Tirza
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.60 / 5.00
liczba ocen: 7815
Ilość stron (szacowana): 560
cena: 25.83
Papwerwhite 4#amazon
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
36.90 złpremium: 22.14 zł
-17% 25.83 zł
26.60 zł
29.52 zł
30.87 zł
Pozostałe księgarnie
29.50 zł
29.52 zł
31.01 zł
31.37 zł
33.21 zł
35.05 zł
35.06 zł
36.90 zł
Opis:
Najbardziej znana i wielokrotnie nagradzana powieść Grunberga. „Wśród wielu obliczy miłości, które znamy z życia i literatury, to opisane przez Grunberga jest jednym z najtrudniejszych. Bo do czego może doprowadzić niepohamowane wręcz uczucie ojca do jednej z córek? Czy istnieje sposób, by zauważyć przekraczanie kolejnych granic? W «Tirzie» holenderski pisarz nie tylko znakomicie sportretował życie rodzinne swoich bohaterów. Dał także trafny i zasmucający obraz dzisiejszego świata – biedy, przesytu, terroru, a przede wszystkim obezwładniającej samotności” – Michał Nogaś, GW
 

Jörgen Hofmeester starał się zbudować idealne życie dla siebie i swojej rodziny: ma pracę w renomowanym wydawnictwie, piękny dom w najlepszej dzielnicy Amsterdamu, spore oszczędności, atrakcyjną żonę i dwie piękne córki. Kiedy kolejne filary jego uporządkowanego świata walą się w gruzy, Hofmeester nie może zrozumieć, dlaczego wszystko dookoła się zmienia i czasem nie udaje się zrealizować nawet dobrze przemyślanych planów.
„Tirza” jest najbardziej znaną książką Grunberga, wielokrotnie nagradzaną, uhonorowaną między innymi nagrodami: holenderską Libris i belgijską Złotą Sową. Została przetłumaczona na 21 języków. W 2010 roku holenderskie środowisko literackie uznało Tirzę w badaniach tygodnika „De Groene Amsterdammer” za jedną z najważniejszych powieści XXI wieku.

„Niepokojący dramat Grunberga to wyjątkowa opowieść o pożądaniu i władzy. Pytania, które padają w «Tirzie» będą aktualne przez wiele najbliższych lat, tak samo jak ponadczasowa jest historia, którą udało się Grunbergowi opowiedzieć. Tu jest dramat, tu jest pożądanie, tu nie ma łatwo – «Tirza» nie pozostawi nikogo obojętnym. I to jest jej największym zwycięstwem w tej trudnej konkurencji, jaką jest literatura naprawdę piękna” – Wojciech Szot, „Kurzojady”

„Epopeja o samotności? Słodko-gorzka przypowieść o nieuchronności, przemijaniu, drobnomieszczaństwie? A może po prostu: mrożący krew w żyłach thriller psychologiczny? Zaskakująca «Tirza» jest wszystkim po trochu. Dobra robota, panie Grunberg!” – Marcin Wilk, „Wyliczanka”

„«Tirza» to imponująca i niepokojąca powieść, w której pisarz stawia nas przed lustrem. Ecce homo – zdaje się mówić. Postawił przed lustrem przede wszystkim pełnego samozadowolenia człowieka Zachodu, który 11 września 2001 r. zobaczył, jak wiele z pewników jego świata wyparowuje, a w całym swoim lęku i rozpaczy obawia się zewnętrznego zła, nie widząc, ile jest go w nim samym. Jörgen Hofmeester, to my” – Jury nagrody Libris

Recenzje blogerów
Najtrudniejszą, a zarazem najistotniejszą i najważniejszą rolą, z jaką przychodzi się zmierzyć człowiekowi, to – bezsprzecznie – rodzicielstwo. Oto, bowiem, trzymamy na ręku małego człowieka, istotę, która przez długi czas będzie zależna tylko i wyłącznie od swoich opiekunów. Wszelkie informacje dotyczące otoczenia, czy środowiska, podstawową wiedzę o tym, co jest dobre a co złe, czerpać będzie od nas. To właśnie dla dziecka, każdy rodzic musi – a przynajmniej powinien – stać się wychowawcą, nauczycielem, przewodnikiem i nade wszystko przyjacielem. Obdarzyć dziecko należytym wsparciem. Pokazać mu, jak wytyczać swoje własne drogi.

Idealna dzielnica Amsterdamu, ładny dom, dostatnie i dogodne życie, dobra praca, atrakcyjna żona i dwie piękne córki. Jörgen Hofmeester ma wszystko czego mu trzeba. Udało mu się nawet zaoszczędzić parę groszy, aby zapewnić córkom lepszy start w życiu. Wszystko to jednak jest jedynie ukrytym pozorem… Czarne chmury zaczynają zasnuwać uporządkowaną i nienaganną rzeczywistość mężczyzny. Każdy solidny filar niebezpiecznie chwieje się w posadach, aby finalnie runąć. Mężczyzna nie potrafi pogodzić się z tym, że to, na co tak ciężko pracował może nagle zniknąć…

Czas nie leczy wszystkich ran, (…), czas je rozdrapuje, powoduje zakażenia i stany zapalne. Może śmierć potrafi uśmierzyć ból, czas w tym zawodzi.

Tirza, autorstwa Arnona Grunberga, to powieść przepełniona ładunkiem emocjonalnym – wielokrotnie tłumionym, acz namacalnym, wyczuwalnym. To on przebija się przez stronice, i choć nie zawsze go „widać”, to czytelnik wie, że jest ukryty, schowany pod kurtyną paranoi. Paranoi, która odgrywa w powieści niebanalną rolę. Pisarz niejednokrotnie błądzi po zakamarkach zepsutego umysłu, szlaja się po nim, aby w końcu wyciągnąć z niego to, co niejednoznaczne. Arnon Grunberg szokuje, wywiera na czytelniku ogromne wrażenie. Dzieje się tak za sprawą szorstkiego i niepozbawionego bluźnierstw języka – można odnaleźć w nim swoisty kunszt. Każde słowo, jego brzmienie, jest przemyślane, dobrze wyważone i starannie nakreślone.

Nie można grzebać nożem w przeszłości, jakby to był ogródek do skopania, (…), ponieważ pewnego dnia zaczniesz tym nożem grzebać w sobie.

Portret głównego bohatera opiera się, w dużej mierze, na iluzji i fiksacji. Jörgen Hofmeester na pozór jest mrukliwym, skrytym i stoickim mężczyzną. Za woalem normalności kryje się drugie oblicze, które tonie w oceanie upokorzenia i wstydu. Oblicze to, nazywane przez niego samego „bestią”, wychodzi poza wąskie granice bezpretensjonalnych uczuć protagonisty, ale i iluzorycznych przekonań. Jego błędne spojrzenie manifestuje się jako klasyczna tragedia, gdzie maniera, wespół z czarną komedią, wiodą prym. Mężczyzna często jest zależny od zdania innych, poddaje mu się, kopie ogromny dół i zakopuje w nim pewność siebie. Uzmysławia sobie, że jest zbędny, niepotrzebny. Choć stara się dawać z siebie wszystko – jego starania często idą na marne. To osobowość nieco melancholijna, której wszelkie próby wypłynięcia na powierzchnię giną zagrzebane pod mułem poniżenia.

Arnon Grunberg postawił na dobry zarys przedstawiający relację ojca z córką. To właśnie ojcostwo nadaje życiu bohatera sens, wypełnia go i jest rzeczywistą, wręcz nierozerwalną częścią jego egzystencji. Ta rozstrojona osobowość często wyprowadza czytelnika z równowagi, narusza ją, aby finalnie oszołomić zaskakującym, acz nieco przewidywalnym, akcentem. Zasadnym wydaje się zatem pytanie: czy możliwym jest, aby „bestia” pozostała w ukryciu i nie ujrzała światła dziennego?

Niewrażliwość jest cnotą, ludzie tego już nie rozumieją. Kto w nic nie wierzy, jest nie do ugodzenia. Stoi ponad stronami, wykracza ponad siebie. Nie zna wątpliwości, ponieważ wszystko akceptuje. Kto został zraniony, wątpi.

Tirza jest doskonałym obrazem idealnej rodziny, która za zamkniętymi drzwiami, trzyma w ryzach swoje demony. Obok tej powieści nie sposób przejść obojętnie, jednak warto zaznaczyć, że nie jest to książka dla każdego – kwintesencja tej historii jest ukryta i nie każdy czytelnik będzie w stanie ją odnaleźć. Znajdzie za to pełną ironii, absurdu i chaosu powieść, bowiem ta książka jest brudna i cuchnie zgnilizną pogrzebanych nadziei.

Tirza to książka trudna; Tirza to książka ciężka; Tirza to książka zepsuta; Tirza to książka pierwszorzędna.

Ocena: 6/6
©Bookmoment
Tirza, Tirza, Tirza. Chciałbym jakoś zgrabnie ubrać w słowa, to co się może z człowiekiem dziać podczas czytania tej lektury. Każdy z dotychczasowych tytułów wydawnictwa Pauza bardziej lub mniej (częściej bardziej) mnie zachwycił, Tirza natomiast postanowiła zrobić sobie ze mnie materiał do wykonania czegoś na wzór trepanacji czaszki. Powieść Arnona Grunberga jest niesamowicie mocna i realistyczna. Podziwiam Autora za spisanie tej historii, bo jeśli dla mnie jako czytelnika obecne w tej historii pokłady emocjonalne były trudne do ogarnięcia, to nawet nie mogę sobie wyobrazić jak ten facet to zniósł.

Ciężko jakkolwiek zakwalifikować tę książkę. Natknąłem się już na zdania, że Tirza to thriller, albo że to książka o trudnej miłości. Na swoim blogu mogę pisać co chcę, nawet bzdury, więc powiem Wam, że w mojej ocenie to obyczajówka z bardzo wysokiej półki, a miłość gra trzeciorzędną rolę. To jest książka o fiksacji. O wszechobecnej fiksacji, każdego z jej bohaterów. Oczywiście Jörgen, jako główny aktor tego osobliwego teatru, ma tych fiksacji najwięcej i są one najbardziej wyraźne.

Każdy, kto wie czym fiksacja jest lub zada sobie trud, aby przybliżyć sobie jej definicje, pomyśli od razu: Cholera, to nie może prowadzić do niczego dobrego. Może tak, może nie. Zdradzić nie mogę, bo zabiorę Wam przyjemność z lektury.

W swoim życiu przeczytałem wiele książek, ale czegoś podobnego jeszcze moje oczy nie widziały. Absolutny Mindfuck, ale nie pozbawiony sensu. Gdyby trochę spuścić z tonu i wygładzić ten dość ekstremalny przypadek życia rodziny, to podejrzewam, że w co drugim domu znaleźć można co najmniej urywki fabuły Tirzy.

Ta książka to niewątpliwie temat do wielogodzinnych przemyśleń. Ta książka pozostawia trwały ślad. Ta książka to dla mnie fenomen. Ta książka to coś czego jeszcze nie było. Jak o niej myślę, to przypomina mi się komentarz pod jednym z koncertów Pink Floyd opublikowanym na YouTube. Ktoś tam napisał:

* Pop to muzyka
* Rock to muzyka
* Pink Floyd to przeżycie

To ja mam taką wersję:

* Beletrystyka to książki
* Poradniki to książki
* Publikacje wyd. Pauzy to przeżycie

Tirzę trzeba przeczytać. Mówię poważnie!

Ocena: 5+/6
©Blog PanCzyta.pl
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć