Już nie żyjesz
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.79 / 5.00
liczba ocen: 754
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
Pozostałe księgarnie
23.79 zł
Opis:

Co by się stało, gdybyś został prawdziwą ludzką kulą armatnią?

Albo gdybyś znalazł się w samym środku roju komarów?

Czy mógłbyś pokonać wodospad Niagara w beczce i pozostać żywym?

Ile ciasteczek mógłbyś zjeść, gdybyś był Ciasteczkowym Potworem?

Przeczytaj o najbardziej dziwacznych, makabrycznych i zaskakujących sposobach pożegnania się z życiem. Wszystkie są w 100% skuteczne i przetestowane przez bohaterów książki.

Dowiedz się, jak nie zostać jednym z nich. Sprawdź, co w tej sprawie ma do powiedzenia współczesna nauka. Beztrosko objaśnią Ci to pisarz i publicysta Cody Cassidy oraz Paul Doherty, profesor fizyki ze słynnego Muzeum Exploratorium w San Francisco.

 

Już nie żyjesz od Cody Cassidy, Paul Doherty możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Recenzje blogerów
Kojarzycie może taki program Śmierć na 1000 sposobów? To amerykańska seria, w której prezentowane są najdziwniejsze przypadki tego, w jaki sposób ludzie odeszli z tego świata. Nieszczęśliwe wypadki, własna głupota, przypadek. Pojawiają się tam naprawdę absurdalne historie, aczkolwiek opatrzone naukowym komentarzem. Książka Cody’ego Cassidy i Paula Doherty’ego to coś w tym samym stylu, choć wydaje mi się, że jest nieco mniej absurdalna niż wspomniany wyżej program. Choć w całej tej absurdalności okazuje się, że takie przypadki naprawdę miały miejsce.

Cody Cassidy to pisarz i publicysta, natomiast Paul Doherty to profesor fizyki z Muzeum Exploratorium w San Franscisco. Razem podjęli próbę wyjaśnienia czytelnikom niezwykłych scenariuszy potencjalnej śmierci. Ich książka ma bardzo prostą i przystępną formę, bowiem nie mamy tutaj do czynienia z typowymi rozdziałami, a po prostu konstrukcją w stylu pytanie – odpowiedź. Pojawiają się tutaj 44 potencjalne scenariusze tego, co by się stało gdyby… No właśnie, gdyby co? A chociażby gdybyś się znalazł w brzuchu wieloryba, gdybyś oberwał meteorytem, gdybyś nie mógł zasnąć, gdybyś wykopał tunel do Chin i do niego wskoczył albo nawet co się stanie, jeśli zjesz tyle ciasteczek co Ciasteczkowy Potwór! Wbrew pozorom nie byłaby to chyba aż tak słodka śmierć…

Przyznam szczerze, że spośród wymienionych tutaj przykładów, wiele z nich nigdy nie przyszło mi do głowy. Owszem, motyw z kopaniem tunelu do Chin chyba wiele osób kojarzy chociażby z kreskówek, podobnie jak znalezienie się w brzuchu wieloryba, ale cała reszta? Teoretycznie są to scenariusze dosyć możliwe, ale autorzy zaznaczają, że wiele z nich to tylko potencjalne przykłady, bowiem takie historie nigdy nie miały miejsca – przynajmniej dotychczas. I właściwie nie jestem pewna, czy ktokolwiek chciałby kiedyś spróbować tego, co „proponują” Cassidy i Doherty… Chociaż kto wie, różni bywają ludzie, różne mają pasje, prawda?

Już nie żyjesz to książka napisana z rozmachem, lekkim piórem, nie brakuje w niej poczucia humoru. Chociaż nie da się ukryć, że siedzimy w temacie śmierci bądź też mało przyjemnych form spędzania czasu, to jednak twórcy nie zapominają o lekkiej ironii. Zapewne doskonale zdają sobie sprawę z tego, że podane przez nich przykłady są raczej mało realne, aczkolwiek Doherty każdy z nich przeanalizował pod względem naukowym. Czyli właściwie nie jest to tak, że tego typu historie nie mogą się przydarzyć – mogą. Są nawet w pewnym sensie zgodne z prawami fizyki czy też innymi prawami, którymi rządzony jest ten świat!

Nie jestem pewna, czy mogę napisać, że jest to idealna pozycja dla ludzi ciekawych świata, ale zdecydowanie ma w sobie coś interesującego. Czyta się ją naprawdę szybko i mimo tego, że pojawia się tutaj element naukowy, to jest to zrobione w bardzo przystępny sposób – każdy się tutaj odnajdzie i nie będzie miał problemu ze zrozumieniem tego, co autorzy mieli na myśli. Wydaje mi się, że Ci, którzy przepadają za programem Śmierć na 1000 sposobów będą zachwyceni tą książką, ale zdecydowanie każdy, kto ma tylko na to ochotę, może po nią sięgnąć.

Ocena: 4/6
©BookeaterReality
Każdy chyba zna program 1000 sposobów na śmierć. Niektórzy mówią, że to bezsensowne i idiotyczne przypadki, ale takie się zdarzyły. Dzięki książce Już nie żyjesz dowiedziałem się jak wielkim szczęściarzem jestem, że dożyłem 17 lat i z dziarskim uśmiechem pędzę po 18 roczek.

Ta książka nie uchroni Cię przed śmiercią ale może Cię uchronić przed głupią śmiercią.
Przeczytaj o najbardziej dziwacznych, makabrycznych i zaskakujących sposobach pożegnania się z życiem. Wszystkie są w stu procentach skuteczne i przetestowane przez bohaterów książki.
Dowiedz się, jak nie zostać jednym z nich. Sprawdź, co w tej sprawie ma do powiedzenia współczesna nauka. Beztrosko objaśnią Ci to pisarz i publicysta Cody Cassidy oraz Paul Doherty, profesor fizyki ze słynnego Muzeum Exploratorium w San Francisco.

Już we wprowadzeniu autorzy dają nam poczuć czarny humor. Powiem wam, że ja jestem jego fanem, co potwierdzą przyjaciele i znajomi. Jeśli kiedykolwiek byliście ciekawi co się stanie, jeśli do głowy przyłożycie ogromny magnes albo wpadniecie do czarnej dziury, to ta książka wam opowie co was czeka.

Książka kryje w sobie bardzo dużo powodów na zgon w spektakularny sposób. Czytelnik może się nawet dowiedzieć, w jaki sposób wysadzić pół miasta mając do dyspozycji tylko książkę. Gdyby jednak prześledzić prawdopodobieństwo tych wypadków, to jest ono bardzo małe, no chyba że zakopanie kogoś żywcem- to akurat jest łatwe do wykonania i prawdopodobne.

Spokojnie. Nie czyta się tej książki z ogromnym przerażeniem, wręcz przeciwnie, robi się to z uśmiechem na ustach! Co prawda jest w niej mowa o śmierci, ale obecne rysunki i język, którym posługują się autorzy, sprawia, że dużo łatwiej i przyjemniej jest nam wchłonąć wiedzę o nowym sposobie na bezsensowną śmierć. Jeśli ktoś czuję niedosyt, zawsze może sięgnąć po źródła dodatkowe, które przygotowali autorzy na końcu książki.

Nie trzeba czytać książki w tych rozdziałach, w jakich są ułożone. Większą frajdę robi czytanie książki losowo, czyli na tym rozdziale, który akurat ci się otworzy. Autorzy słusznie zauważyli, że Już nie żyjesz mógłby być owocem spotkania Kinga i Hawkinga.

Już nie żyjesz to książka opisująca różne sposoby na śmierć, której nie chciałbyś przeżyć w taki sposób, nawet udając ciasteczkowego potwora. Oprócz informacji, znajdują się tu też grafiki wypadków, które w jakiś sposób sprawiają, że na twarzy mam uśmiech a nie przerażenie.

Ocena: 5/6
©Zatraceni w kartkach
Nie byłam przekonana do Już nie żyjesz, wydawało mi się, że to kolejna zupełnie niepotrzebna i nic nie wnosząca książka, ale dałam jej szansę. Przeczytałam ją w jeden wieczór, więc myślę, że to wystarczający dowód na to, że warto zwrócić na nią uwagę.

Jak sami autorzy piszą o książce:

Zaletą przebrnięcia przez tę makabreskę może być to, że przy okazji nauczysz się nieco fizyki, liźniesz odrobinę medycyny i wywiesz się, co robić, kiedy wokół ciebie zaczyna krążyć rekin (…).

Ewidentnie mam ostatnio szczęście do książek, bo trochę przez przypadek wpadam na takie, które poza tym, że bardzo mi się podobają, to na długo zostaną w mojej głowie. Już nie żyjesz to jedna z tych pozycji, a jej forma i treść jest tak fantastyczna, że cały czas chodzę i opowiadam znajomym o tym, czego dowiedziałam się z tej książki.

Już nie żyjesz Cody'ego Cassidy i Paula Doherty składa się z kilkudziesięciu kilkustronicowych rozdziałów, a każdy z nich charakteryzuje konkretny sposób na zakończenie swojego życia. Z tej książki dowiecie się jak najlepiej nie umierać, a może przeciwnie – jak umierać, żeby dodatkowo załapać się na Nagrodę Darwina. Już po tytułach poszczególnych rozdziałów można domyślić się, że książka nie jest napisana całkowicie na serio, dodatkowo niektóre źródła bibliograficzne nie są zbyt rzetelne, żeby brać całkowicie na poważnie to, co autorzy spisali w tej książce, ale nie zmienia to faktu, że nadal jest turbozabawnie i ciekawie!

Niezależnie od tego, co mogłeś oglądać w filmach, nie ma potwierdzonego przypadku śmierci w ruchomych piaskach. Ani jednego.

Zastałam tu mnóstwo nadgryzionych, które nigdy nie przeszłyby mi przez myśl, ale – co najważniejsze – znalazłam odpowiedzi na nurtujące mnie od długiego czasu pytania – na przykład co by się stało, gdyby z lecącego samolotu wypadła szyba, gdybym idąc ulicą poślizgnęła się na skórce od banana, czy gdyby jadąca winda – ze mną w środku – nagle by się zerwała. Muszę przyznać, że przez długi czas bałam się wind, obawiałam się, że się zerwą albo zatrzymają między piętrami. Książka Cassidy i Doherty nie dała mi żadnej wskazówki na zatrzymywanie się windy w trakcie jazdy, ale mój strach związany ze spadaniem został bardzo ograniczony. W tym przypadku wierzę autorom na słowo i nawet nie zamierzam sprawdzać źródeł, żeby nie wyprowadzić się przez przypadek z tej pewności.

Pojedyncze przecięcie papierem może zabić. To się już zdarzyło. W 2008 roku inżynier brytyjskiego pochodzenia skaleczył się papierem, zyskując na ramieniu kilkumilimetrowe draśnięcie, a potem wyjechał do Francji. Wkrótce wystąpiły u niego objawy grypopodobne, zaczął być przemęczony i odchodził od zmysłów. Sześć dni później zmarł w szpitalu na martwicze zapalenie powięzi (…).

Mimo moich ogólnych zachwytów książce nie brakuje wad, ale w zestawieniu z treścią serwowaną przez autorów są one mniej zauważalne, mniej uciążliwe. Pierwsza sprawa to ta niepewna bibliografia, ale z drugiej strony czy można oczekiwać potwierdzeń i badań naukowych nad lotami na gapę na księżyc albo trafienie do brzucha wieloryba? Drugą kwestią, która bardzo rzuciła mi się w oczy to porzucanie rozgrzebanego tematu. Większość rozdziałów spokojnie zmieściła się na tych zaledwie kilku stronach, ale pojawiają się tematy, które aż proszą się o poświęcenie im uwagi, czasu i miejsca.

Przy tej książce nie ma mowy o bylejakości i o pisaniu tylko po to, żeby na niej zarobić. Uwielbiam publikacje w stylu Już nie żyjesz, które poza tym, że są odskocznią od rzeczywistości, stanowią idealną rozrywkę niosącą za sobą jeszcze wiedzę. Czytajcie takie książki! Chociaż jeśli brakuje Wam dystansu, to Już nie żyjesz lepiej sobie odpuśćcie.
I pamiętajcie, że to co bawi mnie, Was już nie musi.

Ocena: 4+/6
©Rude recenzuje
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć