Szczęście za horyzontem
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria: /
średnia ocena: 4.17 / 5.00
liczba ocen: 58
dołącz do programu UpolujEbooka.pl
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
27.90 złpremium: 16.74 zł
-28% 19.90 zł
21.97 zł
23.72 zł
23.72 zł
Pozostałe księgarnie
23.36 zł
23.71 zł
24.83 zł
27.90 zł
27.90 zł
Opis:

Opowieść o życiowych tragediach i trudzie podnoszenia się z kolan. O zaufaniu, które czasem jest jedyną drogą do ocalenia. O tym, jak często pozory mogą skrzywić obraz rzeczywistości, i o tym, że każdy zasługuje na drugą szansę. Czasem spalone mosty to najlepszy początek. Krystyna Mirek także i tym razem zaprasza do krainy rodzących się niespodziewanie uczuć.

Justyna popełnia wielki błąd, po którym nie może już wrócić do dawnego życia: pracy w eleganckim biurowcu, wygodnego apartamentu i związku, który opiera się na przyjemności. Janek wszystko zrobił, jak należy, jednak na każdym polu ponosi klęskę. Ma kłopoty finansowe, beznadziejną pracę, której nie znosi, a jego dzieci są zaniedbane. Tych dwoje spotka się przypadkiem. Zderzenie dwóch światów sprawi, że życie Justyny i Janka na zawsze się odmieni.
Czy starczy im odwagi, by poszukać szczęścia trochę dalej niż na wyciągnięcie dłoni? Ruszyć za horyzont, do miejsca, które wydaje się najmniej odpowiednie, a jednak kusi z wielką mocą?

Recenzje blogerów
Czasem spalone mosty to najlepszy początek. Justyna popełnia wielki błąd, po którym nie może już wrócić do dawnego życia: pracy w eleganckim biurowcu, wygodnego apartamentu i związku, który opiera się na przyjemności. Janek wszystko zrobił, jak należy, jednak na każdym polu ponosi klęskę. Ma kłopoty finansowe, beznadziejną pracę, której nie znosi, a jego dzieci są zaniedbane. Tych dwoje spotka się przypadkiem. Zderzenie dwóch światów sprawi, że życie Justyny i Janka na zawsze się odmieni. Czy starczy im odwagi, by poszukać szczęścia trochę dalej niż na wyciągnięcie dłoni? Ruszyć za horyzont, do miejsca, które wydaje się najmniej odpowiednie, a jednak kusi z wielką mocą? To historia niezwykła, pokazuje, jak bardzo można się pomylić, sądząc po pozorach.

To był ułamek sekundy. Chwila tak krótka, że nikt nie byłby w stanie jej świadomie zauważyć. Zbyt maleńka. Człowiek nie zdąży nawet mrugnąć. Wydaje się, że niewiele może się zdarzyć w tak nikłym ułamku czasu. Czasem jednak ułamek sekundy wystarczy, by komuś zawalił się świat.

Justyna zdaje się być szczęśliwym człowiekiem. Odcięła się od przeszłości, zamieszkała w Warszawie, ma wspaniałą pracę oraz atrakcyjnego partnera, z którym prowadzą bardzo wygodne życie. Kobieta doczekała się także spełnienia największego marzenia, którym była ciąża, w dodatku bliźniacza. Rzeczywistość znacznie różni się od oczekiwań, Justyna niełatwo odnajduje się w obecnym stanie, gdzie na każdym kroku pojawiają się poważne komplikacje, obawia się, że brak jej instynktu macierzyńskiego, ale mimo to, nadal wierzy, że po porodzie jej życie stanie się idealne. Gdy przez nierozsądny wybryk doświadcza poważnej tragedii, całkowicie się załamuje. Niefortunny wypadek sprawia, że traci dosłownie wszystko, co kiedykolwiek miało dla niej jakieś znaczenie. Nieopisany ból przeplata się z potężnymi wyrzutami sumienia, kobieta rozstaje się z partnerem i wyrusza na poszukiwania cudu, jaki pomoże choć trochę załagodzić cierpienie. Gdy w drodze do rodzinnego domu spotyka w sklepie wyjątkowo biedną, zaniedbaną rodzinę, nawet nie spodziewa się, że wkrótce ich losy się połączą.

Czy czyn, który miał być karą i zadośćuczynieniem ma szansę okazać się prawdziwy zbawieniem? Do jakiej tragedii może doprowadzić bezmyślne ocenianie ludzi po pozorach?

To moje pierwsze spotkanie z twórczością Krystyny Mirek i muszę przyznać, że jestem totalnie zachwycona. Już od pierwszych stron byłam pewna, ze spędzę z tą pozycją wspaniałe, emocjonujące chwile. Urzekło mnie lekkie i nadzwyczaj ekspresyjne pióro autorki, dzięki któremu miałam nieoparte wrażenie, że przebywam tuż obok nakreślonych bohaterów. Ogromnym plusem był również mocny wstęp, jaki zwiastował naprawdę niebanalną i nieprzewidywalną, chwytającą za duszę fabułę. Pisarka genialnie udowodniła, iż to, co zdaje się być nieodwracalnym końcem, może okazać się początkiem czegoś naprawdę wyjątkowego i pięknego.

Jednak ludzie popełniają błędy. Niektórzy tylko małe, inni większe. Ona za swój ogromny chciała zapłacić i była gotowa na wszystko.

Moim zdaniem Szczęście za horyzontem stanowi swoisty drogowskaz dla każdego człowieka. Po pierwsze, porusza niezwykle ważną kwestię oceniania innych po pozorach. Na przykładzie rodziny Małeckich czytelnik widzi, jak bardzo niesprawiedliwe potrafią być wyrażane publicznie opinie. Jeśli nie znamy całej sytuacji z dwóch perspektyw, nie mamy prawa nikogo oceniać, a robimy to z łatwością, bez namysłu. Co gorsza, ludzie często nie zdają sobie sprawy z mocy krzywdzących osądów. Coś, co dla jednych jest gorącą plotką, ekscytującym tematem do rozmowy, dla drugiej osoby stanowi źródło problemów, siejące stratę i zniszczenie. Jedno, nieobiektywne, szkodliwe założenie naprawdę może zniszczyć komuś życie. Dlaczego tak często o tym zapominamy?

Drugim istotnym tematem poruszonym przez autorkę jest szczęście, a dokładniej droga ku jego osiągnięciu. Wszystko, co pojawia się w naszym życiu z nieopisaną łatwością, szybko traci swą wartość. Człowiekowi zdaje się, że tylko wygoda i bogactwo mogą dać mu spełnienie, a jednak przecież każdy z nas jest inny. Bezrefleksyjna, komfortowa egzystencja szybko się nudzi, przestajemy doceniać wiele kwestii, gdyż doświadczamy ich na porządku dziennym. Zapominamy, że to, co dla nas naturalne, dla innych byłoby spełnieniem marzeń. Droga do prawdziwego szczęścia zwykle bywa wyboista, usłana trudami, wątpliwościami i kolejnymi przeszkodami, jednak jeśli człowiek kieruje się sercem, wie, że warto walczyć. Spełnienia nie mogą dać przedmioty, pieniądze czy wygoda, tu prym wiodą miłość i przyjaźń, dzięki którym nawet najcięższa praca cieszy, bo przecież wywołuje wdzięczność i uśmiech na twarzy najbliższych.

Człowiek może odnaleźć prawdziwe szczęście w zachwaszczonym ogrodzie, choć nie znalazł go dotąd w drogich hotelach ani w błyszczącej szkłem korporacji.

Autorka stworzyła doskonałe, jak najbardziej przemawiające kreacje bohaterów. To ludzie z krwi i kości, którzy popełniają błędy, tracą siłę i ducha walki, przeżywają liczne rozterki, gubią się na ścieżce codziennych trudów, jak my wszyscy. Naprawdę wspaniałym doświadczeniem okazało się śledzenie ich wewnętrznej przemiany, jaka bez wątpienia była efektem wzajemnego oddziaływania. Jeśli wątpicie jeszcze w hasło, iż miłość potrafi zdziałać cuda, koniecznie musicie sięgnąć po tę powieść i przekonać się o tym na własnej skórze. Pisarka perfekcyjnie ukazała również funkcjonowanie małej, hermetycznie zamkniętej społeczności, gdzie wszyscy się znają i notorycznie szukają wartej uwagi sensacji. Nowa osoba szybko staje się punktem zainteresowania, a tajemniczość, jaką jest owiana jej wizyta w domu Małeckich, stanowi wyjątkowo apetyczny kąsek dla wszystkich ciekawskich mieszkańców.

Kto nigdy nie był głodny, pojęcia nie ma o smaku potraw. Kto nie pracuje naprawdę, nie zna przyjemności wytchnienia.

Szczęście za horyzontem jest niesamowicie poruszającą, wciągającą, prawdziwą, słodko - gorzką opowieścią z tragedią i ludzką podłością w tle. To piękna i nadzwyczaj refleksyjna książka przypominająca, iż nie wolno nikogo oceniać po pozorach, najważniejsze jest niewidoczne dla oczu. To wreszcie przepełniona intensywnymi emocjami historia, która trafia wprost do czytelniczego serca, by uzmysłowić, że często spełnienie jest bardzo blisko, ale go nie dostrzegamy, bo wybieramy to, co jest na wyciągnięcie ręki, wolimy wygodę i łatwość, niż walkę czy poświęcenie. A przecież, im więcej coś wymaga wysiłku, tym bardziej jest potem doceniane, a prawdziwe szczęście i miłość są warte największego zachodu. Najnowsza książka Krystyny Mirek chwyta za serce, delikatnie otula duszę i wielokrotnie wzrusza do łez. To pozycja idealna na długie, jesienne, refleksyjne wieczory. Gorąco polecam!

Ocena: 6/6
©Z fascynacją o książkach
Każdy z nas jest tylko człowiekiem i ma prawo popełniać błędy. Wszyscy doskonale zdajemy sobie z tego sprawę, dlatego, choć nie jest to łatwe jesteśmy w stanie wiele wybaczyć innym. Niestety najtrudniej jest wybaczyć samemu sobie. Czasami bowiem jedna chwila może sprawić, że popełnimy błąd, który będzie ciążył nam na sumieniu przez resztę życia. Jak w takiej sytuacji dalej żyć? Na to pytanie stara się odpowiedzieć sobie główna bohaterka najnowszej powieści Krystyny Mirek Szczęście za horyzontem – Justyna.

Młoda kobieta przeżyła naprawdę wielką tragedię. Poniosła największą stratę, jakiej może doświadczyć kobieta. Straciła swoje dwa małe skarby, które przez osiem miesięcy nosiła pod sercem. Teraz jej życie straciło sens. Ból jest tym bardziej dotkliwy, że Justyna wie, że to ona sama naraziła swoje dzieci na największe niebezpieczeństwo. Żyje w przeświadczeniu, że właśnie ona jest winna ich śmierci. Jej świat legł w gruzach, a ona została pochłonięta przez macki cierpienia, którego nic nie jest w stanie ukoić. Odcięta od świata nagle zostaje zupełnie sama, ponieważ jej życiowy partner nie potrafi dłużej znieść stanu odrętwienia i depresji, w której tkwi kobieta. Nie ma dokąd iść, gdyż dawno temu skłócona z rodziną, zerwała wszelkie kontakty z najbliższymi. Postanawia jednak zaryzykować i przyjeżdża do domu swojej kochanej babci, mając cichą nadzieję, że ta jej nie odrzuci. Babcia, jak to babcia oczywiście przyjmuje wnuczkę z otwartymi ramionami. Justyna opowiada najbliższej swojemu sercu osobie o tym jak bardzo cierpi. Babcia widząc, że trawiona rozpaczą Justyna nie może tak dalej żyć, czerpiąc z nieprzebranych pokładów swej życiowej mądrości wskazuje wnuczce drogę ku wybaczeniu, do którego środkiem jest zadość uczynienie za wyrządzoną krzywdę.

Sposobność by komuś zadość uczynić pojawia się tak samo szybko, jak niespodziewanie. Los kieruje kroki Justyny ku rodzinie, która boryka się z wieloma trudnościami codziennego życia, na każdym kroku pokonując z trudem wszystkie jego przeciwności.

Janek Małecki jest ojcem samotnie wychowującym trójkę wspaniałych dzieci. Pracuje od rana do nocy, a dzieci pozostawione samym sobie zmuszone są radzić sobie same. Rolę rodzica i opiekuna dla dwójki swojego rodzeństwa pełni jedenastoletni Wiktor, który mimo że sam jest jeszcze dzieckiem na swoich barkach dźwiga ogromny ciężar. Tu pomóc może tylko cud, o który każdego dnia modli się chłopiec. Justyna postanawia, że pomoże tej rodzinie i to oni będą jej sposobem na zadośćuczynienie, o którym mówiła jej babcia. Kiedy Justyna zjawia się w domu rodziny Małeckich sytuacja wygląda dramatyczne. Wszystko wskazuje na to, że zderzenie dwóch zupełnie różnych światów będzie dla naszej bohaterki największą pokutą. W momencie, kiedy Justyna poznaje Janka i jego dzieci, sytuacja jest naprawdę poważna, ponieważ mężczyzna w każdej chwili może stracić Wiktora, Emilkę i Leosia. Tylko ona może uratować tę rodzinę przed katastrofą. Ale czy na pewno?

Przekonacie się sami podczas lektury, a nieco więcej o książce przeczytacie oczywiście na moim blogu KLIK

Ocena: 5/6
©Kocie czytanie
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć