Driver znajduje się po ciemnej, czy jasnej stronie mocy. Drugim głównym bohaterem jest Marcin "Momoa" Letki - jeden ze starych wyjadaczy w pododdziale antyterrorystycznym, mający szemrane interesy na boku, żonę w zaawansowanej ciąży i kochankę na żądanie. W tle pojawiają się Miras - poznański Pablo Escobar - oraz Nowy, próbujący przejąć jego narkobiznes. Są jeszcze tytułowi kryształowi, tzw. policja na policję, Biuro Spraw Wewnętrznych, szukający haków "na swoich". Mafijne porachunki, w których wszystkie chwyty są dozwolone, dają jedynie tło do ukazania drugiej strony pracy w Policji, gdzie z jednej strony istnieje wiele pokus, a z drugiej - ktoś z półświatka może zechcieć odezwać się akurat do ciebie. Domyślam się, że przedstawione w książce wydarzenia są skondensowane tak, by zainteresować czytelnika i wciągnąć go w wir wartkiej akcji, lecz nie zmienia to faktu, że nawet gdyby rozłożyć je na więcej bohaterów i więcej wątków, to życie z takimi "obciążeniami" musi wiązać się z niesamowitym stresem. I tak jest w przypadku naszych bohaterów, którzy nie dość, że mają stały dostęp w pracy do adrenaliny, to dochodzi jeszcze stres z ich (nazwijmy to) dodatkową działalnością. Niektórzy napięcie rozładowują na nielegalnych wyścigach, inni przypadkowym seksem, jeszcze inni strzelając do własnych żon, a niektórym wystarczy stanie na bramce czy zabezpieczanie narkotykowych przewozów.

I tacy są nasi bohaterowie - z krwi i kości, rzeczywiści, mający realne motywacje swoich działań. Autorka używa bardzo adekwatnego dla nich języka, co niczym wisienka na torcie dopełnia całego obrazu funkcjonariuszy Policji ze Świeżej krwi. Nie ukrywajmy - w zwykłym życiu rzadko używa się sformułowań typu "motyla noga!" w stresujących sytuacjach, a co dopiero w tego typu pracy (i tej bardziej i mniej oficjalnej). Duży plus dla autorki za oddanie tej atmosfery - z całą pewnością pojawią się głosy na nie, że jak tak można, tyle wulgaryzmów, że wulgaryzm wulgaryzmem poganiany, że jak to tak? A ja na to odpowiem, że te wulgaryzmy właśnie to samo życie i osoby, które udają, że nie istnieją one w słowniku, tworzą sztucznie wyidealizowany świat.

Fabuła Świeżej krwi łączy wiele wątków. Z pewnością jest to powieść wielowymiarowa, także zmuszająca do refleksji, otwierająca oczy na wiele kwestii. Zacieranie śladów przestępstwa, wymuszanie zeznań, fałszowanie i dorabianie dokumentacji, unikanie odpowiedzialności - to tylko tematy mniejszego kalibru poruszane w tej książce. Prawdą jest, że jak się zacznie od tych, spirala się nakręca i zanim się człowiek obejrzy, ląduje w samym środku wydarzeń, w których swojego udziału by się nie spodziewał jeszcze kilka miesięcy wcześniej. Władza, pieniądze, chęć pięcia się w górę - oto motory napędowe większości ludzi i nie inaczej jest z funkcjonariuszami. Autorka w brawurowy i brutalny sposób ukazuje ludzkie słabości, nie bojąc się trudnych i kontrowersyjnych tematów, kończąc pierwszy tom Kryształowych w taki sposób, że na chwilę moje serce przestało chyba bić, jak zdałam sobie sprawę z pewnych rzeczy...

Joanna Opiat-Bojarska stworzyła świetną historię dla miłośników kryminałów. Jej sposób pisania wręcz pochłania czytelnika i nie pozwala odłożyć tej pozycji, póki nie pozna się jej zakończenia, natomiast wielotorowe poprowadzenia narracji pozwala na dogłębne poznanie historii naszych bohaterów. Jako czytelnik jestem bardzo usatysfakcjonowana najnowszą propozycją autorki i niecierpliwie czekam na kolejny tom Kryształowych.

Ocena: 5+/6
©Zakątek czytelniczy
Nikt nie jest bez winy, każdy ma na sumieniu jakiś grzech, ale niektórzy przekroczyli granicę jakiej mieli bronić i nie zamierzają wrócić na dawne miejsce. Na pozór wszystko jest takie jak powinno, lecz to jedynie zręczna iluzja utkana z kłamstw i przemilczeń, za nią kryje się prawda, brutalniejsza niż wielu sądzi. Wystarczy raz przymknąć oko by stało to się zwyczajem, a od tego już krok do dołączenia tych, których miało się ścigać.

Elita ma także ma niejeden grzech na sumieniu i Paweł Dobrogowski zdaje sobie z tego sprawę. Nie jest naiwny i wie doskonale, że jego koledzy po fachu wiele mają za uszami, a jego zadaniem jest to udowodnić. Nikt nie lubi funkcjonariuszy Biura Spraw Wewnętrznych i oficjalne działania nie zawsze zdają egzamin, czasem trzeba pewne sprawy poprowadzić inną drogą i Dobrogowski tym razem musi rozegrać to na samej granicy tego co jest dopuszczalne. Nie tak łatwo zdobyć dowody nieuczciwości i podwójnej gry kiedy przeciwnik umiejętnie zaciera ślady i doskonale zna wszystkie procedury. Nie ma przestępstwa doskonałego, ale przypuszczenia to za mało, zwłaszcza kiedy trzeba oskarżyć kogoś z kim na co dzień pracuje się. Z strzępów informacji, plotek i poszlak powoli układa się obraz bardziej niepokojący niż komukolwiek się zdawało, dostrzega go Paweł, lecz czy będzie w stanie dotrzeć do samego sedna? W tej rozgrywce nie daje się ostrzeżeń, każdy błąd może oznaczać śmierć, niepotrzebnych graczy wyklucza się, a pionki po prostu eliminuje się bez cienia litości. Zwycięzca jest tylko jeden, przegrany straci wszystko, oboje wiedzą jedno – będą do samego końca walczyć i dla jednego od dawna cienka czerwona linia przestała istnieć.

Zwykła rzeczywistość, bez wielkich słów o misji, chronieniu obywateli i ściganiu tych, którzy naruszyli prawo. Brutalna i brudna prawda, w jakiej zło pokazano bez ogródek, łamanie zasad, działania wyłącznie dla osobistego zysku, taki obraz stróżów prawa niezbyt często do nas dociera albo nie chcemy go dostrzec. Kryształowi to przede wszystkim bohaterowie – nieidealni, pełni wad, czasem dawni idealiści, którym z ideami już nie drodze, a czasem po prostu wypaleni, ale także wykorzystujący sytuacje dla własnych potrzeb. Jednak to jedna strona medalu, druga to wciąż ci mający zapał do pracy, dostrzegający sens swojej pracy i próbujący jakoś pogodzić życia zawodowe z osobistym, chociaż nie zawsze z dobrym wynikiem. Joanna Opiat-Bojarska nie daje iluzorycznego portretu policji, który ma uspokoić, że wszystko jest w porządki i nic niepokojącego nie ma miejsca. Nawet tytułowi Kryształowi są tylko i aż ludźmi, ze słabościami i boksującymi się z codziennością. Pisarka rysuje ostrą kreską krajobraz formacji, mających nas chronić i z założenia powinny mieć w swych szeregach nieskazitelnych funkcjonariuszy, lecz jedno i drugie w rzeczywistości ma w sobie rysy i załamania. Świat policji nie jest biało-czarny jak można by zakładać, wiele w nim szarości i krwistej czerwieni, brutalność jest chlebem powszednim, podobnie zresztą jak i walka z korupcją. Jednak zdarzają się w nim jeszcze idealiści, starający się wykluczyć tych, którzy przekroczyli granicę pomiędzy prawem i bezprawiem, lecz czy dadzą radę? Niekiedy muszą przejść na drugą stronę by móc wypełnić swoje zadanie, a powrót może być niełatwy. Jedynym światłem wskazującym właściwą ścieżkę bywa czasami odblask policyjnego koguta …

Ocena: 6/6
©Taki jest świat
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć