ebook Zbiornik 13
3.3 / 5.00 (liczba ocen: 61)

Zbiornik 13
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
najlepsza cena! w ostatnich kilku dniach
E-book - najniższa cena: 24.10
wciąż za drogo?
VIRTUALO#VIRTUALO Urodziny
VIRTUALO#VIRTUALO Urodziny
30.49 złpremium: 19.67 zł Lub 19.67 zł
24.10 zł Lub 21.69 zł
26.88 zł Lub 24.19 zł
32.78 zł
24.30 zł
24.59 zł 20% rabatu
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (8)

Pierwsza od 2010 roku książka nagrodzonego Impac Prize autora powieści „Nawet psy”. Za „Zbiornik 13” Jon McGregor został nominowany do Man Booker Prize 2017. Przed nami świetnie napisana, chwytająca za gardło historia życia wielu osób w cieniu tragedii jednej rodziny.

Środek zimy, pierwsze lata XXI wieku. Przebywająca na wakacjach dziewczynka zaginęła w pagórkowatym terenie w sercu Anglii. Wieśniacy zostają wezwani do pomocy w poszukiwaniach obejmujących całe wrzosowiska, policja organizuje blokady dróg, a do spokojnej zazwyczaj wsi zjeżdżają tłumy reporterów.
Poszukiwania zaginionej trwają, a życie toczy się dalej; ludzie się rodzą, umierają, wracają, wyjeżdżają, zdradzają, bogacą i ubożeją., bo taka jest kolej rzeczy, bo tak musi być. Wobec tragedii niezmienna jest też przyroda – pod krokwiami stropu kościoła wiszą nietoperze, czaple pełnią straż w nurcie rzeki, kwiczoły gnieżdżą się stadami w koronach głogów, a w głębokich lasach buszują borsuki i lisy – parzą się i walczą, polują i umierają. 
Napisana oszczędną prozą o wielkiej sile rażenia i dyskretnym wdzięku, powieść McGregora jest portretem zapracowanej wspólnoty, na której życie pada cień straty obcych ludzi. Stanowi ona zarazem studium rytmów świata natury i stale odnawialnej ludzkiej skłonności do agresji, która ujawnia się stopniowo przez trzynaście lat trwania skutków szoku po dramacie jednej rodziny.

Zbiornik 13 od Jon McGregor możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Zbiornik 13 był jedną z tych powieści, która zagrabiła uwagę krytyki literackiej. Znalazła się na długiej liście Man Booker Prize, zyskała Costa Book Award w kategorii powieść i przyznano jej jeszcze kilka innych nagród literackich, które w Polsce nie cieszą się może takim zainteresowaniem, ale dają pewien pogląd na to, jak odebrana została kolejna opowieść Jona McGregora zagranicą. A obserwując to wszystko za pośrednictwem anglojęzycznego booktube'a, wiedziałam, że znalezienie dla Zbiornika 13 polskiego wydawcy, stanowi jedynie kwestię czasu. Można polemizować z tym czy wyróżnienie w postaci nagród literackich stanowi rzeczywiście wyznacznik tego co warto czytać, ale osobiście śledzę wyniki przynajmniej części z nich (a Man Booker Prize - obecnie znany jako Booker Prize, znajduje się w tym gronie), żeby orientować się w aktualnych trendach na rynku książki. I to właśnie wszelkiego rodzaju nominacje, były czynnikiem, który pierwotnie pierwotnie wzbudził we mnie zainteresowanie lekturą Zbiornika 13

Fabuła powieści Jona McGregora osnuta jest wokół zaginięcia nastolatki. Nie jest to jednak pozycja gatunkowa - kryminał czy thriller - i nie mamy do czynienia z przedstawieniem przebiegu śledztwa. Zamiast tego obserwujemy po prostu życie mieszkańców miejscowości, w której prawdopodobnie doszło do tragedii z udziałem dziewczyny. Poznajemy losy świeżo upieczonych rodziców bliźniąt; lokalnej grupy nastolatków; dwójki samotnych, dojrzałych osób, które kiedyś w młodości łączyło coś więcej; rozwiedzionej pary; matki samotnie wychowującej dwójkę dzieci... Jon McGregor opowiada swoją historię na przestrzeni trzynastu rozdziałów, przy czym każdy z nich stanowi kolejny rok z życia mieszkańców miejscowości (a punktem wyjścia jest rok następujący po wspomnianym zaginięciu). A wspominam tak dużo o formie „Zbiornika 13" nie przez przypadek. To właśnie z nią, przynajmniej w moim odczuciu, związane są zarówno największe zalety, jak i mankamenty powieści.

Forma, na która zdecydował się Jon McGregor pozwoliła mu na poruszenie kilku niesamowicie fascynujących wątków i autor skrzętnie to wykorzystał. Zbiornik 13 zwraca uwagę na to, jak szeroki zasięg może mieć jedno proste wydarzenie i na fakt, że niekiedy tragedia odciska piętno także na życie osób niepowiązanych z nią w bezpośredni sposób. To nie są rozbudowane wątki, ale subtelne kwestie, wplecione gdzieś między wierszami. Cykliczność przedstawionych wydarzeń pozwala z kolei czytelnikowi dostrzec drobne zmiany w sposobie postrzegania sprawy zaginionej dziewczyny: pewnego znieczulenia mieszkańców na tragedie, które przychodzi wraz z kolejnymi latami.

Nie spodziewałam się jednak, że Zbiornik 13 okaże się dla mnie powieścią tak wymagającą w lekturze - jeżeli chodzi o uwagę, jaką musiałam jej poświęcić i kwestię czasu. I o dziwo, problemu wcale nie stanowiły rozwlekłe opisy przyrody wplecione w fabułę, które zazwyczaj nie przyciągają mojego zainteresowania - wręcz przeciwnie, uważam, że w przypadku Zbiornika 13 były one doskonałym dopełnieniem i odegrały kluczową rolę jeśli chodzi o kreacje klimatu. Jon McGregor przybliża jednak czytelnikowi przytłaczającą liczbę bohaterów (ich nazwiska i korelacje rodzinne): ciężko zorientować się kto jest kim, zwłaszcza na początku lektury; utrudnia to także emocjonalne zaangażowanie w życie bohaterów. Co więcej, autor wykazuje tendencje do wplatania dialogów wewnątrz akapitów i pomijania jakichkolwiek graficznych wyróżników, a nawet przeskakiwanie pomiędzy wątkami w jednym akapicie, co wymusza uwagę i skupienie czytelnika.

Zasiadając do lektury Zbiornika 13 i oczekując elementów literatury gatunkowej - charakterystycznego tempa, budowania napięcia, czy choćby plot twistów - czeka Was raczej rozczarowanie. Powieść Jona McGregora bazuje na całkiem innym koncepcie, a jej targetem raczej nie są miłośnicy kryminałów. To proza, która powinna zainteresować osoby doceniające dbałość o język, subtelne opisy relacji międzyludzkich , którym nie przeszkadza pewna wtórność - przy czym nie chodzi mi o podobieństwo Zbiornika 13 do innych powieści, ale raczej powtórzenie pewnych scen na przestrzeni całej pozycji ze względu na jej cykliczność.

Przyznaję, że nie wszystkie z moich oczekiwać odnośnie Zbiornika 13 zostały zaspokojone; że kierując się licznymi nominacjami, spodziewałam się literackiej uczty i zachwytu, a momentami musiałam się dodatkowo motywować do lektury. Miałam pewne nadzieje, że Jon McGregor zamknie pewne wątki i jeśli nie wyjaśni ich wprost, przynajmniej pozostawi czytelnikowi jakieś wskazówki. Nie mogę jednak powiedzieć, abym żałowała lektury i pod pewnymi względami rozumiem czym autor zdobył uznanie krytyki.

Ocena: 3+/6
©Złodziejka książek
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć