Człowiek znikąd
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 4.10 / 5.00
liczba ocen: 6122
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
30.00 złpremium: 18.00 zł
-19% 24.00 zł
25.10 zł
25.50 zł
30.00 zł
Pozostałe księgarnie
18.00 zł
25.49 zł
25.88 zł
26.70 zł
26.70 zł
27.00 zł
30.00 zł
30.00 zł
Opis:

Okazuje się, że Orphan X jest kimś więcej niż tylko legendą. Evan Smoak, bo tak się nazywa, uczestniczył w tajnym programie rządowym, w którym szkolono profesjonalnych zabójców.
Po samowolnym odejściu z Programu Orphan Evan zapada się pod ziemię. Ukrywa się pod fikcyjnym nazwiskiem i wykorzystuje swoje nadzwyczajne umiejętności: jako człowiek bez imienia pomaga ludziom w  potrzebie, bezlitośnie rozprawiając się z ich prześladowcami. Właśnie trafił na trop szajki handlującej ludźmi. Ma szesnaście dni, by uratować porwaną nastolatkę, którą bandyci zamierzają sprzedać. Jego plany zostają niespodziewanie pokrzyżowane przez uzbrojonych napastników. Będzie musiał uważać, aby przy tej akcji nie ściągnąć uwagi Van Scivera, obecnego szefa Programu Orphan, który wykorzysta wszystkie możliwości, by znaleźć i unicestwić Smoaka.

EVAN SMOAK TO DOSKONAŁA MIESZANKA JASONA BOURNEA I JACKA REACHERA.
BOHATER HURWITZA WYKORZYSTUJE SWOJE UMIEJĘTNOŚCI, BY POMÓC UCISKANYM I OCALIĆ WŁASNE DOBRE IMIĘ.

Orphan X stoi w jednym rzędzie z najlepszymi thrillerami. Narodziła się nowa supergwiazda thrillera!
Publishers Weekly

Orphan X jest dotychczas najlepszą powieścią Hurwitza - ma wszystko, czego potrzebuje dobry thriller.
Lee Child

Recenzje blogerów
Po obejrzeniu amerykańskiego serialu Punisher, stworzonego na podstawie postaci komiksowej, do której wcześniej mnie zupełnie nie ciągnęło i o której zbyt wiele nie słyszałam, stwierdzam, że Evan Smoak jest książkowym odpowiednikiem Punishera. A ja, biedna, jestem w nich obu zakochana i nie wiem, którego wybrać.

Rzadko zdarza mi się, że trafię na powieść sensacyjną, która nie pozwoli mi spać i która w pełni spełni moje oczekiwania. Gregg Hurwitz świetnie spisał się przy pierwszym tomie z serii Orphan X, a teraz tylko utwierdził mnie w przekonaniu, że jest właściwym człowiekiem na właściwym miejscu.

Evan Smoak był uczestnikiem tajnego rządowego Programu Orphan, którego szkolenia miały na celu wykwalifikowanie najbardziej profesjonalnych płatnych zabójców. Pozwolił sobie na samowolne odejście z programu, przez co ląduje na celowniku aktualnego szefa programu. Próbuje ukrywać się pod zmienioną tożsamością i w miarę możliwości nadal pomagać tym w największej potrzebie, jednak sytuacja całkowicie się zmienia i tym razem to on potrzebuje pomocy.

W ramach tajnego programu rządowego od dzieciństwa szkolono go na maszynę do zabijania. Ale morderczy trening nie pozbawił go człowieczeństwa.

Smoak to bohater idealny do tego typu powieści – przede wszystkim super męski, czasami aż do przesady, z trudną przeszłością i mnóstwem problemów, które bezpośrednio oddziałują na jego teraźniejsze życie i utrudniają dopasowanie się do społeczeństwa. Może wydawać się nierzeczywisty, głównie za sprawą umiejętności, z którymi na co dzień na ulicy się nie spotykamy. Zakładam, że bliżej mu do wyszkolonych i super sprawnych fizycznie żołnierzy, niż do przysłowiowego Kowalskiego. Ale jednak autor obdarzył go empatią i współczuciem, dzięki czemu te wszystkie niesamowite i brawurowe akcje wydają się chociaż ociupinę bardziej wiarygodne.

Znajdź kogoś, kto potrzebuje mojej pomocy. Tak jak ty jej potrzebowałaś. Nieważne, czy zajmie ci to tydzień, miesiąc, czy rok. Znajdź kogoś, kto jest zrozpaczony i nie widzi żadnego wyjścia z sytuacji. Podaj mu mój numer.

Mimo że tym razem autor postawił na poprowadzenie fabuły na względnie małym i zamkniętym obszarze, nie wpłynęło to w żaden sposób na tempo rozgrywających się na kartach tej powieści wydarzeń. Na początku książki miałam wrażenie, że będzie gorzej, że trudniej jest utrzymać napięcie na tak małej powierzchni i w tak ograniczonym gronie bohaterów, ale z czasem przekonałam się, że Hurwitz nie ma z tym najmniejszych problemów. Wydawało mi się też, że jestem w stanie przewidzieć z góry rozwój wydarzeń i zakończenie, jednak po drodze napotkałam tyle niespodzianek i zwrotów akcji, że ostatecznie zaczęłam porządnie wątpić w swoje możliwości.

Ogromną zaletą książek Hurwitza jest wpływanie słowem na moją wyobraźnią. Z jednej strony jego opisy nie są skrajnie długie, ani tym bardziej za długie, ale autor wykorzystuje słowa w odpowiednich konfiguracjach, że dosłownie cały czas widzę w wyobraźni to, co on opisuje w swojej powieści.

Ludzie tacy jak my istnieją poza czasem, naprawdę. Codzienna harówka, która wykańcza zwyczajnych zjadaczy chleba. Biurowe boksy i wzajemne podwożenie się do pracy. Zarabianie centa po cencie. Dlaczego brnąć przez to wszystko, kiedy tak łatwo jest… nie brnąć?

To najlepsza seria sensacyjna jaką kiedykolwiek czytałam. Jestem pod wrażeniem umiejętnego stworzenia fabuły, która poza tym, że cały czas kręci się na najwyższych obrotach, to nadal zaskakuje i przynosi zwątpienie. Nie są to książki dla tych, którzy w powieściach szukają idealnego odzwierciedlenia rzeczywistości ani dla delikatniejszych czytelników, których mogą zniechęcić brutalne i krwiste opisy bójek. Polecam za to tym, którzy do sensacji jeszcze się nie przekonali.

Ocena: 5/6
©Rude recenzuje
Rok temu pokochałam Orphana X. Książka Gregga Hurwitza niesamowicie mnie urzekła, nie tylko tym, że przypominała mi uwielbianego przeze mnie Ghostmana Rogera Hobbsa, ale po prostu była to porywająca i pełna akcji historia, której nie dało się odłożyć na półkę. Moja ekscytacja, kiedy zobaczyłam zapowiedź drugiego tomu, była praktycznie taka sama, jak zobaczyłam kontynuację Ghostmana. Z radości podskoczyłam na krześle i nie mogłam się doczekać, kiedy Człowiek znikąd wpadnie w moje ręce. A gdy już się to stało, to ponownie przepadłam.

Przede wszystkim uwielbiam samą postać Evana Smoaka, choć muszę przyznać, że jego jest nieco łatwiej znaleźć niż Ghostmana (obawiam się, że nie uniknę porównań, bowiem te dwie postacie, a zarazem dwie serie, mają ze sobą naprawdę wiele wspólnego). Ghostman był bardziej tajemniczy, bardziej nieuchwytny, jego prawdziwa tożsamość jest ukryta. A Człowiek znikąd? Właściwie wiemy, kim jest i skąd się wziął, ale mimo wszystko trzeba przyznać, że jest równie genialną postacią, a Gregg Hurwitz potrafi mu dokopać. Choć życiową misją Evana jest niesienie pomocy poszkodowanym i wymierzanie sprawiedliwości, to można odczuć wrażenie, że jest on osobą lekko aspołeczną. Chociaż nie jestem pewna, czy to aby na pewno dobre określenie – to nie tak, że on jakoś wyjątkowo stroni od ludzi, ale po prostu nie jest zbyt dobry w tego typu relacjach. Wiąże się to z tym, jak został wychowany, że był częścią tajnego programu Orphan, a jego celem nie było to, aby wychować pozytywnie nastawionych do życia ludzi, tylko bezlitosnych, znakomicie wyszkolonych agentów do zadań specjalnych.

Przyznam szczerze, że moja ekscytacja tą książką była naprawdę ogromna, ale gdy przeczytałam opis fabuły i odkryłam, że tym razem Evan zostaje uwięziony i jest przetrzymywany w niewoli, a co więcej, szprycowany narkotykami, to zaczęłam się obawiać. Jak to? Ktoś go ujął? I na dodatek mamy tak ograniczone miejsce akcji? Ale będzie nuda… Nic bardziej mylnego! Choć przeważająca część fabuły to faktycznie chwile, w których Evan jest więziony, to przy tym człowieku nie sposób się nudzić. Wykorzystuje swoje umiejętności do tego, aby odzyskać wolność, ale nie jest to łatwe zadanie. On sam przeciwko wielu strażnikom… Otumaniony, pozbawiony jakiejkolwiek broni. Jednak jego zdolności oraz analityczny umysł, a także szkolenie, które przeszedł, sprawiają, że Smoak wie, co robić. Przypominało to wszystko grę w kotka i myszkę, ale mimo wszystko nie nudziłam się ani przez moment! Właściwie to aż chwilami podskakiwałam na krześle, bo chciałam, żeby w końcu udało mu się zwiać, a zaskakujące zwroty akcji tylko potęgowały wszystkie emocje, które się u mnie pojawiały.

Nie dość, że ktoś postanawia go wykorzystać i dlatego nie pozwala mu opuścić więzienia, to trzeba pamiętać o tym, że przez lata swojej kariery Człowiek znikąd narobił sobie wrogów. Ścigają go inni Orphani i pragną zemsty. Właściwie trzeba przyznać, że jak to przystało na porządną sensację, główny bohater ma naprawdę przechlapane. Przed nim przepaść, a za nim wilki. Dlatego tempo akcji, mimo ograniczonego miejsca, w którym się ona rozgrywa, jest naprawdę dobre. Tutaj ciągle się coś dzieje, jesteśmy trzymani w napięciu od początku do końca, pojawia się wiele momentów, które zaskakują, a dodatkowo po raz kolejny zagłębiamy się nieco w przeszłość głównego bohatera, co jest ciekawym wątkiem psychologicznym w całej tej historii.

Gregg Hurwitz naprawdę trzyma poziom, bowiem kontynuacja losów Evana Smoaka jest niesamowicie porywająca. Po raz kolejny można się całkowicie zatracić w tym, co proponuje autor. Nie brakuje tutaj słownych potyczek, a także walki wręcz czy podstępów, które mają skutki tragiczne – na szczęście to Evan jest tym podstępnym, nie ktoś inny. Zdecydowanie największą zaletą tej serii jest sam główny bohater, ale nie tylko. Mamy tutaj naprawdę mocne tempo akcji, wciągającą fabułę, elementy zaskoczenia, nieco sensacji, nieco psychologii, nieco thrillera. Trochę taka mieszanka wybuchowa, ale właśnie to jest w tym wszystkim najlepsze – ta książka to istna bomba, podobnie jak poprzednia część. Dodatkowo styl autora nie pozostawia zbyt wiele do życzenia, jest naprawdę bardzo przyjemny.

Człowiek znikąd to książka, którą można pochłonąć w jeden wieczór i aż się żałuje, że to wszystko minęło tak szybko, ale sposób oprzeć się tak doskonale poprowadzonej akcji. To właśnie jedna z tych powieści, przy których nie patrzy się na upływ czasu. Twórczość Hurwitza całkowicie omamia czytelnika, oferuje mu nieprzewidywalność i zaskoczenie, a także kawał dobrej akcji. To znakomita pozycja dla wszystkich, którzy uwielbiają klimaty tajnych agentów i porządną sensację. Z niecierpliwością czekam na dalsze losy Orphana X!

Ocena: 5/6
©BookeaterReality
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć