Toń
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria: /
średnia ocena: 3.78 / 5.00
liczba ocen: 277
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
-15% 17.59 zł
31.99 złpremium: 19.19 zł
22.13 zł
27.19 zł
27.19 zł
Pozostałe księgarnie
25.59 zł
27.17 zł
27.19 zł
28.79 zł
29.00 zł
30.39 zł
30.39 zł
31.99 zł
Opis:

Toń to opowieść o tym, jak łatwo zniszczyć relacje międzyludzkie i jak trudno je odbudować, i najmocniejszych więziach, które rodzą się nie z podobieństw, lecz z różnic. Oraz o tym, że czasami trzeba odbyć podróż w czasie, aby się przekonać, kto przedkłada złoto i dzieła sztuki nad przyjaźń i lojalność.

Kiedy Dżusi Stern decyduje się wyświadczyć ciotce przysługę, jeszcze nie wie, że otwierając drzwi niewłaściwej osobie, uruchomi lawinę wydarzeń, których nie da się już cofnąć. Trzpiotowata dziewczyna, jej poukładana starsza siostra oraz kąśliwa ciotka nieoczekiwanie wplątują się w morderstwo - a to dopiero początek niebezpieczeństw, jakie na nie czyhają. Wszystkie tropy zdają się prowadzić prosto do tajemniczego mężczyzny imieniem Ramzes, o którym w środowisku antykwariuszy mówi się wyłącznie szeptem...

Przesiąknięta krwią i chciwością historia Wrocławia i Dolnego Śląska, rodzinne tajemnice i groza nie z tego świata.

"Jeśli szukacie powieści o wartkiej akcji oraz intrygujących bohaterach, pełnej dobrego humoru i ironii, to koniecznie sięgnijcie po „Toń” Marty Kisiel. Świetnie bawiłam się podczas lektury i już nie mogę się doczekać kontynuacji."
Katarzyna Berenika Miszczuk

"„Toń” wciąga. To jedna z tych książek, które próbujesz opisywać przyjaciołom, a potem kładziesz przed nimi i mówisz, że po prostu muszą przeczytać sami. Rezerwujcie sobie wolny wieczór, bo Marta Kisiel nie ma dla was litości - ja poszłam na dno już po pierwszym rozdziale."
Aneta Jadowska

 

Recenzje blogerów
Zaskakująca niespodzianka z krajowego rynku wydawniczego. Podchodzę do literatury lżejszego kalibru z dużym sceptycyzmem. Trudno się wyróżnić przy tak dużej podaży tytułów. Dodatkowo dotychczasowe książki Marty Kisiel raczej znajdowały się poza spektrum moich tematycznych zainteresowań. Tak więc nie spodziewałem się po Toni niczego wielkiego. Zaczęło się też nie najlepiej, ponieważ akcja rozkręcała się nieco zbyt wolno. To jednak chyba jedyny zarzut, jaki mam do tej książki. Kiedy już bowiem historia nabrała rozpędu, okazało się, że mam do czynienia z oryginalną i pomysłowo skonstruowaną opowieścią. Książką udanie miksującą wątki sensacyjne z pozazmysłowymi. Nawiązującą przy tym do „gorących” tematów współczesności.

Miarą jakości książki, jest dla mnie między innymi to, czy potrafi mnie przy sobie zatrzymać. Czy prowokuje mnie do tego, żeby przeczytać jeszcze jeden rozdział i zobaczyć, co zdarzy się dalej. Toń przytrzymała mnie do samego końca. Otwarte zakończenie i okładkowe opinie sugerują kontynuację. Jeżeli to prawda, już ustawiam się w kolejce po kolejne części.

Ocena: 5/6
©donos kulturalny
Toń Marty Kisiel to jedna z nielicznych książek, którą zaczęłam czytać, bez uprzedniego zapoznania się z opisem. Wiedziałam tylko, że jest to pozycja o rodzinnych sekretach, ukrytych skarbach i historii Dolnego Śląska. Niby niewiele, ale właśnie to skusiło mnie, aby po nią sięgnąć. Czy warto było? A może to nie było mądre posunięcie?

Dżusi Stern na życzenie swojej ciotki wraca do Wrocławia, aby oddać jej przysługę, która polega na tym, że dziewczyna ma pomóc starszej siostrze w opiece nad kotem i przypilnować mieszkania, aż ciotka nie wróci. Proste? Tak się tylko wydaje. Już od pierwszego dnia nic nie idzie po myśli Dżusi, a gdy zostaje wplątana w morderstwo, całe jej dotychczasowe życie wywraca się do góry nogami. A to jeszcze nie koniec problemów. Jak potoczą się jej dalsze losy? Czy ma jeszcze szansę na normalne życie?

Gdy zaczynałam czytać, nie miałam żadnych oczekiwań co do lektury, chciałam tylko miło spędzić wieczór i dobrze się bawić. I wiecie co? Właśnie tak było. Nawet nie podejrzewałam, że tak się wciągnę i ani na moment nie oderwę się od książki. Czytałam ją nawet przy obiedzie, a nigdy tego nie robię, bo boję się, że mogę poplamić strony i będzie to brzydko wyglądać - ale mniejsza o to. Powieść jest bardzo dobrze napisana i dopracowana, nie ma się wrażenia, że czegoś brakuje, to niestety często mi się zdarza, ale na szczęście nie tutaj. Akcja ciągle brnie do przodu, cały czas coś się dzieje, że nie sposób się nudzić, a to już wielki plus, bo kto nie lubi wartkiej akcji?

Autorka zachwyca czytelnika wyrazistymi postaciami, które albo się kocha albo nienawidzi, nie ma nic pomiędzy. Każdy z nich ma swoje wady i zalety, są tak dobrze wykreowani, że aż namacalni. Czasami może się jednak wydawać, że niektórzy są leciutko przerysowani, zbyt idealni, ale nie dajcie się zwieść, bo to tylko pozory. Pani Marta nadała niektórym bohaterom cechę idealnego kamuflażu, który nie tylko zwodzi osoby znajdujące się na kartach powieści, ale także samego czytelnika. A to tylko dodaje tajemniczości całej historii.

Czy polecam tę pozycję? Jak najbardziej. Sięgając po Toń Marty Kisiel jestem przekonana, że się nie zawiedziecie i będziecie chcieli jeszcze. Jeśli kolejne pozycje tej pani, będą tak samo dobre i wciągające to zostaję jej wierną fanką i z pewnością nie raz jeszcze zagości na mojej półce. Myślę, że każdy kto szuka dobrej książki z dawką dobrego humoru, powinien wziąć ją pod uwagę i rozpatrzyć jej kandydaturę.

Ocena: 5/6
©Czytam w pociągu
Całkiem niedawno po raz pierwszy spotkałam się z twórczością Marty Kisiel. Z racji tego, że było to naprawdę udane spotkanie, kiedy zobaczyłam zapowiedź powieści Toń wahałam się tylko przez chwilę. Patrząc na piękną - swoją drogą - okładkę uznałam, że tym razem autorka uderzyła w poważniejsze struny i jak nic mamy tu opowieść o narkotykach czy innych problemach, z którymi muszą zmierzyć się dzisiejsze nastolatki. Nic nie wskazywało na to, że będzie to historia całkiem inna, ze sporą dawką wątków fantastycznych, a o używkach zapomina się już po pierwszej stronie.

Zaczynając czytać Toń nie miałam zielonego pojęcia, o czym ta książka jest. Uznałam, że skoro wydawnictwo na egzemplarzu przedpremierowym nie zamieściło ani słowa na temat fabuły to coś musi być na rzeczy i nie wgłębiałam się w to. Nie wiem, czy tak samo jest w przypadku egzemplarzy finalnych, więc osobiście nie zdradzę Wam zbyt wiele o tym, co znajdziecie w środku. Musicie wiedzieć, że Marta Kisiel tym razem zdecydowała się na bardzo trudny do napisania temat, jakim są podróże w czasie. Wielokrotnie już spotykałam się z tym, że pisarze gubili się w tym, co właściwie chcą przekazać i przez to lektura w pewnym momencie okazywała się męczarnią. Toń jednak ma w sobie tak dobrze przedstawiony ten aspekt, że szybko przestałam się martwić tą kwestią.

Nie każdy, kto dostaje nóż do ręki, bez wahania wbije go komuś w serce, panno Stern.

Autorka znana jest przede wszystkim z tworzenia specyficznych postaci, które zostają w pamięci na długo. Tak było i tym razem. Na początku poznajemy pełną energii Dżusi, która od razu zdobywa sympatię czytelnika. Jest osobą bardzo spontaniczną, nieprzewidywalną i z ogromnym poczuciem humoru. Biorąc pod uwagę bogate kształty, niski wzrost i fakt, że potrafi podbić serce każdego mężczyzny tylko wzmacnia to, jak ją polubiłam. Jej siostra, Eleonora, to jej całkowite przeciwieństwo. Pracująca w bibliotece, chodząca cały czas tymi samymi śladami, wykonująca polecenia niewiele starszej ciotki. Kiedy dowiadujemy się już wszystkiego doceniłam Martę Kisiel za to, jak doskonale dobrała charaktery postaci do fabuły Toń.

Serce podbił mi też tajemniczy Ramzes, który wraz z przebiegiem lektury znaczył dla mnie jeszcze więcej. Kusi mnie powiedzieć, że on - i pani Matylda - to moje ulubione postaci z tych, które tutaj poznaliśmy. Losy obojga można uznać w pewien sposób za tragiczne i byłam ciekawa tego, jak toczyło się ich życie przed akcją Toń i wciąż chciałabym wiedzieć więcej o ich przeszłości i przyszłości. To ta dwójka według mnie zasługuje na najwięcej uwagi, chociaż ciotka dziewczyn, Klara, również swoje przeżyła.

Culpam poena premit comes, Matyldo.

Fabuła również jest niesamowita. Pierwsze pół pochłonęłam dosłownie na raz. Domyśliłam się wtedy, kto stoi za większością zbrodni, jednak wyjaśnienie tego, co stało się z rodzicami Dżusi oraz Eleonory, zaskoczyło mnie. Cały wątek fantastyczny jest niesamowicie oryginalny i jeszcze nigdy wcześniej się z takim nie spotkałam. Nie powinno mnie to dziwić, biorąc pod uwagę to, co autorka stworzyła w Dożywociu i Sile niższej. Marta Kisiel ma ogromną wyobraźnię i poczucie humoru, dzięki czemu jej książki mają w sobie coś takiego, co nie pozwala o nich zapomnieć. Chociaż druga część Toń wydała mi się mniej wciągająca niż pierwsza, kiedy to próbowaliśmy dowiedzieć się, o co chodzi z Ramzesem i tajemniczym zegarkiem, to i tak bardzo dobrze czytało się tę opowieść i coś czuję, że pojawi się kontynuacja.

Nie wiem, czy Toń jest najlepszą książką Marty Kisiel, jednak na pewno wciąga i warta jest uwagi. Cieszę się, że miałam możliwość ją przeczytać jeszcze przed premierą i mogę z czystym sercem Wam powiedzieć, że można od niej rozpocząć swoją przygodę z tą autorką.

Ocena: 4+/6
©Papierowe Miasta
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć