Plaga olbrzymów
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 4.05 / 5.00
liczba ocen: 2257
Papwerwhite 4#amazon
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
39.90 złpremium: 23.94 zł
23.94 zł
28.80 zł
33.43 zł
33.92 zł
Pozostałe księgarnie
-23% 25.67 zł
25.94 zł
31.56 zł
33.52 zł
35.91 zł
37.11 zł
39.90 zł
39.90 zł
39.90 zł
Opis:
Pierwsza część znakomicie zapowiadającego się cyklu autora słynnych „Kronik Żelaznego Druida”. Wyrusz na wyprawę po mitologicznym świecie fantasy, w którym spotkasz zmiennokształtnych bardów i walczących ogniem olbrzymów. Daj się porwać opowieści o odwadze i wojnie, o zwykłych ludziach, którzy zmieniają się w bohaterów i o ich życiu, które staje się legendą!
 

Wojowniczka Tallynd musi stawić czoło inwazji olbrzymów, które zamierzają wyciąć w pień cały jej kraj. Właśnie rozpoczęła się dla niej gra o najwyższą stawkę: życie synów. Z kolei Abhi, którego rodzina zawsze parała się łowami, marzy o innym życiu i wyrusza na poszukiwanie swego przeznaczenia. Wkrótce okazuje się, że włada magiczną mocą, która może się okazać niezastąpiona w walce z olbrzymami – jeśli wcześniej nie zniszczy jego. Historykowi Dervanowi zaś, któremu marzy się proste, ciche życie, władca zleca spisanie opowieści tajemniczego barda. Uczony zostaje wciągnięty w skomplikowaną polityczną intrygę. Czy teraz na jaw wyjdą i jego najskrytsze sekrety?
W tym magicznym świecie, pełnym koszmarów i cudów, losy niezwykle barwnych postaci przeplatają się w głębokiej, wzruszającej opowieści o odwadze i wojnie, o zwykłych ludziach, którzy stają się bohaterami, o ich życiu, które przechodzi do legendy.

„Fantasy przesiąknięta typowym dla Kevina Hearne’a niesamowitym urokiem, dowcipem i pomysłowością. To nie powiew świeżego powietrza dla tego gatunku – to huragan! Rozkoszowałem się każdą stroną” – Jason M. Hough, autor bestsellera „New York Timesa” „The Darwin Elevator”

„Będziecie się śmiać, płakać i marzyć o musztardzie, a wszystko to przez tę dosłownie magiczną opowieść Kevina Hearne’a i jego nową, barwną fantastykę. Odkąd skończyłam czytać tę książkę, mam poważne objawy odstawienia. Nie chcę wychodzić z tego świata” – Beth Cato, autorka „Breath of Earth” oraz „The Clockwork Dagger”

„«Plaga olbrzymów» to imponująca, wciągająca fantasy, opowiedziana tak sprytnie, że każdy z jej wielu wątków staje się ważny, osobisty i zapada w pamięć. Nie mogę się już doczekać następnego tomu!” – James Islington, autor „The Shadow of What Was Lost”

„«Plaga olbrzymów» to dzieło wyjątkowe – jednocześnie bardzo aktualne i ponadczasowe, pionierskie i tradycyjne, łączące ducha fantastyki Tolkiena i Rothfussa. Rozliczne postaci zupełnie złamią wam serce, przypominając jednocześnie, co to znaczy być człowiekiem. Ta książka robi niesamowite wrażenie i na długo zapadnie wam w pamięć” – Delilah S. Dawson, autorka bestsellera „New York Timesa” „Star Wars: Phasma”

Recenzje blogerów
Moi drodzy, z przyjemnością przedstawiam Wam moje odkrycie roku w kategorii epic fantasy, czyli Plagę olbrzymów Kevina Hearne'a. Sięgając po tę powieść nie spodziewałam się bowiem, że pochłonie mnie bez reszty, a jej bohaterowie, system magii i styl całkowicie oczarują. A zatem dlaczego jest to tak udany utwór?

Historia rozpoczyna się w mieście Pelemyn, które jako jedno z wielu ucierpiało w niespodziewanej inwazji zza morza, dokonanej przez dziwne tytułowe olbrzymy, ubrane głównie w kości. Bard Fintan ma za zadanie podtrzymać na duchu przybyłych tu z całej krainy uchodźców, a pomaga mu w tym jego kenning, czyli magiczne umiejętności związane z żywiołem ziemi – doskonała pamięć, wzmocnienie głosu, a także zmieniające wygląd iluzje. Dzięki tym ostatnim przemienia się w osoby, które rzeczywiście uczestniczyły w omawianych przez niego wydarzeniach, wzbudzając zachwyt słuchaczy. Z kolei były profesor uniwersytecki Dervan dostaje od swego władcy rozkaz spisania historii barda, by przetrwały one dla potomnych. I tak poznajemy głównego narratora powieści – starszego wdowca, który przyjął pod swój dach uchodźców, a przy okazji dostał też rozkaz szpiegowania Fintana, przysłanego przecież z innego kraju. Dzięki tym dwóm bohaterom krok po kroku, postać po postaci poznajemy ekscytujące historie z całego kontynentu zwanego Teldwen, które miały miejsce tuż przed lub już w trakcie wspomnianego wyżej najazdu. A rzecz jasna sześć nacji ma swoje problemy, o zasięgu bardziej lub mniej lokalnym – między innymi po wybuchu wulkanu spora grupa olbrzymich władających ogniem Hathrimów osiedla się bez pozwolenia na ziemiach Ghurana Nent, co jest nie w smak również sąsiadującym teraz z nimi szanującym przyrodę Fornom.

Już od pierwszych stron uwagę zwraca przemyślany system magii, opierający się na czterech żywiołach, a także panowaniu nad roślinami i zwierzętami. Źródła mocy są nazywane kenningami, a ich użytkownicy uzyskują mistrzostwo w panowaniu nad wybranym aspektem wody czy ognia. I tak np. morsy pływowe potrafią kierować prądami, porośnięci korą i mchem zielonoręcy władają florą, a burze poruszają się na wietrze. Dowiadywanie się, co potrafią poszczególny użytkownicy magii jest z pewnością jednym z najbardziej emocjonujących elementów Plagi olbrzymów. Ponadto nadprzyrodzone moce moc mają tu zrównoważony mechanizm – szukając błogosławieństwa można bowiem stracić życie, zaś za nadludzkie wyczyny zapłacić wysoką cenę. Wpływają także na kulturę każdej krainy - istotne dla nich wartości, a także zwyczaje, np. pogrzebowe. Początkowo Teldwen zna pięć kenningów, z kolei odkrycie szóstego, czyli władzy nad zwierzętami, to jeden z głównych wątków tej powieści. Z czasem okazuje się jednak, że być może istnieje jeszcze siódmy...

Jeśli chodzi zaś o prowadzenie bohaterów, to Kevin Hearne niniejszym zajął w moim czytelniczym sercu miejsce George'a R.R. Martina (szczególnie po słabiutkim Tańcu ze smokami). Każda z postaci jest bardzo dobrze przemyślana, a dzięki pierwszoosobowej narracji poznajemy szczegółowo motywację każdej z nich. A ponieważ jest ich wiele, pochodzą z odmiennych krajów i kultur oraz używają innych kenningów, często prezentują sprzeczne ze sobą interesy, co znakomicie dolewa oliwy do fabularnego ognia. Do tego autor potrafi opisać ich przeżycia w taki sposób, że ich emocje stuprocentowo udzielają się odbiorcy. Różnorodność i złożoność postaci po prostu magnetyzuje!

Zachwyciła mnie też warstwa językowa – Kevin Hearne jest nauczycielem angielskiego i umiejętnie wykorzystał tu posiadaną wiedzę. Nie tylko wszyscy bohaterowie mają swój indywidualny styl wypowiadania się, ale także każda kraina ma bogaty zestaw zwrotów związanych ze swoim rodzajem magii oraz wartościami istotnymi w danym społeczeństwie. Na przykład skupiony wokół Pierwszego Drzewa Lud Fornu, pobłogosławiony Piątym Kenningiem, czyli władzą nad roślinami, wymienia się obelgami w stylu: ty kiszona kapusto, uśpione ziarno, pusta makówko. Gdy ktoś ogranicza ich możliwości, przycina im gałęzie, odważni zaś nie są z tych, co się kulą, gdy słońce ich oświetla, a gdy zbliża się niebezpieczeństwo, nie podoba im się, jak rozgałęzia się to drzewo. Nic więc dziwnego, że śledzenie wszystkich zawartych tu niuansów językowych sprawiło mi niewypowiedzianą przyjemność. Oprócz tego występuje też mowa najeźdźców, ku mojej uciesze przypominająca języki słowiańskie. Na razie poznajemy tylko kilka słów i informacje m. in. o szyku zdania, ale może w kolejnych tomach pojawi się coś więcej.

Jedynym słabszym aspektem są wątki polityczne – taki kontynent powinien mieć bowiem znacznie bardziej złożone relacje, jednak w powieści dzieje się tyle interesujących rzeczy, że można w ogóle nie zwrócić na to uwagi. Ponadto prowadzenie opowieści z perspektywy pojedynczych osób, znających tylko wycinek wydarzeń, nie do końca pozwala na pokazanie zaawansowania stosunków międzynarodowych.

Dzięki unikatowemu systemowi magii, czyli siedmiu kenningom, trójwymiarowym i zdeterminowanym bohaterom, a także bogatej warstwie językowej doprawionej szczyptą humoru Kevin Hearne niepodzielnie zawładnął moją czytelniczą wyobraźnią, sprawiając, że z niecierpliwością wypatruję kolejnego tomu trylogii Siedem kenningów, czyli Zarazy czarnoskrzydłych. (Autor jeszcze nie skończył jej pisać.) I mimo że wszystkie obecne tu elementy gdzieś już wcześniej napotkałam, Kevin Hearne łączy je w tak spójny, pomysłowy i emocjonujący sposób, że wprost nie mogłam oderwać się od lektury. Krótko mówiąc: Plaga olbrzymów to prawdziwa uczta dla każdego fantastycznego mola książkowego.

Ocena: 5/6
©Głodna Wyobraźnia
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć