Mgły Avalonu
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 4.12 / 5.00
liczba ocen: 1152
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
55.00 złpremium: 33.00 zł
37.72 zł
-23% 42.35 zł
46.75 zł
52.25 zł
Pozostałe księgarnie
46.74 zł
46.75 zł
46.75 zł
49.50 zł
49.50 zł
51.15 zł
55.00 zł
55.00 zł
55.00 zł
Opis:

Magiczna legenda Króla Artura, opowiedziana z perspektywy kobiet, które dzierżyły władzę zza tronu. Jedna z najwybitniejszych powieści fantasy w historii literatury. „Najlepsza wersja sagi arturiańskiej, jaką kiedykolwiek czytałem” – Isaac Asimov

„Albowiem, tak jak mówię, zmienił się sam świat. Był taki czas, kiedy wędrowiec, jeśli miał ochotę i znał choćby kilka tajemnic, mógł wypłynąć łodzią na Morze Lata i dotrzeć nie do Glastonbury pełnego mnichów, lecz do Świętej Wyspy Avalon. W tamtych czasach wrota łączące światy unosiły się we mgle i otwierały się wedle woli i myśli wędrowca…”

Morgiana, obdarzona darem Wzroku i związana z losem Artura Pendragona, swego brata – kochanka, opowiada historię krótkiej świetności Camelotu. Nie jest to jednak opowieść o rycerskich czynach, lecz widziana kobiecym okiem wizja społeczeństwa u progu dziejowych zmian.

Recenzje blogerów
Wyznaję zasadę, że nawet jeśli autor popełnił straszne i niewybaczalne rzeczy, to należy oddzielać jego osobę od jego twórczości. Dlatego bez uprzedzeń sięgnąłem po powieść Marion Zimmer Bradley, pomimo że wiedziałem jakich czynów dopuściła się wobec swojej córki. Mgły Avalonu to kolejna książka, która opowiada o legendzie Króla Arturze, lecz w mniej klasyczny sposób. A mianowicie historia jest opowiedziana tylko i wyłącznie z perspektywy kobiet dzierżących władzę zza tronu.

Nie będzie przesadą, jeśli napiszę, że Mgły Avalonu były jedną z najdłużej czytanych przeze mnie książek. Złożyło się na to kilka spraw - przede wszystkim brak czasu. Nie da się ukryć, że jest to ogromne tomiszcze - ponad tysiąc stron dużego formatu w twardej oprawie i bynajmniej nie jest to lektura na dwa wieczory, ani na trzy. Odniosłem wrażenie, że część wydarzeń i niektóre sceny spokojnie można byłoby skrócić i nie wyszłoby to na szkodę powieści. Niemniej jednak wciąż byłoby to opasłe tomiszcze, ale już nie tak bardzo.

Historia opowiedziana w książce rozpoczyna się od romansu zamężnej wówczas Igriany z Utherem Pendragonem, aż po śmierć Króla Artura. Powieść obejmuje zatem kilkadziesiąt lat burzliwej historii Anglii. Nie tylko przeczytamy jak po latach walk zostało zażegnane zagrożenie ze strony Saksonów, ale również jak chrześcijaństwo coraz silniej wkraczało na te tereny, wypierając rodzimą wiarę, co nie wszystkim się podobało i wiele innych. Bradley świetnie oddała tę przemianę, która dokonuje się na oczach bohaterów w trakcie tych kilkudziesięciu lat. Z początku zmiana może wydawać się być niezauważalna, ale z czasem dostrzegamy, jak świat, w którym żyją bohaterowie się zmienił, dla niektórych dość diametralnie. Ponadto, w książce zostały poruszone najważniejsze motywy związane z panowaniem Artura, takie jak jego miecz Excalibur, miłość Gwenifer i Lancelota, Morgiana jako czarodziejka, która chce zaszkodzić swojemu bratu, poszukiwania świętego Graala, historia Drustana i Isotty i wiele innych. Nie zawsze jednak te motywy były przedstawione tak jak pamiętałem ze znanych mi wersji legend, ale trudno cokolwiek zarzucić autorce w tej kwestii.

Przez znaczą część książki narratorką jest Morgiana. Jest ona kapłanką Avalonu, która początkowo bardzo wspiera swojego brata, a później usilnie stara się go z niego zrzucić. Przyczyną tego jest fakt, że Artur sprzeniewierzył się przysiędze, jaką złożył i odwrócił się od Avalonu na rzecz chrześcijaństwa za namową swojej pobożnej żony. Gwenifer dość szybko po ślubie staje się bardzo wierząca, można powiedzieć, że aż za bardzo i silnie wpływa na wszelkie decyzje swojego męża. Sam zaś Artur zdaje się być marionetką w jej rękach, pozwala jej sugerować co ma zrobić, a jednocześnie kilka razy daje jej przyzwolenie na miłość z Lancelotem, widząc jak oboje na siebie patrzą. Oprócz Morgiany, Gwenifer i Igriany, poznamy również kilkanaście innych kobiet, które niekiedy mają zdecydowanie odmienne punkty widzenia na dane wydarzenia, czy zachowanie. To jednak powoduje, że książkę, pomimo swojej objętości, czyta się bardzo przyjemnie i trudno tutaj o nudę i monotonność.

Trudno byłoby opisać wszystkich bohaterów, jacy są, jakie snuli plany i jak ich odebrałem. Przez ponad tysiąc stron z niektórymi postaciami się zżyłem i ogromnie je polubiłem, niektóre zdążyły w tym czasie zginąć, a jeszcze inne nie wzbudziły we mnie za grosz sympatii. Nie da się jednak ukryć, że bohaterowie książki, a w zasadzie bohaterki, zostały bardzo dobrze wykreowane i trudno tutaj o jakiekolwiek słowa krytyki. Przez całą książkę miałem okazję bardzo dobrze je poznać, każda z nich była inna, z własnymi ambicjami i planami. Nieco gorzej przedstawia się to z płcią męską. Artura, jego rycerzy i innych mężczyzn poznajemy tylko i wyłącznie z perspektywy kobiet. Ani razu autorka nie prowadzi narracji z ich punktu widzenia, co za tym idzie, zapomnijcie o wszelkich bitwach i wojnach. O nich dowiadujemy się z relacji kobiet, które czekają na swoich mężów, rodzą w tym czasie dzieci, doglądają domu bądź dworu i zajmują się kobiecymi sprawami. Z początku miałem mieszane uczucia, ale z czasem się do tego zdążyłem przyzwyczaić.

Marion Bradley stworzyła w Mgłach Avalonu bardzo ciekawą wersję legendy o królu Arturze, którą z pewnością zapamiętam na długo. Poprowadzenie narracji tylko i wyłącznie z punktu widzenia kobiet było interesującym zabiegiem i nie powiem, że taki sposób opowiedzenia tej historii też ma swój urok, choć trzeba się do niego przyzwyczaić. Polecam!

Ocena: 4+/6
©Świat fantasy
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć