Dziewczyna, która wybrała swój los
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 4.08 / 5.00
liczba ocen: 23806
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
32.90 złpremium: 19.74 zł
25.66 zł
27.97 zł
29.02 zł
32.90 zł
Pozostałe księgarnie
27.61 zł
29.61 zł
30.60 zł
31.26 zł
32.90 zł
32.90 zł
33.90 zł
Opis:
Kasie West, jakiej nie znacie! Życie Addison Coleman sprowadza się do nieustannego pytania „a co, jeśli...”? Nie byłoby w tym nic nietypowego, gdyby nie fakt, że dziewczyna ma moc Sprawdzania – może wejrzeć w przyszłość i poznać skutki swoich decyzji…
 

Kiedy okazuje się, że rodzice Addison postanawiają się rozwieść i stawiają ją przed wyborem, z kim chce zamieszkać, jej niezwykłe zdolności nabierają zupełnie nowego znaczenia. W jednej z wersji przyszłości Addie mieszka z mamą i wiedzie dotychczasowe, dobrze sobie znane życie, które jednak nie jest usłane różami – nęka ją najpopularniejszy chłopak w szkole i sprawa wygląda co najmniej nieciekawie…
W drugiej wersji Addison zaczyna nową szkołę i zakochuje się w spokojnym artyście. Uroczo, prawda? Ale i ta rzeczywistość nie jest tak różowa, jak mogłoby się wydawać, bo dziewczyna zostaje wciągnięta w śledztwo w sprawie morderstwa, a sprawy przybierają mroczniejszy obrót.
Wiedząc tak wiele i mając równie wiele do stracenia, Addie musi zadecydować, w jakiej rzeczywistości i bez kogo chce żyć…

Recenzje blogerów
Nigdy wcześniej nie miałam okazji zapoznać się z twórczością Kasie West, bowiem czułam, że po prostu jej książki nie przypadną mi do gustu. Jednak jakimś cudem na mojej półce znalazła się jej najnowsza książka, Dziewczyna, która wybrała swój los. Raczej mnie to specjalnie nie ruszyło, podobnie jak i hasło widniejące na okładce – Kasie West, jakiej nie znacie!. Długo zwlekałam z tym, żeby w ogóle po nią sięgnąć i nie byłam nawet pewna, czy tego chce, ale w końcu się jakoś przełamałam i stwierdziłam, że to zapewne będzie szybka piłka. I była. I wiem, że to zdecydowanie nie moje klimaty. Nie będę tej książki oceniać, bowiem tak jak napisałam wyżej, to po prostu nie moje klimaty, nie znam się na tym na tyle, aby określić, czy książka jest dobra czy zła. To takie typowe młodzieżowe romansidło, w którym autorka chciała dodać coś nowego, ale jednak nie do końca to ze sobą współgrało.

Cała recenzja: Dziewczyna, która wybrała swój los

Ocena: 3/6
©BookeaterReality
Kasie West mnie zaskoczyła. Nie spodziewałam się, że jej najnowsza powieść od Wydawnictwa Feeria Young będzie tak inna i tak wspaniała. A co jeśli moglibyście mieć wpływ na wybór tego jak Wasze życie mogłoby wyglądać?

Spodobało mi się oparcie fabuły przez Kasie West. Uważam, że jest ona oryginalna i świetnie poprowadzona. Autorka nie skupiła się na oklepanych zdolnościach, jakie posiadają bohaterowie różnych książek. West postawiła na osoby, które potrafią przekonywać innych do pewnych zachowań, które potrafią wymazywać część wspomnień, które potrafią spojrzeć w swoją przyszłość... Nie będę wymieniać wszystkich zdolności, bo nie chcę Wam psuć frajdy z czytania, ale tego jest naprawdę bardzo dużo. Jednak uważam, że te umiejętności i sposoby ich użycia to zupełnie coś nowego, co odkryłam w powieści i tylko raz spotkałam się z takim wątkiem. Gdy czytałam powieść Sary Ella Unblemished po angielsku.

Polubiłam Addie, to bardzo sympatyczna i urocza dziewczyna, która ma świetne poczucie humoru. To samo tyczy się jej przyjaciółki Laili, która też zaskarbiła sobie moją sympatię. Jeśli chodzi o przedstawienie dwóch perspektyw życia głównej bohaterki to na całe szczęście autorka zadbała, żeby przejścia między wątkami były dobrze poprowadzone. Styl powieści jest bardzo dobry i choć jest to zupełnie nowa Kasie West, którą poznałam to uważam, że jej styl pisarski jest bardzo podobny do tych, które poznałam czytając jej inne książki. Lektura zabawna, a wątek romantyczny też nie jest zbytnio oczywisty i bardzo intrygujący. Do tego zakończenie, którego całkowicie się nie spodziewałam.

Dziewczyna, która wybrała swój los jest oparta nie tylko na dobrej fabule, ale Kasie West dużą część swojej uwagi poświęciła charakterom bohaterów, których stworzyła. To wielki plus, ponieważ to też odróżnia tę książkę od tych, które już znamy. Jeśli jesteście fanami autorki i jesteście ciekawi czy pierwszy tom z serii Pivot Point Was zaskoczy. To cóż pozostaje tylko jedno... Przeczytać tę powieść i samemu się przekonać czy też Wam się ona spodoba. Ja czekam na kolejny tom.

Ocena: 4/6
©Zaczytana Majka
Kasie West znana jest z dość słodkich młodzieżówek, które są idealne na zabicie czasu. Słyszałam mnóstwo zachwytów nad powieścią Pivot Point, że niby ta książka jest poważniejsza. Że niby zawiera elementy science fiction, które sprawiają, że autorka jest na poziomie wyżej niż dotychczas. Tylko, czy aby na pewno wszystko jest takie świetne?

W świecie Addie istnieje grupa ludzi, którzy są ukryci przed światem zwykłych ludzi ze względu na ich umiejętności. Ich zdolność wykorzystywania obszarów mózgu jest dużo większa od naszej dzięki czemu mogą wykrywać kłamstwa, zmusić kogoś do odczuwania emocji albo są w stanie wpłynąć na przedmioty siłą woli. Umiejętność Addie jest wyjątkowa. Kiedy musi dokonać jakiegoś wyboru potrafi sprawdzić przyszłość i dowiedzieć się, jak wyglądałoby jej życie na każdej możliwej ścieżce. W oparciu o to może podjąć najlepszą dla niej decyzję. Więc kiedy Addie dowiaduje się, że jej rodzice się rozwodzą staje przed trudnym wyborem. Sprawdza swoją przyszłość, żeby zdecydować z którym z rodziców zostać. Okazuje się jednak, że jej decyzja nie będzie należała do najprostszych.

Książka prowadzona jest na dwóch płaszczyznach czasowych, w dwóch różnych miejscach. Z jednej strony poznajemy życie Addie, która razem z ojcem przeprowadziła się do świata zwykłych ludzi i uczy się jak funkcjonować w tej innej rzeczywistości, a z drugiej strony obserwujemy Addie, która została z matką, wykorzystuje i pielęgnuje swoje nadzwyczajne zdolności i bardzo tęskni za tatą. W jednej, jak i w drugiej rzeczywistości akcja się rozpędza, porusza zupełnie inne problemu. Jednak nadchodzi taki moment, kiedy te dwa świata mają wspólny punkt. I powoli niektóre fakty zaczynają się przenikać.

To, co muszę zaznaczyć na wstępie, to fakt, jak szybko płynie się przez tę opowieść. Rok szkolny rozkręcił się już na dobre, rok akademicki dopiero się zaczął, więc jeśli szukacie czegoś niezobowiązującego, to ta pozycja jest idealna. Ja tę książkę czytałam w pociągu i tramwaju, w przerwie między Potopem a Cierpieniami młodego Wertera. I po kilku dniach nie miałam już co czytać. To znaczy, lektury pozostały, ale "Dziewczyna, która wybrała swój los" była już tyko wspomnieniem.

Na początku dość trudno mi było się przyzwyczaić do tego, że postawa i zachowania Addie różnią się od siebie, w zależności od tego, o której rzeczywistości czytamy. Z czasem stało się to da mnie naturalne. Fabuła w pewnym momencie była gdzieś obok postaci. Miałam wrażenie, że akcja sama z siebie nabierała tempa, a bohaterowie starali się za nią nadążyć. Zazwyczaj jest tak, że to bohaterowie nadają tempa akcji, tutaj było zupełnie inaczej. Muszę jednak przyznać, że to było ciekawe doświadczenie.

Postacie drugoplanowe są sympatyczne. Nie zrozumcie mnie źle, dla mnie nie były w żadnym stopniu charakterystyczne. Miałam wrażenie, że trochę za dużo tam schematów i stereotypizacji. Bohaterów dało się lubić i nic po za tym. Jestem święcie przekonana, że niedługo zapomnę ich imiona.

Jestem trochę zadziwiona tym, że tych elementów science-fiction było w tej książce tak mało. Wszyscy trąbili o tym, że jest to coś zupełnie innego od tego, co czytaliśmy pióra Kasie West, a ja mogę śmiało powiedzieć, że wielkiej różnicy nie ma. No bo w tej książce proporcje nie rozkładają się równomiernie. Jakieś dwadzieścia procent to elementy fantastyczne, zaś reszta to zwykła szara rzeczywistość. Nawet kiedy czytamy o rzeczywistości w świecie "nadludzi" ich zdolności są jakby wyciszone, zagłuszone. Po obdarciu książki z elementów science-fiction zostaje kolejna obyczajówka, lekko słodka, miejscami naiwna.

Teraz informacja dla wszystkich, którzy nie są za bardzo zorientowani w twórczości Kasie West. Pivot Point jest jej debiutem, który za granicą swoją premierę miał w 2013 roku. W Polsce jednak "Dziewczyna, która wybrała swój los" pojawiła się kilkanaście dni temu.

I na koniec coś, czym jestem bardzo zawiedziona. Zakończenie. Na co dzień nie czytam kryminałów, nie uważam się za specjalistę od dochodzeń, nie przewiduję zakończeń, bo nie zawsze mi się to udaje. Zresztą bardzo często wolę nie wiedzieć. Ale w tym przypadku zakończenie przewidziałam po przeczytaniu 80 stron. Gdzieś podświadomie czułam, w jakim kierunku zmierza zakończenie. Po 150 stronach byłam już niemal pewna. I jak się okazało trafnie przewidziałam koniec tej książki. Szkoda, bo gdzieś po drodze moja radość z czytania uległa zmniejszeniu przez ten fakt.

Dość trudno jest mi jednoznacznie ocenić tę książkę. Biorąc pod uwagę, że jest to mimo wszystko debiut Kasie West, to jestem zadowolona. Na pewno nie polecam tej książki tym, którzy nastawiają się na sci-fi. Dużo bardziej będzie ona trafiała do tych, którzy szukają kolejnej lekkiej obyczajówki.

Ocena: 3+/6
©Literowa
Zastanawialiście się czasem jak to jest mieć supermoc. Ja tak. Zawsze chciałam mieć możliwość czytania w ludzkich myślach. Chyba każdy tak miał, przynajmniej będąc nastolatkiem, bo wtedy dużo się dzieje. Jednak takie rzeczy to tylko w filmach Marvella i w książkach Kasie West.

Gdy przeczytałam opis tej pozycji pomyślałam super. Dziewczyna ma dar jasnowidzenia. Ciekawe jak autorka wplecie ten wątek do fabuły by nie okazała się totalną klapą. I tu oczywiście na duży plus zaskoczenie!

Nasza główna bohaterka Addison, jak i otaczający ją ludzie, mają nadprzyrodzone zdolności. Żyją w tzw. Kolonii wydzielonej ze świata naturalistów, czyli naszego. Addison widzi różne ścieżki swojej przyszłości - to jej dar. Inni potrafią wymazywać wspomnienia, używać telekinezy, wpływać na czyjś nastrój czy wykrywać kłamstwa.

Pewnego dnia rodzice oświadczają dziewczynie, że postanowili się rozstać i musi ona zdecydować, z kim zmieszać. Ma jej w tym pomóc dar Sprawdzenia. W tym też momencie tak naprawdę rozpoczyna się cała akcja. Poznajemy dwie przyszłości Addison tę w Kolonii z mamą, i tę w świecie naturalistów z tatą.

Pomysł by wydarzenia były przekazane czytelnikowi naprzemiennie jest naprawdę strzałem w dziesiątkę. Poznajemy dzięki temu nie tylko naszą główną bohaterkę z różnych stron, ale również jej znajomych w dwóch alternatywnych rzeczywistościach. Niejednokrotnie ścieżki te zbliżają się do siebie i ukazują nam drugie dno całej historii. Tu autorka spisała się na medal. Ciekawość, którą ścieżkę wybierze Addison rośnie ze strony na stronę.

Postać naszej głównej bohater oraz dwóch chłopaków krążących na jej orbicie jest rodem wyjęta ze wszystkich scenariuszy filmowych. Ona ładna, dobra nastolatka, z którą każdy by się zaprzyjaźnił, on zły lub dobry zabiegający o jej względy.

Książka jest stricte młodzieżowa. Jednak sądzę, że i dojrzały czytelnik może znaleźć przy niej chwilę relaksu. Co do samej fabuły nie jest ona za skomplikowana. Opiera się ona na filarze, dobrze nam znanym z lektur czy filmów, czyli dziewczyna poznaje chłopaka, a to z kolei definiuje jaką przyszłość wybierze. Jednak wykreowana historia jest naprawdę wciągająca. Kibicuje się raz jednym raz drugim. Miłym zaskoczeniem był tu delikatny kryminalny wątek. Rozbudowanie go znacznie wzmocniłoby według mnie tę książkę. Jednak ja uwielbiam kryminały i thrillery, więc gdy pojawia się taka choć mała nutka tego gatunku to zawsze chciałabym więcej. Liczyłam chyba na delikatnie bardziej spektakularne zakończenie jednak i to nie rozczarowuje.

Lektura idealna na relaks z kawą pod kocem w jesienne wieczory.

Ocena: 4+/6
©Księgozbiór
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć