ebook Apartament w Paryżu
3.62 / 5.00 (liczba ocen: 3309)

Apartament w Paryżu
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
E-book - najniższa cena: 25.90
Audiobook - najniższa cena: 21.54
wciąż za drogo?
33.48 złpremium: 21.60 zł Lub 21.60 zł
-24% 25.90 zł
28.80 zł Lub 25.92 zł
34.21 zł Lub 30.79 zł
-25% 26.90 zł
28.78 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (8)
Inne proponowane
Koniec drogi może tak naprawdę okazać się jej początkiem…

Madeline w wynajętej pracowni ukrytej w pełnym zieleni zaułku Paryża szukała samotności. Niestety, w wyniku nieporozumienia w to samo miejsce trafił dramatopisarz Gaspard. Los skazuje tych dwoje wrażliwych samotników na dzielenie jednej przestrzeni życiowej – pracowni należącej przez lata do słynnego artysty, Seana Lorenza, którego ostatnie dzieła zniknęły w tajemniczych okolicznościach…

Madeline i Gaspard, zafascynowani geniuszem i zaintrygowani tragicznym losem poprzedniego lokatora, postanawiają połączyć siły, aby odzyskać te niezwykłe obrazy. Zanim jednak odkryją sekret malarza, będą musieli zmierzyć się z własnymi demonami, a prowadzone przez nich śledztwo na zawsze odmieni ich życie.

Apartament w Paryżu od Guillaume Musso możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Człowiek jest najgorszym z drapieżników. Człowiek to robactwo, które pod płaszczykiem cywilizacji czerpie przyjemność z dominacji i upokarzania innych.
Sztuka jest jak pożar, powstaje z tych, których spaliła.
Życie nie daje drugiej szansy. Raz stracone okazje przepadają na zawsze. Życie nie robi prezentów. Życie jest jak miażdżący walec - to despota sprawujący władzę za pomocą jednej tylko broni: czasu.
Początek fabuły wydaje się właściwie banalny: pomyłka, przypadkowe spotkanie, wspólne rozwiązywanie zagadki... Jednak sposób opowiedzenia tej historii, wielość w niej wątków zasługuje na uwagę. Musso na pewno zainteresował mnie i zaintrygował. Madeline i Gaspard zaczynają na własną rękę szukać informacji o słynnym malarzu i wciągają się w odnalezienie trzech zaginionych obrazów, które artysta namalował tuż przed śmiercią. Guillaume Musso miał świetny pomysł na przedstawienie takiego śledztwa, bowiem kolejne rozdziały na przemian dotyczą postępów w śledztwie prowadzonym przez Madeline i Gasparda. Podstawą jest tu historia malarza, a poznajemy ją poprzez naprzemienne działania tej dwójki bohaterów. Na pewno takie przedstawienie fabuły bardzo przypadło mi do gustu i ewidentnie przykuło moją uwagę.

Na początku fabuła rozwija się powoli, aby nabrać rozpędu. A im bliżej końca tym ciekawiej. Bardzo spodobał mi się sposób prowadzenia fabuły przez Autora. Czytanie bowiem rozpoczęłam z nastawieniem, że szukamy obrazów i to jest cel! Oj bardzo się zdziwiłam jak okazało się, że obrazy zostały znalezione już w połowie książki! A ich odnalezienie, to właściwie początek całej góry lodowej wydarzeń jakie nastąpiły po tym. I tak było kilka razy, kiedy już myślałam, że to koniec, nagle okazywało się, że to tylko zwrot w fabule i początek kolejnego wątku... A całość stanowi misternie utkaną historię, która przedstawiona jest w oryginalny, logiczny sposób. A historia ta jest naprawdę przerażająca... I mamy tu naprawdę niezły kawałek literatury sensacyjnej.

To moja pierwsza przeczytana książka tego Autora, dlatego nie wyszczególnię typowych dla niego elementów. Całość oceniam jednak bardzo wysoko. Z pewnością będę chciała poznać wcześniejsze powieści Musso. I muszę powoli nadrobić te zaległości, bo widzę, że dużo mnie ominęło! Przede wszystkim intrygują mnie te elementy fantastyczne w jego książkach, których tak wiele czytelników wspomina...

Niesamowita jest także cała atmosfera książki. Klimat jest przesycony wręcz sztuką i światem kultury. Sama zaczęłam zastanawiać się jak Autor to zrobił, że nie stosując żmudnych i nużących opisów odmalował klimat Paryża. Za pomocą słowa oddał istotę obrazów, ich nietuzinkowych barw czy gry świateł – tak przecież ważnych w malarstwie. Zwrócił też uwagę czytelnika na muzykę czy zapach. Zaryzykowałabym nawet stwierdzenie, że sztuka, a głównie malarstwo grają tu jedną z pierwszoplanowych postaci. A cała książka przesycona jest klimatem melancholii i zadumy...

Nie ma gorszego głuchego niż ten, który nie chce słuchać...

- A jaka jest różnica między farbami syntetycznymi a pigmentami naturalnymi? - odważyła się spytać Madeline.
Fayol znów spojrzał na nią z niedowierzaniem.
- Taka jak pomiędzy "pieprzyć się" i "kochać", jak między dźwiękiem z empetrójki a płytą winylową, między winem kalifornijskim a burgundem...

(...) Pojawienie się dziecka wymazuje wszelkie mroki poprzedniego życia. Absurdalność świata, jego brzydotę, straszliwą głupotę ponad połowy mieszkańców planety, a także tchórzostwo wszystkich tych, którzy polują w stadzie. Kiedy masz dziecko, w jednej chwili gwiazdy porządkują się na niebie! Twoje błędy, pomyłki i grzechy odkupione zostają jednym spojrzeniem twojego dziecka.

Sztuka jest jak pożar, powstaje z tych, których spaliła.
(...) szczęście jest super w życiu, ale nie nadaje się do tworzenia. Czy znasz jakichś szczęśliwych artystów?

Ocena: 5+/6
©Księgozbiór Kasiny
Na początku sierpnia swoją premierę miała najnowsza powieść francuskiego pisarza Guillaume Musso, zatytułowana. Apartament w Paryżu. Mimo, że autor w swoim dorobku ma czternaście innych książek, to była moja pierwsza styczność jego twórczością. Z czystej ciekawości postanowiłam po nią sięgnąć.

Biorąc do ręki Apartament w Paryżu nie bardzo wiedziałam, czego mogę się po nim spodziewać. Wiadomo jak ważny w każdej książce jest sam początek. Dzięki niemu jesteśmy w stanie poniekąd zweryfikować czy książka przypadnie nam do gustu czy też nie. Przyznam szczerze, że w tym przypadku niespecjalnie mnie on porwał. Bałam się wręcz, że wynudzę się w trakcie tej lektury jak mops. Jedna rzecz nie dawała mi jednak spokoju. W głowie wciąż kołatały mi się wypowiedzi moich koleżanek bookstagramerek, o tym, że "skoro to Musso, to na pewno się nie zawiodę". Postanowiłam więc kontynuować lekturę. Doszłam do wniosku, że moja początkowa niechęć spowodowana była wieloma opisami malarstwa, którym trudnił się jeden z bohaterów - Sean Lorenz. Temat ten nieszczególnie jest mi bliski, stąd zapewne moje znużenie. Skłamałabym jednak pisząc, że źle mi się czytało tę książkę. Autor ma lekki i przyjemny styl pisania, dzięki któremu płynnie przeszłam do dalszej jej części. Stopniowo budowane napięcie, zaczęło nabierać rozpędu, by na sam koniec zaskoczyć czytelnika.

Kiedy Gaspard i Madleine rozpoczęli swoje prywatne śledztwo i zaczęli coraz bardziej wnikać w przeszłość malarza, książka nabrała tego smaczku, którego na początku mi zabrakło. Nie da się ukryć, że autor zaserwował nam w Apartamencie w Paryżu obszerny wątek obyczajowy, niemniej jednak umiejętnie wplótł w niego elementy thrillera, a takie połączenia bardzo lubię. Dodatkowo na uwagę zasługują niedługie rozdziały. Większość z nich zawiera narrację trzecioosobową i przeplata w sobie losy Gasparda i Madleine. Znajdziemy tu także kilka rozdziałów, poświęconych bohaterom pobocznym. W ich przypadku Musso pokusił się o narrację w pierwszej osobie.

Historia, którą autor wymyślił i opisał na łamach swojej najnowszej książki, pomimo dosyć nudnego początku, śmiało mogę uznać za ciekawą. W wątek obyczajowy, okraszony pięknymi malowidłami, wplótł wielką rodzinną tragedię i stworzył trzymające w napięciu dzieło. Mimo, że było to moje pierwsze spotkanie z twórczością Guillaume Musso, stwierdzam, że nie ostatnie. Styl autora bardzo przypadł mi do gustu i z chęcią poznam inne jego powieści.

Polecam!

Ocena: 4+/6
©Kasia i Książki
ZNAJDŹ MNIE WŚRÓD OBRAZÓW

Madeline to była policjantka, która w Paryżu szuka spokoju i ukojenia bólu. Pech sprawia, że w to samo miejsce trafia Gaspard – sławny dramaturg topiący swoje smutki w alkoholu. Skazani na siebie w pracowni należącej do genialnego artysty postanawiają zbadać mroczne koleje jego losu i choć spróbować rozwikłać zagadkę śmierci jego syna.

Z książek Musso miałam okazję przeczytać jedynie Dziewczynę z Brooklynu i to dokładnie rok temu. Pamiętam swoje zaskoczenie wysokim poziomem powieści, pędzącą akcją i elektryzującą fabułą... tak więc i tym razem spodziewałam się równie dobrej lektury i nie zawiodłam się.

Nie przyznawali się do tego, oboje jednak wierzyli nierozsądnie, że tajemnice malarza pozwolą im dotrzeć do jakiejś głęboko ukrytej prawdy – szukając obrazów Lorenza, szukali bowiem również siebie.

Apartament w Paryżu mocno różni się od poprzedniej powieści autora. Tym razem czeka nas nieco mniej emocji i napięcia, chociaż historii nie można odmówić oryginalności i unikatowego charakteru. Jak sam tytuł mówi, część akcji rozgrywa się w Paryżu, co dla mnie już na wstępie było ogromnym plusem. Sama nie wiem dlaczego, ale uwielbiam francuskie klimaty, więc naprawdę chętnie sięgam po dzieła, które mają cokolwiek wspólnego z tym krajem. Największą miłośniczką sztuki może i nie jestem, jednak nawet i mnie zainteresowało życie malarza, którego zagadkę próbują rozwiązać główni bohaterowie. Cała intryga wydaje się być naprawdę świetnie rozegrana i nie brakuje jej nic a nic... Akcja jest prowadzona w naprawdę profesjonalny sposób, a wydarzenia przedstawiane z różnych perspektyw idealnie dają możliwość poznania emocji i punktu widzenia różnych postaci. Gaspard i Madeline to nad wyraz prawdziwe postaci, które nie muszą potwierdzać swojej autentyczności. Nie można w żadnym razie nazwać ich wyidealizowanymi – oboje mają własne problemy i zmartwienia, zmagają się z z demonami przeszłości, które cały czas próbują ich dogonić. Łatwo ulegają emocjom, których nie potrafią ukryć, są inteligentni i z pewnością nie można ich nazwać naiwnymi. To typy bohaterów, których lubię. Naprawdę.

Jak już wspomniałam, po powieści spodziewałam się samych dobrych rzeczy, ale wielu z nich i tak nie udało mi się przewidzieć. O nie, takiej petardy nie oczekiwałam. Takiego zaskoczenia zwrotami akcji też nie. Ani tym bardziej cudownymi nawiązaniami do Króla Olch Goethego, którego skrycie uwielbiam i które chętnie bym poszerzyła. Choćby odrobinkę.

Apartament w Paryżu to jeden z bardziej pozytywnych kryminałów, jakie ostatnio miałam okazję przeczytać. Oczywiście, poza dobrym humorem znajdziemy w nim również intrygującą zagadkę wprost ze świata sztuki. Polecam!

Ocena: 5/6
©Caroline Livre
Madeline, była funkcjonariuszka wydziału zabójstw, próbuje poskładać swoje rozbite w drobny mak życie prywatne w jedną, w miarę stabilną całość. Po nieudanej probie samobójczej postanawia zaszyć się w paryskim apartamencie, opracować unikalny life-plan, ktory wydobędzie ją z czeluści beznadziei i braku wiary w szczęście. Niefortunnym zbiegiem okoliczności apartament zostaje wynajęty także wyalienowanemu, dziwnemu i gburowatemu dramatopisarzowi – Gaspardowi.

Konsternacja. Gniew. Upór. Złość. Żadne nie chce opuścić tego wyjątkowego apartamentu – ostoi spokoju, ciszy w zgiełku i pędzie paryskiego centrum. To miejsce ma duszę, przesiąknięte jest artystycznymi fluidami. I tajemnicą. Apartament należał bowiem do zmarłego rok wcześniej wybitnego malarza – Seana Lorenza, którego trzy ostatnie prace zaginęły.

Nie przyznawali się do tego, oboje jednak wierzyli nierozsądnie, że tajemnice malarza pozwolą im dotrzeć do jakiejś głęboko ukrytej prawdy – szukając obrazów Lorenza, szukali bowiem również siebie.

Madeline i Gaspard postanawiają za wszelką cenę odnaleźć zagubione dzieła sztuki. Oraz odnaleźć odpowiedź na pytanie – jaki był finał tragicznych wydarzeń z życia sławnego malarza? Nie wiedzą, że rozwiązanie tej zagadki dostarczy im odpowiedź na mnóstwo innych pytań. Także, a może zwłaszcza, tych osobistych...

Musso dokonał reorganizacji proporcji w swojej twórczości. Pokaźną porcję magii, która od zawsze towarzyszyła bohaterom jego powieści zastąpił sztuką. Powieść zdominowana została przez piękno zaklęte w muzyce poważnej, w malarstwie, poezji. Zamiast romansu oraz poszukiwania drugiej połowy otrzymujemy poszukiwanie samego siebie. Bohaterowie muszą zanurzyć się w głąb własnych pragnień i myśli, aby odnaleźć kwintesencję własnego "ja". Niezmienny pozostaje jedynie wątek kryminalny, który wpleciony między dylematy wewnętrzne głównych postaci, zgrabnie lawiruje między światem artystów i wizjonerów.

Sztuka jest jak pożar, powstaje z tych, których spaliła.

Apartament w Paryżu jest powieścią utkaną na bólu i stracie, które przybierają formę obrazów. Autor z gracją wtapia w fabułę zachwyt sztuką. Ale powieść jest bardzo nierówna. Początkowo zachwyca: autor z gwaru francuskich ulic przenosi nas w bezpieczny, przytulny zakątek. Poznajemy specyficznego Gasparda, zagubiona Madeline. Czujemy te postaci. Widzimy je.
Druga część powieści, odrobinę melancholijna i jednostajna, niespiesznie odsłania tajemnice życia Seana Lorenza, które w dziwny, pokrętny sposób zmieniają życie głównych bohaterów.
Największą porcję emocji dostarcza nam cześć trzecia – kryminalna. Tutaj mamy "starego, dobrego Musso", który zmyślnie łączy wątki i dostarcza niesamowitych, "dreszczotwórczych" emocji. Ze spektakularnym zakończeniem.

Jeśli skręcisz w prawo, na Manhattan [...] zaczniesz pisać pierwszą historię. Jeśli pojedziesz prosto na północ, wymyślisz drugą.

Ta powieść, w moim odczuciu, różni się od pozostałych. Musso skupia się na sztuce, na wnętrzu, emocjach i ulotności. Jeśli ktoś nie odnajduje magii ukrytej w sonacie fortepianowej nr 28 Beethovena, w fakturze obrazu, głębi barwników, prawdopodobnie nie odnajdzie w Apartamencie w Paryżu tego, czego szuka. Ja odnalazłam. I "wycieczkę krajoznawczą" do ludzkiej psychiki, i intrygująca zagadkę kryminalną, i sporą porcję wzruszeń.

Kiedy masz dziecko, w jednej chwili gwiazdy porządkują się na niebie!

Ocena: 4+/6
©Tylko skończę rozdział
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć