Kiedy ciebie nie ma
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 4.12 / 5.00
liczba ocen: 43843
najlepsza cena! w ciągu miesiąca
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
27.90 złpremium: 16.74 zł
-28% 19.90 zł
23.72 zł
27.90 zł
Pozostałe księgarnie
21.97 zł
23.36 zł
24.83 zł
25.11 zł
26.51 zł
27.90 zł
Opis:

Numer jeden w Wielkiej Brytanii. Bestseller „New York Timesa”. Miała piętnaście lat i była ukochaną córką swojej matki. Życie stało przed nią otworem. I nagle, w mgnieniu oka, zniknęła bez śladu…

Po dziesięciu latach Laurel wciąż nie straciła nadziei, że znajdzie Ellie. I wtedy spotyka czarującego, charyzmatycznego nieznajomego, który robi na niej piorunujące wrażenie. Jednak naprawdę zapiera jej dech, kiedy poznaje jego dziewięcioletnią córkę. Bo jego córka jest obrazem Ellie.
Wszystkie pytania bez odpowiedzi, które nie dawały Laurel spokoju, teraz odżywają. Co naprawdę stało się z Ellie? I kto nadal ma coś do ukrycia?

CYTATY:
Człowiek, który nie jest w stanie kochać, ale rozpaczliwie potrzebuje być kochanym, jest naprawdę niebezpieczny.
Kiedy czytam powieść, wydaje mi się, że to jest prawdziwe życie, a kiedy ją odkładam, jest tak, jakbym wracała do snu.
Recenzje blogerów
Miała piętnaście lat i była ukochaną córką swojej matki. Miała przed sobą całe życie. I nagle, w mgnieniu oka, Ellie zniknęła. Po dziesięciu latach Laurel wciąż nie straciła nadziei, że znajdzie Ellie. I wtedy spotyka czarującego, charyzmatycznego nieznajomego, który robi na niej piorunujące wrażenie. Jednak naprawdę zapiera jej dech, kiedy poznaje jego dziewięcioletnią córkę. Bo jego córka jest obrazem Ellie. Wszystkie pytania bez odpowiedzi, które nie dawały Laurel spokoju, teraz odżywają. Co naprawdę stało się z Ellie? I kto nadal ma coś do ukrycia?

Dla matki nie ma na świecie niczego gorszego niż utrata dziecka. Nawet jeśli nie było ono jedynakiem, dotychczasowe życie legnie w gruzach. Niewyjaśnione zaginięcie staje się obsesją, chęć rozwikłania zagadki, często zlekceważonej przez pozostałych, uniemożliwia normalne funkcjonowanie, oddala od bliskich. Tak było właśnie w przypadku Laurel, której rodzina z dnia na dzień rozpadała się. Jej dzieci nie tylko nagle utraciły siostrę, lecz również i matkę, co nie mogło skończyć się dobrze. Dociera to do niej chyba dopiero po dziesięciu latach, gdy wreszcie odnaleziono ciało zaginionej Ellie. Pogrzeb staje się symbolicznym zamknięciem drzwi, kobieta wierzy, że pomału uda jej się odciąć od przeszłości i ruszy naprzód jak jej mąż czy potomstwo. Być może wiele zależy od podejścia, bo jak na zawołanie wkrótce spotyka atrakcyjnego mężczyznę, z którym zaczyna się spotykać. Początkowo wydaje się być idealny, lecz gdy przedstawia Laurel jedną ze swoich córek, łudząco przypominającą zmarłą Ellie, kobieta staje się podejrzliwa. Szybko zrzuca to na dotychczasową obsesję i robi wszystko, by zdobyć sympatię inteligentnej, lecz trochę wyobcowanej, ewidentnie pozbawionej kobiecej opieki Poppy. Wkrótce jednak na jaw pomału zaczynają wychodzić mroczne sekrety zaginionej matki dziewczynki.

Czy ma to jakiś związek z zaginięciem Ellie? Dlaczego Poppy do złudzenia przypomina córkę Laurel? I co ukrywa pozornie idealny Floyd?

A teraz Ellie była martwa. Możliwość przestała istnieć. Laurel była sama. Jej rodzina się rozpadła. Nie zostało nic. Dosłownie nic. Aż do dnia, miesiąc po pogrzebie Ellie, kiedy Laurel spotkała Floyda.

Nieprzewidywalność to jedna z najważniejszych cech dobrego, wciągającego thrillera. Nie ma niczego gorszego, niż odgadnięcie zagadki w połowie książki, odbiera to całą frajdę i błyskawicznie obniża ocenę lektury. Czasem razi w oczy również niedopracowanie pewnych kwestii, czytelnik ma świadomość, że pomysł autora był dobry, ale niestety nie udało mu się go do końca zrealizować. W przypadku "Kiedy ciebie nie ma" nie ma mowy o braku nieprzewidywalności czy zmarnowanym potencjale. To misternie, nieszablonowo skonstruowana historia, która zaskakuje, ale i potwierdza ogromny talent autorki, gdyż utworzenie tak skomplikowanej sieci powiązań nie jest czymś często spotykanym.

Na tym świecie jedynie opowieści są prawdziwe. Wszystko inne jest snem.

Pióro pisarki jest lekkie, przyjemne i przystępne, dzięki czemu czytelnik niemal płynie po kolejnych stronach. Jak na dobry thriller przystało, napięcie jest wyczuwalne już od pierwszych stron. Wiemy doskonale, że zaginięcie Ellie niesie za sobą jakąś mroczną tajemnicę, niełatwą do rozszyfrowania. Oczywiście czytelnik podejrzewa od początku pewne osoby, ale nic tu nie jest do końca białe czy czarne. Niektóre postacie błyskawicznie, od pierwszego spotkania, wywierają złe wrażenie, ale ocenienie ich do końca nie jest możliwe. Nie da się tak po prostu odgadnąć, co ludzie skrywają pod szczelnymi maskami, sekrety zostaną ujawnione tylko wtedy, jeśli sami zdecydują się opowiedzieć własną, często niewiarygodną historię.

Twój przyjaciel. Jego aura jest bardzo niedobra. Jest ciemna.

Lisa Jewell wykazała się niezwykłymi zdolnościami manipulacyjnymi. Doskonale zwodzi czytelnika, bawi się nim, podrzuca mu pod nos pewne rozwiązania, by po chwili z ironią oznajmić mu, jak bardzo się mylił w swych naiwnych osądach. Ciągle krążymy wokół kilku podejrzanych przez nas osób, ale sami nie jesteśmy w stanie znaleźć sposobu, w jaki mogliby popełnić ową zbrodnię. Liczne spekulacje zaczynają pomału mieszać nam w głowie i gubimy się, co jest prawdą, a co jedynie naszym domysłem. Zdajemy sobie sprawę, że wszystkie zdarzenia mogą być ze sobą w jakiś tajemniczy sposób powiązane, a fakt, że samodzielnie nie potrafimy tego rozszyfrować, wywołuje niesłychanie przyjemny dreszczyk emocji, który nie pozwala przerwać lektury ani na chwilę.

Nie jesteś tym, kim mówisz, że jesteś, myśli nagle. Jesteś oszustem.

Na uwagę zasługują także doskonale nakreślone portrety psychologiczne, które są filarem powieści. Autorka postawiła na elastyczność, począwszy od matki, która nie może pogodzić się ze stratą córki, przez mężczyznę pełnego sprzeczności i tajemnic, równie troskliwego, co niebezpiecznego, aż po zbyt dojrzałe, pozbawione miłości dziecko czy kobietę doszczętnie pokiereszowaną przez niesprawiedliwy los. W tej opowieści każdy przeżył coś, co go odmieniło na zawsze, bolesne doświadczenia kształtują ludzką osobowość, nikt nie urodził się zły, jednak nie każdy ma tyle siły, by przezwyciężyć wszelkie klęski czy przeciwności. I choć początkowo czytelnik jest skory do pochopnych ocen, w trakcie odkrywania historii poszczególnych bohaterów, dostrzega, że nic nie jest jednoznaczne, wszystko ma drugie dno.

Człowiek, który nie jest w stanie kochać, ale rozpaczliwie potrzebuje być kochanym, jest naprawdę niebezpieczny.

Kiedy ciebie nie ma to wciągający, trzymający w napięciu, silnie angażujący thriller, od którego naprawdę ciężko się oderwać. Wyjątkowy, mroczny klimat, zawiła sieć misternie uknutych tajemnic, skomplikowane portrety psychologiczne, a przede wszystkim możliwość zagłębienia się w umyśle wielowymiarowych postaci, zafundują czytelnikom niesamowicie emocjonującą przygodę i wiele niezapomnianych wrażeń. Ta hipnotyzująca pozycja wciągnie was bez reszty, przygotujcie się na adrenalinę, szok, ciarki na plecach, ale i przyjemne podekscytowanie, będące skutkiem stopniowego rozwiązywania niebanalnej zagadki. Polecam gorąco!

Ocena: 5+/6
©Z fascynacją o książkach
Zaczynając od okładki, nie jest jakaś specyficznie cudowna i na nią nie zwróciłam uwagi, ani tym bardziej się nią nie kierowałam podczas podejmowania decyzji o jej zrecenzowaniu. Widzimy czyjeś nogi oraz cień, widzimy również studzienkę... Nic specjalnego. Jest ciemno. Noc lub późny wieczór...

Lisa Jewell jest dla mnie nową autorką, mimo iż ma kilka powieści na koncie. Niestety, ale muszę przyznać się bez bicia, że nie do końca dostałam to, czego chciałam. Czyta się owszem, szybko, przyjemnie - bo w kilka godzin jesteśmy w stanie przeczytać całość. Ale brakowało mi bardzo elementu zaskoczenia, takiej trwogi, która spowoduje efekt wow. Niestety, nie spotkałam tego tutaj. Nie twierdzę, że pióro jest beznadziejne, bo pisarka posługuje się naprawdę przyjemnym piórem, ale czegoś w nim brakuje. Na pewno emocji i momentu zaskoczenia. Nie twierdzę, że nie ma zwrotów akcji, bo takowe są, ale jakoś tak... Nie zrobiły na mnie wrażenia. Czyżbym zrobiła się zbyt wymagająca? Dlatego też jestem ciekawa, jak pisarka poradziła sobie z poprzednimi lekturami, do których niestety porównania nie mam.
Jednak nie wiem, czy odważyłabym się sięgnąć po następną pozycję spod pióra Jewell. Chyba za długi, długi czas. Jak narazie po tej historii czuję niewykorzystany do końca potencjał mimo, iż fabuła była całkiem nieźle przemyślana.

Z kolei co do bohaterów... Laurel nie przypadła mi do gustu. Tak naprawdę to nikt nie przypadł mi do gustu z tych bohaterów, jakich tu poznajemy. Są dobre i złe twarze, są też tacy bezpłciowi, którzy nic nie wnoszą do powieści. Przynajmniej moim zdaniem.
Laurel jest matką cierpiącą, bo straciła córkę. No dobra, rozumiem, ale szkoda, że zapomniała o pozostałej dwójce, którzy potrzebują matki. I tu runęła jedna z najważniejszych relacji, znikło zaufanie i zostało zwątpienie. Wszyscy ci bohaterowie jakich poznałam byli tacy... niewzbudzający mojego zaufania, a już w szczególności Poppy. Gdy sami o niej przeczytacie, doznacie wstrząśnienia. No bo kurcze... jakim cudem tak się zachowuje? Jak jej pozwala się na takie zachowanie, na takie rzeczy, co niejednego rodzica przyprawiłoby o zawrót głowy. Fajnie, że to coś nowego, patrzenie na dziecko przez pryzmat osoby dorosłej, ale wydaje mi się to mało realne by taka sytuacja miała miejsce w rzeczywistości... Przynajmniej ja bym nie pozwoliła w życiu mojemu dziecku na to, co Floyd pozwalał Poppy.
Jak więc już wiecie, nie mam swoich ulubionych postaci. Ale może Wy kogoś polubiliście jeśli czytaliście tę powieść? Piszcie śmiało, czekam.

Pomysł na książkę był całkiem dobry, ale czuję, że cały potencjał nie został wykorzystany. Można było wprowadzić sceny grozy, trwogi, czegokolwiek, by czytelnik jeszcze mocniej zainteresował się czytaną powieścią i by serce zabiło mocniej. Niestety nie poczułam ani jednej emocji, nic kompletnie podczas lektury, a to wielka szkoda, bo i wtedy sama powieść miałaby lepszą opinię w moich oczach. Nie wciągnęłam się aż tak, by jak szalona czytać strona za stroną, dlatego uważam, że brakuje czegoś tej powieści. Nie wiem jak pozostałe lektury pisarki, ale mam nadzieję, że ta jest drobną potyczką wśród jej kariery.
O wartościach nie ma co wspominać, bo również ich nie ma, przynajmniej nie ma zdecydowanych i twardych, o których można by było wspomnieć.

Jest to niewątpliwie książka z pomysłem, nie do końca wykorzystanym, który podejmuje się kilku tematów tabu. Zniknięcie, może i porwanie, ale najważniejsze są tutaj przedstawione relacje między matką a córką, między partnerami etc.
Książka jednak nie zawróciła mi w głowie i ni sprawiła, że pragnę zmienić swe życie o dziewięćdziesiąt stopni.

Reasumując, jestem nieco zawiedziona niewykorzystanym potencjałem autorki. Pomysł na fabułę był dobry, postacie takie sobie. Pióro, jakim posługuje się pisarka jest naprawdę dobre, ale zabrakło efektu wow i emocji. Mam nadzieję, że kiedyś, w dalekiej przyszłości sięgnę jeszcze po jej lektury i mam nadzieję, że będą o wiele, wiele lepsze.

Nie polecam jej Wam, ale i również nie odradzam. Sami musicie podjąć decyzje. Moim zdaniem to słaby thriller do poczytania w wolnej chwili, ale sięgać po niego muszą ci, którzy nie wymagają zbyt wiele, by nie zawiedli się tak, jak ja.

Ocena: 3/6
©Tylko magia słowa
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć