Wyczarowanie światła
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.94 / 5.00
liczba ocen: 126
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
32.00 złpremium: 19.20 zł
-23% 24.64 zł
26.81 zł
27.20 zł
32.00 zł
Pozostałe księgarnie
27.19 zł
27.20 zł
27.20 zł
28.80 zł
29.00 zł
29.76 zł
32.00 zł
32.00 zł
32.00 zł
Opis:
Najlepsza powieść 2017 r. według „Kirkus Reviews”. Ostateczna bitwa między światłem i ciemnością w spektakularnym finale trylogii „Odcienie Magii”, zaliczanej do najlepszych dzieł fantasy ostatniej dekady. „Bezbłędna proza... Słodko-gorzkie wnioski pasują do tej fantastycznej, obfitującej w emocje serii, która na nowo definiuje gatunek nazywany epopeją” – „Publishers Weekly”
 

Ciemność przypuszcza atak na kolejny ze światów, tym razem ten najjaśniejszy z nich – pulsujący od magii Czerwony Londyn, szczęśliwe królestwo rządzone przez wspaniałych Mareshów, niszcząc i tak delikatną równowagę sił, która dotąd istniała w czterech Londynach.
Po tragedii Kell – uważany za ostatniego żyjącego antariego – musi dokonać licznych wyborów i podjąć ważne decyzje: komu pomagać, wobec kogo zachować lojalność, przed kim się ugiąć. Lila Bard – do niedawna uważana za zwyczajną (choć nigdy przeciętną) dziewczynę z Szarego Londynu – przetrwała i rozkwitła dzięki serii magicznych prób. Teraz jednak musi nauczyć się kontrolować świeżo odkryte zdolności – zanim magia całkowicie ją przytłoczy.
Starożytny wróg powraca i wyciąga ręce po kwitnące miasto, a upadły bohater stara się ocalić własne, z pozoru martwe królestwo. Zhańbiony kapitan Alucard Emery z „Nocnej Iglicy” musi więc zebrać załogę i wyruszyć na poszukiwanie ratunku, który wydaje się niemożliwy. Rozpoczyna się walka nie tylko z zewnętrznym nieprzyjacielem, lecz także z własnym, opętanym ludem…

„Rozpaczliwe gambity, bitwy toczone przy udziale magii i całkowite poświęcenie dla idei zmieniają tę powieść w lekturę naprawdę ekscytującą, aż do końca trzymającą w niepewności” – „Kirkus Reviews”

„Przepełniona niezwykłymi wydarzeniami i emocjami powieść o trudnościach i ich przełamywaniu, o bolesnej miłości i gniewie, i o polityce, która wydaje się tak bliska” – NPR

CYTATY:
Miłość i strata są jak statek i morze. Rosną razem. Im bardziej kochamy, tym więcej mamy do stracenia. Ale jedynym sposobem uniknięcia straty jest unikanie miłości. A jakiż smutny byłby wówczas świat.
Recenzje blogerów
Wyczarowanie światła, czyli zwieńczenie trylogii Odcienie magii, już można znaleźć na półkach księgarń. Czy to godne zakończenie historii?

Jak najbardziej! Dzięki temu, że twórczość Victorii Schwab dwa lata temu wybrałam na materiał naukowy do ćwiczenia języka angielskiego, mam już kilka jej opowieści za sobą. I mogę powiedzieć Wam jedno – co jak co, ale w zakończenia Schwab naprawdę potrafi. Różnorodne, oryginalne, niespodziewane – i ani odrobinę nie cukierkowe. Nawet jeśli coś dobrze się kończy, to czytelnik ma wrażenie niedosytu. Tak, jakby autorka ostatnie słowo wciąż zachowała dla siebie. Jakąś furtkę, możliwość powrotu. Z jednej strony bardzo mi się to podoba – tworzy wrażenie, że odbiorca naprawdę poznaje jedynie pewną część danej historii, a pisarz zabiera ze sobą wiele sekretów, których nam nigdy nie zdradzi – z drugiej zaś mam ogromne poczucie jawnej niesprawiedliwości. Nie po to tyle kibicowałam ulubionych bohaterom, nie po to tyle razy wstrzymywałam dech w piersi, żeby mi teraz ktoś nie odpowiedział na męczące mnie pytania! No jak to tak? To się nie godzi!

Oczywiście piszę to żartobliwie (no, tak w większości). Nie zmienia to jednak faktu, że zakończenie Wyczarowania światła jest niemalże wszystkim tym, o co czytelnicy mogliby prosić.

Po wiele obiecującym Mroczniejszym odcieniu magii i zapierającym dech w piersi Zgromadzeniu cieni nadchodzi czas na Wyczarowanie światła. I chociaż Victoria Schwab odpowiada na większość pytań, a czytelnik jest również świadkiem kulminacji wszystkich wcześniej opisanych wydarzeń, to wciąż najbardziej zachwycającą mnie rzeczą - a raczej osobą - jest... Lila.

Chyba zgodzicie się ze mną, że nie ma w tej trylogii bohatera, który przeszedłby dłuższą i bardziej wyboistą drogę niż Lila Bard. No, zawsze ktoś może powiedzieć, że zaraz, chwila, ale co z Hollandem? Holland się nie liczy, moi państwo. On cierpienie niestety ma wpisane w scenariusz. Delilah jest zaś wielką niewiadomą. Jedną z postaci, które – bardzo niepozornie zresztą – wplątują się w kłopoty samodzielnie i specjalnie. Przyznam szczerze, że był taki moment, kiedy podczas lektury pierwszego tomu podejrzewałam, że Lila odegra tam swoją rolę, a później o niej zapomnimy. O naiwności! To jedna z najciekawszych i najlepiej poprowadzonych bohaterek, jakie Schwab miała szansę stworzyć. Uwielbiam ją. Kiedy dorosnę, chcę być taka jak ona!

Oprócz mojej ulubienicy mamy tutaj jednak gros innych postaci. Rhy Marsh i Alucard Emery świetnie sprawdzają się osobno, ale jeszcze lepiej w duecie. Podoba mi się sposób, w jaki pisarce udało się złapać równowagę w ich relacji, a równocześnie sprawić też, że kiedy tylko się pojawiają, lecą iskry. Nie inaczej sprawa się ma z królewską parą z Czerwonego Londynu. Rodzice Rhy’a z odrobinę mdłych i nijakich bohaterów przeobrazili się w postaci z krwi i kości. Oboje mają swoje wady, zalety czy ambicje. Schwab przyłożyła się do szczegółów, kreując parę odmiennych, acz jednak wciąż uzupełniających się władców oraz kochających rodziców, którzy są tylko ludźmi i popełniają błędy. Niezmiennie jednak bohaterem chwytającym za serce pozostaje Holland. Jego skomplikowane motywacje, upór w dążeniu do celu i idealistyczna chęć zrobienia z Białego Londynu lepszego, żywszego miejsca – w całej trylogii to jest właśnie ten najtrudniejszy w uchwyceniu i opisaniu wątek, który wyszedł Victorii Schwab bezbłędnie.

Muszę się Wam przyznać, że bardzo trudno mi uwierzyć, że to już koniec. Odcienie magii to jedna z tych trylogii, które na początku jedynie wzbudzają w czytelniku delikatną, słabo tlącą się ciekawość, tylko po to, aby później rozżarzyć się do ogromnego, niedającego się ugasić płomienia. Jestem pewna, że jeszcze nie raz wrócę na magiczne ulice Czerwonego Londynu, żeby chłonąć wszechobecną magię. Później wstąpię do Białego Londynu, odrobinę dzikszego i niebezpiecznego, non stop oglądając się za ramię, aby w końcu powrócić do Szarego Londynu. Naszej rzeczywistości, w której tę magię trudno znaleźć, jeśli się jej nie szuka. Kiedy jednak wiesz lub przynajmniej wierzysz, że istnieje… przygoda czeka na Ciebie za każdym rogiem.

Ocena: 6/6
©Nocny Cień
Wyczarowanie światła to najdłuższy tom z całej trylogii i liczy blisko siedemset stron, ale z pewnością nie sposób nudzić się przy tej lekturze. Na brak akcji trudno narzekać, choć oczywiście są momenty, w których pozornie nic się nie dzieje i można by je skrócić. Mniej jednak odczułem, że książka jest przegadana, jak to miało w drugim tomie, ale drobne mankamenty wciąż są. Całościowo jednak Wyczarowanie światła wypada lepiej niż Zgromadzenie cieni.

Jak się łatwo domyślić, głównym zagrożeniem jest Osaron. Jest to rodzaj magii, która zyskała świadomość i która już raz doprowadziła do zagłady jednego ze światów, a w konsekwencji zamknięcia bram pomiędzy Londynami. Uważa się za boga i stopniowo przejmuje umysły mieszkańców Londynu, a opór stawiają mu nieliczni z królem na czele, którzy schronili się w pałacu, chronieni przez potężne zaklęcia. Chwilami jednak odniosłem wrażenie, że Osaron mógł bardzo szybko zlikwidować wszelki opór i zwyczajnie przestać się bawić, ale czeka i bez pośpiechu przejmuje kolejne domy i mieszkańców. Zabrakło mi jednak w tym wątku większej powagi, większego poczucia zagrożeni - w końcu jest to istota, która może unicestwić cały świat, a nie dało się tego tak odczuć.

W trzecim tomie mamy okazję poznać lepiej kilkoro z postaci, które do tej pory były mniej opisywane. Dowiadujemy się wielu nowych informacji na temat Rhy'a, jak również króla i królowej Londynu, a w końcu i Hollanda. Tego ostatniego bohatera mamy okazję poznać najlepiej, głównie za sprawą retrospekcji. Dowiemy się jak obudził się w nim dar w Białym Londynie, jak musiał walczyć o przetrwanie, aż wreszcie jak dostał się pod władzę Bliźniaków. Trudno ocenić jednoznacznie tę postać, ponieważ zmienia się ona w trakcie kolejnych tomów. Nie ulega jednak wątpliwości, że wątki z jego udziałem czytałem z dużym zainteresowaniem. Można oczywiście dyskutować, czy wobec zagrożenia ze strony Osarona i walki z nim był sens rozbudowywać historię tak wielu postaci, ale moim zdaniem tak, choć chwilami było blisko granicy między przegadaniem niektórych kwestii. Jednakże przedstawione informacje pozwoliły nadać głębi wielu wydarzeniom oraz decyzjom podejmowanym przez bohaterów.

Zakończenie ma słodko-gorzki posmak, choć dość łatwo je przewidzieć. Szczególnie kiedy bohaterowie wyruszają na poszukiwania pewnego przedmiotu, dzięki któremu będą mogli pokonać Osarona. Niemniej jednak do samego końca czytałem książkę z wielką przyjemnością i chwilami byłem miło zaskakiwany zwrotami akcji. Całościowo oceniając, to Odcienie magii stanowią bardzo dobry cykl dla młodzieży, który gwarantuje dużo magii, interesujących bohaterów i zwrotów akcji.

Wyczarowanie światła stanowi bardzo dobre zwieńczenie trylogii Odcienie magii. To ostateczne starcie z siłami ciemności, które ponownie zagrażają wszystkim czterem Londynom. Pomimo że jest to najdłuższy tom z całej trylogii, to czytało mi się go bardzo dobrze, a całą trylogię będę miło wspominał, pomimo drobnych wad.

Ocena: 4+/6
©Świat fantasy
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć