ebook Betonia. Dom dla każdego
3.64 / 5.00 (liczba ocen: 237)

Betonia. Dom dla każdego
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

najlepsza cena! w ostatnich 3 miesiącach
E-book - najniższa cena: 34.93
wciąż za drogo?
46.41 złpremium: 29.94 zł Lub 29.94 zł
-29% 34.93 zł 20% rabatu
38.42 zł Lub 34.58 zł
49.90 zł Lub 44.91 zł
38.40 zł
42.42 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (4)
Inne proponowane
Zgrabne czteropiętrowce i przytłaczające drapacze chmur. W małych koloniach lub stojące samotnie. Otoczone zielenią lub surowym betonem. Beata Chomątowska, autorka znakomitej „Stacji Muranów”, odsłania tajemnice i zaskakujące historie osiedli bloków dobrze nam znanych tylko z pozoru.
 

Blokowce są wszędzie – od metropolii po najmniejsze miejscowości. Tak liczne, że trudno je zignorować, lecz zarazem tak dobrze wtopione w krajobraz współczesnych miast, że na co dzień prawie ich nie widać. Pospolite, a jednak prowokujące, często znienawidzone, obrastające mitami. W blokach i na blokowych osiedlach mieszka dziś co najmniej dwanaście milionów Polaków. To doświadczenie uniwersalne, wspólne lokatorom betonowej krainy Krakowa, Radomia, Berlina, Londynu i podparyskich przedmieść – choć każdy ma o nim własną opowieść.
Beata Chomątowska przygląda się blokom bez uprzedzeń, z ciekawością reportera i dociekliwością badacza. „Betonia” nie jest jednak sentymentalną podróżą przez polskie, niemieckie i brytyjskie osiedla. To opowieść o idei masowego budownictwa, świetlanych szklanych domach przemienionych to w slumsy, to w luksusowe apartamentowce, a przede wszystkim to brawurowa próba ukazania bloków takich, jakie są naprawdę – małych światów, które wywarły ogromny wpływ na historię współczesnej architektury.

Betonia. Dom dla każdego od Beata Chomątowska możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Dla kogoś kto całe dzieciństwo spędził w bloku, gonił po podwórkach bawiąc się w podchody, jeździł windą góra-dół, bo to była wielka frajda, chodził po piwnicach i strychach i krzyczał „mamooooo, rzuć coś do picia”, lektura Betonii będzie podróżą w przeszłość. Ta książka, to nie tylko nostalgiczna nuta, to również kopalnia wiedzy na temat gospodarki przestrzennej, planowania, sztuki budowlanej włącznie z tajnikami dotyczącymi materiałów budowlanych z których powstały blokowiska i mrówkowce, będące swoistymi małymi ojczyznami dla milionów ludzi.

Pierwsze pytanie jakie zrodziło się w mojej głowie, to było - co można napisać o betonie, żeby było ciekawie i zainteresowało nie tylko ludzi z branży budowlano-architektonicznej? Po lekturze książki Beaty Chomątowskiej wiem, że o „domach z betonu” można napisać z reporterskim zadziorem i swadą. Ogromną wartością dodaną są również liczne zdjęcia, które wraz z treścią, popartą bardzo bogatą bibliografią i materiałami źródłowymi, tworzą bardzo ciekawą lekturę.

Autorka zabrała nas w podróż betonowym szlakiem po osiedlach między innymi Berlina, Londynu, Krakowa, Warszawy. Niejednokrotnie pojawiały się w książce znane nazwiska, czy to ze świata nauki i szkolnictwa (rektor krakowskiej AGH Ryszard Tadeusiewicz), czy literatury (Christiane Felscherinow bohaterka książki My, dzieci z dworca Zoo), które nadawały książce autentyzmu. Wielokrotnie przytakiwałam w myślach słowom autorki, czy to przypominając sobie kultowy polski serial „Alternatywy 4”, czy to wracając do wydarzeń z mojego życia.

Upchani w środku tej miniaturowej budki rozgadani ludzie nie spodziewają się, że nagle – łup! - winda utknie gdzieś w połowie drogi za sprawą zaczajonego na klatce niedorosłego dowcipnisia, który poinstruowany przez starszych chłopaków z podwórka, wykorzystał sposób na unieruchomienie jej między piętrami.

Czytelnik chcący poznać odpowiedzi na pytania dlaczego budowano z betonu? czym była wielka płyta, P2, Wielka Betonia, system Domino? znajdzie je wszystkie w książce Chomątowskiej. Dodatkowo pozna wiele ciekawostek i wzbogaci się o rzetelną wiedzę na temat budownictwa wielkogabarytowego.

”Beton” i „ognisko domowe”, to hasła pasujące do siebie jak „lód” i „płomień”. Materiał odpycha już samym wyglądem, jest szary, kojarzy się z nijakością i chłodem. Z perspektywy kogoś, kto chce budować szybko i tanio, ma jednak wiele zalet.

Człowiek może wyjść z osiedla, ale osiedle z człowieka nigdy. Pamiętam jak dziś składkowe na wieniec dla zmarłego sąsiada, pożyczanie szklanki cukru, stołu i krzeseł na imprezę imieninową. Czasy się zmieniły. Trywialne, ale prawdziwe. Betonia poruszyła we mnie wiele strun i bardzo miło będę wspominała czas z nią spędzony.

Nad ogromną betonową wsią
Z wolna gaśnie słoneczna żarówka
Pod ogromną betonową wieś
Kocim krokiem podchodzi szarówka

Ocena: 5/6
©Na czytniku
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć