ebook Fatum
3.79 / 5.00 (liczba ocen: 143)

Fatum
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

najlepsza cena! w tym tygodniu
E-book - najniższa cena: 16.45
wciąż za drogo?
27.81 złpremium: 17.94 zł Lub 17.94 zł
19.90 zł
23.62 zł
23.92 zł Lub 21.53 zł
29.89 zł Lub 26.90 zł
-39% 16.45 zł
19.90 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (6)
Inne proponowane

Trzeci mroczny kryminał z serii „Dekada” Michała Larka. Zuchwały napad na konwój z pieniędzmi. Wstrząsający mord poprzedzony okrutnym gwałtem. Gdzie ukryli się sprawcy genialnego na pozór napadu? Emocje sięgają zenitu, gdy znika Katia, młoda, ambitna posterunkowa, której udało się trafić na ślad zbrodniarzy. Czy Harry, legenda poznańskiej policji, zdoła ją ocalić?

3 marca 1993 roku. Czterech mężczyzn napada konwój z pieniędzmi i porywa młodą kasjerkę. W mediach wrze, dziennikarze piszą o napadzie stulecia, a policjanci odnoszą wrażenie, że wrzucono ich nagle na plan hollywoodzkiego filmu.
Po odnalezieniu zwłok zgwałconej i zamordowanej kasjerki śledczy z komendy wojewódzkiej zaczynają bezlitosne polowanie na przestępców. Naciski z góry nie ułatwiają im jednak pracy…

„DEKADA” to bezlitosny świat, w którym umarł dawny porządek i nastało nowe prawo.

Fatum od Michał Larek możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Już dwa razy zaczynałam recenzje książek Michała Larka od stwierdzenia, że bardzo lubię jego sięganie do czasów tak zwanego przełomu. Szczególnie że autor wydaje się bardzo dobrze do tego przygotowany. Każdy, kto śledzi jego poczynania w mediach społecznościowych, wie, że nawiązywanie do wydarzeń sprzed wielu lat to jego specjalność. I choć do każdej poprzedniej części serii Dekada miałam jakieś zastrzeżenia, to i tak z ogromną ciekawością sięgnęłam po kolejną. Jednak w przypadku Fatum spotkało mnie rozczarowanie.

Tym razem na tapet autor wziął historię napadu na konwój z pieniędzmi. Odnalezienie złodziei, którzy na swoim koncie mają jeszcze morderstwo i gwałt na młodej kasjerce, staje się najważniejszym celem policji. Jako że sprawa jest niezwykle medialna, a napad zostaje okrzyknięty napadem stulecia, naciski z góry są bardzo silne. Mogłoby to oznaczać mocne przyspieszenie akcji, a jednak nie można na to liczyć. Właściwie praca policji opiera się głównie na jeżdżeniu po parkingach i snuciu teorii. O zwrotach akcji niewiele można napisać, wydaje się bowiem, jakby ich nie było. Po raz pierwszy muszę przyznać rację tym, którzy zarzucali Larkowi, że jego książki są przepełnione dialogami. O ile w dwóch poprzednich częściach nie doskwierało mi to szczególnie, o tyle w Fatum uwierało mocno. W tym właśnie upatruję przyczyny tego, że książkę czyta się szybko. Wolałabym jednak, żeby wynikało to z ciekawej fabuły, a nie było wynikiem nijakich dialogów. Paradoksalnie tym, czego brakowało mi w Fatum, było to, za co nie znosiłam szkolnych lektur – opisów. Zdecydowanie nie ma tu wyważenia między rozmowami bohaterów a wprowadzeniem do różnych scen. Żeby się o tym przekonać, nie trzeba nawet czytać tej książki – wystarczy ją przewertować.

Sam sposób prowadzenia śledztwa też był dla mnie irytujący. Czasami zastanawiałam się, czym się kierują policjanci, wyciągając wnioski z pewnych zdarzeń. Miałam wrażenie, że autor nie ma pomysłu, jak powiązać pewne kwestie, czego efektem jest zupełny brak związków przyczynowo-skutkowych. I w tym wszystkim są Katia i Harry, którzy kompletnie mnie nie przekonują. W recenzji Furii zauważyłam, że kobieta została potraktowana bardzo schematycznie, a mężczyzny – podobno głównego bohatera cyklu – praktycznie w niej nie było. W Fatum Katia ma umiejętności godne Van Damma, kasuje nawet największych mięśniaków, a Harry… no cóż, Harry ciągle rozpacza i próbuje poradzić sobie z przeszłością, co już robi się nieco nudne. Podobnie jest z samym obrazem polskiej policji – chlanie i uganianie się za panienkami wydają się ich najważniejszą działalnością, czemu Larek poświęca naprawdę sporo uwagi. Nawet jeżeli rzeczywiście obraz policji początku lat dziewięćdziesiątych jest prawdziwy, to znów brakuje tu pewnego wyważenia – zamiast opowiadać o kolejnych seksualnych podbojach, można byłoby skupić się na uatrakcyjnieniu wątku napadu i śledztwa.

Według mojego „socjologicznego oka” Dekada była swoistym eksperymentem, wobec którego miałam ogromne oczekiwania. Nawet jeśli zdarzały się niedociągnięcia, to w ostatecznym rozrachunku i tak znajdowałam w tych książkach sporo plusów. Niestety w przypadku Fatum tak nie jest. Szkoda.

Ocena: 3/6
©Spadło mi z regała
Trzecia część Dekady, czyli Fatum Michała Larka to jeszcze więcej ekscytujących wrażeń. Seks wręcz wylewa się, lecz jak przystało na wyczucie smaku Autora sceny erotyczne pobudzają nasze zmysły. Antologii muzyki oraz filmu lat dziewięćdziesiątych pozazdrościć mógłby każdy miłośnik filmu i muzyki tamtych czasów. Jednakże Fatum to przede wszystkim wciągający kryminał ukazujący bezlitosny świat, w którym umarł dawny porządek i nastało nowe prawo. W dwóch wcześniejszych częściach (Furia i Na tropie) jak i w tej najnowszej Michał Larek połączył te trzy składniki w jedno ciało w postaci powieści kryminalnej na miarę bestsellera. Wszystkie te elementy są tutaj umiejętnie rozłożone, ciekawie poprowadzone. Dzięki temu czujemy erotyczny dreszczyk namiętnego podniecenia, jak i kryminalny zew pracy operacyjnej z nutą muzyki i filmu. Czego chcieć więcej od takiej książki? Hmm – ekranizacji!

Głównym tłem tej części jest „napad doskonały” który spędza sen z powiek Tomasz Harweja bardziej znanego jako Harry – czyli legenda poznańskiej policji. Fabuła napadu na konwój wzorowana jest na prawdziwych wydarzeniach z 10 sierpnia 1993 roku. Wówczas w iście filmowym stylu dokonano napadu na konwój pieniędzy Swarzędzkiej Fabryki Mebli, podczas którego łupem padło pięć miliardów złotych (dla nieco młodszych czytelników dodam, iż jest to kwota przed denominacją złotówki, która nastąpiła w Polsce 1 stycznia 1995 roku). Autor po wielu rozmowach z policjantami biorącymi udział w działaniach śledczych stworzył powieść inspirowaną wydarzeniami sprzed ćwierć wieku. I jak przystało na mistrza storytellingu przykuł naszą uwagę niczym Anatolij Kaszpirowski.

W trzeciej odsłonie Dekady Autor powraca do niewyjaśnionej jeszcze sprawy tajemniczego morderstwa pewnego dziennikarza. Morderstwo to stawia poznańską policję w niekorzystnym świetle. Dlatego też dla Harrego, Miszcza, Ostrowskiego, Kowalskiego, Buryły i wielu innych bohaterów tej serii ta zbrodnia to sprawa honorowa. Hary nie tylko staje w obliczu wykrycia sprawców, lecz także staje oko w oko z demonami z przeszłości, walcząc ze swoim nałogiem. Czy wyjdzie zwycięsko z tej rozgrywki? Oczywiście spotkamy się również z uroczą i bezkompromisową policjantką, która zdobyła już nie tylko uznanie czytelników, lecz również kolegów z komisariatu. Niska, chuda, z kitką. Harda jak s… – Katia Domagała to młoda i ambitna posterunkowa, która nie tylko potrafi wejść w ogień, lecz również niczym ogień zdoła zawładnąć wyobraźnią czytelników. Jednakże ta wojownicza policjantka nie jest jedyną przedstawicielką płci pięknej, bowiem tak jak Michał Larek zapewniał nas w wywiadzie dla Czyt-NIKa w Fatum pojawiła „się kolejna mocna postać kobieca, „Berta”, czyli aspirantka Blamowska”. Pisarz w podziękowaniach dodał Mam nadzieję, że przeznaczeniem Fatum będzie satysfakcja moich czytelniczek i czytelników. Panie Michale – proszę spać spokojnie Fatum nieuchronnie dąży do miana powieści, która okrzyknięta zostanie bestsellerem! Gdy powieść chyliła się ku końcowi z zapartym tchem czekałem na rozstrzygnięcie zagadki „napadu stulecia”. Nie ukrywam, że czułem również żal, że trzecia Dekada już za mną, lecz gdy na ostatniej stronie mym oczom pojawił się napis „CIĄG DALSZY NASTĄPI” – radości nie było końca. I śmiem twierdzić, że w tym uczuciu zadowolenia nie jestem odosobniony. Przyznam szczerze, że Furia, Na tropie oraz Fatum to literacki Hat trick Michała Larka na miarę champions league. I jeszcze jedna taka myśl mi się nasunęła, że Fatum to kryminał, który podnieca i erotyk, który zabija zmysłowością.

Ocena: 6/6
©Czyt-NIK
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć