Paranoja
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.51 / 5.00
liczba ocen: 441
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
29.99 złpremium: 17.99 zł
21.90 zł
25.49 zł
25.49 zł
29.99 zł
Pozostałe księgarnie
20.74 zł
25.41 zł
25.49 zł
25.49 zł
26.99 zł
27.00 zł
28.49 zł
29.99 zł
Opis:

Kontynuacja "Obsesji" autorki bestsellerowej serii "Kwiat paproci" Katarzyny Bereniki Miszczuk.

Lato w Warszawie, pomimo leniwej, wakacyjnej atmosfery, obfituje w serię dziwnych samobójstw. Lekarz medycyny sądowej Marek Zadrożny zaczyna przyglądać się kolejnym przypadkom. Wbrew opinii policji samobójstwa wydają mu się podejrzane. Na palcu jednej z ofiar znajduje kawałek czerwonej nitki. Podobny wyciąga z kieszeni innego zmarłego. Nikt jednak nie wierzy w jego teorie, a on sam zaczyna zastanawiać się, czy ma paranoję. Tymczasem Joanna Skoczek, wygadana lekarka psychiatrii, wraca do stolicy po urlopie. Wciąż usiłuje otrząsnąć się po tym, jak ledwie uniknęła śmierci z rąk tajemniczego wielbiciela. A może to także tylko paranoja?

 

Recenzje blogerów
Pierwszy tom serii W lekarskim kitlu, czyli Obsesję, przeczytałam dokładnie rok temu. W związku z tym martwiłam się, że nie połapię się w bohaterach, bo sporo już zapomniałam z fabuły. Jednak nie było tak źle, dość szybko przypomniałam sobie najważniejsze informacje. Warto znać poprzedni tom cyklu, ponieważ wydarzenia obyczajowe rozgrywające się w Paranoi to dalszy ciąg perypetii tych samych bohaterów. Jedynie zagadka kryminalna jest nowa.

Tym razem w wątku kryminalnym na pierwszy plan wysuwają się lekarz medycyny sądowej Marek Zadrożny oraz komisarz Sebastian Pol. Świetny duet przyjaciół, który w dużej mierze ratuje powieść. W Warszawie, gdzie toczy się akcja tej części, dochodzi do kilku zgonów. Policja początkowo uważa je za samobójstwa, jednak Marek zauważa pewną cechę wspólną. Wszystkie znalezione osoby mają przy sobie czerwoną nitkę. Według Zadrożnego ma to znaczenie i natychmiast kojarzy mu się to z kabałą. Policja jednak usiłuje jak najszybciej zamknąć sprawy, które traktuje jak niepowiązane ze sobą samobójstwa, a pomysł Zadrożnego lekceważy. Do czasu, aż morderca sam da śledczym do zrozumienia, że są w błędzie. Podrzucając kolejne wskazówki wodzi ich za nos, licząc na upublicznienie sprawy, a co za tym idzie - na sławę. Kto znajduje się wśród podejrzanych? Czy wskazówki mordercy zaprowadzą policjantów do celu? Ile osób będzie musiało zginąć, zanim sprawa zostanie rozwiązana? I który z naszych bohaterów powinien bać się najbardziej?

Akcja w tym tomie nie jest dynamiczna. Jeśli ktoś liczy na dreszczyk emocji, to raczej się zawiedzie. Już Obsesja była bardziej podszyta nutką niepokoju niż trzymającą w napięciu intrygą, a tutaj z klimatem jeszcze słabiej, więc... nie nastawiajcie się na thrillerowy efekt WOW. Do tego przeplatający się ze sprawą kryminalną wątek miłosny... taki jakiś mdły i dość irytujący momentami. Joanna Skoczek i jej niestabilność emocjonalna nie pomaga. Wciąż się rumieniła, a pozostali bohaterowie byli jej zachowaniem rozbawieni. Ona się rumieniła, a oni byli rozbawieni, więc ona znów się rumieniła, a oni byli jeszcze bardziej rozbawieni, jeśli rozumiecie, o co mi chodzi.
Na szczęście wśród bohaterów tego tomu trafili się również ci bardziej wyraziści. Najbardziej przypadli mi do gustu pani prokurator Natalia Świetlik, komisarz Pol i mała rezolutna Marta, bratanica Zadrożnego. Mam nadzieję, że w kolejnej części te właśnie postacie wysuną się na pierwszy plan. Bardzo interesuje mnie na przykład, jak potoczą się losy prokurator Świetlik, czyli postrachu komisariatu.

Lekki styl autorki zdecydowanie nie pasuje do ciężkich kryminalnych klimatów, ale przynajmniej dialogi są zabawne. Można się chociaż od czasu do czasu pośmiać, bo jeśli chodzi o intrygę kryminalną, to nie jest bardzo skomplikowana.

Czy będę przewidywalna, jeśli napiszę, że... korekta zaspała? No cóż, sąsiadka Zadrożnego na pewno się ze mną zgodzi, bo w tekście raz jest panią Kowalską, by za chwilę stać się panią Kowalik, a na następnej stronie powrócić do nazwiska Kowalska... O błędach innej maści już nie wspomnę.

Powieść może nie wywołuje ciarek na plecach, ale czyta się dobrze. Nada się w sam raz na spokojny wieczór po męczącym dniu.

Ocena: 3/6
©Bibliotecznie
Paranoja to drugi tom serii książek Katarzyny Miszczuk. Jeśli podobał Ci się pierwszy tom serii W lekarskim fartuchu to uważam, że po kolejny warto sięgnąć i poczuć ten wyjątkowy klimat...sekcji zwłok czy miejsca zbrodni. Zaciekawieni? Zapraszam gorąco.

Książkę można na pewno czytać niezależnie od pierwszego tomu, ale zachęcam was do przeczytania całości. Inaczej nie poczujecie tego smaczku całej historii.

Książkę chciałam przeczytać już dawno, ale jakoś się nie składało. Na taki typ literatury trzeba mieć odpowiedni humor. Byłam już przesłodzona książkami o tematyce świątecznej i dlatego potrzebowałam czegoś mrocznego, mocnego i całkiem innego.

Większość z nas wie co to jest paranoja. Autorka na samym początku podaje nam opis medyczny na podstawie psychiatrycznego podręcznika dla studentów medycyny.

W książce poznajemy dalsze losy bohaterów, ale ta część bardziej skupia się na Marku niż na Joannie. Zdecydowanie można napisać, że prym wiodą tu mężczyźni, a kobiety są tłem historii.

Akcja zaczyna się w upalne lato w Warszawie, gdzie dochodzi do kilku samobójstw, z początku w ogóle do siebie nie pasujących. Znaleziono ciało starszej pani, która najprawdopodobniej przedawkowała leki, następnie ciało znanej projektantki , bezdomnego.... Każda jednak z tych osób miała na sobie (lub w sobie w środku) kawałek czerwonej nitki. Marek prowadząc sekcje zwłok nabrał wielu podejrzeń, że mamy do czynienia z seryjnym mordercą w stolicy. Nikt mu nie wierzy, a on sam zaczyna uważać, że wpada w paranoję. Komisarz prowadzący śledztwo, Sebastian Pol, ani prokurator Świetlik nie chcą powiązać ze sobą tych kilku zgonów. W końcu morderca traci cierpliwość i przechodzi do zostawiania jasnych wskazówek. Zaczyna się w tym momencie ostra jazda.

Z tego co wiem książka albo się podoba albo mocno rozczarowuje. Ja zaliczam się do pierwszego grona czytelników, czytało mi się naprawdę dobrze. Książka mi się podobała, choć na pewno jest inna od Obsesji. Pierwsza część książki to taka obyczajówka. Autorka zaskoczyła mnie mocno, że ma talent do pisania historii miłosnej. Przez długi czas czytania książki brakowało mi tego strachu, który czaił się przy czytaniu Obsesji. Już byłam pewna, że ta część dostanie dużo mniej punktów. Jednak końcowe rozdziały sprawiły, że czytając w nocy zrobiło mi się z lekka nieswojo... Wróciła ta mroczna Miszczuk, którą tak lubię. Autorka przeszła samą siebie i dlatego tak bardzo ją lubię. Od razu piszę, że wrażliwcom może być ciężko, ale mi o dziwo czytanie o sekcji zwłok nie przeszkadzało w niczym. Chyba na staroć zmienia mi się gust. Trochę brakowało mi elementu zaskoczenia kto jest mordercą. Ale w sumie wiadomo jak to jest, jedna część zawsze podoba się bardziej od drugiej.

Mimo tego, że Paranoja podobała mi się mniej, nie mogę się doczekać trzeciego tomu. Oby jak najszybciej.

Ocena: 4+/6
©Matka książkoholiczka
Czytelnicy, którzy mieli szczęście zapoznać się z powieścią Obsesja, na pewno ucieszą się z kolejnego thrillera Katarzyny Bereniki Miszczuk. Paranoja jest bowiem kontynuacją wcześniejszej książki. Ta autorka młodego pokolenia wcześniej zasłynęła brawurową serią Kwiat paproci, traktującą o przygodach młodej wiedźmy w alternatywnym świecie pogańskiej Polski. Jednak Obsesja udowodniła, że w świecie kryminalnych zagadek również czuje się doskonale.

Obydwie powieści umiejscowione są w okolicznościach związanych z medycyną i szpitalami, co nie dziwi, jeśli wiemy o medycznym wykształceniu autorki. Bohaterka poprzedniej powieści pojawia się też w Paranoi, choć tym razem główną postacią jest patolog sądowy Marek Zadrożny oraz jego udział w intrygującej sprawie. Znów mamy do czynienia z maniakalnym mordercą. Liczba ofiar się zwiększa, a czytelnik ma wrażenie, że pętla zaciska się wokół naszych bohaterów.

Autorka prowadzi fabułę w umiejętny i wciągający sposób, więc do samego prawie końca nie wiadomo, co się stanie na następnej stronie książki. Nie wyjawiając żadnych tajemnic, można stwierdzić, że prawdopodobne jest za jakiś czas wydanie kolejnego tomu w tym lekarskim cyklu kryminalnym. Skąd to przypuszczenie? Otóż, choć morderca został zidentyfikowany, to nie został złapany. Z powieści na powieść autorka doskonali swój warsztat, więc można liczyć na dalsze interesujące książki.

Ocena: 4/6
©Autorski przewodnik kulturalny
Siedemnastego października 2018 roku swoją premierę miała najnowsza książka Katarzyny Bereniki Miszczuk, zatytułowana Paranoja. Blisko rok czasu trzeba było nam czekać na kontynuację Obsesji - czyli dalszych losów młodej lekarki Joanny Skoczek oraz przebojowego i przystojnego lekarza medycyny sądowej - Marka Zadrożnego. Pierwszy tom bardzo przypadł mi do gustu, dlatego z nieskrywaną ciekawością śledziłam informacje na temat drugiej części ich przygód. Zastanawiałam się co jeszcze może zaserwować nam autorka? Jak się okazało - całkiem ciekawą historię z Zadrożnym w roli głównej.

Kiedy zaczęłam czytać Paranoję pierwszą rzeczą, która rzuciła mi się w oczy była dominująca postać Zadrożnego. To on zdecydowanie przeważał na stornach książki. Nie ukrywam, w mojej ocenie to duży plus. Już podczas lektury Obsesji postać Marka dosłownie mnie kupiła. To taki bohater, którego nie da się nie lubić, wnosi bowiem do powieści dużo pozytywnej energii. Ale autorka nie dała zejść na dalszy plan pozostałym postaciom. Asia odgrywa tu również znaczącą rolę. Z zaciekawieniem śledziłam rodzące się między tą dwójką uczucie. Ponad to Katarzyna Miszczuk wprowadziła nowych, bohaterów, chociażby prokurator Natalię Świetlik, której losy zapewne poznamy w kolejnej części i czuję, że będzie może być naprawdę ciekawie.

Według mnie fabuła Paranoi ma szerszy wątek kryminalny niż Obsesja. Z biegiem akcji przybywa trupów, a po mordercy ni widu, ni słychu. Miszczuk pamięta również o tle obyczajowym, które jest tu mocno zarysowane. Poznajemy życie prywatne Marka i Joanny, a także przyjaciela Zadrożnego - policjanta Sebastiana Pola, z którym razem pracują nad sprawą serii morderstw.

Nie ukrywam, że słyszałam skrajne opinie na temat tej książki. Staram się takimi nigdy nie sugerować i samej wyrobić sobie zdanie na temat przeczytanej lektury. Osobiście nie mam jej nic do zarzucenia. Podobała mi się historia, którą stworzyła Miszczuk. Lekki styl autorki sprawił, że książkę czytało mi się dobrze. Nie wdaje się ona w niepotrzebne szczegóły, nie ma tu również zbędnych postaci. Może nie jest to rasowy, mocny kryminał, gdzie znajdziemy szczegółowe opisy zbrodni, ale na pewno nie można zarzucić, że wieje on nudą. Dzięki połączeniu elementów kryminału i obyczajówki, a dodatkowo okraszeniem książki humorystycznymi dialogami, czytało mi się ją z dużą przyjemnością. Dlatego jeśli czytaliście Obsesję, to śmiało sięgajcie po tę część. Ja się nie zawiodłam.

Ocena: 4/6
©Kasia i Książki
Bohaterowie Paranoi większości są nam już znani z pierwszej części cyklu czyli z Obsesji. Przebojowy lekarz medycyny sądowej Marek Zadrożny i jego przyjaciel komendant Sebastian Pol, staną prze kolejnym kryminalnym wyzwaniem. Kilka pozornie niezwiązanych ze sobą samobójstw zwraca uwagę patologa jednym drobnym wspólnym szczegółem, mianowicie czerwoną nitką, która pojawia się w sąsiedztwie odnalezionych zwłok.

W tej książce autorka skupiła ciężar opowieści na policyjnym śledztwie. Nie mamy tutaj tej przerażającej atmosfery pustych szpitalnych korytarzy, która zachwyciła mnie w Obsesji. Za to znacznie więcej dowiadujemy się o szukaniu śladów, badaniu zwłok, psychologicznym profilowaniu sprawcy. Jednak sceny rozgrywające się w prosektorium odciskają piętno w pamięci czytelnika nie mniej niż te rozgrywające się w obskurnej szatni lekarzy.

Katarzyna Berenika Miszczuk w Paranoi postawiła na narrację trzecioosobową, co uważam za strzał w dziesiątkę. Dzięki temu mamy pokazane dwa różne wątki tej opowieści. Po pierwsze prowadzone śledztwo, po drugie, życie osobiste bohaterów. Joanna Skoczek w tej książce odgrywa rolę głównie w tym wątku obyczajowym, ale jest on nie mniej interesujący, jak ten kryminalny. Znajomość z Markiem rozwija się powoli i powiedziałabym, że w trochę niecodzienny sposób. Autorka serwuje nam kilka namiętnych pocałunków, trochę rozbierania, coraz bardziej rozpalając atmosferę między bohaterami.

Poznajemy także bliżej komisarza Sebastiana Pola, który coś czuję, że okaże się kluczową postacią kolejnego książki z tej serii. W kwestii uczuciowej może okazać się ona bardzo interesująca, gdyż powoli rysuje nam się pewien trójkąt emocjonalny.

Co do zagadki którą przyjdzie nam rozwikłać wraz z policją i prokuraturą, powiem szczerze, że w pewnym momencie wpadłam na właściwy trop. Ale wcale nie był on oczywisty. Prawie do samego końca miałam jeszcze jednego podejrzanego, a nawet na upartego dwóch. Więc śledziłam rozwój wypadków z dużym zaciekawieniem.

Jak to zawszy bywa u Pani Miszczuk, nie brak w historii humoru i lekkości. Nawet najbardziej makabryczne momenty wzbogacone są o cięte riposty. Humor Marka, dziecięca logika jego siostrzenicy, ostry język prokurator Natalii Świetlik - wszystko to sprawia, że książka czyta się wręcz sama i nie wywiera wrażenia mrocznej i depresyjnej.

Serdecznie polecam, tym razem już bez żarnych "ale".

Ocena: 5/6
©Szczypta romansu
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć