Wielka czwórka
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.91 / 5.00
liczba ocen: 4220
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
33.90 złpremium: 20.34 zł
26.44 zł
33.90 zł
33.90 zł
Pozostałe księgarnie
20.94 zł
-11% 25.12 zł
25.43 zł
26.44 zł
26.44 zł
26.81 zł
28.40 zł
28.48 zł
30.51 zł
30.51 zł
33.90 zł
Opis:
Bestseller „New York Timesa” i „USA Today”. Amazon, Apple, Facebook i Google – tytani biznesu czy niszczycielskie korporacje? Scott Galloway ujawnia skrzętnie skrywane strategie wielkiej czwórki i to, jak sprawnie manipuluje ona naszymi podstawowymi potrzebami emocjonalnymi. Pokazuje też, jak wykorzystać tę wiedzę we własnej drodze na szczyt.
 

Amazon, Apple, Facebook i Google to najbardziej wpływowe firmy na świecie. Prawie każdy uważa, że wie, jak osiągnęły taką pozycję. Prawie każdy się myli…
Scott Galloway zadaje fundamentalne pytania: jak wielka czwórka infiltruje nasze życie, że nie sposób jej pominąć ani zbojkotować? Dlaczego rynek i ludzie wybaczają jej grzechy, które pogrążyłyby inne firmy? I czy ktokolwiek jest w stanie się jej przeciwstawić?
Autor bestsellera NYT ujawnia skrzętnie skrywane strategie wielkiej czwórki i to, jak sprawnie manipuluje ona naszymi podstawowymi potrzebami emocjonalnymi. Pokazuje też, jak wykorzystać wiedzę o niej we własnej drodze na szczyt, bo bez względu na to, czy chce się być dla wielkiej czwórki konkurencją, partnerem w biznesie czy tylko żyć w zdominowanym przez nią świecie, trzeba ją zrozumieć.

„Jedyna tego rodzaju książka. Nie tylko informacja i analiza, ale i niezła rozrywka. Już nigdy nie spojrzysz na te cztery firmy w taki sam sposób” – Jonah Berger, autor „Nieświadomych wyborów”

„Scott Galloway jest szczery i prowokujący. Jego książka wyzwala reakcję «uciekaj albo walcz» i zmusza do nieszablonowego myślenia” – Calvin McDonald, dyrektor naczelny Sephory

„«Wielka czwórka» jest lekturą obowiązkową. Ma niezwykłą siłę rażenia, jak sam Scott Galloway, który przenikliwie, zabawnie i kąśliwie kojarzy fakty. Tak jak podczas swoich legendarnych wykładów MBA Galloway nie owija w bawełnę, nie szczędząc zasłużonej krytyki tytanom biznesu i niszczycielskim korporacjom” – Adam Alter, autor „Siły podświadomości”

„Profesor Scott Galloway z Uniwersytetu Nowojorskiego w bezpardonowy sposób ujawnia, jak Amazon, Apple, Facebook i Google budują swoje imperia” – „Publishers Weekly”, dziesięć najważniejszych biznesowych książek jesieni 2017

„Jeżeli jest gdzieś znawca firm z zakresu nowych technologii bardziej bezpardonowy, bardziej opiniotwórczy i szybciej wypowiadający swoje poglądy niż Scott Galloway, to ja go/jej jeszcze nie spotkałem” – Philip Elmer-De Witt, „Fortune”

„Scott Galloway jest wirtuozem przykuwania uwagi publiczności i robi to inteligentnie, rozważnie, czasem sarkastycznie, a często zabawnie” – Joanne Tombrakos, „Huffington Post”

Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    Nie czytałem książki, skutecznie do tego zniechęciła mnie recenzja: https://mitologiawspolczesna.pl/wielka-czworka-amazon-apple-facebook-google-masa-bledow-tlumaczeniu/

    Problem polega na tym, ze przy takiej ilości błędów w tłumaczeniu, sens książki jest mocno zniekształcony.

    Pozwolę sobie wkleić początek recenzji Marcina Napiórkowskiego:
    Moja książka „Kod kapitalizmu” przechodzi właśnie proces redakcyjny w Wydawnictwie Krytyki Politycznej, więc bardzo się ucieszyłem, że zdążę jeszcze przeczytać polski przekład pracy Scotta Gallowaya i rzutem na taśmę wprowadzić kilka uzupełnień. Temat jest gorący: jak Facebook, Amazon, Apple i Google zbudowały swoją globalną pozycję? O książce słyszałem wiele dobrego. Zabrałem się więc do lektury żarłocznie, jak Amazon pożerający małe sklepy internetowe.

    Nie powiem, że się tą książką udławiłem. Ale niestrawność na pewno będę miał. Galloway ma mnóstwo celnych spostrzeżeń i umiejętność błyskotliwego ubierania ich w słowa. Jego analiza Wielkiej Czwórki opiera się jednak w 90% na swobodnych skojarzeniach i lekturze tekścików z portali internetowych, a tylko w 10% na analizie konkretnych danych czy tekstów. W dodatku książka jest napisana nieznośnym językiem (doceniam autorów, którzy starają się być zabawni, ale wolę tych, którym przynajmniej czasem wychodzi).

    Ale najgorsze ze wszystkiego jest tłumaczenie. Przekład Jolanty Kubiak jest tak zły, że miejscami całkowicie uniemożliwia zrozumienie książki, wypaczając jej sens. Nie wiem, gdzie była redakcja, gdy seriale zmieniały tytuły, a miliardy przekształcały się w miliony (co za różnica, prawda?). Te fragmenty, które nie zawierają poważnych błędów translatorskich, przyciągają uwagę dziwacznym szykiem, składnią, doborem słów…

Inne proponowane
Warto zerknąć