Morderstwo przy rue Dumas
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.75 / 5.00
liczba ocen: 666
cena: 16.74
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
27.90 złpremium: 16.74 zł
-36% 16.74 zł
21.48 zł
23.38 zł
23.72 zł
Pozostałe księgarnie
-40% 16.74 zł
23.36 zł
23.72 zł
25.11 zł
25.50 zł
25.95 zł
26.51 zł
27.90 zł
27.90 zł
Opis:

Druga książka z porywającej serii „Verlaque i Bonnet na tropie” przedstawia kolejną intrygującą zagadkę kryminalną. Tym razem akcja rozgrywa się w małej społeczności studentów i wykładowców teologii na uniwersytecie w Aix-en-Provence.

Kiedy dziekan Wydziału Teologii na Uniwersytecie w Aix zostaje znaleziony martwy, sędzia Verlaque nie może wyjść ze zdumienia. Profesor Moutte miał właśnie ogłosić nazwisko zdobywcy prestiżowego stypendium, a także mianować swojego następcę, który zamieszka w budzącym powszechne pożądanie apartamencie w siedemnastowiecznej rezydencji. Na długiej liście podejrzanych znaleźli się potencjalni beneficjenci stypendium i inne osoby bliskie profesorowi, jednak Verlaque wątpi, że ktokolwiek spośród gorliwych studentów lub ich zdesperowanych nauczycieli jest zdolny do morderstwa. Musi więc kopać głębiej. Z pomocą Marine oraz jej dzielnej matki Verlaque odkrywa świat, który jest bardziej skomplikowany niż polityka uniwersytetu.

Urodzona w Kanadzie M.L. Longworth mieszka w Aix-en-Provence od 1997 r. Jej malownicze powieści kryminalne wydają się wręcz wyrastać z żyznej miejscowej ziemi, która nadaje się zarówno do uprawy winogron, jak i do grzebania ciał. Wiele wspaniałych widoków, wiele butelek wina… Trzeba wybaczyć czytelnikom, że kręci im się w głowie. „New York Times”

W swojej drugiej zajmującej powieści kryminalnej, osadzonej w Aix-en-Provence, Longworth rzuca sędziego śledczego, Antoine’a Verlaque’a, i jego dziewczynę, profesor Marine Bonnet, w świat akademicki. Trafiają tam oczywiście w następstwie morderstwa […]. Fani europejskich detektywów, gustujący w dobrym jedzeniu […] będą się dobrze bawić. „Publishers Weekly”

Delikatne prowadzenie akcji przez M.L. Longworth przynosi wspaniały efekt, zarówno wtedy, gdy czyni ona akademickie i literackie aluzje, jak i wtedy, gdy opowiada o pracy policji albo relacjonuje podróże palcem po mapie. Zręcznie zmieniając punkt widzenia, autorka tworzy urzekającą historię, która przemówi do wielbicieli Louise Penny i Donny Leon. Czytelnicy mogą nieco zyskać na przeczytaniu najpierw pierwszego tytułu z serii (Śmierć w Chateau Bremont), ale nie jest to konieczne. „Library Journal”

Ta uważana za kryminał powieść jest niezwykle zajmująca. Dynamika relacji między Verlakiem a jego dziewczyną fascynuje. Ale tym, co tak naprawdę czyni pisarstwo Longworth wyjątkowym, jest jej głęboka znajomość francuskiej historii, krajobrazu, kuchni, a nawet współczesnych kawiarni i restauracji… To niezwykle nastrojowy kryminał, w którym zawarty jest pokaźny ładunek wiedzy. Booklist

Uwspółcześniona wersja klasycznej powieści detektywistycznej, okraszona często zjadliwym humorem, z interesującym wątkiem związku dwojga głównych bohaterów oraz eksperckie spojrzenie na popularne atrakcje turystyczne. „Denver Post”

Mary Lou Longworth mieszka w Aix-en-Provence od 1997 roku. Pisała o tym regionie dla „Washington Post”, „Timesa” (Wielka Brytania), „Independent” (Wielka Brytania) i czasopisma „Bon Appétit”. Jest autorką dwujęzycznego zbioru esejów Une Américaine en Provence, wydanego przez La Martiniere w 2004 roku. Czas spędza w Aix, gdzie pisze, oraz w Paryżu, gdzie prowadzi kursy pisarstwa na New York University. Jej debiut krymnalny to pierwsza powieść z serii Śmierć w Château Bremont.

Recenzje blogerów
Dlaczego moja działka? Chodzi o miejsce, w którym bohaterowie tym razem będą działać. Niektórzy próbują mi wmówić, że będę księdzem, bo odnajduję się w tematach teologicznych i zadaję dużo pytań z nimi związanymi. Jednak czy Wydział Teologii na Uniwersytecie w Aix to miejsce w którym też się dobrze poczuję?

Dziekan wspomnianego wydziału zostaje znaleziony martwy. Kto był zdolny, żeby go zabić, skoro profesor miał ogłosić listę stypendystów i mianować swojego następcę? Wydawałoby się, że nie miał komu przeszkadzać, skoro usuwa się w cień. A jednak. Lista podejrzanych ogranicza się do studentów i profesorów, tylko czy to nie jest za wąskie pasmo? Sędzia Verlaque sądzi, że tak i dzięki pomocy Marine odkrywa coś naprawdę skomplikowanego.

Dzisiaj na warsztat trafił nam się drugi kryminał w prowansalskim klimacie Aix. Podobnie jak przy pierwszym tomie, akcja powieści jest dość leniwa, ale tego wymaga klimat miasteczka. Tym razem zwiedzamy Aix, Paryż i Włochy, bo to właśnie aż tam zaprowadziły bohaterów znalezione poszlaki.

Mówi się, że im głębiej w las tym ciemniej, a ja wam powiem, że im dalej w cykl Verlaque i Bonnet na tropie tym lepiej. Widać różnicę w stylu autorki. Nadal pokazuje nam piękno odwiedzanych przez bohaterów miejsc, ale nie pozostawia nam bez wyjaśnienia sytuacji między bohaterami. Widać, że autorka ma głowę do pisania ciekawych intryg i tworzenia nowych postaci, które odgrywają ważną rolę. Poznajemy też przeszłość bohaterów, przez co jeszcze łatwiej nam powiedzieć „Tak. Znam sędziego Verlaque’a”

Okładka książki, podobnie jak przy pierwszym tomie, bardzo mi się spodobała. Podobają mi się te delikatne element- książka i klucz w tle. Plusem jest też czcionka, wielkość liter i papier. Nie wiem czy w ogóle różnią się od innych książek, które przeczytałem, ale w tym przypadku przychodziło mi to z ogromną łatwością.

Morderstwo przy Rue Dumas to drugi tom serii przygód sędziego i pani profesor. Autorka ograniczyła sprawy kulinarne do minimum, przez co bardziej skupiamy się na samym morderstwie i relacji między bohaterami. Nie jestem fanem Francji, wolę Hiszpanię, ale dzięki autorce chciałbym pojechać do Aix i zobaczyć te wszystkie miejsca, które opisała w swojej książce.

Ocena: 5+/6
©Zatraceni w kartkach
Rozglądam się po moim mieszkaniu. Jest w nim kilka rzeczy, do których jestem przywiązana. Podoba mi się ich wygląd, staranność wykonania, miłe dla oka piękno. Ale, czy mogłabym dla tych kilku przedmiotów popełnić przestępstwo? Tego już nie sprawdzę, ponieważ większość z nich kupiłam sama lub otrzymałam je w prezencie. Okazuje się jednak, że dla ludzi rozmiłowanych w pięknie ( w każdym wymiarze) nie ma takich przeszkód, które mogłyby stanąć im na drodze, mogą nawet posunąć się do zbrodni. Zupełnie jak w przypadku historii opisanej w powieści kryminalnej Morderstwo przy Rue Dumas autorstwa Mary Lou Longworth, mieszkającej w Prowansji. W drugim tomie serii sympatyczna para tropiąca przestępców, czyli sędzia Verlaque i profesor prawa Bonnet, stają przed kolejną zagadką do rozwikłania.

Akcja rozgrywa się w spokojnej i małej społeczności studentów i wykładowców wydziału teologii na uniwersytecie w Aix - en - Provence. W eleganckim gabinecie doyena Wydziału Teologii zostaje znaleziony martwy profesor Moutte, który miał ogłosić nazwisko zdobywcy wyjątkowego stypendium, a następnie mianować swojego następcę, który zamieszka w niezwykle pożądanym przez wszystkich zainteresowanych apartamencie wiekowej rezydencji. Komisarz policji Bruno Paulik oraz wspomniana wcześniej para - Verlaque i Bonnet - muszą znaleźć mordercę. A lista podejrzanych jest długa, są wśród nich potencjalni nabywcy prestiżowego stypendium oraz ludzie nauki i osoby bliskie profesorowi. Sędzia Verlaque nie jest przekonany co do tego, że studenci i profesorowie mogliby popełnić tak drastyczny czyn. A może jednak? W każdym razie postanawia poszerzyć poszukiwana, tym bardziej że większość zainteresowanych jest ze sobą skłócona. Studenci pragną stypendium, profesorowie rywalizują o stanowisko i piękny, bezpłatny apartament, a naukowcy spierają się o kwestie teologiczne. Sprawa, w której występuje tak wiele motywów nie jest więc łatwa do rozwiązania. Na szczęście każda z osób badających sprawę ma swoje atuty i predyspozycje do prowadzenia śledztwa.

Jednak sprawa kryminalna to tylko część powieści, która w zdecydowanej większości jest świetną podróżą po Francji (oczywiście w rejonie Prowansji) jak i Włoszech, przy tym jest to podróż pełna smaków, zapachów i pięknych widoków. To wędrówka po znakomitych restauracjach (absolutnie z dala od głównych placów i rynków), degustacja win i smakowanie potraw najwyższej jakości, obcowanie ze sztuką i historią regionu czy kraju.

Sceneria wspierająca fabułę powieści podkreśla jej styl wzorowany nieco na klasycznych kryminałach Agaty Christie. Akcja toczy się powoli, jest czas na wszystkie przyjemności, smaki i aromaty. Co nie oznacza, że powieść jest nudna. Przeciwnie, pozwala zapomnieć o zwykłych sprawach, wszak wszystko w niej jest nieco inne od tego, z czym mamy do czynienia na co dzień. I nie miałabym nic przeciw temu, żeby było inaczej. Chętnie wyruszyłabym na wycieczkę śladem pary książkowych detektywów (nawet na rowerze, choć kondycję mam z pewnością gorszą niż sędzia Verlaque), tym bardziej że Antoine Verlaque i Marine Bonnet mają wiele do zaproponowania. Ich romans, rozpoczęty w pierwszym tomie serii, nabiera rozpędu. Wygląda na to, że kolejna wspólna sprawa jest sprawdzianem dla ich związku. Szukając śladów zbrodni, sympatyczna para zbliża się coraz bardziej do siebie, choć nadal nie ma pewności co do stałości swoich uczuć.
Bohaterowie powieści Morderstwo przy Rue Dumas ożywają na kartach książki. Poznajemy ich słabości i zalety, pasje i upodobania, codzienne nawyki i drobne śmiesznostki. Naprawdę miło czyta się o paleniu cygar, espresso z ekspresu i słuchaniu opery.

A sama kryminalna zagadka, choć pozostaje odrobinę w tle, wciąga na tyle, że chce się poznać zakończenie.
W zabytkowym miasteczku Prowansji dobrze jest spędzić czas, spróbować wyśmienitego sera, zamówić butelkę szlachetnego trunku i wsłuchać się w tajemnice mieszkańców Aix - en - Provence.
Powieści M. L. Longworth przypominają mi trochę serię kryminałów kulinarnych Toma Hillenbranda (również wydanych przez wydawnictwo Smak Słowa). W obu przypadkach kryminalna intryga przeplata się z różnymi smakami. Jednak u autorki Morderstwa przy Rue Dumas czekają na nas również doznania związane z innymi dziedzinami, które tak naprawdę stanowią kwintesencję życia.

Chociaż wyjątkowo lubię Skandynawię i to ją wybieram za cel moich podróży, to jednak po przeczytaniu obu powieści Mary Lou Longworth nie pogardziłabym wycieczką do pięknej Prowansji. Książki spakowałabym do bagażu, byłyby doskonałymi przewodnikami po regionie.

Ocena: 5/6
©Wasilka - Słowa jak marzenia
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć