ebook Okrutny książę
4.16 / 5.00 (liczba ocen: 53544)

Okrutny książę
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

najlepsza cena! w tym miesiącu
E-book - najniższa cena: 19.80
wciąż za drogo?
30.69 złpremium: 19.80 zł Lub 19.80 zł
26.40 zł Lub 23.76 zł
33.00 zł
33.00 zł Lub 29.70 zł
-40% 19.80 zł
21.37 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (7)
Inne proponowane

Pierwszy tom trylogii fantasy pióra Holly Black, autorki nr 1 na listach bestsellerów „New York Timesa”. Historia 17-letniej dziewczyny, która została porwana do krainy elfów i będzie musiała poradzić sobie w niebezpiecznej krainie magii…

Krwawa zbrodnia na zawsze odmienia los trzech sióstr. Zostają porwane do świata elfów, mrocznego Elysium. Rozmiłowani w intrygach i władzy piękni, nieśmiertelni elfowie zdolni są do każdej podłości.
Siedemnastoletnia Jude wcale nie pragnie dorównać okrutnym elfom: zamierza ich przewyższyć... Czy dzięki pewnej niedostępnej magicznym istotom umiejętności zdoła przetrwać w obcym świecie i osiągnąć upragniony, nieosiągalny cel?

Okrutny książę od Holly Black możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Każdy zawsze ma coś do stracenia.
Pragnienie jest dziwną sprawą. Gdy tylko zostaje zaspokojone, zaraz się przeistacza. Gdy otrzymamy złotą nić, chcemy mieć złotą igłę.
Nie ma sensu walczyć, jeśli nie zamierzasz zwyciężyć.
Do przeczytania tej książki zbierałam się już dłuższy czas, ale ciągle coś innego przyciągało moją uwagę. Niedawno nareszcie nadszedł czas, żebym mogła spokojnie usiąść i zagłębić się w historię prosto z krainy elfów. Jesteście ciekawi, jak było?

Główną bohaterką jest Jude, która jest człowiekiem z krwi i kości. Podobnie jak jej siostra bliźniaczka, Taryn. Dziewczyny znalazły się w świecie magii i elfów z dość prostej przyczyny. Ich starsza siostra, Vivienne jest w połowie elfką, a jej prawdziwy ojciec w końcu się o nią upomniał. Porwał, a raczej zabrał dziewczynki do siebie i tak sobie żyją w nowym miejscu.

Jude jest jedną z niewielu głównych bohaterek, które nie wykazują się nadmierną głupotą. Jest to dziewczyna, która, zanim cokolwiek zrobi, woli chwilę się nad tym zastanowić. Zauważyłam już na samym początku i obawiałam się, że jednak może się to zepsuć w trakcie. Jednak autorka zaskoczyła mnie tutaj po raz pierwszy i tak wykreowała tę postać, że nie było mowy, chociażby o jednej głupiej decyzji podjętej przez Jude.

Cardan, czyli ten okrutnie denerwujący księciunio jest naprawdę denerwujący. Wielokrotnie gnębił główną bohaterkę, tylko ze względu na to, jakiego jest ona pochodzenia. Dla niego elfy mają zdecydowanie większą przewagę niż ludzie. Bo przecież ludzie są śmiertelni, więc tak naprawdę ich życie już na wstępie jest skazane na porażkę.

Kurczę, tak bardzo chciałabym Wam jakoś przekazać wszystkie moje emocje, ale po prostu się nie da. Prawdopodobnie ta recenzja będzie jedną wielką beznadzieją, ponieważ plotę tutaj totalne głupoty.

Holly Black to dla mnie odkrycie i cholera, ta autorka ma tak fenomenalny talent do tworzenia ciekawych historii i kreacji bohaterów, że aż szok. Historia, jaką tutaj miałam okazję poznać, jest nie do podrobienia i uważam, że jest to jedna z kilku rewelacyjnych powieści fantasy. Klimatem odrobinę przypominała mi Dwory Sary J. Maas, ale z drugiej strony było to zupełnie co innego.

Nawet ten wątek faerie wykreowany przez Cassandrę Clare nie był tak dobry, jak ten tutaj. Dzięki tej historii mogłam przenieść się do Elysium, ale jeszcze stamtąd nie wyszłam. Myślami nadal wracam do tej książki i nie mogę się doczekać drugiego tomu. Mam nadzieję, że drugi tom również mnie nie rozczaruje, a niektóre wątki z Okrutnego księcia jakoś się rozwiążą w tym tomie drugim.

Jak wspomniałam wcześniej, jest to dla mnie mega odkrycie i podejrzewam, że mój ukochany Szklany tron oraz Dwór cierni i róż ma ogromnego przeciwnika. Nie mogę zapomnieć również o obłędnej okładce, która całkowicie podbiła moje serduszko. Biel, czerń i złoto to zdecydowanie najlepsze połączenie.

Ocena: 6/6
©Inthefuturelondon
Okrutny książę to książka, która podbiła serca książkoholików na całym świecie. Książka Holly Black zdominowała na jakiś czas zagraniczny bookstagram, a polscy czytelnicy nie mogli doczekać się, aż jakieś wydawnictwo zdecyduje się ją u nas wydać. Gdy wydawnictwo Jaguar wyjawiło swoje plany wydawnicze, a wśród nich znalazł się bestseller Black, radości nie było końca. Jednak czy ta książka na pewno zasługuje na te wszystkie zachwyty? Okrutny książę to książka dosyć schematyczna i powtarzalna, dlatego nie do końca jestem w stanie zrozumieć te wszystkie ody pochwalne kierowane w jej stronę. Jest poprawna, ale zdecydowanie mam w swojej pamięci inne książki o podobnej tematyce, które były znacznie lepsze, o czym świadczy chociażby to, że siedzą w mojej głowie już kilka dobrych lat.

Cała recenzja: Okrutny książę

Ocena: 3/6
©BookeaterReality
Szukacie idealnej książki fantastycznej? Ja taką znalazłam i... więcej, ja chcę więcej! A co sprawiło, że spodobał mi się pierwszy tom z serii The Folk of the Air? Zapraszam do przeczytania recenzji.

Świat stworzony przez Holly Black jest zarówno magiczny jak i bardzo niebezpieczny. Walka na śmierć i życie, zwroty akcji, które zmieniają całkowicie wszystko powodując, że serce po prostu krwawi. Och... miałam ciarki na plecach i emocje, jakie mi towarzyszyły były przeróżne. Od miłości po nienawiść.

Jude pewnej nocy w dzieciństwie była świadkiem morderstwa swoich rodziców. Ona i jej siostry zostają zabrane przez mordercę i zamieszkują w świecie zwanym Elysium. Dziesięć lat później muszą odnajdywać się wśród nowego miejsca żyjąc pośród elfów. Niedługo też dziewczyna zostaje wciągnięta w bardzo nierówną grę, która spowoduje wiele niepokoju jej życiu...Wspomnianym światem rządzi Najwyższy Król, ale jego rządy mają się skończyć i tron ma objąć, któreś z jego dzieci, ale królewska korona nie przechodzi automatycznie do najstarszego dziecka. A do tego tytułu stoi aż szósta dzieci i każde z nich liczy, że to właśnie jego ojciec wybierze...

Jude jest bohaterką, którą w głównej mierze determinuje silny charakter, ale widać, że nie przejmuje się ona wieloma sprawami, które ją jako człowieka mogłyby razić. Elfy są istotami, które bardzo często przypominają jej i siostrom o tym, że ich status jest niższy. W jej życiu ważne są siostry: Taryn oraz Vivi, które są zawsze obok i starają wspierać siebie nawzajem. Mimo wszystko Jude, jest młoda i bardzo pewna siebie. To, co przed nią zostało postawione było nie lada wysiłkiem zwłaszcza, że książę Cardan nie uczynił z jej życia sielanki, a wręcz przeciwnie, dręczył ją na różne sposoby. Jest on najmłodszym synem Najwyższego Króla i tak, jest czarujący, inteligentny, ale i... okrutny. Bohaterowie urzekli mnie tym, że żadna z przedstawionych postaci nie jest idealna. To bardzo istotne, bo z reguły w książkach mamy idealne osoby, które potrafią wszystko albo mają wszystko podane jak na złotej tacy bez większego wysiłku... to niekiedy bardzo irytuje.

W powieści robią wiele złych i okrutnych rzeczy, a nie każdą z nich da się tak po prostu usprawiedliwić. Co jeszcze? To, że cały czas się uczą i muszą radzić sobie z konsekwencjami, które wynikają z działań, jakie podjęli. Nikt nie jest idealny, każdy ma jakieś wady i każdy ma prawo popełnić błąd. Okrutny książę pokazuje, że nawet porażka może być lekcją, która sprawia że jesteśmy silniejsi, że to my decydujemy, kiedy walczyć. Także bardzo duży plus, jeśli chodzi o to przedstawienie postaci. Dodatkowo, co muszę to powiedzieć... zakończenie. Totalne zawieszenie, w którym autorka pozostawiła mnie jak nad przepaścią. Chcę więcej! Najlepiej teraz!

Okrutny książę napisany jest w świetnym stylu, a autorka wykreowała cudowny świat, którego nie umiem opisać słowami tak abyście mogli sobie go wyobrazić. Powieść trzeba przeczytać, aby to zrozumieć. Emocji jest tak wiele, że aż trudno nadążyć za wszystkim. Książka jest dla mnie idealna, bo jednocześnie dała i odebrała mi całą moją nadzieję. Czy polecam? Trzy razy tak jak w tych wszystkich programach talent show. Nie zdradzam nic z fabuły, ponieważ nie będę odbierać Wam frajdy z czytania, ale warto. Naprawdę warto pozwolić sobie na tę przygodę i znaleźć się w zupełnie innym świecie stworzonym przez Holly Black.

Ocena: 5/6
©Zaczytana Majka
Faeries. Wróżki. Fae. Dwory. Intrygi. Spiski. Machinacje. Wystarczy, że rzucicie mi dowolną kombinację podobnych słów i z miejsca jestem kupiona. Nie mam co do tego złudzeń dzisiaj i nie miałam złudzeń rok temu, kiedy przyjaciółka podrzuciła mi link do zapowiedzi Okrutny książę Holly Black i oświadczyła, że już możemy rozpoczynać niecierpliwe oczekiwanie, po czym właśnie to zrobiłyśmy.

Okrutny książę jest doskonałym przykładem tych powieści, które czytam od razu po premierze (wcześniej czekam na samą premierę za granicą dłużej niż pół roku), zachwalam je we wszystkich możliwych social mediach - Facebooku, Instagramie czy Twitterze - po czym zaczynam pisać post na bloga... i kończę go pięć miesięcy od wydania. Nieźle. Do sukcesów zaliczam fakt, że najnowsza powieść Holly Black nie została jeszcze w tym czasie przetłumaczona na język polski i pokochana przez resztę polskich czytelników. Takie sytuacje też już mi się zdarzały. Tymczasem kiedy już jakiś czas wcześniej porzuciłam nadzieję, że o Okrutnym księciu coś sensownego uda mi się napisać - naszła mnie ochota odświeżenia sobie tej powieści. Co też zrobiłam. I dzięki temu mogę do Was wrócić i opowiedzieć Wam o tym, jak wciągająca i pełna intryg jest to historia.

Holly Black pisze o faerie czy fae od lat. Podejrzewam, że można powiedzieć, że pisała o tym, kiedy jeszcze nie było to modne. W roku 2002 wydawała powieść Tithe, pierwszą część serii Modern Faerie Tales, której do dzisiaj nie miałam okazji przeczytać. Trzy lata temu wydawała The Darkest Part of Forest, które cierpliwie czeka drugą wieczność, aż w końcu po nią sięgnę. Nie wspominając już o publikowanej od 2008 roku powieści graficznej The Good Neighbors. Także Black jest autorką, której temat wróżek czy fae nie jest obcy, a mimo to nie potrafię otrząsnąć się z wrażenia, że nic nie zrobiło lepszej roboty dla jej historii, jak ta fala mody na fae w powieściach młodzieżowych, która ostatnio przetoczyła się przez rynek książek młodzieżowych. Patrząc na popularność, jaką cieszy się Okrutny książę, bardzo cieszy to moje serce. Bo to naprawdę dobra i wciągająca powieść, o czym opowiem Wam już za moment.

Główną bohaterką najnowszej historii Holly Black jest Jude - młoda dziewczyna wychowana na dworze faerie. Miała jedynie siedem lat, kiedy jej rodziców zamordowano, a ją wraz z siostrami skradziono na nieznane ziemie. Opowieść rozpoczyna się dziesięć lat później, kiedy jedyną rzeczą, którą Jude od życia pragnie najbardziej, jest przynależenie do społeczności faerie - społeczności wyrządzającej jej mnóstwo krzywd, przykrości i nieprzyjemności. Człowiek wychowujący się pomiędzy faerie nie ma łatwo - chroni ją jedynie fakt, że ojciec dziewczyny, generał Madoc (a również morderca jej rodziców), piastuje wysokie stanowisko na dworze. To oczywiście nie jest dla Jude wygrana pozycja. Dziewczyna chce być doceniana, poważana, a nawet uważana za zagrożenie. Aby tak się stało, musi pokazać na co ją stać i ile granic będzie potrafiła przekroczyć.

Chociaż książka jest dosyć przewidywalna - naprawdę, gdybym mogła obstawić wszystkie plot twisty i rozwiązania fabularne, jakie udało mi się przewidzieć, prawdopodobnie byłabym dzisiaj bardzo bogata - to nie kradnie to przyjemności z czytania książki, tak bardzo, jak mogłoby się zdawać. Poza tym to w sumie jedyna wada, którą udało mi się tutaj znaleźć. Holly Black jest mistrzynią intrygi oraz spisków, a przede wszystkim świetnie nakreślonych bohaterów i wspaniale opisanych relacji pomiędzy nimi. Czytałam już kilka jej książek i w żadnej z nich nie potrafiłam znaleźć źle wykreowanego bohatera. Wszystkie jej postacie są żywe, barwne, domagające się uwagi od czytelnika, a Okrutny książę nie jest wyjątkiem od tej reguły. Jude to nie bohaterka, którą łatwo da się polubić. Dziewczyna potrafi być wścibska, nieprzyjemna, egoistyczna i po trupach dążąca do celu. To nie jedna z tych bohaterek, z którymi od pierwszych stron czytelnik zacznie się utożsamiać, o nie. Połowę książki zaś może mu zająć zrozumienie targających nią emocji; jej motywacji i sposobu usprawiedliwiania swoich działań.
Niezwykle interesująco wykreowane zostały również siostry Jude. Chociaż niewątpliwie widać, że każdą z nich łączy nierozerwana więź, trudno nie zauważyć, jak różne od siebie są to osoby i jak odmienne posiadają cele w życiu. Vivienne, przyrodnia siostra Jude oraz córka generała Madoca, nie pragnie niczego innego, jak wrócić pośród ludzi i odciąć się od swojego dziedzictwa. Taryn Duarte, bliźniaczka Jude, podobnie jak jej druga, identyczna połówka, pragnie zostać na dworze i wywalczyć na nim skrawek miejsca dla siebie. W odróżnieniu jednak od naszej głównej bohaterki, Taryn wcale nie przeszkadza, że faerie nią pogardzają i patrzą na nią z góry. Wyznaje raczej zasadę, że jeśli będzie ignorować ich zaczepki i obraźliwe żarty dostatecznie długo, to oni zaczną ignorować i ją.

Opisując bohaterów występujących w powieści nie można zapomnieć o księciu Cardanie - najmłodszym z rodzeństwa, najbardziej nikczemnym i okrutnym z nich wszystkich. Cardan już od pierwszych stron jest przedstawiany jako nemezis Jude (więc oczywiście całym sercem ich shippuję!), ale ich relacja jest o wiele bardziej skomplikowana i głębsza niż to, co może się wydawać na pierwszy rzut oka. Także historia i życie Cardana są mocniej zagmatwane i złożone od tego, co na jego temat możemy się dowiedzieć przez perspektywę głównej bohaterki. Biorąc pod uwagę nieoczekiwanie interesujące zbiegi wydarzeń w końcówce Okrutnego księcia, nie mogę się doczekać, aż dostanę w swoje łapki kontynuację i będę mogła się przekonać na własne oczy, jak dalej potoczy się relacja Cardana i Jude, bo naprawdę... tutaj może wydarzyć się wszystko.
Poza tym oczywiście mamy tu wspomniane już w pierwszym akapicie tekstu intrygi, spiski, knowania i przeróżne machinacje. Walkę o władzę, szpiegowanie swoich przeciwników, szukanie na nich różnych brudów oraz nieoczekiwane prawdy, które ujrzą światło dzienne w najmniej oczekiwanym momencie. Ta powieść to rollercoaster emocji i wydarzeń, a nasza główna bohaterka robi wszystko, aby znaleźć się w centrum nich, co z resztą zawsze perfekcyjnie jej wychodzi. Trzymam kciuki, aby Okrutny książę podbił również Wasze serca.

Ocena: 5/6
©Nocny Cień
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    Książka przeczytana jednym tchem, choć już dawno skończyłam naście lat. Bardzo mi się podobała, dawno nie czytałam takiej fantastyki. Polecam! 4+/5

Warto zerknąć