ebook Mroczny Duet
4.24 / 5.00 (liczba ocen: 14639) Ilość stron (szacowana): 512

Mroczny Duet
ebook: epub (ipad), mobi (kindle)

E-book - najniższa cena: 17.90
wciąż za drogo?
-43% 17.90 zł
29.67 złpremium: 19.14 zł Lub 19.14 zł
25.20 zł 20% rabatu
25.52 zł Lub 22.97 zł
31.89 zł Lub 28.70 zł
24.56 zł
24.65 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (7)
Inne proponowane

Drugi tom słynnej amerykańskiej serii „Świat Verity”. Bestseller „New York Timesa”. Z mroku wyłania się nowy rodzaj potwora, który karmi się chaosem i wyciąga na powierzchnię najgłębiej skrywane lęki swoich ofiar…

Kate Harker nie boi się ciemności. Poluje na potwory i robi to dobrze. August Flynn nigdy nie będzie człowiekiem, bez względu na to, jak bardzo kiedyś tego pragnął. Ma swoją rolę do odegrania i odegra ją za wszelką cenę. Minęło prawie sześć miesięcy odkąd ich ścieżki skrzyżowały się, a w tym czasie wojna między ludźmi i potworami rozgorzała na dobre. W Prawdziwości August przyjął rolę przywódcy, którym nigdy nie chciał być. W Dobrobycie Kate, w zupełniej zgodzie ze swoją naturą, stała się bezwzględną łowczynią. Tymczasem z mroku wyłania się nowy rodzaj potwora, który karmi się chaosem i wyciąga na powierzchnię najgłębiej skrywane lęki swoich ofiar…

Mroczny Duet od Victoria Schwab możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Życie jest takie łatwe, kiedy można kłamać.
Lubię historie, które oprócz przyjemności samego czytania, dają mi do myślenia, przywołują problemy bardziej ogólnoludzkie, pytania o sens życia. Dylogia Victorii Schwab idealnie oddaje tego typu powieści. W pierwszym tomie, Okrutnej pieśni na kartach ciekawej i wciągającej historii autorka przemyciła pytania o ludzkie zbrodnie i granice człowieczeństwa. W Mrocznym Duecie również odnaleźć można pytania dotykające każdego człowieka.

Pierwsze spotkanie Kate i Augusta zmieniło wiele w każdym z nich. Po pół roku zarówno bohaterowie jak i miasto stoją w zupełnie innym miejscu. Kate, teraz prawdziwa łowczyni potworów, stara się zapomnieć o Prawdziwości i swojej przeszłości. August przestał walczyć ze swoją naturą, stając się przywódcą polującym na potwory. Wszystko znów wywraca do góry nogami pojawienie się nowego potwora, najbardziej niematerialnego, jednocześnie przerażającego w swojej naturze.

Kate i August, których poznaliśmy w pierwszym tomie, powoli przestają istnieć. Wydarzenia, których doświadczyli, ich zmagania ze sobą i światem, wszystko wywarło znaczący wpływ na ich psychikę i postępowanie. Ale ta zmiana może okazać się tylko otoczką, bo wewnątrz wciąż istnieją silne postacie, które nie poddają się otoczeniu, podążają jedynie sobie znanymi ścieżkami, walcząc ze sobą i światem. Ich rozłąka, wyjazd Kate do Dobroczynności, jej tamtejsze doświadczenia, wszystko to jest ciszą przed burzą, która zbliża się bardzo szybko.

Autorka postawiła na spokojny początek, rozdzieliła ścieżki bohaterów, żeby dać nam chwilę oddechu, wszystko to zmierza w jednym, słusznym kierunku. Wydarzenia powoli nabierają rozbiegu, znów przecinając ścieżki Kate i Augusta.

Podczas tych wydarzeń powoli zaczynają klarować się kolejne pytania, które stały się dla mnie wyraźnym tłem tej historii: Czy nasze wybory definiują naszą przyszłość? Czy błędne kroki ciągnąć się będą już zawsze? Ludzie się zmieniają, często ucząc się na własnych błędach. Czy można oceniać innych i ich uczynki? I ostatnie, czy zło wyrządzone w obronie powinno być tak samo karane? Autorce udało się zawrzeć te pytania w tle wydarzeń, tak, że nie są natrętne, a jednocześnie zmuszają do przemyślenia wielu spraw.

Tam gdzie byli ludzie, tam był bałagan. Definiowało ich nie tylko to, co robili, ale również to, co mogli zrobić, w innych okolicznościach. Definiowało ich to, co zrobili, i czego niezrobienia żałowali; podjęte decyzje i te, które najchętniej by cofnęli. Oczywiście nie dało się wrócić do przeszłości - czas płynął wyłącznie do przodu - ale ludzie mogą się zmienić.
Na gorsze.

Albo na lepsze.

Walka Kate z własnym słabościami i chęć pomocy innym, staje się pierwszą naturą dziewczyny. To właśnie te kwestie sprawiają, że wraca do miasta i staje przed drzwiami OSF. Jako Harkerówna nie może liczyć na miłe przyjęcie, a jednak nie poddaje się. Nowa społeczność nie chce się do niej zbliżyć, jedynie August odnajduje w niej dziewczynę, którą miał okazję poznać bliżej.

Wizja przedstawiona przez pisarkę pokazuje świat na krawędzi, ciemny, brutalny i niebezpieczny. Ciężko w nim przeżyć zwykłemu człowiekowi, to raczej silne jednostki są w stanie przetrwać. Zarówno te dobre jak i złe, które tworzą ten świat pod siebie i swoje wyobrażenie.

Mroczny Duet jest ciekawą kontynuacja poprzedniego tomu, zadaje inne pytania i pokazuje inne zachowania bohaterów. Autorka nie daje wytchnienia aż do ostatniej strony, właśnie wtedy przedstawiając najwięcej wydarzeń, które przetaczają się w tempie lawiny. Jak skończy się ta historia, musicie sami się przekonać. Mnie lekko przygniotła, jednocześnie jednak, każde inne zakończenie byłoby zbyt odrealnione. Ta historia warta jest poznania.

Ocena: 5/6
©Książkowe Wyliczanki
Minęło pół roku od wydarzeń, kończących Okrutną pieśń. August dowodzi oddziałem OSF, powoli tracąc pragnienie zachowania człowieczeństwa. Kate udało się uciec z Prawdziwości i dostać do Dobrobytu, gdzie w ciągu dnia wiedzie pozornie normalne życie, a po zmroku poluje na potwory. Tymczasem Miasto Prawdy, pozbawione Calluma Harkera, pogrąża się w coraz większym chaosie i destrukcji - Malchajowie i Corsaje pod wodzą Sloana całkowicie opanowali Północne Miasto. Zbliża się jednak coś o wiele gorszego, potwór który nie żywi się ciałem i krwią, ale przemocą i okrucieństwem. A tych w Prawdziwości nie brakuje…

Jeśli Okrutna pieśń wydawała wam się rzeczywiście okrutna, to Mroczny duet idzie o krok dalej - potworna, dosłownie i w przenośni, rzeczywistość świata stworzonego przez V. Schwab w drugim tomie staje się jeszcze potworniejsza, jeszcze wyraźniej ukazując to, jak zło w ludzkich sercach rodzi fizyczne, namacalne zło.

Choć nie mogę powiedzieć, żebym pałała specjalną sympatią do Kate, to jednak podoba mi się, w jaki sposób autorka maluje jej portret psychologiczny. Wydarzenia z pierwszej części odcisnęły na niej wyraźne piętno - pozornie stała się jeszcze twardsza, ale spod skorupy częściej przebija się dziewczyna, która chciałaby normalnie żyć, pozwolić sobie na przyjaźń czy miłość. Nie widać w niej też takiej pogardy dla własnego człowieczeństwa, jak w pierwszym tomie - wręcz przeciwnie, co widać też w jej relacji z Augustem. Bardzo ciekawym wątkiem jest również przemiana Sunaja, jego zagubienie pomiędzy własną naturą a pragnieniami, oraz poddanie w wątpliwość swojego prawa do osądzania ludzi i wymierzania im sprawiedliwości.

Najmocniejszym elementem tej powieści nie była jednak dla mnie kreacja bohaterów czy prawie całkowity brak wątków miłosnych, ale to, że chociaż autorka stworzyła pozornie czarno-biały świat, w którym nie ma miejsca na drugie szanse, a za każdą zbrodnię trzeba zapłacić własną duszą, to jednak ciągle kreśli na jego powierzchni rysy, przez które przebija wiele odcieni szarości.

Skłamałabym mówiąc, że książki Victorii Schwab wpisują się w mój gust czytelniczy - za dużo w nich rozlewu krwi i wylewających się z każdej strony negatywnych emocji. Gdybym nie dostała drugiej części od wydawnictwa, prawdopodobnie w ogóle bym po nią nie sięgnęła. Nie oznacza to jednak, że żałuję czasu poświęconego na lekturę, bo chociaż książka nie jest w moim klimacie i nie czułam zbytniej sympatii do żadnego z jej bohaterów, to jednak jest to kawał naprawdę dobrze napisanej, mocnej młodzieżówki, skłaniającej do refleksji nad człowieczeństwem, nad tym, co nami kieruje i czy czasem potwory nie istnieją także w naszym świecie, w głębi nas samych.

Ocena: 4/6
©Tea Books Lover
Nareszcie mogłem zabrać się za ostatni tom świata Verity, na który czekałem bardzo długo. Czy sprostał moim oczekiwaniom? A może wręcz przeciwnie, moje wizje książki okazały się wygórowane?

August i Kate rozstali się sześć miesięcy temu. On został przywódcą oddziałów OSF w Prawdziwości, a ona nadal walczy z potworami w Dobrobycie. Nikt się nie spodziewa, że inna dwójka szykuje plan ataku na siedzibę OSF a w mroku rodzi się nowy, przerażający potwór, który atakuje wszystkich. Kate okazuje się w przedziwny sposób związana z tym złem. Jak potoczyły się losy bohaterów?

Zacznę od końca, bo nadal jestem w szoku. CO TO ZA ZAKOŃCZENIE. Tworzyłem w głowie setki planów na klamrę zamykającą powieść, ale to była petarda!

Na samym początku myślałem, że pierwszy tom był lepszy i Mroczny duet przepadł, ale się myliłem. Na starcie poznajemy trzy różne losy- Kate, Sloana i Augusta, które dopiero później się przeplatają. Autorka dostarcza powoli trotylu, którego pod koniec książki jest całkiem dużo i na sam koniec zapala zapałkę, żeby wysadzić czasoprzestrzeń. Kocham Schwab za to, że znowu dała mi bohaterów, którzy zachowują się jak moi znajomi, których znam na tyle, że mogę ich tak nazwać.

Nie wiem jak to robi autorka, ale jej książki wchodzą jak woda. Niesamowicie plastyczny język wyrazu sprawił, że autorka skradła moje serce na nowo. Victoria Schwab tak prowadzi tę serię, że miałem wrażenie, jakbym był członkiem wydarzeń. Na szczęście tak się nie stało!

Zawsze mówiłem „Kate i August będą razem. Ja to wiem, mimo że oni jeszcze o tym nie wiedzą”. Czuję trochę smak goryczy, że autorka oszczędziła im takich doznań miłosnych, które aż się prosiły. Aż żal mi było na to wszystko patrzeć wiedząc, że wcale się nie klei…
No i jeszcze Alice… Najgorszy obraz Kate. Alice to potwór zrodzony z zabójstwa, którego dokonała główna bohaterka. To czym ona jest przechodzi najśmielsze obrazy podsuwane mi przez wyobraźnię. No totalnie najczarniejszy z najczarniejszych- bardzo zła wersja Kate, która jest od niej trzy razy bardziej bezlitosna, okrutna, bezwzględna…

Książka spowodowała, że moje uczucie, wszystkie emocje pojechały rollercoasterem na wycieczkę… Ciągle trawię zakończenie, którego później się nawet spodziewałem, ale wypierałem z wyobraźni. Książka ma też piękną okładkę, która z pierwszym tomem wygląda jak złoto!
Przez moje nastawienie do książki, przeczytałem ją w chwilę. Jest bardzo późno kiedy to piszę (albo bardzo wcześnie) i emocje ciągle we mnie buzują. Potrzebuję ochłonąć, bo w swoim zakończeniu autorka zrobiła bum w mojej głowie…

Ocena: 5+/6
©Zatraceni w kartkach
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć