Popielate laleczki
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.62 / 5.00
liczba ocen: 39
Ilość stron (szacowana): 368
najlepsza cena! w ciągu miesiąca
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
29.90 złpremium: 17.94 zł
23.92 zł
25.07 zł
25.42 zł
29.90 zł
Pozostałe księgarnie
-44% 17.00 zł
-17% 20.64 zł
25.42 zł
26.91 zł
29.90 zł
29.90 zł
Opis:

Piąta – ostatnia – część kryminalnego „Wiślańskiego Cyklu”, pełnego zbrodni i tajemnic, wywodzących się z ciemnej strony ludzkiej natury. „Mylne tropy, szalona akcja, narastające napięcie. Psychologicznie wiarygodna zagadka i mocne wątki obyczajowe. Przy okazji dowiecie się też, jak los potrafi zakpić sobie z człowieka i wciągnąć go – nieświadomego zagrożeń – do mrocznego świata zbrodni. Czy ujawnienie tajemnicy z przeszłości pomoże w zidentyfikowaniu mordercy?” – Anna Klejzerowicz, pisarka

Dwudziestoletnia Beata Szymanowska, nazywana zdrobniale Tulą, przypadkowo otwiera wiadomość adresowaną do swojej matki i dowiaduje się, że ta jest szantażowana. Dziewczyna nie wie, jakie informacje mógłby ujawnić prześladowca, jednak nie zamierza się z tym godzić i postanawia włączyć się do akcji. W imieniu matki umawia się z mężczyzną na spotkanie, jednak po przybyciu na miejsce odkrywa, że szantażysta został zamordowany.
Aspirant Mirosław Ostaniec z zapałem zabiera się do rozwiązywania swojej pierwszej sprawy, łącząc siły z komendantem Konradem Procnerem. Tymczasem Tula dochodzi do własnych wniosków – dobrze zna osobę, której mogło zależeć na „uciszeniu” szantażysty. Postanawia za wszelką cenę chronić matkę, mimo że ta zachowuje się coraz dziwniej…

„Inteligentna lektura! Błyskotliwe dialogi, zaskakująca fabuła, złośliwie dowcipne bohaterki, ani dobre, ani złe. Popielate. Cała Hanna Greń” – Agnieszka Lis, pisarka

Recenzje blogerów
Czy można spędzić przyjemne popołudnie czytając powieść pełną zbrodni i tajemnic wywodzących się z przeszłości ludzi, którzy woleliby o nich zapomnieć? Odpowiedź brzmi: tak, ponieważ o zbrodniach można pisać w nieco inny sposób, zaskakując czytelnika odpowiednio dobranym humorem, ciętymi ripostami wypowiadanymi przez bohaterów oraz całkiem pokrętną fabułą. Jak dotąd nie czytałam żadnej z powieści należących do cyklu W Trójkącie Beskidzkim, autorstwa Hanny Greń, ale ostatnio wydany kryminał pt. /b>Popielate laleczki idealnie wpisuje się w słowa wstępu do mojej dzisiejszej rekomendacji na blogu.

Powieść Hanny Greń to historia kilku zbrodni dokonanych przez nieznanego sprawcę, który używa dość charakterystycznego narzędzia, zostawiającego na ciałach denatów specyficzne ślady. Jednak to nie to budzi największe emocje, chociaż może przyspieszyć odrobinę bicie serca. Dużo ważniejszy jest bowiem fakt, że za każdym razem na miejscu zbrodni pojawia się młoda kobieta - Beata Szymanowska - zwana Tulą, główna bohaterka Popielatych laleczek. Czy ma coś wspólnego z dramatycznym końcem życia niektórych prześladowców, którzy nękali swego czasu jej matkę - wziętą fryzjerkę, której udało się spalić za sobą przysłowiowe mosty i rozpocząć dobre życie u boku kochającego męża? Prawdę mówiąc, dość długo można mieć wrażenie, że Tula jest jednak zamieszana w szereg zbrodni. Istotne jest również to, że nie tylko ona jest tutaj podejrzana. Autorka sprytnie miesza tropy, zaskakuje nieoczekiwanymi zwrotami akcji i do tego rewelacyjnie układa elementy układanki, w której to kobiety wiodą prym. Wprawdzie policyjne śledztwo prowadzi duet, w którym główne role należą do mężczyzn - jeden otrzymał swoją pierwszą sprawę do rozwiązania, zaś drugi, mając już na swoim koncie wiele zasług, realizuje się jako komendant - jednak oni również postanawiają wesprzeć się kobiecą intuicją jednej z bohaterek.

Popielate laleczki to kryminał okraszony doskonałymi dialogami, które czyta się z przyjemnością, są dowcipne i uzupełniają tok myślenia zobrazowany działaniami podjętymi w śledztwie.
Na uwagę zasługują ciekawe kreacje bohaterów, którzy dzięki temu zapadają w pamięć. Poza tym są to postaci, które zachowują się zupełnie naturalnie i dobrze odzwierciedlają wątki obyczajowe przewijające się w powieści. No i najważniejsze, powieść porusza kilka ważnych problemów społecznych, na przykład życie rodzin dysfunkcyjnych, w których rodzice nie wypełniają odpowiednio swoich obowiązków, egzystują na granicy ubóstwa, nie chcąc zmiany swego losu.

Powieść można przeczytać nie znając wcześniejszych części cyklu, co uważam za sporą zaletę. Opowiedziana historia kryminalna stanowi całość, jedynie zakończenie powieści wskazuje na dalsze perypetie głównych bohaterów. Nie wiem, czy autorka będzie kontynuować tę serię kryminalną, ale chętnie dowiedziałabym się, jak potoczyły się losy Mirka i Tuli.
Jeśli lubicie powieści kryminalne napisane ze swadą, w których fabuła niejednokrotnie sprawi, że wasz tok myślenia zaprowadzi was donikąd, Popielate laleczki spełnią wasze wymagania. Moje pierwsze spotkanie z twórczością Hanny Greń, pasjonatki kryminalistyki, uważam za wyjątkowo udane. Myślę, że jeszcze sięgnę po niejedną powieść w dorobku tej pisarki.

Ocena: 5/6
©Wasilka - Słowa jak marzenia
Kiedy sięgam po powieści Hanny Greń jestem więcej jak pewna, iż dostarczą mi one wielu emocji. Co jak co, ale autorka umiejętnie potrafi zaciekawić oraz zaintrygować swojego czytelnika. Tym razem nie mogło być inaczej. Wprost nie mogłam oderwać się od książki.

– Musiało minąć wiele lat, żeby do mnie dotarło, że cierpień nie można dzielić na mniej czy bardziej ważne, bo każde z nich w jakimś stopniu okalecza.

Beata Szymanowska to młoda kobieta, która pracuje jako fryzjerka. Wiedzie spokojne życie do czasu, aż niechcący czyta wiadomość zaadresowaną do swojej matki Astridy. Od tego czasu, jej życie kompletnie wywraca się do góry nogami. Ze wszystkich sił pragnie ochronić matkę przed szantażystami, jednak mimo to, zawsze znajduje ich martwych. Kto zatem stoi za dokonywanymi morderstwami? Czy odpowiednim osobom uda się złapać winnego?

W ostatnim tomie kryminalnego cyklu pojawia się dość sporo bohaterów. Niektórzy czytelnicy mogą mieć lekki zamęt w związku z tym, aby połapać o kogo chodzi, mnie osobiście to nie przeszkadzało. Każdy z tych bohaterów został wykreowany na miarę swojej roli. Nie ma tutaj postaci, które mogłyby okazać się mało wiarygodne. Hanna Greń doskonale wie co robi, stawiając przed nami bohaterów z krwi i kości. Jednych polubimy bardziej, drudzy będą nas irytować, a mimo to, ich kreacja nie utraci na wartości. Dobrze skonstruowana fabuła, ciekawe dialogi oraz nieprzewidywalność wciągną nas w swoją wartką akcję i nim się zorientujemy dobrniemy do ostatniej strony, a w sercu pojawi się leciutki żal, że to już koniec.

– Szanse są zawsze. To od ludzi zależy, czy je wykorzystają.

Jeśli lubicie postacie, które cechują się niezwykłą odwagą, determinacją i takich, którzy nie baczą na własne niebezpieczeństwo w obronie własnej rodziny, to pokochacie Tulę. Kiedy tylko dowiedziała się, iż jej matce grozi szantażysta bez chwili wahania postanowiła przejąć całą akcję w swoje ręce. A czy wy w normalnym życiu postąpilibyście tak samo jak i ona? Czy zrobilibyście wszystko, by ochronić waszych bliskich?

Tula chciała działać, choć nie było jej to widocznie pisane. Niemniej dzięki wydarzeniom w swoim życiu, poznała też i swoją przyszłą miłość. Tutaj autorka również nie oszczędziła im spokojnego bytu, troszkę mieszając w ich życiu. Zobaczycie do czego może zaprowadzić m.in. brak zaufania w związku małżeńskim i chwilowe zaćmienie umysłu.

Burza przeszła bokiem, podobnie jak chmury, które po zrzuceniu na ziemię kilku zaledwie kropli deszczu ustąpiły pola słońcu. Dla siedzących na piasku dwojga ludzi ta nagła zmiana nie miała jednak znaczenia. Oni musieli opanować znacznie groźniejszą burzę. Tu piorunami były słowa, a błyskawicami spojrzenia.

Całą powieść uważam za świetnie napisany kryminał. Autorka posługuje się niezwykle lekkim i przyjemnym językiem, co sprawia iż czytanie jej twórczości jest przyjemnością. W tej książce ciągle coś się dzieje, nie mamy ani chwili odpoczynku, bo zżerająca nas ciekawość sprawia, iż czytamy na jednym wdechu.
Popielate laleczki to powieść, która trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. Interesująca fabuła, nietuzinkowi bohaterowie oraz chwile grozy pozwolą oderwać nam się od rzeczywistego świata na parę godzin. Polecam.

Ocena: 5+/6
©Czytaninka
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć