Rywalka
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.75 / 5.00
liczba ocen: 280
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
Pozostałe księgarnie
-25% 22.49 zł
Opis:

Pammie zachowuje się jak typowa zaborcza matka. Niechęć, jaką żywi do Emily, ukochanej Adama, z każdym dniem rośnie. Pammie wtrąca się w ich życie, psuje romantyczne chwile, a wreszcie – pod pretekstem choroby – wprowadza się do nich.

Stopniowo życie Emily zmienia się w koszmar. Adam zawsze staje po stronie matki, a im bliżej ślubu, tym bardziej oddala się od przyszłej żony. Kiedy Emily odkrywa, że to Pammie znalazła ciało poprzedniej narzeczonej syna, która zmarła w tajemniczych okolicznościach, uświadamia sobie, w jakim niebezpieczeństwie się znalazła...

Rywalka przemówiła do moich najgłębszych lęków jako żony i matki. Zdecydowany must read!

Emma Kavanagh, autorka „Falling”

 

Naprawdę dałam się oszukać! Niesamowita fabuła, od której nie mogłam się oderwać. - Kamila Błesznowska, mamakamaczyta.blogspot.com

Pammie to prawdziwa teściowa z koszmarów! Ta historia wzbudza mnóstwo emocji i wiele razy doprowadziła mnie do złości. Po jej przeczytaniu przestaniecie narzekać na matki swoich mężów i partnerów! - Anna Buczkowska, zaczytana-aniaa.blogspot.com

 

Recenzje blogerów
ON CHCE BYĆ Z TOBĄ.
ONA CHCE GO POWSTRZYMAĆ.

Któż z nas nie zna kawałów o złej teściowej takiej z piekła rodem? Chyba nie ma takiej osoby i nikt, gwarantuję, nie chciałby kogoś takiego w swojej rodzinie.

W Rywalce główną bohaterką jest Emily, której historię poznajemy od momentu jak zaczyna się spotykać z Adamem. Młodzi dosyć szybko się w sobie zakochują i chcą być razem już na zawsze. Wiadomo, że wtedy następuje poznanie rodziców strony przeciwnej. Emily poznaje swoją przyszłą teściową Pammie. Jest zaskoczona relacją Adama ze swoją matką. Pammie zachowuje się teściowa z koszmarów, robi to tak umiejętnie, że nikt z otoczenia tego nie widzi. Emily życie mocno się zmienia, dziewczyna zaczyna wpadać w obsesję, tak nie lubi swojej przyszłej teściowej. Z kolei Adam zawsze staje po stronie matki, przez co młodzi mocno się oddalają od siebie. Akcja przyśpiesza, gdy Adam decyduje się oświadczyć Emily. Wtedy Pammie zaczyna pokazywać na co ją stać.

Nie pamiętam dokładnie, kiedy okrzyki radości zmieniły się we wrzaski przerażenia. Ale wiem, że miałam na palcu kwadratowy diament, gdy gładziłam włosy Pammie leżącej na przesiąkniętej piwem podłodze.

Emily zaczyna nierówną walkę z teściową i mimo problemów chce zostać żoną Adama. Przy pewnej okazji dowiaduje się, że poprzednia narzeczona Adama zmarła w tajemniczych okolicznościach. Emily jest przekonana, że Pammie miała w tym swój niecny udział i zaczyna się obawiać o samą siebie.

Muszę Wam szczerze napisać, że ta książka rozwaliła mnie na kawałki. Pamiętam, że zarwałam noc, bo musiałam się dowiedzieć jak się skończy. W połowie akcja zwolniła, żeby potem mocno przyśpieszyć. Autorka zaskoczyła mnie na końcu, kiedy wszystkie puzzle wskoczyły na swoje miejsce. Nie mogę tego nazwać thrillerem, bo w sumie nie bałam się... Trochę może szkoda, bo lubię czuć ciarki po plecach (hihi mam wymagania co?). Kilka razy miałam ochotę potrząsnąć główną bohaterką, ale w sumie ciekawe jak ja bym się zachowała na jej miejscu?

Książkę planuję pożyczyć moim zamężnym koleżankom, niech docenią własne teściowe.

Podsumowując, jeśli lubicie książki z wartką akcją, z zaskakującym zakończeniem, trochę obyczajowe to ta książka powinna się Wam spodobać. Polecam! Czyta się jednym tchem. Na pewno sięgnę po inne książki autorki, jeśli takie się pojawią na rynku wydawniczym.

Ocena: 6/6
©Matka książkoholiczka
Kochani dziś zapraszam Was do dyskusji na temat, do którego należy podchodzić z bardzo dużą ostrożnością, a to dlatego, że będziemy rozmawiać o osobie, która wbrew pozorom może mieć bardzo duży wpływ na nasze życie w związku, czy małżeństwie, a więc lepiej jej się nie narażać.
Teściowa, to właśnie jej poświęcimy naszą uwagę. Przyznacie, że jest to temat, którego podjęcie jest stąpaniem po bardzo niepewnym gruncie, dlatego już tłumaczę, dlaczego zdecydowałam się go poruszyć. Otóż stało się tak za sprawą książki Sandie Jones Rywalka, o której chcę Wam dziś opowiedzieć, ale o tym już za chwilę. Najpierw bowiem zastanówmy się, jak to tak naprawdę jest, z tymi mami naszych drugich połówek? Według mnie, w tym wypadku nie należy generalizować, bo można powiedzieć, parafrazując cytat z filmu „Forrest Gump":

Teściowa jest jak pudełko czekoladek. Nigdy nie wiesz, co ci się trafi.

Tym razem chcę przedstawić Wam teściową, której nie życzyłabym nawet największemu wrogowi. Poznajcie Pammie, matkę ukochanego głównej bohaterki książki Rywalka.
Ta kobieta ma diabła za skórą, o czym Emily, dziewczyna jej syna Adama przekonuje się już wkrótce po poznaniu swojej przyszłej teściowej.
Nie wiem, czy znacie powiedzenie, że związek, czy ślub to:

Dramat związany z narodzinami teściowej

Zapewniam Was, że dopóki nie sięgniecie po książkę Sandie Jones, nie jesteście w stanie wyobrazić sobie jak bardzo w kontekście tego, co uczyniła z życiem swojej przyszłej synowej matka Adama, doskonale odzwierciedla ono, to co przeżywa ta młoda kobieta.

Pammie, jest typową zaborczą matką, która pod płaszczykiem dobroci, serdeczności i uprzejmości chce uprzykrzyć życie wybranki serca swojego syna. Mając za nic uczucia i szczęście swojego dziecka chce zniszczyć jego związek, ale w taki sposób, żeby bez względu na to, co będzie się działo w oczach Adama wyjść na tę niczemu niewinną kobietę o gołębim sercu. Trzeba przyznać, że cały misternie uknuty plan zniszczenia związku syna sprawdza się idealnie. Kobieta jest wyrachowaną aktorką, która dla osiągnięcia własnych celów posuwa się do najbardziej bezdusznych metod. Najgorsze jest to, że mężczyzna w ogóle nie dostrzega intryg swojej matki. Jako że ojciec Adama zmarł, kiedy on i jego brat byli jeszcze dziećmi i to matka wychowywała ich samotnie, obaj synowie są bardzo z nią zżyci, a ona perfidnie to wykorzystuje. Bez krzty moralności i sumienia gra na emocjach i uczuciach syna, świadoma swojej nad nim władzy tak, aby to właśnie niczemu niewinna Emily wyszła na tą złą. Jej życie staje się koszmarem, a co więcej, wkrótce zdaje sobie sprawę z przerażającego faktu. Jej życie może być zagrożone.

Nic więcej Wam nie zdradzę, żeby nie psuć przyjemności odkrywania tego, co przygotowała dla Nas autorka. Powiem tylko, że moje odczucia odnośnie do tej książki zmieniały się parokrotnie wraz z wychodzeniem na światło dzienne kolejnych faktów i tak naprawdę moje ostateczne wrażenia wyklarowały się dopiero po poznaniu całej historii. Także nie dajcie się zwieść, bo zakończenie Was mocno zaskoczy, miażdżąc wszystkie Wasze dotychczasowe osądy. Pamiętajcie, zawsze najciemniej jest pod latarnią.

Nie mogę nie zwrócić uwagi na kreację bohaterów. Najbardziej podobała mi się pod względem wykreowania portretu psychologicznego postać czarnego charakteru całej historii, czyli właśnie Pammie. Autorka dopracowała jej postać w najmniejszych detalach. Jej przebiegłość, bezwzględność w swoich poczynaniach i doskonała „gra aktorska" sprawiły, że byłam pod ogromnym wrażeniem. Ta kobieta to zimna, pozbawiona empatii zołza, która bez mrugnięcia okiem udając skrzywdzoną, potrafi łgać w żywe oczy, nie robiąc sobie niczego z krzywdy, jaką wyrządza innym.
Jeśli chodzi o postać Adama, dla mnie ten facet był typowym maminsynkiem, który mimo dorosłości, zachowywał się, jak chłopczyk pragnący zadowolić mamę w obawie przed postawieniem do kąta. Zero testosteronu i własnego zdania. Najbardziej w całej tej bardzo mocno skomplikowanej relacji żal mi było Emily. To ona cierpiała najmocniej, nie mając wsparcia w Adamie, wpatrzonego w matkę jak w obrazek. Na szczęście miała obok siebie dwójkę przyjaciół, którzy pomogli jej nie oszaleć.

Zachęcam Was do lektury Rywalki, jednak nie do końca zgadzam się ze stwierdzeniem, że jest to trzymający w napięciu thriller, bo właśnie tego napięcia w tej książce mi zabrakło. Owszem, działania matki Adama szokują, rodząc pytanie, jak to możliwe, żeby matka z takim spokojem i dystansem metodycznie krok po kroku z premedytacją niszczyła związek własnego dziecka? Nie odczułam jednak jakiegoś zapierającego dech w piersiach lęku, czy strachu. Dopiero zakończenie sprawiło, że poczułam dreszcze na ciele, uświadamiając sobie, jak bardzo dałam się oszukać. Nawet przez chwilę czytając tę książkę, nie podejrzewałam, że autorka zaserwuje nam tak emocjonujące i nieprzewidywalne rozwiązanie wielu niewiadomych, które ukaże całość opisanych na kartach powieści wydarzeń w zupełnie innym świetle.
Pamiętajcie, najbardziej oczywiste, bywa niewidoczne dla oczu.

Jak wspomniałam już wcześniej, jest to naprawdę bardzo dobra książka, więc na pewno Was nie zawiedzie. Bardzo swobodny styl pisania autorki sprawi, że kolejnych stron książki będzie ubywać Wam w mgnieniu oka, a kiedy poznacie już całość fabuły, bogatsi o to, z czego na początku nie zdawaliście sobie sprawy, będziecie chcieli przeczytać Rywalkę jeszcze raz, nie mogąc zrozumieć, jak to możliwe, że przeoczyliście tak istotne fakty, które przecież teraz po skończeniu książki okazują się tak bardzo oczywiste.

Ocena: 4/6
©Kocie czytanie
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć