Cała ja
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria: /
średnia ocena: 3.73 / 5.00
liczba ocen: 156
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
Pozostałe księgarnie
27.99 zł
Opis:

Milena całkowicie traci głowę, gdy całuje Jacka po raz pierwszy. W starszym, zamożnym przyjacielu rodziny odnajduje wszystko, czego brakuje jej rówieśnikom – szacunek, czułość i namiętność. Wydaje się, że wreszcie odnalazła swoje szczęście. Nie wie jeszcze, że przewrotny los szykuje dla niej wielką niespodziankę.

Paula przeżyła tragedię, po której musi na nowo poskładać swój świat. Ciężką pracą próbuje zagłuszyć ból, który towarzyszy jej każdego dnia. Nie wyobraża sobie, że mogłaby znów komuś zaufać – do chwili gdy na jej drodze staje tajemniczy chłopak z tatuażem w kształcie smoka. Wraz z nim nadchodzi wiosna i nadzieja na lepsze dni.

Co łączy Milenę i Paulę?

Czy można zapomnieć o dawnych nieszczęściach i spojrzeć w przyszłość z ufnością?

Czy zranione serce potrafi znów pokochać z całych sił?

Recenzje blogerów
Od czasów debiutanckiej powieści Augusty Docher przeczytałam już siedem książek tej autorki (w tym trzy napisane jako Beata Majewska). Polubiłam jej styl i historie przez nią stworzone na tyle, że z chęcią sięgam po kolejne nowości. Nie mogłam także odmówić sobie przyjemności przeczytania jednej z jej ostatnich powieści, jaką jest Cała ja.

To historia dwóch młodych dziewczyn – Mileny i Pauli.
Milena jest przed maturą. Kiedy chłopak, z którym wiązała najbliższą przyszłość, zdradził jej zaufanie, dziewczyna znalazła pocieszenie w ramionach Jacka. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że Jacek jest od niej sporo starszy i był najlepszym przyjacielem jej zmarłego ojca. Zna go od zawsze, ale dotąd nie patrzyła na niego, jak na mężczyznę, z którym mogłoby ją coś łączyć. A jednak uczucie zakwitło. Milena nie wie jeszcze, że ten związek na zawsze odmieni jej życie i potem już nic nie będzie takie samo.
Paula przeżyła niedawno coś, o czym chciałaby zapomnieć. Pragnie pozostawić przeszłość za sobą, zamknąć bolesny rozdział swojego życia i zacząć patrzeć w przyszłość. Nie tak łatwo jednak zacząć wszystko od nowa, bez oglądania się za siebie. Mimo wszystko Paula stara się, a zapomnienia szuka w pracy, która wyczerpuje ją tak, że nie ma już siły o niczym myśleć. Wkrótce na jej drodze staje przystojny chłopak z tatuażem, który jest nią wyraźnie zainteresowany. Paula boi się jednak zaufać komuś na nowo i stara się zrobić wszystko, by go zniechęcić. Nie wie jednak, że trafiła na wyjątkowo upartego przeciwnika.
Czy Paula otworzy serce na nowe doświadczenia? Co wyniknie ze związku Mileny ze starszym mężczyzną? Co łączy obie dziewczyny? Odpowiedzi szukajcie w książce.

Po raz kolejny miałam okazję przekonać się, że Augusta Docher pisze tak, że po prostu chce się czytać. Cała ja to powieść zupełnie różna od pozostałych książek tej autorki, które dotychczas przeczytałam. To chyba najbardziej zaskakująca powieść z nich wszystkich. Pełna zwrotów akcji, po których trzeba zbierać szczękę z podłogi, i podtrzymujących napięcie cliffhangerów, które nie pozwalają się od niej oderwać. Wciąga od pierwszych stron i porywa do samego końca, który również dostarcza niemało wrażeń.

Cała ja to książka, w której poruszane są trudne tematy. To powieść o stracie, złamanym sercu, kłamstwach, które potrafią zrujnować życie i dawaniu drugiej szansy, zarówno sobie, jak i innym. To także powieść, która porusza kontrowersyjne kwestie. Jedną z nich jest choćby związek młodziutkiej dziewczyny z dużo starszym mężczyzną, to jednak niejedyny kontrowersyjny wątek tej książki. Znajdziecie tutaj wątki o znacznie większym kalibrze, ale z oczywistych względów nie mogę na ten temat powiedzieć nic więcej. Musicie sami się o tym przekonać. Jedno jest pewne – lektura tej książki dostarczy Wam wielu różnych emocji i pewnie klika razy zszokuje.

Narracja w książce prowadzona jest pierwszoosobowa. Rozdziały poświęcone Milenie przeplatają się z rozdziałami napisanymi z punktu widzenia Pauli. Nieraz kończą się one sporym zwrotem akcji, który podtrzymuje napięcie i sprawia, że nie można przerwać czytania, bo potrzeba poznania dalszego ciągu przerwanego wątku jest zbyt paląca.
Od samego początku zadawałam sobie pytanie o to, co może łączyć obie bohaterki. Rozważałam różne scenariusze, aż w pewnym momencie, gdzieś po przeczytaniu 2/3 książki trafiłam na jedno zdanie, które sprawiło, że wszystkie elementy zagadki nagle znalazły się na swoim miejscu. Już wiedziałam, co łączy Milenę i Paulę, to jednak nie ujęło ani grama przyjemności z lektury reszty książki. Jestem pod wrażeniem tego, jak autorka to wszystko wymyśliła. Naprawdę, pogratulować pomysłu.

Bohaterowie książek Augusty Docher zwykle zyskują moją sympatię, tym razem jednak obie dziewczyny miały w sobie coś takiego, co przeszkadzało mi w tym, by je polubić. U Mileny denerwowała mnie jej lekkomyślność, krótkowzroczność podejmowanych działań i fakt, że czasem posuwała się do manipulowania ludźmi. Pauli zarzucić zaś mogę zbytni upór, który w pewnych sprawach stawał się nie do zniesienia. Zastrzeżeń nie mam natomiast w stosunku do Pawła, który jest niewątpliwym atutem tej opowieści. O takich mężczyznach lubię czytać.

Mimo tej niewielkiej uwagi do bohaterek powieści, całość uważam za bardzo udaną. Cała ja to książka pomysłowa, przemyślana w każdym calu, zaskakująca i wzbudzająca emocje. Jeśli szukacie czegoś, co Was zszokuje i poruszy, to jest to coś dla Was. Polecam!

Ocena: 4+/6
©Zaczytana Dolina
Milena całkowicie traci głowę, gdy całuje Jacka po raz pierwszy. W starszym, zamożnym przyjacielu rodziny odnajduje wszystko, czego brakuje jej rówieśnikom – szacunek, czułość i namiętność. Wydaje się, że wreszcie odnalazła swoje szczęście. Nie wie jeszcze, że przewrotny los szykuje dla niej wielką niespodziankę.

Paula przeżyła tragedię, po której musi na nowo poskładać swój świat. Ciężką pracą próbuje zagłuszyć ból, który towarzyszy jej każdego dnia. Nie wyobraża sobie, że mogłaby znów komuś zaufać – do chwili gdy na jej drodze staje tajemniczy chłopak z tatuażem w kształcie smoka. Wraz z nim nadchodzi wiosna i nadzieja na lepsze dni.

Co łączy Milenę i Paulę?

Czy można zapomnieć o dawnych nieszczęściach i spojrzeć w przyszłość z ufnością?

Czy zranione serce potrafi znów pokochać z całych sił?


MOJE ODCZUCIA

Po książki Augusty Docher zawsze chętnie sięgam ze względu na to, że wcześniejsze przeczytane jej powieści zazwyczaj wywierały na mnie pozytywne wrażenia. Czy zatem najnowsza książka również wywołała takie same wrażenia?

Milena zakochuje się w dużo starszym od niej mężczyźnie. Wydaje jej się, że w końcu poczuła czym tak naprawdę jest miłość i na czym polega. Kiedy wydawać by się mogło, że wszystko zaczyna świetnie się układać, los płata jej figla.

Paula to dziewczyna po przejściach, która ciężko pracując pragnie pozbyć się bólu i cierpienia jakie nosi w swoim sercu. Nie chce już nikomu ufać, bo kiedyś zawiodła się na bliskiej jej osobie. Ale na jej drodze pojawia się chłopak, który sprawi, że od nowa będzie chciała komuś ufać.

Co zatem łączy te dwie dziewczyny? Tego zdradzić Wam nie mogę, dlatego koniecznie przeczytajcie sami.

Żyjemy na tym świecie, jesteśmy szczęśliwi (albo przynajmniej takie odnosimy wrażenie), wydaje się, że wszystko układa się po naszej myśli, a tu nagle jedna wiadomość odmienia całe nasze życie. Kłamstwo, tajemnice, które w końcu wychodzą na światło dzienne rujnują całe nasze dotychczasowe życie. Czy zatem warto kłamać? Czy warto oszukiwać bliskie nam osoby? Zawsze twierdziłam i twierdzę nadal, że najlepsza jest prawda nawet ta najgorsza. Kłamstwo ma krótkie nogi i nigdy nie prowadzi do niczego dobrego. Czasem myślimy, że jeśli nie wyjawimy komuś skrywanego sekretu uchronimy go przed złem, oszczędzimy cierpienia. Ale czy w takich momentach bierzemy pod uwagę fakt, że prawda prędzej czy później wyjdzie na jaw, a Ci, których dotyczy będą musieli przyjąć na swoje barki jej konsekwencje?

Nie chcę słyszeć własnych myśli, chcę zapomnieć o obawach i lękach, istnieć tylko w tej magicznej chwili. Chcę osiągnąć spełnienie, znów być na szczycie fali i spaść w otchłań rozkoszy, i żeby on spadł razem ze mną. To musi się udać, właśnie teraz, za pierwszym razem, już za chwilę, a te nieznane mi słowa i zwroty, coś, czego nie wiem i co mogę sobie wyobrazić, pomogą mi w tym na pewno.

Życie pisze różne scenariusze, ale nigdy nie takie jakbyśmy chcieli my. Dlatego należy żyć tu i teraz, nie żałować tego co było i nie bać się tego co będzie. Życie zgodne z własnym sumieniem to chyba najlepsze co mogę Wam zaproponować.

Postacie wykreowane przez autorkę różnią się pod tym względem, iż Milenę mamy okazję poznać od podszewki, a o Pauli nie wiemy praktycznie nic. Jej postać owiana jest tajemniczością, autorka nie uchyla nam wcześniej na jej temat nic.

Lubię styl autorki, gdyż jej książki dobrze się czyta. Co do poruszonych problemów, ostatnio przeczytałam o podobnych w innych książkach, więc nie były dla mnie wielkim zaskoczeniem. Wręcz bym powiedziała, że książka poniekąd była dla mnie przewidywalna, gdyż udało mi się odgadnąć kilka wątków zanim zdążyłam je przeczytać. Czegoś mi w tej książce zabrakło, choć sama nie wiem do końca czego. Pojawiały się emocje, było szybsze bicie serca, a jednak poniekąd czułam jakąś pustkę.

Jeśli miałam jakieś wątpliwości, co do niego czuję, pozbyłam się ich zupełnie. Gdy człowiek zdaje sobie sprawę, że może kogoś bezpowrotnie stracić, jest mu łatwiej wszystko zrozumieć.

Cała ja to opowieść o mierzeniu się z tajemnicami z przeszłości i ich konsekwencjami. To opowieść o dorastaniu, miłości i próbie odnalezienia siebie samej. Bohaterowie będą musieli zmierzyć się z kłamstwami, które niekoniecznie im sprzyjały. Czyta się szybko i przyjemnie, zatem zachęcam do sięgnięcia po tę pozycję.

Ocena: 4/6
©Czytaninka
Augusta Docher... Cóż mam napisać? Jest jedną z tych moich najulubieńszych polskich autorek! Uwielbiam jej pióro, które mnie za każdym razem potrafi oczarować. Już po samym stylu, jakim posługuje się autorka widać, że jest lekkie, przyjemne, ale i doświadczone. Pani Augusta wie, kiedy należy nami wstrząsnąć, wie, kiedy nas zaskoczyć i wie, kiedy zagrać na naszych uczuciach na tyle, by nie móc się otrząsnąć. Z każdym kolejnym spotkaniem z piórem Docher dochodzę do wniosku, że jest jeszcze lepiej, że jestem jeszcze bardziej zachwycona tym, co dostaję. Czy kiedyś przestanie mnie zaskakiwać? To się okaże. Niemniej jednak gwarantuję Wam, że gdy tylko zaczniecie pochłaniać pierwsze strony tej powieści - ciężko będzie się Wam oderwać. Ja czytałam jak zaczarowana, pod magicznym wpływem Pani Augusty. Nie miałam jakichkolwiek blokad podczas czytania, wręcz przeciwnie. Chwilami mój wzrok się gubił, nie nadążał bo już chciałam przewrócić stronę na następną, by dowiedzieć się, co takiego dalej czeka bohaterów. Dla mnie jest to genialnie napisana powieść, jestem pewna, że będzie cieszyć się dużym rozgłosem i będzie często czytana przez Was.

Milena i Paulina. Dwie dziewczyny, których jest mnóstwo, być może mijamy owe dziewczyny nawet każdego dnia? Jednak... To nie Milena zyskała moją sympatię. Nie potrafiłam jej polubić za to, jak się zachowywała. Tak skrajnie... nieodpowiedzialnie. Było mi za nią autentycznie wstyd. I dalej jak tak myślę, to jakoś nie przypadła mi do gustu. Już na początku zaczęła wydziwiać. W moim mniemaniu zawsze, gdy buduje się z kimś jakąkolwiek relacje, ustala się pewne zasady, granice. A przede wszystkim - rozmawia się i dąży do wspólnych celów. No i niestety miała pecha, czasem tak się zdarza, ale nie było mi jej szkoda za to, co zrobiła później. Tym mnie do siebie zraziła na amen.
Jednak Paula... od początku była dla mnie bardzo tajemniczą i intrygującą bohaterką. Ciekawiła mnie jej czarna przeszłość, o której nie chciała wspominać. Odcięła się od wszystkich - dlaczego? Co było powodem odejścia od rodzinnych stron, od zerwania kontaktu z bliskimi? Ciekawiło mnie to okropnie, jednak długo musiałam czekać na wytłumaczenie. Polubiłam ją od początku i nawet później, gdy dowiedziałam się całej prawdy, Paulina jako bohaterka po przejściach, wydawała mi się w porządku i to jej imię i jej osobowość zyskało moją sympatię.
Jest jeszcze Paweł. Paul, tak naprawdę. Jego polubiłam natychmiast i był dla mnie faworytem książkowym numer dwa. Od razu zyskał moją sympatię (czyżby dlatego, że mój ukochany z prywatnego życia ma na imię Paweł? Interesujące...), nie no, śmieję się teraz moi kochani. Jest jeszcze kilku innych bohaterów, ale nie chcę zdradzać za dużo, bo autorka nie próżnowała w swojej najnowszej powieści.
Reasumując, Augusta Docher stworzyła świetnie wykreowane postacie, które można by było spotkać w codziennym życiu. Są to bohaterowie z krwi i kości, z osobowością, różnią się od siebie i zyskały moją sympatię, co poniektóre - więc jest to na duży plus. Oczywiście naszymi narratorkami są Paula i Milena.

Niespodzianki - to element podstawowy w tej powieści. Chwila nieuwagi i już spada na nas i na bohaterów coś jak grom z jasnego nieba i nie jesteśmy w stanie dobrze się podnieść po jednym upadku, a los ponownie rzuca nam kłodę. Czytając tę lekturę siedziałam na zewnątrz, na drewnianej, rozlatującej się już ze starości ławce, ale jednak - odczuwałam, jakbym to i ja się zapadała i w sumie niewiele mi brakło bym tak jak bohaterowie upadła i nie mogła się podnieść. Chwilami aż mnie paraliżowało ze zdziwienia to, co uknuła pisarka. W głowie mi się to nie mieściło! Ale co za tym idzie... Były EMOCJE. Czyli element, bez którego ta powieść byłaby kolejną, zwykłą historią. Autorka przelała na papier mnóstwo emocji, odczuć - które i my czujemy na własnej skórze. Niejednokrotnie nie mogłam wyjść ze zdziwienia. Gdzieś tam pod koniec powieści szczęka mi opadła i musiałam ją zbierać, to i tak duże, że żadna mucha i inne stworzenie nie wpadło mi do buzi, gdy miałam ją otwartą. Nie mogłam wyjść z podziwu, jak mogłam się nie zorientować? Jak ona to zrobiła? Jedno wielkie NIEDOWIERZANIE. Ale czułam smutek, czułam głęboką gorycz, ale i radość, kiełkującą przyjaźń czy miłość. To była piękna przygoda z emocjami, jakie nie każdy autor potrafi przekazać nam, czytelnikom poprzez swoich bohaterów. Dlatego jak dla mnie jest to książka rewelacyjna!

Gwarantuje Wam, że sięgając po tę lekturę z pewnością nie będziecie się nudzić. Ciągłe zwroty akcji powodują nie tylko szybsze bicie serca, ale i napędzają naszą ciekawość do tego stopnia, że czytamy z takim szaleństwem w sobie, że kartki znikają nam zbyt szybko, zdecydowanie. Wiedząc, że powoli zbliżam się ku końcowi, chciałam zwolnić, by móc jeszcze trochę pocieszyć się tą dobrą powieścią, ale gdzie tam! Zakończenie wbija w podłogę do tego stopnia, że zamiast delektować się ostatnimi chwilami, Ty, Czytelniku przewracasz stronę za stroną czytając ją w trybie tak bardzo szybkim, że jeszcze nie wiedziałeś, że potrafisz czytać tak szybko. Ja... Ja tego się nie spodziewałam, ale zaskoczenie wzięło górę wraz z ciekawością i musiałam czytać. Czytać i czytać. Nie mogłam odpuścić, nie teraz. Musiałam wiedzieć, czy w końcu odetchnę z ulgą? Czy nie? To było niczym... Wyścig z czasem o śmierć i życie. MISTRZOSTWO Augusto, mistrzostwo.

Jest to powieść obyczajowa nie tylko o dwóch kobietach i ich tajemnicach, ale i o walce z losem, które ciągle rzucało im kłody pod nogi. Za każdym razem próbowały się podnosić, ale czy zapomną o tym, co ich spotkało? Czy będą w stanie nauczyć się żyć na nowo? Ja już znam odpowiedź na te pytania, ale Wam ich nie zdradzę. Musicie sami oddać się tej znakomitej lekturze, która przyznam szczerze, mocno mnie zaskoczyła i jestem bardzo zadowolona z tego, co dostałam. Znajdziecie w tej lekturze SAMO ŻYCIE. Miłość, przyjaźń, kłamstwa, problemy z przeszłości, które w teraźniejszości przyprawiają o bóle głowy i nie tylko.

Zdecydowanie polecam najnowsza powieść Augusty Docher - Cała ja. Jest to w pełni dopracowana, przepełniona emocjami historia, która mogła zdarzyć się każdemu z nas. Fabuła została przemyślana i wykorzystana tak dobrze, że my dopiero na końcu zauważamy prawdę, gdy wykładają nam ją na stół. Tylko wtedy już jest za późno, bo szczęka będzie leżała już na ziemi. Jestem ogromnie zachwycona i mam nadzieję, że powieść ta podbije i Wasze serca. Pełno jest tutaj tajemnic, pytań bez odpowiedzi, a co najciekawsze autorka potrafi sprytnie lawirować między wydarzeniami, że non stop nas zaskakuje. Kiedy się spodziewamy, że wszystko będzie okej - nie myślcie nawet o tym, bo za moment pojawi się coś, co wszystko zniszczy. Nie każdy potrafi pisać z emocjami, ale akurat Pani Docher potrafi to robić znakomicie. Wspomnieć chcę jeszcze o jednym, bardzo ważnym aspekcie. Autorka przynajmniej w mojej opinii chce nam przekazać na przykładzie bohaterów - jak ważna jest rozmowa. Pokazuje nam, że zawsze trzeba być szczerym, bo późniejsze konsekwencje mogą być poważne. Bez ROZMOWY nigdy nie zajdziemy daleko i nie stworzymy nic, cokolwiek byśmy chcieli.

Uważam, że to jedna z najlepszych książek w tym roku, jakie udało mi się poznać. I w ogóle w całym życiu. Może nie mówi wprost, ale między wierszami idzie wyczytać, o co może chodzić autorce. Jak dla mnie rewelacja. Polecam każdemu z całego serca.

Ocena: 6/6
©Tylko magia słowa
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć