Kontakt alarmowy
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.80 / 5.00
liczba ocen: 8382
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
29.00 złpremium: 17.40 zł
22.33 zł
24.30 zł
24.65 zł
29.00 zł
Pozostałe księgarnie
24.64 zł
26.10 zł
26.97 zł
27.55 zł
29.00 zł
29.00 zł
30.00 zł
Opis:
Jeden z najlepszych debiutów literackich tego roku. „Niezwykle inteligentna i zabawna powieść, z postaciami tak rzeczywistymi i wrażliwymi, że w czasie lektury chcesz do nich zadzwonić z pomocą. Pokochałam tę książkę!” – Rainbow Rowell, autorka bestsellerów „Fangirl” i „Eleonora i Park”
 

Dla Penny liceum było monotonnym, przeraźliwie nudnym okresem. Co prawda, jej znajomi byli w porządku, uczyła się świetnie i nawet miała chłopaka, który – jak się okazuje – niczego o niej nie wiedział. Penny, aspirująca pisarka, wyjeżdża na studia do Austin w Teksasie – trochę ponad sto kilometrów i miliard lat świetlnych od tego wszystkiego, co pragnie zostawić za sobą.
Sam utknął. Dosłownie, w przenośni, emocjonalnie i finansowo. Pracuje w kawiarni i tam też mieszka, sypiając na położonym na podłodze materacu w pustym pokoiku na piętrze lokalu. Choć wie, że gdy już zostanie sławnym reżyserem filmowym, okres ten będzie dla niego źródłem inspiracji, 17 dolarów na koncie w banku i kończący swój żywot laptop wystawiają go na ciężką próbę.
Gdy ścieżki Sama i Penny się skrzyżują, nie będzie to spotkanie jak w typowych romansach, lecz raczej pełne nieporadności zderzenie. A jednak bohaterowie wymieniają się numerami telefonów i piszą do siebie wiadomości. W niedługim czasie stają się „cyfrowo” nierozłączni, dzieląc się swoimi głęboko skrywanymi obawami, traumami i tajemnymi marzeniami. I to wszystko bez upokarzającej dziwaczności, która towarzyszy spotkaniom twarzą w twarz.

„«Kontakt alarmowy» Mary H.K. Choi to jeden z najlepszych debiutów literackich tego roku i jedna z pierwszych powieści dla starszej młodzieży, która w pełni uchwyciła głębię i złożoność relacji międzyludzkich opartych na wymianie wiadomości tekstowych” – „The Globe and Mail”

„Mary H.K. Choi z wyczuciem przedstawia ewolucję dwojga samotnych, skomplikowanych osób, które powoli wychodzą ze swoich skorup i podejmują ryzyko wejścia w intymną relację. Dzięki błyskotliwości autorki i umiejętnie poprowadzonemu rozwojowi postaci czytelnicy mogą być pewni, że będą znali Penny i Sama na wylot jeszcze przed obiecującym zakończeniem” – „Publisher’s Weekly”

Recenzje blogerów
Ona - niepozorna i nieśmiała, choć bardzo bystra studentka pierwszego roku, marząca o karierze pisarki. On - chłopak z problemami, pomieszkujący na zapleczu kawiarni, w której pracuje. Chciałby ukończyć szkołę filmową i zostać reżyserem, ale do tego potrzeba pieniędzy, których nie ma. Kiedy Penny i Sam spotykają się po raz pierwszy, ziemia nie drży pod ich stopami, a w tle nie rozbrzmiewają chóry anielskie - ot, zwykłe, przypadkowe spotkanie dwojga obcych ludzi, i nic nie wskazuje, żeby ta znajomość miała mieć ciąg dalszy. Wkrótce jednak zaczynają wymieniać się wiadomościami, odkrywając, że nadają na tych samych falach. Ale czy znajomość, oparta na internetowej wymianie najskrytszych myśli, ma szansę zaistnieć też w realnym świecie?

Przyznam, że miałam co do tej powieści wysokie oczekiwania - często pojawia się w zagranicznej blogosferze, a i na polskim bookstagramie widziałam same pozytywne opinie. Mam też słabość do książek, w których dużą część stanowią listy, e-maile, czy inne wiadomości, którymi wymieniają się bohaterowie. Muszę jednak przyznać, że uczucia w trakcie lektury miałam dość mieszane.

Bardzo spodobał mi się pomysł na fabułę, bo w dzisiejszych czasach wiadomości tekstowe stanowią jedną z najczęstszych form komunikacji, nawet, jeśli nie każdemu się to podoba. Czasem o wiele łatwiej jest coś napisać, niż wypowiedzieć dane słowa, patrząc rozmówcy w twarz, więc jako klasyczny introwertyk często korzystam z tej opcji. Sprawdziła się ona również w przypadku Penny i Sama - stali się dla siebie nawzajem kimś, komu można powierzyć wszystkie sekrety, każdą dziwną myśl, czy bolesne wspomnienia. Właśnie ta relacja, budowanie jej na krótkich wiadomościach i stopniowe jej rozwijanie, jest dla mnie najmocniejszym elementem tej powieści. Książka Mary H.K. Choi pokazuje, że wbrew przekonaniu niektórych, że wirtualna znajomość nie może być prawdziwą przyjaźnią, takie relacje jak najbardziej mają sens, a nawet czasem pozwalają lepiej, głębiej poznać drugą osobę, niż w przypadku rozmów twarzą w twarz. Sama poznałam swojego męża przez internet, więc cieszę się, kiedy w książkach znajduję odzwierciedlenie własnego przekonania, że tak naprawdę forma komunikacji nie ma znaczenia, jeśli tylko pomiędzy dwojgiem ludzi zawiązuje się prawdziwe porozumienie.

Jeśli chodzi o bohaterów, to Penny polubiłam praktycznie od razu - jest typowym nerdem, skarbnicą dziwnych ciekawostek i utalentowaną pisarką, trochę niezręczną i wycofaną, ale też zabawną i bardzo inteligentną. Nie mogę powiedzieć, żebym pochwalała wszystkie jej wybory i zachowania, ale wraz z rozwojem akcji poznajemy ją coraz lepiej, więc niektóre elementy jej osobowości dopiero po pewnym czasie nabierają sensu. Co do Sama, to jego urok bad boy’a w ogóle do mnie nie przemówił, a wypowiedziami typu: Małżeństwo było bez sensu. To jedynie zakłamany kontrakt gwarantujący, że obie strony się rozczarują” czy “Dziwiły go także osoby mające sprzęt kempingowy (...) a także ludzie, którzy widzieli sens w posiadaniu dzieci raczej nie zaskarbił sobie mojej sympatii. Rozwój jego postaci był jednak na tyle satysfakcjonujący, że pod koniec książki nie miałam już z nim większego problemu, choć ciągle daleko mu do miejsca w gronie moich literackich ulubieńców.

Kontakt alarmowy porusza wiele problemów, z którymi zmaga się współczesna młodzież, choć muszę przyznać, że bardzo mnie ta rzeczywistość smuci. Pewne rzeczy, które jeszcze kilkadziesiąt lat temu byłyby nie do pomyślenia, dzisiaj są powszechnie akceptowaną normą. Powoli dochodzę do wniosku, że wyrastam z młodzieżówek, bo pokazują zupełnie inny świat, inne realia niż te, w których sama dorastałam. Wiadomo jednak, że powieści z nurtu young i new adult muszą być dostosowane do swoich czasów, choć nie obraziłabym się, gdyby czasem przekazywały też głębsze, bardziej tradycyjne wartości.

Styl Choi jest bardzo lekki i naturalny, więc całą książkę można spokojnie przeczytać w jeden wieczór i naprawdę miło spędzić z nią czas. Chociaż nie wszystko mi się w niej podobało, to jednak nie żałuję, że ją przeczytałam. Polecam Kontakt alarmowy wszystkim zwolennikom internetowych przyjaźni, którzy tak jak ja wierzą, że “pisane” rozmowy są równie cenne, co te twarzą w twarz.

Ocena: 4/6
©Z herbatą wśród książek
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    Mam mieszane uczucia. Bardzo długo czekałam na tę książkę, skusił mnie opis. Zapowiadała się prawdziwa perełka. Jak wyszło? Dziwnie. Bardzo chaotycznie i niespójnie. Z jednej strony autorka chce nam przedstawić bohaterów bardzo rzeczywiście i ze wszystkimi wadami, a za chwilę próbuje ugłaskać , by nie wyszło za ostro. Penny wyszła przez to na okrutnie dziecinną, a Sam na faceta bez własnego zdania, takie popychadełko. Nie udało mi się polubić tej pary, bo choć ich wspólna historia sama w sobie była świetna , to snuła się niemiłosiernie przez całą książkę żeby zakończyć się tak sobie i bez fajerwerków na kilku stronach. Ogólnie polecam, na wieczór bez niczego, co rozpraszałoby czytelnika. Bo strasznie ciężko czuć tę książkę.

Warto zerknąć