Mindhunter. Podróż w ciemność
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 4.06 / 5.00
liczba ocen: 3133
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
Pozostałe księgarnie
19.79 zł
Opis:

Nie wiem, kim ona będzie, ale jestem gotów zabić. Natychmiast.

Jeden z najwybitniejszych profilerów w dziejach FBI i autor bestsellerowego MINDHUNTERA zabiera nas w podróż do serca ciemności: umysłu seryjnego mordercy. 

Agent John Douglas przez lata słuchał zwierzeń sprawców najstraszniejszych przestępstw. Aby dali mu się poznać, musiał pozyskać ich sympatię – zaprzyjaźnić się z ludźmi takimi jak choćby Richard Speck, morderca ośmiu studentek z Chicago.

Robił to, by nauczyć się patrzeć na zbrodnię oczami sprawcy. Zrozumieć, dlaczego bierze na swój cel kobiety i dzieci. Douglas musiał poczuć satysfakcję mordercy i strach ofiary. Dotknąć ciemności, aby skutecznie ścigać seryjnych morderców i ochronić bliskich przed niewyobrażalnym złem.

Wiem, że w końcu jest martwa, a ja wreszcie czuję się żywy.

Na podstawie książek Johna Douglasa powstał serial NETFLIXA pod tytułem MINDHUNTER zrealizowany przez DAVIDA FINCHERA – twórcę SIEDEM, ZODIAKA i ZAGINIONEJ DZIEWCZYNY.

Mindhunter. Podróż w ciemność od John Douglas, Mark Olshaker możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Recenzje blogerów
Autorzy tej części opowieści o profilowaniu sprawców przestępstw, skupili się głównie na dochodzeniach w sprawach dotyczących dzieci. Trudno zatem o większy ładunek emocjonalny. Ofiary na ogół są niewinne, ale małoletni, którzy stają się obiektem napaści dorosłych, budzą w społeczeństwie wyjątkowe odczucia.

Mindhuntera... można śmiało potraktować jako podręcznik z analizy behawioralnej, psychologii przestępstw czy samego profilowania. J.Douglas i M. Olshaker, cierpliwie wyjaśniają podstawowe pojęcia towarzyszące im na co dzień w pracy. Wiktymologia, modus operandi, sygnatura, morderczy trójkąt czy proaktywne metody śledcze – po lekturze, wszystkie te pojęcia stają się zupełnie zrozumiałe.

Zadziwiają ujawnione w książce badania statystyczne. Jednych przestępstw dopuszczają się wyłącznie kobiety. W przypadku innych wiadomo, że sprawcą jest mężczyzna. Zaskakują też wnioski. Jak ten chociażby, że niektórzy przestępcy mają tak niską samoocenę, że przyznają się do czynów, których nie popełnili. Chwilowa “sława”, jest dla nich na tyle pociągająca, że nie myślą o konsekwencjach.

Słowo klucz tej pozycji, to z pewnością – doświadczenie. Przebija z każdej właściwie, strony. Autorzy to praktycy z naprawdę imponującym stażem. Otwarcie deklarują, że nie są zwolennikami resocjalizacji i jawnie krytykują pobłażliwość wymiaru sprawiedliwości oraz biegłych specjalistów psychiatrii, którzy pracują z przestępcami.

Lekturę trzeba ocenić pozytywnie w tych obszarach, które dotyczą konkretnych przypadków. Wnioski, narzędzia, techniki śledcze, prowokacje, a przede wszystkim dokładna analiza z pozoru nieistotnych szczegółów, budzą prawdziwe zainteresowanie.

Trzeba jednak przyznać, że książka ma pewien słabszy moment. Poznajemy w nim mnóstwo szczegółów z życia jednej z przyszłych ofiar, które na dobrą sprawę, nie mają nic wspólnego z późniejszym śledztwem. Zamiarem było być może wzbudzenie w Czytelniku szczególnego rodzaju współczucia, jak w przypadku osoby dobrze znanej. Zabieg ten jednak, bardzo spowolnił całą historię i oczekiwanie na ostateczny rezultat zdarzeń, upiornie się wydłużyło.

Fakt, że w czasie opisywanych śledztw, nie stosowano powszechnie dowodów z badań DNA, jest jednocześnie wadą i zaletą Mindhuntera…. Z jednej strony dotykamy nieco przestarzałych metod działania policji. Z drugiej strony, trudno ukryć podziw dla kreatywności z jaką, mimo braku tak powszechnie dziś stosowanych technik, śledczy docierali do sprawców zbrodni.

Warto uświadomić sobie, tę raczej niewesołą prawdę, iż w znakomitej większości przestępstw, impulsem do popełnienia czynu zabronionego, jest jakiś czynnik intensywnie stresogenny. Zawód miłosny. Utrata pracy. Odrzucenie przez rodzinę czy znajomych. Ale to nie on jest przyczyną wyrządzanego zła. Uwalnia jedynie ciemność, którą wielu w sobie po prostu, nosi…

Ocena: 3+/6
©Wiedziennik
Mindhunter. Podróż w ciemność to druga wydana w Polsce książka autorstwa amerykańskiego pioniera profilowania kryminalnego Johna Douglasa oraz pisarza Marka Olshakera, ponownie skupiająca się na głośnych sprawach seryjnych zabójstw z końca XX wieku, tym razem pokazująca nieco szerszą perspektywę, między innymi skutki w życiu prywatnym i wynikające ze współpracy z różnymi instytucjami państwowymi. Na uwagę zasługują tu także fragmenty o tym, jak możemy próbować się chronić, które zainteresują z pewnością wszystkich rodziców. O pierwszej części, na podstawie której powstał świetny serial Netflixa Mindhunter już Wam pisałam.

Żeby rozwiązać sprawę, wnikliwy śledczy musi umieć wejść w cudzą skórę – zarówno ofiary, jak i sprawcy, przez co niełatwo mu zachować równowagę psychiczną. I nawet, jeśli prawidłowo określi portret behawioralny przestępcy i uda się go złapać, ten nie zawsze przyznaje się do winy. Dlatego też podobnie jak w poprzednim tomie najbardziej interesującym aspektem książki są przykłady zbrodni rozwikłanych dzięki pomocy oddziału pierwszego z autorów. Nie brakuje także fachowej wiedzy – nie tylko odświeżamy, co to jest modus operandi i sygnatura, ale także dowiadujemy się, czym dokładnie powinien charakteryzować się dobry profiler, co oznacza morderczy trójkąt, lub też jakie cechy odróżniają sprawcę preferencyjnego od sytuacyjnego. Ten aspekt utworu spodoba się zapewne fanom tekstów popularnonaukowych.

Jako że John Douglas na co dzień miał do czynienia z makabrycznymi mordami, ogromnie bał się o swoje dwie córki i syna. Dlatego też rozdziały trzeci, czwarty i piąty są poświęcone zbrodniom dokonywanym na dzieciach, a przede wszystkim zawierają bardzo cenne wskazówki dla każdego rodzica – polecam tu szczególnie ostatni, w którym autorzy dają bardzo konkretne porady, jak zwiększyć szanse na ochronienie swoich pociech przed niebezpiecznymi sytuacjami.

Były agent FBI nie boi się przyznać, że nawet posiadając spore doświadczenie i dobrą intuicję, w trakcie badania zbrodni można się pomylić w niektórych szczegółach, co pokazuje nam opisując sprawę jednego z seryjnych morderców. Co więcej, uważa, że w przypadku skazania niewinnej osoby do obowiązków stróżów prawa należy ją oczyścić. Jednak najważniejsze przesłanie tego tomu jest takie, że zło wynika często z bierności dobrych ludzi, dlatego też autor wielokrotnie podkreśla, jak istotna była pomoc lokalnej społeczności w zidentyfikowaniu winnych ohydnych zbrodni.

Kolejnym poruszonym tu zagadnieniem jest punkt widzenia i prawa sprawców, m.in. to, jak próbują się tłumaczyć czy wręcz uniknąć kary. Profiler zauważa, że nikt już nie jest za nic odpowiedzialny. Zawsze się coś znajdzie: jakiś czynnik w życiu czy w środowisku człowieka, żeby go usprawiedliwić. Co z tego wynika, przekonacie się oczywiście podczas lektury. Rozdział dziewiąty, w mojej ocenie najmniej wciągający ze wszystkich, poświęcony jest na przykład prawnemu aspektowi habeas corpus, który pozwalał już skazanym składać kolejne odwołania i odwlekać wykonanie wyroku śmierci.

John Douglas postanowił także przeanalizować słynną sprawę O. J. Simpsona z 1994 roku, którego była żona została brutalnie zabita kilkunastoma ciosami nożem. (Ponieważ w USA premiera opisywanej przeze mnie książki miała miejsce w 1997 roku, był to wtedy interesujący wszystkich temat.) Na koniec zaś przedstawia swoje rozważania na temat kary śmierci, zaznaczając, że seryjni mordercy raczej nie poddają się procesowi resocjalizacji.

Mindhunter. Podróż w ciemność to robiąca spore wrażenie książka o początkach behawiorystycznej analizy zbrodni, którą warto sobie rozsądnie dawkować – tak, aby na spokojnie ułożyć sobie w głowie czasem wyjątkowo drastyczne szczegóły opisywanych tu spraw. Dla zainteresowanych pracą profilerów jest jednak idealna – w pełni pokazuje bowiem blaski i cienie tego zawodu, wyjaśniając towarzyszące mu obowiązki oraz konsekwencje, zarówno te profesjonalne, jak i prywatne. Dość powiedzieć, że po lekturze tego tomu twórcy serialu z pewnością będą mieli w bród materiałów do kolejnego sezonu Mindhuntera (premiera zapowiadana jest na pierwszą połowę 2019 roku) i podobnie jak ta książka zaprowadzą nas prosto w ciemność ich umysłów.

Ocena: 4/6
©Głodna Wyobraźnia
Czym, jak nie podrożą w ciemność, jest wejrzenie w głąb umysłu seryjnego mordercy, drapieżnika seksualnego, pedofila?

W końcu zatrzymali go za posiadanie narkotyków, zdobyli nakaz rewizji i znaleźli pierwsze z trzydziestu trzech ciał ukrytych w elementach konstrukcyjnych jego domu.

W okresie, gdy dochodziło do morderstw prostytutek, Shawcross pracował, był żonaty i miał stałą kochankę.

Douglas napisał bardzo konkretny reportaż, w którym zawarł wyniki swoich obserwacji i wyciągnął bardzo trafne wnioski dotyczące umysłów seryjnych morderców, o prawdzie na temat resocjalizacji, o karze śmierci. Skrupulatnie relacjonuje to, jak wygląda praca nad profilowaniem, w jaki sposób miejsce przestępstwa oraz prawdopodobna reakcja ofiary charakteryzuje samego przestępcę. Zdradza tajniki tworzenie konkretnego rysu psychologicznego mordercy. Ostrzega, poucza, kształci. Kawał dobrej literatury faktu. Napisana przystępnym językiem, lekkim stylem, mimo kalibru podejmowanego tematu. Autor ma tendencję do gawędziarstwa i zbytniego odbiegania od tematu. Aż chce się niekiedy krzyknąć "do brzegu gościu, dobijaj do brzegu!". Nie zmienia to faktu, że Douglas pisze interesująco, potrafi zaskoczyć i niezwykle trafnie ubrać w słowa nieopisywalne, zdawałoby się, tragedie.

Mindhunter. Podroż w ciemność ma walory edukacyjne. Uświadamia, między innymi jakie są różnice miedzy zachowaniem socjopatycznym psychotycznym? Czym różni się sygnatura od modus operandi?

Otóż osoba niepoczytalna z prawnego punktu widzenia nie potrafi odróżnić dobra od zła (psychopata), podczas gdy socjopata z zaburzeniem osobowości zna tę różnicę, ale i tak postanawia zrobić to, na co ma ochotę, z gniewu, z zazdrości czy po prostu dla poprawy samopoczucia.

Autor podejmuje się wyjaśnienia istotnej roli jaką społeczeństwo (i media!) odgrywają w pomocy odnalezienia mordercy. O nacisku, jaki kładziony jest na nagłośnienie sprawy, ponieważ niekiedy banalne, teoretycznie nic nie wnoszące do śledztwa obserwacje postronnych świadków, mogą naprowadzić na ważny trop. Sami profilerzy, policja, śledczy z każdego przestępstwa starają się wyciągnąć jak najwięcej wniosków. Udoskonalić proces tropienia mordercy, naprawić błędy, przyspieszyć śledztwo. Może to zaowocować większą przewidywalnością a tym samym ochronić większa liczbę potencjalnych ofiar.

Krzywda dziecka, czy to na poziomie emocjonalnym, psychicznym czy fizycznym to temat, o którym czyta się najtrudniej. Spora cześć Mindhuntera poświęcona została na omówienie zagadnień związanych z przestępstwach na dzieciach i tym, co zrobić aby ochronić nasze dziecko przed tego typu niebezpieczeństwem. Bardzo ciekawe, dobre opracowane i logiczne rady. Zdecydowanie warto zapoznać się z tą częścią reportażu nawet jeśli nie planuje się lektury całości Mindhuntera. Podróży w ciemność.

Najmniej interesującym zagadnieniem, zbyt długo omawianym, była, moim zdaniem, zasadność zmian w ustawach dotyczących procedur Habeas corpus (ustawa chroniąca wolność obywatelską) oraz zbyt drobiazgowe informacje o życiu Suzanne Collins (sięgające opisu pierwszej randki jej rodziców, historii jej adopcji oraz kolejnych lat edukacji) oraz działalności Trudy i Jacka Collinsów po zamordowaniu Suzanne. Zdaję sobie sprawę, że tragedia jaka dotknęła ich rodzinę jest ogromna, że zaowocowała stworzeniem fundacji i zmianami w kodeksie. Ale informacje o kolejnych etapach ich działania były zbyt szczegółowe i nużące.
Szkoda, że Mindhunter nie został wzbogacony o krótką charakterystykę oraz zdjęcie wszystkich socjopatów i psychopatów o których wspomniano w książce, chociaż i tak czytając, analizując opisane zbrodnie posiłkowałam się informacjami znalezionymi w internecie. Niejednokrotnie na widok morderców szeptałam "zakazana morda potwora" ale niekiedy z twarzy psychola, który zgwałcił, zamordował, okaleczył wyczytać można było... łagodność, niewinność. Niektórzy z nich, o zgrozo, byli przystojnymi, szarmanckimi, inteligentnymi, lubianymi przez sąsiadów mężczyznami...

Lektura Minhuntera. Podroż w ciemność pozostawia nas w konsternacji i z gonitwa myśli: czy jesteśmy za karą śmierci, czy wierzymy w to, że człowiek z tak skrzywioną psychika może zostać "wyleczony", czy zdajemy sobie sprawę, że nasza interwencja może niejednokrotnie uratować życie?
I w końcu: czy zdajemy sobie sprawę z roli rodziny i dobrego bezpiecznego, beztroskiego dzieciństwa? Bo chociaż nie każdy morderca wychowywał się w patologicznej, dysfunkcyjnej rodzinie to każdy morderca, pedofil, gwałciciel i sadysta był kiedyś dzieckiem...

Ocena: 4/6
©Tylko skończę rozdział
Chyba większość z Was, jeśli nie oglądała to chociażby słyszała o serialu Mindhunter. Mnie on wciągnął bez reszty, dlatego też, gdy zobaczyłam zapowiedź najnowszej książki Johna E. Daglasa i Marka Olshakera nie miałam najmniejszej wątpliwości, że musi ona trafić w moje ręce. Mam to szczęście, że mogę ją przeczytać przed oficjalną premierą, która już na początku października, i przedstawić Wam moje refleksje.

Może zabrzmi to niezwykle dziwnie, ale mogę powiedzieć, że wychowałam się na programie 997, może, dlatego wszelkiego rodzaju thrillery są moimi ulubionymi gatunkami literackimi. Nie stronie również od literatury faktu, a z taką tu niewątpliwie będziecie mieć do czynienia. Mindhunter. Podróż w ciemność to opowieść lub relacja, osób biorących czynny udział w śledztwach, pokazująca jak profilowanie jest w stanie przybliżyć organa ścigania do znalezienia sprawcy zbrodni. Autorzy przytoczyli w swej książce szereg spraw z pierwszych stron amerykańskich gazet. Powiem szczerze, że przeraziła mnie ich ilość i okrucieństwo. Próbowałam sobie przypomnieć czy w naszym kraju równie często dochodzi do tego typu spraw, dotyczących seryjnych morderstw, i z lekką ulgą uznałam, że nie. Jednak, gdy zagłębiłam temat w Internecie okazało się, że w Polsce było 23 seryjnych morderców. To chyba niemało?

Profilowanie to niełatwy zawód, pełen wyrzeczeń, i co by nie było spaczenia zawodowego, które w pewien sposób odbija się na życiu prywatnym tych ludzi. Trzeba wczuć się we wszystkie detale zbrodni, jak również spróbować myśleć jak zabójca czy gwałciciel. To nie jest obojętne dla psychiki żadnego człowieka. Trzeba umieć sobie z tym razić.

Spotkałam się z zarzutem wobec tej książki, że jest niespójna i chaotyczna. Ja osobiście nie odniosłam tego wrażenia. Autorzy najpierw wprowadzają nas w tajniki pracy swojej niezwykłej grupy, później przechodzą do praktyki by przedstawić i nakreślić czytelnikowi jak można było się ustrzec przed tego typu atakami, oraz jak można po zachowaniu człowieka wywnioskować, że może on mieć coś na sumieniu.

Jeśli liczycie, że będzie to książka podobna do kryminałów, jakie czytacie to na pewno nie. Jednak według mnie jest ona wata uwagi. Mi osobiście styl autorów odpowiada. Musimy brać pod uwagę, że nie są to pisarze władający barwnym językiem, lecz ludzie często muszący streścić akta sprawy w kilkunastu zdaniach. Do tego przetoczone historie to nie fikcja a rzeczywistość i to dość brutalna. Jak już wspomniałam wcześniej nie stronię od literatury faktu, więc konstrukcja czy styl również nie wzbudziły we mnie negatywnego odbioru. Wręcz przeciwnie jestem pod wielkim wrażeniem.

Dlatego drogi czytelniku są również powody, dla których jest to lektura wręcz dla Ciebie. Zawiera wiele cennych porad jak uniknąć bycia ofiarą. Są dobrze opisane zasady bezpieczeństwa, które powinny znać również Twoje dzieci. Wiem, że żyjemy w Polsce, a nie w wielkiej Ameryce jednak i u nas wiele się dzieje, a świat nie jest wolny od ludzi o różnych patologicznych skłonnościach. Warto zapoznać się z przedstawionymi zasadami by być trudniejszym celem.

Gorąco polecam Wam lekturę tej książki. Z cała pewnością spędzicie z nią niezapomniany czas.

Ocena: 6/6
©Księgozbiór
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć