ebook Mój zawodnik
4.19 / 5.00 (liczba ocen: 5154) Ilość stron (szacowana): 296

Mój zawodnik
ebook: pdf, mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
E-book - najniższa cena: 19.95
19.95 zł Lub 17.96 zł
39.90 zł
39.90 zł Lub 35.91 zł
19.95 zł
19.95 zł
36.00 zł
39.90 zł
Inne proponowane

Trzymasz w dłoni pierwszą część serii Mój zawodnik pióra K. Bromberg. Podobnie jak inne książki tej autorki, to chwytająca za serce historia o skomplikowanej grze instynktów i emocji, pożądania i bólu.

Easton Wylder jesto gwiazdą baseballu, a sport to całe jego życie: pasja, walka, uderzenie adrenaliny i ogłuszający krzyk kibiców. Niespodziewana kontuzja wyłącza go jednak z gry. Prędko się okazuje, że uraz jest poważniejszy, niż przypuszczał, i konieczne staje się przeprowadzenie cyklu fizjoterapii. Klub zatrudnia w tym celu szanowanego fizjoterapeutę, doktora Daltona. Jednakże na pierwszej sesji zamiast doktora zjawia się jego córka, Scout.

Dziewczyna doskonale zna się na fizjoterapii, a rehabilitacją Eastona zajęła się na wyraźne życzenie swojego ojca. Niemniej jest kobietą młodą, śliczną, bystrą, zadziorną i pełną ogromnego wdzięku. Prędko orientuje się, że nowe zadanie może okazać się bardzo trudne do wykonania. Po pierwsze, musi udowodnić, że ona - dziewczyna - może z powodzeniem prowadzić rehabilitację w pierwszoligowym klubie, bo ma odpowiednią wiedzę i umiejętności, aby sprawić, by Easton mógł znów wyjść na boisko. Po drugie, musi dotykać najbardziej pociągającego mężczyznę, z jakim kiedykolwiek miała do czynienia, i nie wolno jej go pożądać. Dla terapeuty pacjent ma pozostać zakazanym owocem.

Ma pozostać, ale to nie takie proste. Easton ma bowiem tak cudownie umięśnione ciało. Gładką, jedwabiście ciepłą skórę. Przedziwne oczy, w które Scout mogłaby się wpatrywać bez końca. Jest psotny i bezczelny, a chwilami słodki i bezbronny. Kiedy dziewczyna dotyka Eastona, cały czas balansuje na krawędzi. Niepostrzeżenie rozkręca się spirala pragnień, wszelkie granice zostają przekroczone, a kolejne bazy zdobywane raz po raz... Rozpoczyna się niezwykły, ekscytujący i najbardziej emocjonalny mecz, jaki kiedykolwiek miałaś okazję oglądać!

Pozwól się uleczyć i wracaj do gry!

Mój zawodnik od K. Bromberg możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Bo myśleć, że się w kimś zakochujesz, to jedno, ale powiedzieć to na głos to coś zupełnie innego. Czegoś takiego nie da się cofnąć.
Wszyscy patrzymy na rodziców przez różowe okulary. Przez to nie dostrzegamy ich wad, ignorujemy ich niedociągnięcia... ale i tak bezgranicznie ich kochamy.
Easton Wylder jest zdolnym i znanym baseballistą, przed którym kariera stoi otworem. Niestety niespodziewana kontuzja powoduje rozstanie z boiskiem. W skutek nieczystej zagrywki przeciwnika mężczyzna ma poważne problemy ze zdrowiem, a powrót do gry stoi pod znakiem zapytania. Jedynym ratunkiem wydają się sesje z wyjątkowo zdolnym fizjoterapeutą. Klub nie ma zamiaru oszczędzać na swoim najlepszym zawodniku, dlatego zatrudnia prawdziwego mistrza w swej dziedzinie. Ku zdziwieniu Eastona rehabilitację ma poprowadzić nie słynny doktor, ale jego córka Scout. Baseballista nie kryje rozczarowania, nie wierzy w umiejętności dziewczyny, nie ufa jej. Z czasem jednak zaczyna postrzegać ją w zupełnie innym świetle.

Przed Scout zostało postawione niezwykle trudne zadanie, nie tylko musi udowodnić, że kobieta jest w stanie swymi umiejętnościami dorównać mężczyźnie, ale również jest zobowiązana jak najprędzej doprowadzić kontuzjowanego zawodnika do pełnej sprawności. Wywiązanie się z kontraktu jest niesłychanie ważne dla ojca, dlatego by nie zawieść jego zaufania z pełnym zaangażowaniem oddaje się swojej pracy. Kobieta jednak nie wzięła w ogóle pod uwagę faktu, że urok Eastona może zmiękczyć jej serce. Osobista relacja ze sportowcem jest absolutnie zakazana, ale z czasem coraz gorzej uspokoić pojawiającą się między nimi chemię.

Czy Scout będzie w stanie spokojnie dotykać tego pięknego, umięśnionego ciała i nie zakochać się w jego właścicielu?

Jak niewiele potrzeba, by przekroczyć cienką granicę?

Miałam pobudzić Eastona do działania pod względem sportowym, żeby wrócił na boisko i żebym mogła powiedzieć ojcu, że tego dokonałam. Żeby mógł być ze mnie dumny. I żeby miał kolejny powód do życia

Ostatnio coraz częściej sięgam po takie przyjemne, ale i niesłychanie emocjonalne powieści i muszę przyznać, że sprawiają mi one wyjątkową frajdę. Przeżywanie rozterek bohaterów i bycie świadkiem na polu bitwy o zakazaną miłość to zarówno miażdżąca psychicznie, ale i fundująca zapomnienie przygoda. Tak dokładnie było w wypadku tej książki, losy Eastona i Scout porwały mnie od pierwszych stron i sprawiły, że na kilka godzin świat wokół mnie przestał istnieć.

Język autorki jest niezwykle lekki i przyjemny, czytelnik przewraca kolejne strony w zasadzie bez świadomości. Pisarka ma bardzo sugestywne pióro, w mistrzowski sposób opisała balansowanie na krawędzi, wewnętrzną walkę między uczuciami a powinnością. Całość dopełniają genialne, zabawne dialogi, podczas których serce bije o wiele szybciej niż powinno. Nie myślcie jednak, że to typowy, banalny, zabawny romans o sportowcu, historia jest głębsza i bardziej subtelna, niż to się może zdawać na samym początku. Tu mocą przewodnią nie jest samo pożądanie, im mocniej poznajemy naszych bohaterów, tym bardziej poznajemy ich ukryte pod maskami tożsamości. Oboje żyją pod presją, muszą dorównać rodzicom, nie chcą ich zawieść. Tylko czy aby na pewno postępują zgodnie z własnym sercem? Czy może ich potrzeby zostały przyćmione oczekiwaniami najbliższych?

Kto by pomyślał, że człowiek z tak niesamowitym ramieniem, który przez większość czasu chodzi dumny jak paw, ma też tak wielkie serce?

Nakreślone postacie są ciekawe, nietuzinkowe, sympatyczne, a przede wszystkim jak najbardziej prawdziwe. Ambicja i poświęcenie to ich wspólne cechy, to właśnie one tak naprawdę stają na drodze stopniowo rozwijającemu się między nimi uczuciu. Oboje skrywają także tajemnice, które tylko podkreślają brak przyszłości dla potencjalnego związku. Czy w tym wypadku wygra rozsądek, czy może jednak miłość?

Wiem też jednak, że Easton ma w sobie coś, z czego wolałabym jeszcze nie rezygnować, ale muszę. Czy on jest typem faceta, którzy odchodzi? Jasne, że tak. Wszyscy mężczyźni odchodzą, Scout. Wszyscy ludzie. Tacy właśnie są.

Już od pierwszych stron pokochałam zarówno Eastona, jak i Scout. Zdecydowanie należą do grona osób, którym nie sposób nie kibicować. Ich postępowanie i hierarchia wartości należą to godnych podziwu, ale nie zabrakło tu też zadziorności, która umila całą historię i wielokrotnie wywołuje uśmiech na twarzy.

Mój zawodnik to istna bomba emocjonalna, autorka w niemal namacalny sposób nakreśliła wszelkie uczucia, rozterki bohaterów, dlatego ich historię chłoniemy i przeżywamy całym sobą, niczym własną. Motywem przewodnim nie jest pożądanie, ale stopniowo rozwijające się uczucie i wątpliwości z tym związane. Wspomniana zostaje również przeszłość postaci, która miała ogromny wpływ na obecnie podejmowane decyzje i ich charakter. Ciekawość, czy miłość pokona wszelkie przeciwności losu jest na tyle silna, iż nie sposób przerwać lektury ani na chwilę. Zakończenie zaskakuje, pozostawia w niedosycie i sprawia, że czytelnik z ogromną niecierpliwością wyczekuje kontynuacji.

Ryzykuję wszystkim dla kobiety, która chce uciec, chociaż sam nigdy nie byłem tym, który miałby zostać. Tym razem jednak nigdzie się nie wybieram.

Najnowsza powieść K. Bromberg to zadziorny romans, przesycony intensywnymi emocjami, począwszy od silnej determinacji, przez ból czy strach, aż do miłości i pożądania. Ta porywająca pozycja was zahipnotyzuje, a bohaterowie swą głębią skradną wasze serca i nie pozwolą o sobie zapomnieć na bardzo długo. Stańcie się naocznymi świadkami walki o zakazane uczucie i spełnienie marzeń. Gwarantuję, że historia Scout i Eastona zabierze was do innego świata, zafunduje wielogodzinne ukojenie i relaks, czytanie tej książki to czysta nieopisana przyjemność. Jeśli kochacie emocjonujące opowieści z inteligentnymi, sympatycznymi bohaterkami i zaczepnymi, ale dobrodusznymi przystojniakami, będziecie zachwycone równie mocno jak ja! Polecam gorąco!

Ocena: 5+/6
©Z fascynacją o książkach
Minęły dwa lata, od kiedy po raz pierwszy sięgnęłam po powieść K. Bromberg. Driven, bo to od niego wszystko się zaczęło, zrobiło na mnie ogromne wrażenie i zapoczątkowało znajomość z twórczością pełną cudownych, poruszających do głębi historii miłosnych. Od tamtego czasu przeczytałam wszystko, co wyszło spod pióra Bromberg i zostało wydane w Polsce. Niedawno swoją premierę miała otwierająca cykl The Player powieść Mój zawodnik, będąca jedenastą już książką autorki na polskim rynku. Czego tym razem można spodziewać się, sięgając po nią?

Easton Wylder jest cenioną gwiazdą baseballu. Niestety, poważna kontuzja barku wyeliminowała go z gry na kilka miesięcy. Jego kontrakt z klubem i dalsza kariera zawodowego gracza zależą od tego, czy wróci do pełnej sprawności. Jego nadzieją na powrót do zdrowia jest doktor Dalton, jeden z najbardziej cenionych w środowisku rehabilitantów.
Kiedy jednak przychodzi dzień pierwszej sesji rehabilitacji, zamiast doświadczonego doktora Daltona Easton zastaje w sali gimnastycznej młodą, ładną rehabilitantkę. Scout jest córką doktora i ma go zastąpić w tym zleceniu. Od tego, jak sobie poradzi, zależy nie tylko kariera Eastona, ale także jej własna. Jeśli dobrze się spisze i w wyznaczonym terminie przygotuje Wyldera do gry, zdobędzie stały kontrakt z klubem. Scout wierzy w siebie i jest pewna swoich umiejętności. Musi tylko przekonać Eastona, że zna się na rzeczy i zrobi wszystko, by mu pomóc.
Co jednak stanie się, kiedy w grę wejdą uczucia, których czuć nie powinna? Scout nie może zaprzeczyć temu, że Easton działa na nią tak, jak jeszcze żaden mężczyzna nie działał. Powinna zachować pełen profesjonalizm, ale jak to zrobić, kiedy na co dzień ma się do czynienia z tak przystojnym mężczyzną? Sam Easton także nie jest obojętny na wdzięki pani rehabilitantki. Romans mógłby zaszkodzić im obojgu, dobrze o tym wiedzą. Ale czasem po prostu nie da się walczyć z uczuciami...

K. Bromberg jest pisarką, po której książki mogę sięgać w ciemno, nie zastanawiając się wcześniej nad tym, o czym będzie kolejna z nich. Po tylu przeczytanych tytułach wiem, że na pewno znajdę w niej pewną niezmienną jakość. Wiem, że będzie to coś porywającego, pełnego emocji, co ujmie mnie kreacją bohaterów. Nie inaczej było w przypadku Mojego zawodnika.

Od samego początku zainteresowała mnie otoczka tej powieści. Jeszcze nie czytałam romansu, którego bohaterami byliby baseballista i jego rehabilitantka, więc pod tym względem było to coś na pewno świeżego. Jeśli chodzi o baseball, jestem kompletnie zielona, dlatego byłam pod wrażeniem tego, jak autorka przygotowała się, by odmalować tutaj świat treningów, rozgrywek i transferów. Z równą starannością Bromberg przygotowała się w temacie rehabilitacji i kwestii dochodzenia do siebie po poważnym urazie. Autorka pokazuje proces dochodzenia do zdrowia nie tylko od strony czysto fizycznej, ale także skupia się na psychice zawodnika, na którym ciąży spora presja, by wrócić do pełnej sprawności i nie zaprzepaścić wcześniejszych dokonań. Lubię, kiedy podczas czytania czuć, że autor wie, o czym pisze. Lubię, kiedy po treści widać, że pisaniu towarzyszył dobry research i to tutaj jest, za co autorce należy się ogromny plus. To czyni tę historię wiarygodną.

Powieść napisana jest z perspektywy zarówno Scout, jak i Eastona, więc mamy okazję przekonać się, co każdemu z nich w duszy gra. Przewagę w relacjonowaniu ich opowieści ma tutaj jednak punkt widzenia Scout.
Po raz kolejny pochwalić K. Bromberg mogę za kreację postaci. Tym razem dwójkę głównych bohaterów łączy pewna cecha. Oboje dorastali w cieniu swoich ojców, oboje także wkroczyli na ich ścieżkę kariery i teraz, chcąc nie chcąc, są oceniani poprzez pryzmat ich dokonań. Na obojgu ciąży presja, by dorównać swoim ojcom i sprawić, by ci byli z nich dumni. To otwiera im drogę do wspólnego zrozumienia, a stąd tylko krok do czegoś więcej.
Bohaterowie powieści Bromberg często mają za sobą niełatwą przeszłość, która w jakiś sposób blokuje ich decyzje i nie pozwala zaryzykować ewentualnego zranienia. Nie inaczej jest w przypadku Mojego zawodnika, z tym że miłą odmianą od utartego schematu jest to, kto tutaj boi się zaryzykować, a kto jest zdecydowany zrobić kolejny krok.
Scout i Eastona po prostu nie można nie polubić. Ona jest odważna i zdeterminowana, by osiągnąć coś w środowisku zdominowanym przez mężczyzn, by pokazać, na co ją stać. Jest niezwykle silna, życie jej nie oszczędzało. On z kolei ujął mnie wrażliwością na potrzeby tych, którym gorzej powiodło się w życiu. Jako sławny i odnoszący sukcesy zawodnik mógłby spoglądać na innych z góry, ale sukces nie zniszczył go. Swoją sławę stara się wykorzystać w pozytywny sposób, nie obnosząc się tym, komu i w jaki sposób dzięki temu pomaga. Któż mógłby oprzeć się przystojnemu twardzielowi o gołębim sercu?

Tym jednak, za co najbardziej lubię powieści K. Bromberg, są emocje, których tutaj nie brakuje. Przyznać muszę, że początkowo, widząc reakcje Scout na Eastona, który w końcu jest jest pacjentem, nie mogłam przestać myśleć o tym, że jest to z jej strony, hmm... nieprofesjonalne, z czasem jednak tak dałam się porwać temu, jak autorka opisuje rodzące się między nimi uczucia, że już nie miałam ochoty zastanawiać się nad tym, czy to jest właściwe czy też nie. Autorka tak potrafi przekazać emocje bohaterów, że stają się one wręcz namacalne. Rozgrzewa serce, rozpala wyobraźnię i uwodzi opowiadaną historią. Nieustannie ujmuje mnie tym, jak wiele emocji potrafi we mnie samej wywołać swoimi powieściami.

Mój zawodnik to kolejna z powieści, którą K. Bromberg utwierdziła swoją pozycję w moim osobistym rankingu ulubionych pisarzy. To także obiecujący początek bardzo ciekawie zapowiadającej się serii. Już nie mogę doczekać się kontynuacji historii Scout i Eastona, po którą bez żadnych wątpliwości sięgnę.
Nieważne, czy znacie już twórczość K. Bromberg, czy jeszcze nie mieliście z nią do czynienia – jeśli lubicie powieści wywołujące mnóstwo emocji, jeśli lubicie dobre i odrobinę pikantne romanse, to jest to książka dla Was. Polecam!

Ocena: 5/6
©Zaczytana Dolina
K. Bromberg jest jedną z moich ulubionych autorek (seria Driven – och i ach), a Mój zawodnik przypomniał mi dlaczego. Jej pióro jest potężne i wibruje emocjami, a ja często podkreślam podziw dla jej talentu. Mój zawodnik to seksowny, sportowy romans o ujmującej i szczerej historii.

Od pierwszego rozdziału spotykamy Scout, fizjoterapeutkę, córkę legendarnego doktora oraz Eastona - zarozumiałego baseballistę.

Pokochałam te postaci. Ich niezaprzeczalne powiązanie zaowocowało fajerwerkami, które dosłownie rozświetliły strony i stworzyły bardzo ciekawe oraz seksowne, ekscytujące sceny.

Byłam trochę zaniepokojona aspektem baseballowym tej książki, gdzie zbyt wiele rozmów sportowych może stać się nudnych, ale Kristy Bromberg zachowała świetną równowagę, aby utrzymać płynność opowieści. Fabuła była intrygująca, a w drugiej połowie wydarzenia rozwijały się szybko, dzięki czemu czytałam coraz sprawniej, aż do ostatniej strony. Ta historia wchłonęła mnie od samego początku dzięki przekomarzaniu i wspaniałemu połączeniu pomiędzy Eastonem oraz Scout. Szybko przerodziło się to w pochłaniającą lekturę, ponieważ autorka dodała trochę zwrotów akcji, które przeniosły fabułę z typowego sportowego romansu do intrygującej i wciągającej opowieści o dwóch niedoskonale doskonałych postaciach.

Do czego się przyczepię to okładka. Już naprawdę mam dość gołych klat. Naprawdę można stworzyć całkiem przyjemne i bardziej subtelne, które wpadną w oko. Jednak treści książka jest jak najbardziej godna polecenia. K. Bromberg po raz kolejny dała swoim czytelnikom sportowy romans z ciekawymi postaciami, jednocześnie wciągając tyle baseballu w intrygującą fabułę, by zapewnić nam odpowiednią rozrywkę, jednocześnie nie przesadzając.

Ocena: 6/6
©Reading My Love
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć