ebook Dwanaście życzeń
3.32 / 5.00 (liczba ocen: 158)

Dwanaście życzeń
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
E-book - najniższa cena: 15.59
Audiobook - najniższa cena: 17.90
wciąż za drogo?
25.49 zł Lub 22.94 zł
29.99 zł
29.99 zł Lub 26.99 zł
-42% 15.59 zł
23.99 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (3)
Inne proponowane

Dagna to młoda dziewczyna z małej miejscowości, której bardzo się wstydzi. Pracuje w telewizji i choć w swoim programie przekonuje widzów o magii rodzinnych świąt, sama nie ma zamiaru odwiedzić rodziców. Jej plany ulegną jednak zmianie, gdy otrzyma od szefa zadanie przygotowania reportażu o bożonarodzeniowym cudzie w Kaczorach – jej rodzinnej wiosce…

Starsza siostra Dagny Andżelika czuje się przytłoczona prowadzeniem zakładu kosmetycznego i matkowaniem czwórce dzieci. Doprowadzona do ostateczności, wybucha tuż przed świętami, zarzucając mężowi zdradę i brak wsparcia. Z kolei Pola miała spędzić święta jako szczęśliwa mężatka. Ale poznajemy ją, gdy zapłakana siedzi na podłodze w sukni ślubnej i popija winem tabletki nasenne. Pewien zmęczony lekarz z pobliskiego szpitala nie będzie miał spokojnego wieczoru…
Bywa tak, że wszystkie problemy dnia codziennego kumulują się w okresie, który powinien być dla nas wytchnieniem…
Powieść „Dwanaście życzeń” pokazuje, że nie ma w tym przypadku. Czy istnieje lepszy okres niż Boże Narodzenie, aby przewartościować swoje życie, odnaleźć miłość sprzed lat, odnowić więzi rodzinne i docenić to, co otrzymaliśmy?
Zanurzcie się w wyjątkowej atmosferze grudniowej nocy i poznajcie losy bohaterów, w których odnajdziecie echa własnych przeżyć.

Dwanaście życzeń od Karolina Głogowska, Katarzyna Troszczyńska możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Mówią, że młodzi mają dużo czasu, a starym zostało go niewiele. To nieprawda, jest dokładnie na odwrót.
Książka ujęła mnie swoją śliczną okładką, a co znajdziemy w środku?

Dziennikarka z wielkiego miasta, fryzjerka z małej wsi, niedoszła panna młoda, pokłócona z ojcem córka, kobieta w obliczu przemijania i staruszka przeżywająca drugą młodość. Tyle mamy głównych bohaterek. Której z nich życzenie świąteczne się spełni a kto dostanie w prezencie coś, czego się nie spodziewał?

Dwanaście życzeń to historia kilku kobiet z jednej rodziny. Na samym wstępie autorki narysowały dla czytelników drzewo genealogiczne, dzięki któremu łatwiej załapać kto jest kto. Każda z opisanych bohaterek jest inna i każda, tak jak to bywa w życiu, ma własne problemy. Ponieważ zbliżają się święta kobiety marzą sobie, że może magia świąt zadziała i spełnią się ich marzenia. Ale czy tak będzie rzeczywiście?

Fabuła podzielona jest na trzy części: niedziela 23 grudnia, poranek 24 grudnia i popołudnie tego samego dnia. Niby tylko dwa dni, a zdąży się wiele wydarzyć.

Dagna, Bogusia, Basia, Pola, Rita i Róża. Oto nasze bohaterki, nie ma tu jednej osoby, która byłaby najważniejsza.

Dagna to patrząc z boku spełniona zawodowo młoda dziewczyna, znana dziennikarka telewizyjna. Pochodzi z małej miejscowości, której bardzo się wstydzi. Jest na etapie szukania faceta, a na święta nie planuje nawet jechać do domu. Wszystko się zmienia jak dostanie zadanie z pracy o przygotowaniu reportażu o cudzie w Kaczorach i na dodatek w jej rodzinnym domu.

Siostra Dagny - Bogusia - to całkowite przeciwieństwo. Przede wszystkim żona, matka 4 dzieci, kobieta pomagająca rodzicom i biegająca ciągle za czymś, dodatkowo prowadząca zakład fryzjerski. Kobieta marzy o chwili oddechu i zbliżające się święta mocno dają się jej we znaki.

Basia jest dzieckiem z I małżeństwa swojego ojca, próbuje pogodzić się z ojcem i wybaczyć mu odejście przed wielu laty do innej kobiety...właśnie w święta. Całe swoje życie tęskniła za ojcem, a on nagle po wielu latach ciszy zaprasza ją na Wigilię....Natomiast jej przyrodnia siostra Pola - porzucona przed samym ślubem - postanawia się zabić. Dodatkowo ma żal do rodziców, że utrudniali jej kontakt z przyrodnią siostrą.

Róża to osiemdziesięcioletnia babcia, która ma ochotę jeszcze zawalczyć o własne szczęście. Rita to mama Basi, porzucona kiedyś kobieta, wciąż pałająca złością na eks męża za jej porzucenie i brak kontaktu z córką. Rita dała kiedyś córce Basi bardzo fajną propozycję, którą pozwolę sobie Wam zacytować:

Zapisuj przez cały rok, w każdy pierwszy dzień miesiąca życzenie. Notuj na ładnym papierze i chowaj do szkatułki. Tuż przed świętami będziesz miała na kartkach dwanaście życzeń. Wtedy daj je rodzicom albo innej bliskiej osobie. I uwierz, jedno z nich zawsze się spełni. Wystarczy to jedno, wtedy już jesteś szczęściarą.

Autorkom w tej jednej książce udało się poruszyć bardzo dużo tematów, w tym tematów tabu. Są i związki z tindera, związki homo, złamane serce, tajemnice, wstyd przed własnym pochodzeniem i korzeniami, niespełnienie się w małżeństwie, zawiedzione nadzieje.

Na pewno nie można tej pozycji zaliczyć do typowej cukierkowej książki świątecznej. Święta przewijają się jak najbardziej, ale są niejako tłem całej historii. Autorki cudnie pokazały jak to wygląda naprawdę, jak każda z nas goni i biega przed świętami, żeby potem w końcu oklapnąć...ze zmęczenia.

Moim skromnym zdaniem - jest to dobra, lekka książka na jeden wieczór, dla kogoś kto nie wymaga nie wiadomo czego od książki. Można się i zrelaksować (są momenty śmieszne), a także zastanowić nad paroma tematami. Jest to książka dosłownie dla każdego i dla młodej dziewczyny, dla mamy i dla babci. Nie jest to historia, którą zapamiętam na dłużej, niemniej czytało mi się ją szybko, miło i przyjemnie. A w sumie czasami warto się odmóżdżyć i poczytać coś lekkiego.

Ocena: 4+/6
©Matka książkoholiczka
Myślę, że większość z Was kojarzy film Listy do M. Ogromna liczba osób szczerze pokochała filmy z tej serii, ale co byście powiedzieli na to, że istnieje książka, która jest w zasadzie podobna do tego filmu?

Dagna to młoda dziennikarka, która od pięciu lat mieszka w Warszawie. O powrocie do rodzinnego domu nie chce nawet słyszeć. Jednak los szykuje dla niej nieprzyjemną niespodziankę i niedługo kobieta przyjeżdża do Kaczor. Jest jeszcze Bogusia, czyli starsza siostra Dagny. Kobieta wiedzie dość monotonne życie, troszcząc się o czwórkę dzieci i męża. Czesław zostawił lata temu swoją pierwszą żonę, z którą ma córkę Basię dla pięknej i eleganckiej Ireny, z którą również ma córkę - Polę. Przyrodnie siostry nie do końca za sobą przepadają, a Rita i Basia nadal nie potrafią wybaczyć mężczyźnie odejścia. Jak potoczą się ich losy w te wyjątkowe święta?

Szczerze mówiąc nie wiem jak mam się wypowiedzieć na temat każdego z bohaterów, ponieważ każdy z nich jest na swój sposób wyjątkowy i każdego z nich w jakimś tam stopniu polubiłam. Moją największą sympatię wzbudziła zdecydowanie babcia Róża, która jest tak uroczą starszą panią, ale jednocześnie nie daje sobie w kaszę dmuchać.

Autorki stworzyły opowieść pełną domowej, rodzinnej atmosfery, której nie da się nie przeczytać za jednym posiedzeniem. Historia tak bardzo wciąga, że nie sposób się od niej oderwać. Ja zaczęłam ją czytać w sobotni wieczór, a skończyłam już w niedzielę po południu, ponieważ tak bardzo spodobała mi się ta powieść.

Dzięki temu, że książka nie opiera się tylko i wyłącznie na jednym wątku, skojarzyła mi się właśnie z filmem Listy do M. Tam również pojawiła się ta wielowątkowość, która tylko wzbudziła mój zachwyt i ciekawość.

Pani Karolina oraz pani Katarzyna mają genialny styl pisania, który sprawia, że książkę czyta się bardzo przyjemnie i szybko. Coś mi mówi, że już niedługo sięgnę po ich poprzednie książki.

Myślę, że będzie to idealna pozycja dla osób, które już czują tą świąteczną atmosferę i nie mogą się doczekać Wigilii. Urocza, ciepła opowieść o tym, że rodzina - jaka by nie była, to jednak rodzina i powinniśmy z nią spędzić, chociaż ten jeden dzień w roku. Czy to aż tak wiele? Moim zdaniem nie. A taka prosta rzecz, jak obecność w rodzinnym domu potrafi poprawić drugiej osobie humor na długi czas.

Ocena: 6/6
©Inthefuturelondon
Porzucenie (...) to nie zmartwienie. To dramat. A dramatów się nie zajada. One zjadają nas.

Uważacie,że czytanie książek w październiku o Bożym Narodzeniu to bzdura? Im bliżej Świąt tym wydawnictwa będą się prześcigać w książkach o tematyce bożonarodzeniowej, a ja uwielbiam takie ciepłe książki, które jak koc otulają nas w mroźny dzień. Mam też obawy, że nie zdążę przeczytać wszystkich cudów i dlatego sezon na książki świąteczne uważam oficjalnie za otwarty. Czy Dwanaście życzeń rozpoczęło ten sezon udanie czy może nie?

Bohaterkami powieści są kobiety, sześć różnych kobiet, które mają zupełnie różne priorytety i cele w życiu, są w różnym wieku i mają zupełnie odmienne charaktery, wszystkie są w jakiś sposób spokrewnione ze sobą. Czy wszystkie dadzą się porwać magii świąt? Czy w ten jeden dzień w roku kiedy gasną wszystkie spory i ludzie zdają się być milsi, im też uda się coś odmienić w swoim życiu? Przekonajcie się i poznajcie bohaterki w te dni, kiedy świat zatrzymuje się na chwilę i pozwala złapać oddech.
23 grudnia poznajemy Dagnę, młodą kobietę, która wybrała życie w wielkim mieście i tam też robi karierę, ale i boryka się z wielką samotnością. Wraca do pustego domu, gdzie nikt na nią nie czeka, aby zagłuszyć tę pustkę umawia się z przypadkowo poznanymi mężczyznami.

Bogusia, siostra Dagny to matka czwórki dzieci, która chce być wzorową matką i żoną, ale w jej życiu czegoś brakuje. Czego? Odrobiny zrozumienia i szaleństwa? Spontaniczności i tego co było kiedyś? A może to tylko mrzonki sfrustrowanej kobiety, która chce być "naj" pod każdym względem i nie docenia tego co ma?

Basia i Pola to siostry przyrodnie, różne jak ogień i woda. Pola zostaje porzucona przez narzeczonego przeddzień ślubu i myśli i samobójstwie. Basia to kobieta zaradna i samodzielna, ale borykająca się z trudną przeszłością. Nie umie wybaczyć ojcu tego, że kiedyś porzucił ją i jej matkę dla innej kobiety.

Jest i Róża nestorka rodu, która po latach odnajduje miłość swojego życia. A może tylko jej się tak zdaje? Może tak bardzo pragnie ujrzeć jeszcze raz ukochanego, że w każdym mężczyźnie doszukuje się jego cząstki?

Sięgnijcie koniecznie po Dwanaście życzeń i przekonajcie się o więzach łączących kobiety? Sprawdźcie czy Boże Narodzenie ma rzeczywiście magiczną moc czy może to tylko nasze pobożne życzenie?
To nie jest lukrowata książka. To książka, która podejmuje wiele trudnych tematów począwszy od życia w patchworkowej rodzinie, a kończąc na wybaczaniu. To książka o samotności i bezradności, godzeniu się z losem i przyjmowaniu wszystkiego z całym dobrem inwentarza.

Autorki stworzyły całą plejadę bohaterów i myślę, że w każdym z nich drzemie cząstka nas. Sami czasami szukamy dziury w całym, a nie doceniamy tego co jest nam dane tu i teraz. To świetna lektura nie tylko na święta, ale i na długie, jesienne wieczory.
Myślę,że autorki świetnie poradziły sobie z tematem i pokazały, że zawsze najważniejsza jest akceptacja. I nie jest ważne czy to Boże Narodzenie czy każdy inny zwyczajny dzień roku. I gwarantuję Wam, że nie musicie czekać do Świąt, już dzisiaj możecie zacząć Dwanaście życzeń.

Ocena: 5/6
©Biblioteczka u Rudej
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    Dagna to młoda dziennikarka, która od pięciu lat mieszka w Warszawie. O powrocie do rodzinnego domu nie chce nawet słyszeć. Jednak los szykuje dla niej nieprzyjemną niespodziankę i niedługo kobieta przyjeżdża do Kaczor. Jest jeszcze Bogusia, czyli starsza siostra Dagny. Kobieta wiedzie dość monotonne życie, troszcząc się o czwórkę dzieci i męża. Czesław zostawił lata temu swoją pierwszą żonę, z którą ma córkę Basię dla pięknej i eleganckiej Ireny, z którą również ma córkę - Polę. Przyrodnie siostry nie do końca za sobą przepadają, a Rita i Basia nadal nie potrafią wybaczyć mężczyźnie odejścia. Jak potoczą się ich losy w te wyjątkowe święta?

    Szczerze mówiąc nie wiem jak mam się wypowiedzieć na temat każdego z bohaterów, ponieważ każdy z nich jest na swój sposób wyjątkowy i każdego z nich w jakimś tam stopniu polubiłam. Moją największą sympatię wzbudziła zdecydowanie babcia Róża, która jest tak uroczą starszą panią, ale jednocześnie nie daje sobie w kaszę dmuchać.

    Autorki stworzyły opowieść pełną domowej, rodzinnej atmosfery, której nie da się nie przeczytać za jednym posiedzeniem. Historia tak bardzo wciąga, że nie sposób się od niej oderwać. Ja zaczęłam ją czytać w sobotni wieczór, a skończyłam już w niedzielę po południu, ponieważ tak bardzo spodobała mi się ta powieść.

    Dzięki temu, że książka nie opiera się tylko i wyłącznie na jednym wątku, skojarzyła mi się właśnie z filmem Listy do M. Tam również pojawiła się ta wielowątkowość, która tylko wzbudziła mój zachwyt i ciekawość.

    Pani Karolina oraz pani Katarzyna mają genialny styl pisania, który sprawia, że książkę czyta się bardzo przyjemnie i szybko. Coś mi mówi, że już niedługo sięgnę po ich poprzednie książki. ;)

    Myślę, że będzie to idealna pozycja dla osób, które już czują tą świąteczną atmosferę i nie mogą się doczekać Wigilii. Urocza, ciepła opowieść o tym, że rodzina-jaka by nie była, to jednak rodzina i powinniśmy z nią spędzić, chociaż ten jeden dzień w roku. Czy to aż tak wiele? Moim zdaniem nie. A taka prosta rzecz, jak obecność w rodzinnym domu potrafi poprawić drugiej osobie humor na długi czas.

Warto zerknąć