Oblubienica morza
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria: /
średnia ocena: 4.01 / 5.00
liczba ocen: 125
Ilość stron (szacowana): 416
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
31.99 złpremium: 19.19 zł
-39% 19.20 zł
-25% 23.99 zł
26.76 zł
27.19 zł
Pozostałe księgarnie
25.59 zł
27.19 zł
27.59 zł
27.83 zł
28.79 zł
30.39 zł
31.99 zł
31.99 zł
Opis:

Długo wyczekiwana powieść autorki bestselleru Drzewo migdałowe.
Cztery różne osoby. Jedna historia o ojczyźnie i miłości ponad podziałami.
Sara zostaje wypędzona z Rosji z powodu żydowskiego pochodzenia. Próbuje ułożyć sobie nowe życie w Palestynie. Pracując jako pielęgniarka, poznaje lekarza, Yousefa. Na drodze ich miłości stają różnice w pochodzeniu i narastający konflikt palestyńsko-izraelski.
Ameer mieszka w obozie dla uchodźców w Libanie. Udaje mu się wyjechać do USA, gdzie rozpoczyna nowe życie jako naukowiec. Wciąż jednak ścigają go echa przeszłości.
Rebeka, osiemnastoletnia Żydówka, sprzeciwia się złemu traktowaniu arabskich społeczności przez jej rodaków. Zrywa ze swoim despotycznym narzeczonym. Nie spodziewa się jednak, jak straszne mogą być tego konsekwencje.
Ich losy łączą się, tworząc przejmującą opowieść - podróż przez pokolenia i kontynenty, historię o tej samej ziemi po obu stronach konfliktu.

Sara i Yousef, Rebeka i Ameer rozumieją, że na ich oczach tworzy się historia ich narodów, traum i nadziei wspólnoty. Mają jednak wybór. Bezpieczeństwo i szczęście nie pochodzi z grodzenia się, z lęku, ale jedynie z otwarcia się, odwagi rozumienia. Nie ma ziemi niczyjej, ale nikt nie ma też jej na własność. Jedyny sposób, żeby przestać się ranić podziałami społecznymi, to podzielenie się - zarówno ziemią, jak i uczuciem.
Karolina Sulej, pisarka i dziennikarka Wysokich Obcasów
Serdecznie polecam tę pełną nieoczywistych treści książkę wszystkim, którzy jak ja lubią cieszyć się popołudniami spędzonymi na niespiesznej i uważnej lekturze.
Magdalena Kuydowicz, TVN Style

CYTATY:
Życie wdepcze cię w ziemię, jeśli mu na to pozwolisz. Ale musisz się nauczyć podnosić po każdym ciosie. Tak właśnie robią zwycięzcy.
Recenzje blogerów
Teraz lepiej rozumiem, jak wygląda codzienność w innych częściach świata. Byłam świadkiem niesprawiedliwości, cierpienia, widziałam ofiary konfliktu(...)

Drzewa migdałowego nie czytałam i powiem szczerze, że okładka sugeruje miłą i sielską historię.Mnie osobiście kojarzyła się z podróżą przez ocean, poszukiwaniem swojego miejsca na ziemi. Kolejny raz sprawdza się powiedzenie,że nie należy oceniać książki po okładkach, bo nic bardziej mylnego i dawno nie czytałam książki, która by tak mną wstrząsnęła.To książka pełna zła i okrucieństwa, bezsensownego konfliktu, ale też i pięknej miłości, która nie zna granic.

Lepiej kochać i stracić niż nigdy nie doświadczyć tego uczucia.

Cztery różne osoby, niby cztery różne historie,a wszystko łączy się w jedną całość, piękną i wzruszającą opowieść.
Sara, rosyjska Żydówka wraz z ojcem zostają wypędzeni ze stalinowskiej Rosji i docierają do Palestyny, gdzie zostaje pielęgniarką umierającej kobiety.Tam też poznaje syna swojej podopiecznej Yousefa, młodzi jak to młodzi zakochują się w sobie, ale nic nie jest proste jak stoi się po dwóch stronach barykady, ich uczucie zostaje poddane najgorszej próbie. Trzydzieści lat później Ameer, zdolny chłopak mieszkający w obozie dla uchodźców w Libanie wygrywa konkurs, nagrodą jest możliwość studiowania w Stanach.Próbuje rozpocząć nowe życie i zapomnieć o tragedii, która spotkała jego rodzinę,gdy na jego drodze staje piękna Rebeka,młoda Żydówka, która za wszelką cenę sprzeciwia się porządkowi panującemu na świecie. Co łączy Sarę, Rebekę, Yousefa i Ameera? Jak historia zatoczy koło? Tego wszystkiego dowiecie się czytając Oblubienicę morza i gwarantuję, że będziecie tą książką tak zachwyceni jak i przerażeni.
To cudowna, wielopokoleniowa opowieść o miłości, poświęceniu, a także o konflikcie izraelsko - palestyńskim, który jest nie tylko na tle religijnym, ale ma przede wszystkim wymiar terytorialny. Autorka porusza trudną sytuację religijną, pokazuje obie strony konfliktu, w którym jak zwykle cierpią zwyczajni ludzie, ludzie z krwi i kości, którzy chcą normalnie żyć, wychowywać swoje dzieci i kochać.

To powieść o rodzinie i sile miłości ponad podziałami, o walce o lepsze jutro i nienawiści między narodami, która nie powinna mieć miejsca, bo przecież wszyscy jesteśmy ludźmi bez względu na kolor skóry czy wyznanie,ale to i książka o nadziei,że nic nie pokona prawdziwej miłości i przetrwa każdą próbę czasu.
I znowu mam problem, bo tak mi się spodobała ta książka, że muszę dopisać do swojej listy Drzewo migdałowe, którego nie znam. Moja lista zdaje się nie mieć końca.

Ocena: 5+/6
©Biblioteczka u Rudej
Do sięgnięcia po Oblubienicę morza skłoniła mnie informacja, że w wielu krajach zakazano wydania tej książki. Nie wiedziałam natomiast, jakiego rodzaju kontrowersji się spodziewać - zupełnie obcy jest mi temat konfliktu izraelsko-palestyńskiego i miałam małe obawy, że przy lekturze się zwyczajnie jednak wynudzę. Na szczęście konflikt ten stanowi tło do historii Sary, Yousefa, Rebeki i Ameera, które to poruszyły czułe struny w moim sercu i spowodowały, że o Oblubienicy morza będę jeszcze zapewne długo pamiętać.

Sara wraz z ojcem muszą uciekać Rosji z powodu żydowskiego pochodzenia. Próbują ułożyć sobie nowe życie w Palestynie - ojcu udaje się wykorzystać znajomości, jakie miał jeszcze w Rosji jako wysoko postawiony biznesmen. Sara poznaje w Palestynie lekarza Yousefa, będąc pielęgniarką dla jego ciężko chorej mamy. Pomiędzy nimi zaczyna kwitnąć uczucie, jednak na drodze ich miłości stają różnice w pochodzeniu i narastający wokół konflikt izraelsko-palestyński.

W międzyczasie poznajemy kolejnych bohaterów tej przejmującej historii (książka podzielona jest na kilka części - narracja poprowadzona została na zmianę przez wszystkich głównych bohaterów, a ich losy zostały przedstawione w taki sposób, że dopiero na końcu dowiadujemy się, co je spaja).

Ameer - zdolny i kreatywny mężczyzna - mieszka w obozie dla uchodźców w Libanie. Wygrywa pewien konkurs i zostaje dostrzeżony przez wielkich naukowców - udaje mu się wyjechać do USA, gdzie rozpoczyna nowe życie, także jako naukowiec. Poznaje tam Rebekę - Żydówkę, sprzeciwiającą się złemu traktowaniu arabskich społeczności przez jej rodaków. Zrywa ze swoim despotycznym narzeczonym, nieprzygotowana zupełnie na to, jakie może ponieść konsekwencje...

Tak wygląda zarys fabularny Oblubienicy morza. To, co uderzyło mnie w tej książce najbardziej, to swoisty ludzki aspekt wspomnianego konfliktu - jak to, gdzie i w jakim czasie się urodziliśmy, determinuje nasze losy. A wystarczyło, żeby bohaterowie urodzili się w innym kraju i ich losy nie byłyby takie skomplikowane - ich życiem nie decydowałoby ich pochodzenie. Tak - mówimy tutaj o życiu, także w sensie dosłownym. Niesamowicie współczułam naszym bohaterom - ich rozterkom, konieczności deprecjonowania własnego szczęścia w imię... No właśnie - czego? Wprawdzie wydarzenia z Sarą i Yousefem w roli głównej dzieją się w latach trzydziestych XIX w., a Ameera i Rebeki ponad pięćdziesiąt lat później, ale ich historie są tak do siebie podobne, mimo upływu lat... Podziały nie zniknęły i są głęboko zakorzenione, a dodatkowo echa wydarzeń z przeszłości odciskają piętno na dwóch pokoleniach później.

Gdy czytałam Oblubienicę morza targały mną emocje. Autorzy w genialny sposób angażują czytelnika w lekturę - opisy wydarzeń i emocji bohaterów wywołują po prostu ogrom współczucia i poczucie niesprawiedliwości. Ponadto sposób, w jaki opisywane są rodzące się pomiędzy bohaterami uczucia są tak delikatne i subtelne, a jednocześnie oddające masę emocji, że kartki książki wręcz same się przewracają. Styl pisania autorów bardzo przypadł mi do gustu, nie dało się w ogóle odczuć, że dwie osoby napisały tę książkę. Akcja została poprowadzona tak, że właściwie czytało się ją jednym tchem. Emocje, emocje i jeszcze raz emocje. Dziwiła mnie bardzo tamtejsza kultura, musiałam się przestawić na ichniejszy konserwatywny sposób życia i te wszystkie niuanse, decydujące choćby o pożądanym sposobie zachowania się... Dla nas to egzotyka, a dla nich normalne życie...

Historia opisana w Oblubienicy morza chwyta za serce i nie pozwala o sobie zapomnieć. Cieszę się, że mogłam się z nią zapoznać i mam nadzieję, że Wam również przypadła (albo przypadnie) do gustu.

Ocena: 5/6
©Zakątek czytelniczy
Jest to najnowsza książka autorki Drzewa migdałowego, które czeka u mnie na stosie "Do przeczytania". Udało mi się za to przeczytać niedawno wydaną Oblubienicę morza. Zapraszam na moją recenzję tej książki.

Niech was nie zwiedzie słodka okładka. Ta powieść zawiera w sobie dużą dawkę emocji, miłości, zła i okrucieństwa.

Książka opowiada o czterech różnych osobach, ich losy niby oddzielne łączą się w jedną opowieść.

* Sara - dziewczyna została wypędzona z Rosji wraz ze swoim ojcem ze względu na prześladowania Żydów w czasach przedwojennych (1932 r,). Niestety jej matka na jej oczach została zamordowana, a dziewczyna wraz z ojcem uciekła do Palestyny. Życie Sary zmienia się diametralnie, z bogatej dziewczyny staje się biedaczką nie mającą w co się ubrać. Zamieszkała w strasznych warunkach w Palestynie i próbowała ułożyć sobie życie "po nowemu". Dziewczyna była w Rosji pielęgniarką i dzięki doświadczeniu udaje się jej dostać pracę - opiekuje się ciężko chorą kobietą. W ten sposób poznaje swoją największą miłość lekarza Yousefa. Niestety na drodze ich miłości stoją różnice w pochodzeniu. Ich historia zapadła mi bardzo w pamięć, a na końcu normalnie się popłakałam....

Jafa to Oblubienica Morza, a mój kraj jest niczym raj - oświadczyła - Nigdy go nie opuścimy. To nasza ojczyzna. Wypowiadając słowo "nasza", wycelowała palcem wskazującym w swoją klatkę piersiową, sugerując, że ja się do tej ojczyzny nie załapuję.

* Ameer (1981 r.) to bardzo zdolny chłopak mieszkający w obozie dla uchodźców w Libanie. Jest niezwykle zdolny i dzięki jego odkryciu baterii słonecznej wyjeżdża do USA i rozpoczyna nowe życie jako naukowiec.

* Rebeka (1994 r.) - osiemnastoletnia Żydówka. Poznajemy ją w momencie kiedy odkrywa prawdziwe oblicze swojego narzeczonego, z którym zrywa. Niestety są tego straszne konsekwencje...

Każda z tych osób jest jakaś. Nie da się nikogo nie lubić. Kibicowałam miłości Sarze i Yousefowi, byłam pełna podziwu Rebece, że umie sprzeciwiać się złemu traktowaniu arabskich studentów przez jej rodaków. I wreszcie Ameer - mega zdolny chłopiec który chce tylko spokoju i godnych warunków dla rodziny. Mamy tu różne pokolenia, kontynenty i różne społeczności.

Niestety powieść jest bardzo przejmująca i momentami taka straszna. Nie w sensie, że to thriller, przeraża okrucieństwo świata i tego jak człowiek może traktować drugiego człowieka.

Jest to książka o miłości ponad podziałami, o miłości zakazanej i takiej, która wiadomo, że nie spotka się z dobrą reakcją otoczenia. To powieść o walce o lepsze życie, o ludziach bardzo bogatych i takich co nie mają nawet wody. To opowieść o nienawiści między narodami. Czytając ją można docenić tu i teraz, to co mamy....

Cieszę się bardzo, że sięgnęłam po tę książkę. Szczerze mówiąc nie czytałam jej opisu, zasugerowana tylko autorką i bardzo dobrze. To było takie jajko z niespodzianką, otwierając e-booka nie wiedziałam, czego się spodziewać. Książka przeniosła mnie do innych czasów, innego kontynentu i innej kultury. To było bardzo ciekawe i mocne, zakończenie tak samo. Mogę wam tylko napisać tyle, że zachęcam do przeczytania jeśli ktoś lubi książki, o których nie zapomina się zaraz po ich odłożeniu na półkę. Tutaj jest o czym pomyśleć już po lekturze.... Polecam!

Tak mi się spodobała, że muszę sięgnąć po książkę tej autorki, która zalega na półce i się kurzy.

Ocena: 6/6
©Matka książkoholiczka
Tegoroczne upały nie sprzyjają czytaniu. Nie wiem jak Ty, ale ja więcej czasu poświęcam na oglądanie seriali niż czytanie. Ot, takie lato! W sumie nie można mi się dziwić, mam 28 stopni w mieszkaniu. Wieczorem.

Oblubienica morza to opowieść o dwóch światach, o miłości ponad podziałami, trudnych wyborach i krzywdach wymierzanych człowiekowi przez drugiego człowieka.

Sara wraz z ojcem uciekają z Rosji do Palestyny, ich żydowskie pochodzenie nie ułatwia im startu w nowym miejscu. Dzięki kontaktom sprzed straty majątku, ojciec Sary otrzymuje pracę u dawnego kontrahenta, Omara Sultana, a Sara zostaje zatrudniona jako pomoc przy umierającej żonie Omara, Fatimie.

Yousef, syn Omara i lekarz, opiekuje się umierającą matką. Kiedy orientuje się, że jego myśli zajęła pielęgniarka matki, wzbrania się przed gorącym uczuciem z obawy przed związkiem z Żydówką.

W innych czasach, w obozie dla palestyńskich uchodźców, żyje Ameer. Pomimo wszelkich trudności jakie napotyka każdego dnia, udaje mu się wyjechać do Stanów Zjednoczonych, aby zrobić doktorat i kontynuować badania naukowe.

Rebeka jest młodą, bogatą dziewczyną, która po pobycie w Jafie wraca do Stanów Zjednoczonych, gdzie spotyka Ameera.

Gwałtowność George’a zaszokowała mnie. Nie sądziłem, że naprawdę wierzy, iż miłość potrafi pokonać wszystkie przeszkody. Jak mógł być tak naiwny? Moi rodzice nigdy nie zaakceptują żydowskiej synowej po tym wszystkim, co Żydzi zrobili naszej rodzinie. – Przestańmy marzyć, George. Zastanówmy się, ale tak na poważnie. Żydówka i Palestyńczyk jako bratnie dusze? To mogłoby pogwałcić prawo ciążenia. – Zaśmiałem się sucho.

Oblubienica morza opowiada o wiecznym konflikcie pomiędzy Żydami i Palestyńczykami. Nie tylko o konflikcie zbrojnym, ale przede wszystkim jak wpływa on na życie zwykłych ludzi, takich jak my. Szczęśliwie żyję w czasach, gdy na terenie, gdzie mieszkam nie toczy się wojna. Ale na świecie ludzie prowadzą wiele wojen. Codziennie giną ludzie, niszczone są miasta, nieodwracalnie niszczony jest świat. Świat, o który powinniśmy dbać. Tymczasem brak porozumienia pomiędzy Żydami i Palestyńczykami doprowadza do koszmarów dnia codziennego wielu ludzi. Część z nich, tak jak Ameer mieszka w obozach dla uchodźców. Znam ten temat tylko z telewizji, więc ciężko ustalić co jest prawdą, a co tylko dobrze sprzedającym się newsem. Wiem jedno, wojna nie może przynieść nic dobrego. Z wojny wychodzą tylko przegrani. W powieści znajdziemy wiele elementów życzeniowych, ale spór pomiędzy tymi narodami jest tak mocno zakorzeniony w historii i emocjach, że w tej chwili żadne gorące uczucie tego nie zmieni.

Życie wdepcze cię w ziemię, jeśli mu na to pozwolisz. Ale musisz się nauczyć podnosić po każdym ciosie. Tak właśnie robią zwycięzcy.

Ważny, trudny temat, który skłania do myślenia nad tym do czego zdolni są ludzie. W imię czego? Władzy? Wyższości? Racji?
Czy warto?

Ocena: 4/6
©Idę czytać
Czasami mam wrażenie, że wiem naprawdę dużo, przeczytałam już sporo książek i niewiele jest mnie w stanie zaskoczyć. Tym razem szybko zrozumiałam swoją pychę w tym względzie. Oblubienica morza to właśnie jedna z takich pozycji, po której uświadomiłam sobie, jak niewiele wiem o świecie i jak wiele muszę jeszcze odkryć. Książka, która pokazuje konflikt palestyńsko - izraelski na przestrzeni kilkudziesięciu lat, zmusiła mnie do gruntownych przemyśleń na wiele tematów. O czym właściwie jest ten tytuł?

Lata trzydzieste XX wieku. Sara wraz z ojcem ucieka z pogromu Żydów w ówczesnej Rosji do Palestyny. Podczas pracy poznaje Yosefa, lekarza, w którym się zakochuje. Niestety różne pochodzenia i nasilający się konflikt zmusza bohaterów do trudnych wyborów.
Lata osiemdziesiąte XX wieku. Ameer mieszka w obozie dla uchodźców w Libanie. Młody chłopak marzy o zdobyciu wiedzy, która pomoże jego rodzinie wyjść ze skrajnego ubóstwa, jednak możliwości uchodźców są niewielkie.
Lata dziewięćdziesiąte XX wieku. Rebeka jest bogatą Żydówką wychowaną w Stanach Zjednoczonych. Jako młoda kobieta wraca do Palestyny. Traktowanie osób arabskiego pochodzenia przez jej braci otwiera jej oczy i zmusza do sprzeciwu na obecną sytuację.

Konflikt palestyńsko-izraelski nie jest mi obcy, w końcu oglądam wiadomości, czytam gazety. Chyba jednak to, że trwa tak długo, a przez to niewielka ilość informacji sprawiła, że nigdy bliżej nie interesowałam się wydarzeniami z tamtego rejonu. Oblubienica morza pokazuje problem od środka, poprzez bohaterów zarówno z jednej jak i z drugiej strony uświadamia, jak bardzo życie może się zmienić w przeciągu chwili i jak trudne wybory pojawiają się na drodze wielu z nas.

Powieść ma dwójkę autorów, którzy są jednocześnie pierwowzorami bohaterów - Rebeki i Ameera. Jak bardzo to, co dzieje się w książce odzwierciedla prawdziwe wydarzenia z życia bohaterów, mogę się tylko domyślać. Z pewnością ta wiadomość sprawa, że świadomość prawdziwości tych wydarzeń jest jeszcze większa. Co ciekawe, tę wiedzę zdobyłam dopiero po skończonej lekturze, kiedy próbowałam poznać autorów.

Historia opowiada losy czwórki bohaterów i ich wzajemne relacje, miłość która się rodzi, a nie powinna mieć prawa. Codzienne życie, wybory i uczucia zbliżają do bohaterów, sprawiają, że stają się nam bliżsi. Ale moje wrażenia podczas lektury były szersze, zwracałam uwagę na konflikt, który pojawił się w pierwszej połowie XX wieku, a z czasem nasilił. Można powiedzieć, że Palestyńczycy żyli od wieków w kraju. Emigracja Żydów, która była spowodowana wydarzeniami w Europie, nie była pokojowa. Chcieli stworzyć (a może odzyskać) swoje państwo, nie zważając na mieszkających tam ludzi. Ci ostatni sami stali się uchodźcami do pobliskich państw, w których nie mieli żadnych praw. Wśród tych wydarzeń pojawia się strach, cierpienie i śmierć. Czy gdyby nie wydarzenia w Europie, Żydzi wrócili by do Palestyny i chcieli odbudować własne państwo? Czy Ci ostatni mieli do tego prawo dosłownie "po trupach"? A może to Palestyńczycy wiele wieków wcześniej pozbawili Żydów ich ojcowizny? To tylko nieliczne z pytań, które nasunęły mi się po lekturze tej książki.

Historia dzieje się na przestrzeni wielu lat, co pozwala poznać różne okresy tego konfliktu, ale również sytuacje różną sytuację poszczególnych grup. Na początku XX wieku to Żydzi byli uchodźcami, którzy próbowali odnaleźć się w Palestynie, pod koniec XX wieku to Palestyńczycy uciekli z własnego kraju z powodu prześladowań i śmierci i to oni musieli odnaleźć się w nowej sytuacji. W obu wypadkach tak zwane obozy dla uchodźców przerażają, a jednocześnie uświadamiają, że takie miejsca w każdej sytuacji są takie same. Ubóstwo, brak pracy, ciasnota, ciężki dostęp do wody i prądu, a w tym wszystkim zmierzenie się z nową sytuacją, utrata dotychczasowego życia i brak praw. Szczególnie mocno widać to w przypadku rodziny Ameera, która wegetuje w Libanie i ma niewielkie szansę na zmianę sytuacji.

W całej tej historii pojawia się również miłość, która obrazuje losy zwykłych ludzi, ale pokazuje również uczucie ponad podziałami, nie zważająca na pochodzenie czy wyznanie.

To jedna z tych lektur, po której mam naprawdę wiele przemyśleń i mogłabym pisać i pisać. Nie o to jednak w tym chodzi. Trzeba zostawić trochę niedopowiedzeń, żeby przyjemność z czytania była większa.

Oblubienica morza to książka, która otworzyła mi oczy na nie bardzo dostrzegany konflikt na Bliskim Wschodzie. Historia ludzi, którzy raz byli prześladowani, żeby stać się prześladowcami, utrata majątku, śmierć i cierpienie, wegetacja i wiara w lepsze jutro. A w tym wszystkim codzienne wyzwania, troski i uczucia. Zdecydowanie jest to lektura, po którą warto sięgnąć i poznać realia konfliktu palestyńsko-izraelskiego, choć odrobinę.

Ocena: 5+/6
©Książkowe Wyliczanki
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć