ebook Bluszcz
3.62 / 5.00 (liczba ocen: 139)

Bluszcz
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
najlepsza cena! w ostatnich 5 miesiącach
E-book - najniższa cena: 14.90
wciąż za drogo?
22.14 złpremium: 14.29 zł Lub 14.29 zł
-37% 14.90 zł
22.32 zł Lub 20.09 zł
27.90 zł Lub 25.11 zł
20.72 zł
21.43 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (5)
Inne proponowane

Julita przez wiele lat nosi maskę szczęśliwej żony i matki. Wierzy, że jej poświęcenie wystarczy do zbudowania trwałego małżeństwa oraz pełnej miłości rodziny. Elżbieta, bezdzietna, żyjąca samotnie lekarka, boryka się z myślami, które w jej głowie urastają do rangi problemu niepozwalającego cieszyć się z codzienności. Życiowe blokady przyjaciółek są efektem podjętych w młodości decyzji… "Bluszcz" to powieść inna niż wszystkie. Anna H. Niemczynow porusza zakamarki duszy, które człowiek pragnie ukryć nawet przed samym sobą. Dotyka najtrudniejszych spraw, z jakimi niejednemu z nas przychodzi się zmierzyć. W sposób delikatny i subtelny pokazuje kierunki, których obranie może pomóc wydostać się z największych, na pozór nierozwiązywalnych trudności. Wywołuje uśmiech, daje nadzieję, emanuje spokojem i łagodnością.

Bluszcz od Anna H. Niemczynow możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Często chcemy być takimi, jakimi widzą nas oczy ludzi z naszego otoczenia.

Z twórczością Pani Anny miałam już do czynienia za sprawą Dziewczyny z warkoczami i była to w mojej ocenie na tyle interesująca książka, że oczywiście jak zobaczyłam w zapowiedziach wydawniczych Bluszcz to wiedziałam,że wcześniej czy później trafi w moje ręce. Czy było warto?Przekonajcie się sami.

Nie można żyć, kontrolując każdy swój krok. Nie można wyrzec się siebie w imię fałszywego spokoju. Wszyscy wiemy,że w twoim życiu nie ma ciebie.

Bluszcz to cudna i wzruszająca historia Julity i jej przyjaciółki Elżbiety. Teraz już dojrzałe kobiety,ale ich przyjaźń zaczęła się w dzieciństwie. To Elżbieta wspiera i pomaga Julicie, udziela jej dobrych rad i patrzy na nią krytycznie, ale zawsze czyni to z miłością wynikającą z długoletniej przyjaźni. Obydwie wychowane w głębokiej wierze,aż przesadne było podejście babć dziewczyn do kwestii religii. To przez wychowanie i straszenie ogniami piekielnymi Elżbieta boi się zbliżenia z mężczyzną i pozostaje czterdziestoletnią dziewicą, a Julita... Julita poślubia Gerarda, pana i władcę, któremu Julita teoretycznie zawdzięcza wszystko. Kobieta zajmuje się domem i wychowaniem dwójki dzieci. To toksyczny związek, ale kobieta stara się stworzyć swoim dorosłym dzieciom chociaż namiastkę prawdziwego domu, stara się unikać rozdrażniania Gerarda, ale to nie jest takie proste, bo jemu miałam wrażenie,że przeszkadza nawet fakt, że kobieta oddycha (no przecież zabiera drogocenne powietrze). Czytałam i tak się zastanawiałam ile kobiet tkwi w takich związkach i w imię czego? Każdy potrzebuje dobrego słowa i chociażby dziękuję, za to że obiad był smaczny, za to, że jest czysto, za cokolwiek tylko niektórym wydaje się,że kobieta niepracująca cały dzień leży i pachnie, a pracy w domu nie idzie przerobić. Julita wszystkie nieporozumienia z mężem stara się zamieść pod dywan, brakuje jej poczucia własnej wartości i dla jednego dobrego słowa wypowiedzianego przez męża jest w stanie znosić wszystkie upokorzenia i znęcanie psychiczne, bo inaczej nie można tego nazwać.
Wszystko jednak do czasu.... do czasu, gdy Gerard dowiaduje się o orientacji seksualnej własnego syna. Pobił go tak, że chłopak wylądował w szpitalu. Jak myślicie czyja to wina? Oczywiście, że Julity, bo zamiast wychowywać Marcina na twardziela i kogoś, kim można się pochwalić przed kolegami, ona wspiera go na każdym kroku i okazuje uczucie, a przecież to zniewieścia.

Chociaż czasami to dobro w naszym mniemaniu powinno wyglądać inaczej, to nic nie dzieje się bez przyczyny.

Rozwód i początkowa tragedia Julity, kobieta nie umie się odnaleźć w rzeczywistości zupełnie dla niej nie znanej,ale... człowiek potrafi znieść wiele. Julita podejmuje swoją pierwszą pracę, zarabia swoje pierwsze pieniądze. Można??oczywiście,że można:) trzeba tylko chcieć i wziąć sprawy w swoje ręce.
To cudna i mądra książka, taka która nie powinna się skończyć, można ją czytać i czytać bez końca, to książka, która uczy i wzrusza, pokazuje możliwości i drogi wyboru, czasami wystarczy jeden krok, aby zacząć spać spokojnie i oddychać pełną piersią, nie można się całe życie bać własnego cienia, bo do niczego dobrego to nie prowadzi. Autorka porusza wiele ważnych tematów, nie boi się nazywać rzeczy po imieniu, mówi o przemocy psychicznej, która co prawda nie zostawia siniaków na ciele, ale rozrywa duszę na milion kawałków, mówi o homoseksualizmie i podejściu innych do niego, zahacza o tolerancję , mówi o depresji i chęci odebrania sobie życia. Robi to jednak w taki sposób,że od książki nie sposób się oderwać i mi osobiście było niezmiernie szkoda,że to już koniec.

Nie płacz w liście
nie pisz że los ciebie kopnął
nie ma sytuacji na ziemi bez wyjścia
kiedy Bóg drzwi zamyka-to otwiera okno
odetchnij popatrz
spadają z obłoków
małe wielkie nieszczęścia potrzebne do szczęścia
a od zwykłych rzeczy naucz się spokoju
i zapomnij że jesteś gdy mówisz że kochasz

To ważna książka, do której będę wracać z przyjemnością tylko po to,aby delektować się każdym słowem. Polecam ją z całego serca. To książka dla każdego. I pamiętajcie... kiedy Bóg drzwi zamyka to otwiera okno.... nie ma sytuacji bez wyjścia.

Ocena: 5+/6
©Biblioteczka u Rudej
Jesteśmy tym, co o sobie myślimy.
Wszystko, czym jesteśmy, wynika z naszych myśli.
Naszymi myślami tworzymy świat.
Budda

Bluszcz nie zwiastuje radosnej, pełnej beztroski historii. I rzeczywiście, Anna H. Niemczynow opowiada nam o dwóch przyjaciółkach z dzieciństwa, których więź przetrwała wszystkie burze towarzyszące im na ścieżce ku dorosłemu życiu.

Wychowanie obu zdefiniowane zostało przez ortodoksyjne podejście do religii, a co za tym idzie do życia, mających duży wkład w wychowanie dziewczynek babć.
Julita w młodości zakochana w nauczycielu z niemieckiego, ze względu na przekonania porzucić musiała swe uczucie. Dodatkowo, początkowo niewinny żart Eli przyczynia się do zacieśnienia więzi dziewczyny z Gerardem.

Dzięki akcji, która ma miejsce zarówno w teraźniejszości, jak i przeszłości, mamy okazję poznać źródło, które ukształtowało osobowość przyjaciółek.
Jednocześnie, autorka dobitnie pokazuje nam jak bardzo zasady wpajane nam w dzieciństwie mają wpływ na nasz sposób myślenia i kierunek podejmowanych działań w dorosłym już życiu. W konsekwencji często żyjemy według reguł, które nas unieszczęśliwiają. Uważamy je za coś oczywistego, dlatego do głowy nie przychodzi nam nawet możliwość dokonania zmian…

Obie kobiety, mimo iż połączone wspaniałą relacją, są zupełnie różne charakterologicznie. Podobnie, ich historia jest diametralnie odmienna.

Czy jednak nie na tym właśnie polega przyjaźń i miłość, by połączyć dwie różne osoby w szacunku do inności i chęci wzajemnego zrozumienia?

Julita tkwiąca w toksycznym związku, za wszelką cenę stara się stworzyć dzieciom przytulne domowe gniazdko. Nie widzi lub nie chce widzieć jak bardzo szkodzi swoim pociechom zamiatając problemy pod dywan.
Zachowanie to jednak bardzo odbija się na jej poczuciu własnej wartości. Kobieta tak bardzo nie wierzy w siebie, tak mocno unika otwartych konfrontacji z mężem, iż czasem obrana przez nią droga postępowania i sposób myślenia doprowadzają czytelnika do złości, irytacji, poczucia bezradności i coraz większej rozpaczy… Nie raz załamywałam ręce śledząc jej starania, by utrzymać rodzinę razem, za wszelką cenę…

Była jak bluszcz… wierna, potrafiąca przetrwać niesprzyjające warunki, gotowa poświęcić wszystko. Oddać siebie, swój czas, swoją godność.
Po co jej bycie kimś, kiedy nie może być z nim, ze swoim mężem. Równie dobrze mogłaby być niewidzialna.

Tragiczne jest to, iż Julita jest przykładem jednej z wielu kobiet, które nie tylko na stronach powieści, ale w rzeczywistości uzależniają swoje poczucie wartości od drugiej osoby, swój nastrój od jej nastroju i akceptacji swego postępowania… Julita w zasadzie nie ośmiela się wypowiedzieć własnego zdania, gdy jest ono różne od zdania męża. Całą związaną z tym stanem gorycz tym kumuluje w sobie, zalewa ją ona od środka i wypełnia smutkiem.

Poczucie własnej wartości opierała na odczuciach innych ludzi, co dziś wydało się kompletnie bez sensu, bo przecież nie miała większego wpływu na to, czy ktoś ją pokocha. Mogła się oczywiście starać, i tak też czyniła, lecz… tak naprawdę tylko pokochanie siebie samej mogło dać jej prawdziwe ukojenie.

Ela natomiast, skrywa w sobie bolesne tajemnice. Od lat bije się z myślami, obwiniając się o zawarcie znajomości Julity z przyszłym mężem. Odniosłam wrażenie, iż nawet po tak wielu latach stara się stara się odkupić swe winy.
Sama również zmaga się z problemem, który zatruwa jej myśli i poczucie kobiecości. Zasady wyniesione z dzieciństwa doprowadziły ją do rozpaczliwej sytuacji w dorosłym życiu.
I choć dla niewprawnego oka wydawać się może spełnioną, atrakcyjną kobietą, w sercu podobnie jak przyjaciółka szczelnie skrywa ogromny smutek.

Anna H. Niemczynow pokazuje nam jednak, iż można żyć inaczej. Książka podzielona została na 2 części, na przed i po zmianie sposobu myślenia przez kobiety. Każda z nich staje do walki ze swymi słabościami i wpojonymi zasadami.

Bluszcz wiele mówi o samej autorce. Znana z propagowania zdrowego stylu życia, przemyca w swojej powieści wiele wskazówek dla osób pragnących dokonać w swym życiu zmiany na lepsze: począwszy od afirmacji, medytacji, wysiłku fizycznego, powtarzaniu mantr, czy choćby pozwalania sobie na przyjemności. Śledząc losy kobiet pomyślałam sobie w pewnym momencie, iż ta książka ma w sobie coś z poradnika pełnego przydatnych rad oraz wzbogaconego bardzo trafnymi cytatami. Oczywiście sugestie te nie są nam podane w sposób bezpośredni, jak to w poradnikach bywa.
Tutaj korzystamy i czerpiemy z doświadczenia Eli i Julity, ich wzlotów i upadków, życiowych błędów, porażek i późniejszej determinacji w dążeniu do obranego celu.

Autorka nie stroni od tematów bolesnych, jednak niezwykle powszechnych w społeczeństwie XXI wieku tj. przemoc psychiczna, fizyczna, homoseksualizm, depresja, lęk, kompleksy i idące za nimi wstyd oraz niskie poczucie wartości. Szczególnie bardzo wyraźnie Anna H. Niemczynow pokazuje nam, że depresja może zapuścić korzenie w sercu i umyśle osób pozornie tryskających szczęściem. Jej symptomy pozostają skutecznie zamaskowane przez osobę cierpiącą. Zdarza się, iż nawet najbliżsi nie zauważają niepokojących objawów… Wskazuje również jak ważna w życiu i w procesie ‚zdrowienia’, podnoszenia się po życiowym upadku jest przyjaźń i związane z nią bezwarunkowe wsparcie.

Kluczem łączącym losy przyjaciółek, wspólnym pragnieniem, choć skrytym głęboko w sercu, jest miłość. To wokół niej toczą się losy nie tylko Eli i Julity, ale również Michała i Marcina. To właśnie miłości, uczucia, które nadaje życiu sens, poszukują bohaterowie tej historii.

Tak, najbardziej tęsknię za miłością do mężczyzny. Taką czystą. Po raz pierwszy w swoich marzeniach jestem wolna. […].

Trudno uwierzyć, że poczucie własnej wartości można opierać na odczuciach innych ludzi. Trudno uwierzyć, jak wiele kobiet podobnych do Julity, permanentnie nakładających maski szczęścia, mijamy codziennie na ulicy. Ta historia udowadnia jednak, iż nigdy nie jest za późno na życiowe zmiany i dopuszczenie do głosu swej godności, swego prawdziwego ja. Warto sięgnąć po tę historię!

Ocena: 5/6
©Miłość do czytania …
Kochani, a może raczej kochane, bo to właśnie głównie do kobiet dziś kieruję swoje słowa. Tym razem zapraszam Was na chwilę przemyśleń na temat tego, jak duży wpływ na nasze samodzielne, dorosłe życie mogą mieć poglądy i przekonania wpajane nam w dzieciństwie. Ileż to razy powtarzamy na przykład „W moim domu zawsze mówiło się, że...". „Moja babcia zawsze mi powtarzała...". Takie wspomnienia zawsze budzą w nas wiele sentymentu i staramy się te dobre rady wcielać również w naszym życiu. Niestety, o czym boleśnie przekonały się bohaterki powieści Anny H. Niemczynow pt. Bluszcz są takie przekonania wyniesione z domu rodzinnego, które powielane w naszym życiu mogą przynieść więcej szkody, niż pożytku.
Poznajcie Julitę i Elę, dwie kobiety znajdujące się na zupełnie różnych biegunach życia, które łączy dzieciństwo i wieloletnia przyjaźń, która zrodziła się w czasie spotkań w kościele, do którego obie dziewczynki prowadzane były regularnie przez swoje babcie. Babcie Juli i Eli dokładały wszelkich starań, aby ich wnuczki zostały wychowane w poczuciu bojaźni bożej. Nieustannie powtarzano im, że jeśli nie będą żyły zgodnie z boskim prawem, powinny bać się Boga.
Wiadomo, że babcie chciały dobrze, ale niestety, takie, a nie inne wychowanie zaowocowało błędnymi decyzjami i jeszcze gorszymi wyborami, których konsekwencje nasze bohaterki ponoszą do dziś.

Julita żyje w nieudanym małżeństwie z Gerardem, który był jej pierwszym i jedynym mężczyzną. Choć nie jest szczęśliwa w związku, wierzy, że jeśli poświęci się rodzinie, wszystko się ułoży i zazna szczęścia i miłości, której jej tak bardzo brakuje. Jednak mąż nie docenia starań małżonki, nieustannie powtarzając jej, że do niczego w życiu się nie nadaje, i niczego nie umie zrobić dobrze. Gerard wmawia żonie, że gdyby nie on, ta nigdy nie poradziłaby sobie w życiu. Pozbawiona poczucia własnej wartości Julita cierpliwie i z pokorą znosi upokorzenia i poniżania, ze strony męża tyrana. Jej jedyną pociechą są dorastające dzieci, z którymi Gerard nigdy nawet nie próbował nawiązać rodzicielskiej więzi. Niezależnie od tego, co robią i jak kierują swoim życiem, dla ojca nigdy nie są powodem do dumy. Pewnego dnia podczas wakacyjnego wyjazdu w rodzinne strony Gerarda dochodzi do bardzo przykrego zdarzenia, które przelewa czarę goryczy i Julita wpierana przez córkę i syna postanawia odejść od męża. Pomocną dłoń ofiaruje jej niezastąpiona i niezawodna przyjaciółka Ela. Samotna, atrakcyjna pani doktor ofiaruje całej trójce gościnę we własnym domu. Julita i jej dzieci podziwiają Elę, ponieważ jest to bardzo otwarta, emanująca ciepłem i pozytywną energią osoba. To właśnie w domu Eli, która jest dla Julity niczym anioł, który ciągnie ją ku górze, kiedy ta upada, nasza bohaterka będzie musiała na nowo poukładać swoje życie i zacząć wszystko od początku co jak się przekonacie, nie jest proste. Czy w wieku czterdziestu lat nie jest za późno na tak radykalne zmiany, musicie dowiedzieć się, sięgając po książkę?
Wróćmy jednak na chwilę do postaci Elżbiety, bowiem ta zawsze uśmiechnięta i pełna życia kobieta również skrzętnie ukrywa pewien sekret, który w jej oczach urasta do rangi wielkiego problemu i nie pozwala jej zaznać pełni szczęścia? Jaki to problem i czy uda go się rozwiązać, przekonacie się oczywiście, sięgając po książkę.

Więcej na temat książki możecie przeczytać na moim blogu KLIK

Ocena: 6/6
©Kocie czytanie
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć