ebook Siostra Perły
4.43 / 5.00 (liczba ocen: 5459)

Siostra Perły
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
najlepsza cena! w ostatnich prawie 2 miesiącach
E-book - najniższa cena: 19.90
32.00 złpremium: 19.20 zł Lub 19.20 zł
-13% 19.90 zł
25.60 zł Lub 23.04 zł
27.20 zł
32.00 zł Lub 27.20 zł
-25% 24.00 zł
25.60 zł
26.15 zł
26.56 zł
27.84 zł
28.48 zł
28.80 zł
29.00 zł
32.00 zł
32.00 zł
Inne proponowane
Czwarta odsłona wyjątkowej powieści – po części sagi rodzinnej, po części baśni – która zręcznie wciągnie czytelników w skomplikowaną, pełną tajemnic historię pochodzenia pewnych siedmiu sióstr… „Lucinda Riley czaruje słowami, dzięki czemu obezwładnia każdego wielbiciela książek” – Ellie Moore, Thieving Books
 

Sześć sióstr. Choć urodziły się na różnych kontynentach, wychowały się w bajecznej posiadłości na prywatnym półwyspie Jeziora Genewskiego. Adopcyjny ojciec, nazywany przez nie Pa Saltem, nadał im imiona mitycznych Plejad. Każda ułożyła sobie życie po swojemu i rzadko mają okazję spotkać się wszystkie razem. Do domu ściąga je niespodziewana śmierć ojca, który zostawił każdej list i wskazówki mogące im pomóc w odkryciu własnych korzeni. I w odnalezieniu odpowiedzi na pytanie, co się stało z siódmą siostrą…

CECE D’APLIÈSE NIGDY NIGDZIE NIE PASOWAŁA…
Po śmierci ojca znalazła się na życiowym zakręcie. Postanawia opuścić Anglię, by podążyć za wskazówkami pozostawionymi jej przez Pa Salta i znaleźć swoje korzenie. Jedyne, co ma, to czarno-białe zdjęcie i nazwisko pionierki, która ponad sto lat wcześniej walczyła o przetrwanie w niegościnnej Australii.
Rok 1906. Kitty McBride, córka duchownego z Edynburga, otrzymała szansę podróży do Australii jako towarzyszka zamożnej pani McCrombie. Na nowym kontynencie poznaje braci bliźniaków – porywczego Drummonda i ambitnego Andrew – spadkobierców fortuny, której ich rodzina dorobiła się na poławianiu i handlu perłami. I musi wybierać między głosem serca a rozsądkiem.
Kiedy CeCe dociera do Australii, zaczyna wierzyć, że ten dziki kontynent może zaoferować jej coś, o czym nigdy nie śmiała marzyć: poczucie przynależności i prawdziwy dom.

„Przepiękna, nastrojowa i pełna magii powieść, która uwodzi czytelnika od pierwszej strony, nie pozwalając mu odetchnąć nawet na chwilę” – Anna Stasiuk, dlaLejdis.pl

Siostra Perły od Lucinda Riley możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Wszystko, co najwspanialsze i najgorsze w pięknie, surowości i okrucieństwie natury jest obnażone, każdy widzi, jaka jest naprawdę. Przyroda jest szczera, nie ma w niej bigoterii ani hipokryzji.
Każdy popełnia błędy, to część naszego ludzkiego doświadczenia. Najważniejsze, żeby umieć wyciągać z nich naukę.
Miłość robić wielkie kłopoty.
Czwarta część cyklu przeniesie czytelników razem z CeCe do Australii i Azji Południowo-Wschodniej. Nie wiem, czy dam się skusić, chociaż lokalizacja mocno intrygująca.

Ostatnie dwa zdania mojej oceny trzeciej części cyklu sugerowały, że niekoniecznie ponownie skrzyżuję ścieżkę literackiej podróży z piórem Lucindy Riley. A jednak! I tak „na gorąco” powiem krótko: Lucinda powróciła! Ale, czy autorka kiedykolwiek pisała inaczej niż zawsze to czyni?

Siostra perły jest czwartą częścią cyklu Siedem sióstr. I w momencie gdy Siostra cienia wydała mi się zbyt ckliwa i romantyczna, tak Siostra perły jest w moim mniemaniu taka jak być powinna, czyli pełna przygód, niebywałych rodzinnych kolei losów oraz bardzo interesującego tła historyczno-kulturowo-obyczajowego.

Sposób poznawania biologicznej rodziny oraz dziejów przodków kolejnej z sióstr D’Apliese jest kalką znanego nam schematu z poprzednich części. W mojej ocenie jest to zaletą, swoistego rodzaju pewniakiem, który nie zawodzi. Poza tym wydaje się, że zabieg ten nie potrzebuje odświeżenia, czy też modyfikacji.

Celaeno uzbrojona we wskazówki zostawione przez adopcyjnego ojca wyrusza w kierunku Australii. Na ten kontynent, będący wielką niewiadomą a zarazem destynacją, która jawi się jako miejsce wielu szans i możliwości, w roku 1906 popłynęła również Kitty McBride. Los Kitty został spleciony z losami rodziny, która swój status i majątek zbudowała na handlu perłami. Czy Celaneo odnajdzie swoich przodków oraz miejsce na ziemi i prawdziwy dom?

Historia CeCe porywa. Otacza nas piękny i dziki krajobraz Australii zarówno jeśli chodzi o przyrodę jak i kulturę oraz sztukę. Autorce udało się w bardzo interesujący sposób pokazać oryginalność oraz unikatowość tego kontynentu. Dzięki książce możemy się dowiedzieć na przykład jaki rodzaj malarstwa był domeną aborygeńskich artystów oraz że mitologia aborygeńska ma swój mit o siedmiu siostrach, czyli Plejadach.

A poza tym autorka, jak to zwykle czyni, utkała poruszającą historię dziejów rodziny CeCe z całym spektrum tajemnic, niedopowiedzianych zdań, nieprzewidzianych zdarzeń i decyzji zmieniających koleje losów. Wszystkie wątki idealnie ze sobą współgrają i brzmią tworząc bardzo sympatyczną i miłą lekturę.

Cykl Siedem sióstr, to moja guilty pleasure, która w okresie około świątecznym, czy też jako przystanek pomiędzy „cięższymi” lekturami sprawdza się idealnie! To co? Czekam na opowieść o Tiggy, czyli siostrze księżyca i podróż do Szkocji. Książka ukaże się w lutym 2019 roku.

Ocena: 5/6
©Na czytniku
Powieści z cyklu Siedem sióstr autorstwa Lucindy Riley stanowią w moim odczuciu kwintesencję doskonałej lektury na lato, dając czytelnikom szansę na podróżowanie do rozmaitych zakątków świata, bez konieczności bukowania biletów lotniczych. I dlatego tak bardzo ucieszyła mnie informacja, że premiera czwartego tomu przypada na okres wakacyjny. A informacja o tym, że tym razem zwiedzimy wraz z bohaterką tereny egzotycznej Australii, tylko ów entuzjazm spotęgowała. Na całe szczęście Siostra Perły nie odstaje poziomem od pozostałych powieści cyklu, a pod pewnymi względami być może nawet je przewyższa.

CeCe D’Apliese trudno odnaleźć się w nowej sytuacji. Dopiero musiała pogodzić się ze śmiercią Pa Salta, a teraz czuje jakby traciła kolejną bliską osobę - swoją siostrę. CeCe w pośpiechu opuszcza Anglię i, podążając za śladami pozostawionymi przez Pa Salta, stara się odtworzyć historię swoich przodków. Tym sposobem poznaje losy Kitty McBride, córki duchownego z Edynburga, która przeszło sto lat wcześniej musiała na nowo rozpocząć swoje życie na „dzikim kontynencie”. To właśnie w nieprzystępnej Australii Kitty poznała braci Mercerów - lekkoducha i zawadiakę Drummonda oraz dziedzica rodzinnego przedsiębiorstwa, ułożonego Andrew.

Postać CeCe D’Apliese niejednokrotnie przewinęła się już na kartach powieści należących do cyklu, zwłaszcza w trzecim tomie poświęconym historii Star. Lucinda Riley dała nam już poznać charakter i usposobienie bohaterki i to, prawdę powiedziawszy, z nienajlepszej strony. Siostra Perły tworzy niejako ów postać na nowo - CeCe nie jest zupełnie inną osobą, ale perspektywa jaką tym razem obieramy pozwala nam jednak lepiej poznać i zrozumieć bohaterkę. Znajomość poprzednich tomów nie jest niezbędna do lektury Siostry Perły, ale umożliwia dostrzeżenie pewnego kontrastu pomiędzy tym w jaki sposób CeCe daje się poznać światu i jaka jest naprawdę. I dlatego coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że czytanie cyklu w kolejności chronologicznej jest najlepszym wyborem.

Siostra Perły posiada niezwykle fascynujące tło dla opowiadanej historii. Większość fabuły, zarówno w części rozgrywającej się współcześnie, jak i na początkach XX wieku, osadzona zostaje w egzotycznej a nawet odrobinę niebezpiecznej Australii. Lucinda Riley podrzuca nam drobne elementy, tworzące unikatowy klimat, a część z nich czerpie z historii. Dzika przyroda Australii, przemysł perłowy i kultura Aborygenów - ich wierzenia czy sztuka, zwłaszcza malarstwo stanowią ważne punkty fabuły. Ale fascynujące są też sylwetki głównych bohaterek - wspomniana już postać CeCe, ale też odważna, walcząca o godne życie dla siebie i swoich bliskich Kitty.

Lucinda Riley korzysta z pewnych uproszczeń fabularnych. Tempo w jakim bohaterowie nawiązują nowe a równocześnie istotne dla ich życia relacje wydaje się nieco zbyt szybkie; sporo tu korzystnych dla biegu fabuły zbiegów okoliczności; a w pewnym zakresie jesteśmy w stanie przewidzieć do jakiego punktu zmierza historia. Ale jest to ten stopień odrealnienia jaki jestem w stanie zaakceptować. I tak naprawdę mój jedyny „zarzut” względem Siostry Perły wiąże się z wątkiem orientacji seksualnej CeCe. Lucinda Riley nie określa wprost preferencji swojej bohaterki - co, jak tłumaczy w wywiadzie, jest zresztą celowe i wskazuje na niepewność samej CeCe. Czytając o jej relacji z drugą kobietą (celowo unikam imienia) nie odczuwałam tam żadnego romantycznego czy seksualnego napięcia i sugestia, że CeCe może być osobą homo- albo biseksualną wydała mi się niejako wymuszona obecnymi trendami.

Siostra Perły, pomimo tego co wspominam powyżej, podobnie jak poprzednie tomy cyklu, stanowi świetną propozycję dla miłośników literatury, która łączy wątki z dwóch płaszczyzn czasowych. Lucinda Riley z wprawą przeplata losy CeCe i Kitty, tworzy klimat rozgrzanej Australii i dzieli się ciekawymi faktami z kultury Aborygenów. Po Siostrze cieni to chyba mój ulubiony tom cyklu. Jeśli znacie i cenicie sobie serię, nie będziecie zawiedzeni czwartym tomem.

Ocena: 4+/6
©Złodziejka książek
Jeśli śledzicie regularnie naszego bloga wiecie, już że Siedem Sióstr mocno przypadło mi do gustu i z wielkim napięciem czekam na każdą kolejną opowieść z tej serii. Dziś z wielką przyjemnością mogę Wam przedstawić czwartą już część tej bajkowej sagi zatytułowanej Siostra Perły.

Tym razem Lucinda Riley wysyła nas bardzo daleko, bo aż do Australii, ale nim tam dotrzemy zatrzymamy się na jednej z piękniejszych plaży Tajlandii. Muszę się przyznać, że autorka kupiła mnie tym od pierwszej strony, bo sama miałam przyjemność opalać się na tej plaży i jest dokładnie taka jak ją nam pani Riley przedstawia. Ale do rzeczy.

Celaeno, bo to ona właśnie jest bohaterką tej części, czuje się bardzo osamotniona i zraniona po tym jak jej siostra Star, z którą były nierozłączne od dzieciństwa, znajduje swoją rodzinę i zaczyna żyć własnym życiem. Postanawia wrócić do miejsca, w którym czuła się szczęśliwa, czyli na wspomnianą wyżej Railay Beach, a następnie udać się do Broome w Australii, dokąd prowadziły ją wskazówki zawarte w liście od Pa Salta. CeCe musi odnaleźć informacje o Kitty Mercer pionierce połowu pereł. To akurat nie jest skomplikowane, Kitty bowiem zostawiła po sobie biografię, w której opisuje swoją drogę z Edynburga, gdzie urodziła się jako córka pastora, aż do momentu kiedy trafia do Australii i poznała rodzinę Mercetrów, w skład, której wchodziło dwóch bliźniaków Andrew i Drummond. Mężczyźni, choć wyglądają identycznie to różnią się niczym ogień i woda, obaj jednak walczą o względy dziewczyny. Kitty staje przed trudnym wyborem, niestety nie jedynym w swoim życiu. CeCe zgłębia tajemnice rodziny Mercerów, ale nadal nie tłumaczy to jej egzotycznej urody, ani nie ma żadnego powiązania z tajemniczym zdjęciem, które również otrzymała, a na którym, jak się okazuje, znajduje się Albert Namatjir najsłynniejszy aborygeński artysta. Czy to właśnie po nim Celaeno odziedziczyła swój talent? Jaki związek może mieć rdzenny mieszkaniec Australii, który w tamtych czasach jako jedyny ze swojego ludu miał prawo głosować, z bogatą właścicielką firmy zajmującej się połowem pereł? Tego dowiecie się czytając Siostrę Perły.

Jak zwykle autorka przemyciła w swojej książce wiele autentycznych wydarzeń z historii Australii jak również informacji o kulturze i sztuce Aborygenów. Pierwszy raz natomiast historia przodków jest aż tak dramatyczna i obfitująca w nagłe zwroty akcji.

Do tej pory wszystkie wzmianki o CeCe składały się w obraz niezbyt sympatycznej dziewczyny, ale każda historia nabiera innych barw, w zależności od tego kto ją opowiada, pozwólcie zatem przemówić samej zainteresowanie i dajcie się zabrać w fascynującą podróż do Krainy Nigdy Nigdy.

Ocena: 5/6
©Księgozbiór
Miłość krętymi drogami czasami chadza i niejedno ma imię. Banalna jest czasami, ale bywa także niezapomniana i sprawiająca, że nawet po latach wywołuje drżenie serca. Zdarza się i tak, że w jej imię człowiek wyrzeka się szczęścia i odbiera sobie oraz najbliższej osobie okazję do wspólnej przyszłości. Niekiedy musi upłynąć dużo czasu by uczucie mogło dopełnić się, lecz nie każdy dostaje taką szansę …

CeCe ma podobne korzenie jak i jej siostry, adoptowana jako malutkie dziecko przez lata nie czuła potrzeby poszukiwań swej biologicznej rodziny. Rodzinny dom stworzony przez Pa Salta dawał dziewczynie to czego potrzebowała, jednak jego śmierć byłą wstrząsem. Nie tak łatwo jest otworzyć list, gdzie kryją się wskazówki co do własnej przeszłości. Zresztą nie są one dokładne i dosłowne, a i sama CeCe wpierw musi dojrzeć by otworzyć kopertę z ostatnimi słowami Pa Salta skierowanymi tylko do niej. Do tej pory zawsze miała oparcie w najbliższych, to się nie zmieniło, ale młoda kobieta zauważa, iż pewne sprawy musi załatwić sama, bez wsparcia sióstr. Odpowiedzi na wszystkie pytania kryją się być może w dalekiej Australii. Podróż na Antypody to dopiero początek poznawania nie tylko tego co miało miejsce, ale i samej siebie. Wrażliwa artystka nosiła wiele masek, swojej prawdziwej twarzy nie pozwalała nawet oglądać bliskim, może sama jej znała? Wyprawa do miejsca, które kryło tyle samo pytań co i odpowiedzi, wymaga odwagi oraz przede wszystkim stawienia czoła przyszłości – bez Pa Salta i po raz pierwszy całkowicie samodzielnej. Kiedyś Kitty McBride chwyciła swoją szansę jaką dała jej Australia, dzięki nie zdobyła wiele, równie dużo straciła … Po stu latach ktoś podąża śladami młodej Szkotki, nie wiedząc dokąd one prowadzą i co z sobą niosą …

Schematy bywają zwodnicze i dla autorów i dla czytelników. Czwarty tom serii mógłby wydawać się już znany, zanim po niego czytelnik sięgnie, zwłaszcza gdy opowiada o tej samej rodzinie. Lucinda Riley jednak dozuje tajemnice i poszerza dotychczasowe ramy sagi, tak więc podczas lektury nuda nie grozi, wprost przeciwnie. Kolejna odsłona poszukiwań rodzinnych korzeni jest równie intrygująca jak i wcześniejsze, lecz tym razem opowiedziana historia wiąże ze sobą całkowicie odmienne światy. Zresztą i sama główna bohaterka wyróżnia się, chociaż i wcześniej poznane siostry są niezwykłe, ta jednak ma w sobie to nieokreślone „coś” co sprawia, że trudno się oderwać od opowieści o niej. Czytelnicy poznają współczesną Australię oraz jej oblicze sprzed stu lat, dwa punkty widzenia oraz młode kobiety na progu dojrzałości stojące przed życiowym wyborami. Pisarka w każdym tomie stawia na wyraziste kobiece sylwetki, tym razem są one jeszcze mocniej zarysowane i zagadkowe. Na tym nie koniec, to raczej początek niezwykłej i intensywnej historii, w której nie brak emocji, sekretów, utraconych złudzeń i odzyskanych marzeń, ale przede wszystkim miłości w wielu odsłonach. Zamiast schematu, Lucinda Riley, po raz kolejny dała czytelnikom książkę w jakiej jedynie jest używany zarys szablonu, a każda z sióstr dostaje swoją autonomiczną opowieść. Siostra Perły jest napisana z dużym rozmachem, co już wcześniej było zauważalne, lecz tym razem jest on bardziej ekspresyjny, a osobowość pierwszoplanowej bohaterki jeszcze to mocniej podkreśla. Historyczne i obyczajowe tło zostało uchwycone i wplecione w całość fabuły dodając jej autentyczności oraz w odpowiednich momentach dramatyzmu.

Ocena: 6/6
©Taki jest świat
Moja ukochana seria o siostrach adoptowanych przez tajemniczego milionera Pa Salta, wychowanych w pięknym zamku Atlantis położonym nad Jeziorem Genewskim, którym imiona zostały nadane z gwiazdozbioru Plejad powraca!

Długo wyczekiwania opowieść czwartej siostry zaczyna się trochę później, niż było w przypadku trzech poprzednich, gdyż ma miejsce już po odnalezieniu przez Star jej nieznanej dotąd rodziny. CeCe (Celaeno) jest zrozpaczona nie tylko z powodu śmierci przybranego ojca, ale również ze względu na dystans, który stworzyła pomiędzy nimi ukochana siostra Star. CeCe po raz pierwszy w życiu wyjeżdża sama, niechcąc być dla siostry ciężarem. List ze wskazówkami dotyczącymi jej przodków, zostawiony przez Pa Salta prowadzi ją do egzotycznej i upalnej Australii, jednak zanim tam trafi, zatrzymuje się na dłużej w Tajlandii, którą odwiedziła już wielokrotnie i którą mogłaby określić mianem "domu". Tam spotyka tajemniczego Ace, przy którym zaczyna czuć się kobieco i bezpiecznie. Jednak mężczyzna jest bardzo tajemniczy i wkrótce wychodzi na jaw, dlaczego... W podróż w poszukiwaniu korzeni naszych bohaterek, tym razem wybraliśmy się do spalonej słońcem Australii w ślad za Kitty McBride, córki pastora, która w roku 1906 została dziewczyną do towarzystwa pani McCrombie. Kitty, która całe życie mieszkała w raczej chłodnym klimacie Szkocji, wśród wyłącznie białych ludzi, jest zszokowana lejącym się skwarem z nieba i kolorem skóry rdzennych mieszkańców Australii. Jednak Kitty nie ma charakteru typowej, grzecznej i pobożnej córki pastora. Ona pragnie przeżyć niezapomnianą przygodę. Na jej drodze staje dwóch przystojnych młodzieńców, spadkobierców fortuny Mercerów - Drummond i Andrew, którzy są bliźniakami różniącymi się charakterami całkowicie - Andrew jest cichy i spokojny, natomiast Drummond żywiołowy i porywczy. Los sprawi, że Kitty nie wróci do rodzinnej Szkocji, lecz zamieszka z jednym z braci w Broomy, "stolicy" połowu pereł...

W odróżnieniu od żywiołowej Ali, rozważnej Mai i nieśmiałej Star, CeCe mimo, że na zewnątrz wygląda inaczej, jest bardzo niepewną siebie osobą. Dla otoczenia sprawia wrażenie bardzo otwartej, jednak w głębi duszy czuje się bardzo samotna, niekochana i niechciana przez nikogo. Uważa się za dużo gorszą od swoich sióstr, lecz maskuje to bardzo dobrze, więc one nawet nie zdają sobie sprawy z jej wewnętrznych emocji. Gdy czytamy opisy jej odczuć, aż czuć ból jaki w niej siedzi, a przede wszystkim zawód, który sprawiła jej Star, gdy w tracie własnych poszukiwań odcięła się od niej. CeCe kocha wszystkie siostry, jednak Star jest dla niej szczególna, gdyż jak to ujęła Nie potrzebowałam nikogo innego, podobnie jak Star. Czytając książkę Siostra Cienia z perspektywy Star, zachowanie CeCe i to jak odbierała je Star były całkiem inne, niż z perspektywy CeCe. W tej powieści bohaterka jakby wyjaśniła, dlaczego się tak zachowywała w stosunku do nowych znajomych siostry, przez co jej odbiór stał się o wiele bardziej pozytywny, niż w poprzednim tomie. Bardzo przykro się czyta o tym, jak dwie kochające się siostry nagle przestały się rozumieć, przez co obydwie mają błędne postrzeganie zachowania drugiej osoby. Calaeno przed poznaniem własnych korzeni czuła się brzydsza, głupsza z powodu dysleksji i słabej umiejętności czytania i całkowicie nieciekawa dla otoczenia. Zupełnie nie wiedziała kim jest i co mogłaby zaoferować światu. Jednak w Australii dosłownie rozkwita i aż miło się czyta, jak ta wspaniała, lecz bardzo niepewna siebie osoba w końcu odnajduje siebie i cały ból spowodowany ciągłą niepewnością powoli znika. CeCe po kilkumiesięcznej blokadzie wraca do malowania i wychodzi jej to bardzo dobrze, gdyż ma to w genach.

Podobnie jak w przypadku wszystkich poprzednich powieści z tej serii, tak i tutaj Riley równoważy współczesną fabułę, łącząc rodzinę z przeszłością. Ta historia jest bogata w szczegóły historyczne i romans. Podejście Riley do historycznych aspektów opowieści jest coraz bardziej imponujące. Chociaż nie czytałam żadnych książek związanych z pionierami w Australii, o bogatych poławiaczach pereł, czy o aborygeńskiej kulturze, to i tak byłam zdumiona dokładnością i szczegółami zawartymi w powieści. Chociaż tak naprawdę nie powinnam być, bo jeżeli sięgnięcie po jakąkolwiek książkę Riley, a przede wszystkim którąś z serii o siostrach, to zobaczycie, że tak jest po prostu zawsze. Uwielbiam to, że nie są to wyłącznie ekscytujące powieści romantyczne i trochę przygodowe, lecz również historyczne i obyczajowe, gdyż pokazują wiele zagadkowych dla mnie kultur i społeczności. Wszystko to zasługa pisarki i jej ogromnego zaangażowania w badania i osobistego przemierzenia opisywanych krain. Riley przybliżyła nam nieco postać Alberta Namatjiry, jednego z najsłynniejszych aborygeńskich malarzy, opisała tzw. Skradzione pokolenie, czyli politykę odbierania Aborygenom ich potomstwa, a także przybliżyła ich wierzenia oraz mitologię Czasu snu oraz Plejad. W to wszystko wplątana jest klątwa Różanej perły, o której słuch zaginął... O stylu pisania Lucindy Riley, nie muszę mówić nic więcej, prawda? Jest płynny, zniewalający i po prostu doskonały. Pomimo, że książka miała ponad 500 stron po jej skończeniu nie wierzyłam, że nie zostało już więcej kartek do przeczytania. Za sprawą wspaniałego języka pisarki pokochałam CeCe za jej ogromną skromność, współczucie dla innych i odwagę w odkrywaniu własnych emocji i uczuć.

Podróż do Australii to moje odwieczne marzenie. Żaden kraj, ani żadna wyspa nie fascynuje mnie w tak dużym stopniu, jak właśnie Australia. Dzięki Siostrze Perły trochę lepiej poznałam historię i kulturę kraju, o którym marzę i jeszcze bardziej chciałabym go odwiedzić - na własne oczy zobaczyć opisywane przez autorkę czerwone ziemie, zwłaszcza krainę Nigdy Nigdy, górę Uluru (Ayers Rock) oraz misję w Hermannsburg, skaczące kangury, koala na eukaliptusach i niezapomniane obrazy tworzone przez aborygeńskich artystów. Teraz z niecierpliwością wyczekuję opowieści Tiggy, która zaprowadzi nas do hiszpańskiej Grenady i tancerzy flamenco...

Ocena: 6/6
©Spojrzenie EM
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć