ebook Ja chyba zwariuję!
3.69 / 5.00 (liczba ocen: 457)

Ja chyba zwariuję!
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 17.94
wciąż za drogo?
27.81 złpremium: 17.94 zł Lub 17.94 zł
23.02 zł Lub 20.72 zł
29.89 zł Lub 26.90 zł
29.90 zł
-39% 17.94 zł
23.02 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (10)
Inne proponowane

Miłość można znaleźć wszędzie, nawet… w szpitalu psychiatrycznym! Romantyczna i zarazem pełna zwrotów akcji powieść o codzienności, która daje nadzieję na wszystko, co najlepsze!

Nina ma dwójkę dzieci i byłego męża. Tak jak żywioł powietrza, jest silna i niezależna, jednak nie ze wszystkim zawsze daje sobie sama radę. Zresztą kto by dawał, gdy w pracy atakuje cię szalony pacjent, twój były jest wiecznym nastolatkiem, mamusia znajduje ci nowego męża na portalu randkowym, a ty w dodatku potrącasz autem nauczycielkę swojego dziecka? Na szczęście Nina może liczyć na wsparcie rodziny oraz przystojnego kolegi z pracy, psychiatry Jacka. Na nieszczęście obydwoje mają ten sam problem – nadopiekuńcze rodzicielki.
Podczas gdy mama Niny cieszy się, że córka wreszcie się zakochała, mama Jacka nie jest zachwycona faktem, że syn z kimś się umawia. Tylko jak tu sabotować związek swojej dorosłej pociechy?

Ja chyba zwariuję! od Agata Przybyłek możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Życie bywa naprawdę zaskakujące, ale jedno jest pewne- nie da się uciec przed miłością.
Rzadko sięgam po książki spod znaku „komedii romantycznej”, ale czasem człowiek musi, zwłaszcza gdy słońce grzeje, a wiatr wywiewa wszystko spod czaszki. Urlop!

Nina jest salową w szpitalu psychiatrycznym, Jacek jest tam lekarzem.

Nina, ma dwoje dzieci, trzy siostry, matkę z drugim mężem i byłego męża z nową dziewczyną. A! I wychowawczynię córki.

Jacek ma mamusię.

Matka Niny i mamusia Jacka, diametralnie różne, mają jednak podobne cele. Chcą urządzać dorosłym dzieciom życie. Najlepiej na swoją modłę. To znaczy matka Niny chce ją szybko wyswatać, matka Jacka chce go zatrzymać dla siebie. Dwie straszne baby.

I robią co mogą, siejąc straszliwy zamęt.

A reszta drugoplanowych bohaterów zajmuje się utrudnianiem, bądź ułatwianiem strasznym babom dotarcia do celu.

Jest trochę śmiesznie, romantycznie i całkowicie abstrakcyjnie i nierealnie.

Wciągnęłam tę książkę, w parę godzin pod parasolem, na plaży, i pierwsza myśl była – więcej nie. Ale po chwili – a dlaczego nie? Było przecież bardzo przyjemnie! Zatem, być może, sięgnę jeszcze po kolejne tomy opowiadające o siostrach Niny. Przecież jeszcze ciągle mam urlop!

Ocena: 3/6
©CzytAśka
Ręka w górę, kto ma mamę, albo teściową, która lubi czytać książki obyczajowe? A co powiecie na książkę o tematyce komedii romantycznej z zakręconymi mamuśkami w tle?

Gdy dostałam propozycję zrecenzowania najnowszej książki pani Agaty Przybyłek to powiem Wam szczerze buźka mi się uśmiechnęła z radości. Przyznam się bez bicia, że nie przeczytałam wszystkich książek tej autorki, ale jakąś połowę. Podobały mi się, dlatego bardzo chciałam zobaczyć co tam takiego wymyśliła pani Agata w swojej najnowszej powieści. Książeczka była pięknie zapakowana.

Ja chyba zwariuję to tytuł bardzo chwytliwy i przede wszystkim pasujący do fabuły książki. Naszą główną bohaterką jest Nina, rozwódka z dwójką dzieci, która pracuje jako salowa w szpitalu psychiatrycznym. Jej życie na pewno nie jest nudne i przewidywalne, Nina ma wiele przygód, niekoniecznie takich jakimi można się pochwalić. W pracy ma wielbiciela, jakim jest pewien szalony mężczyzna, zakochany w niej bez pamięci i chodzący za nią krok w krok. Z racji tego, ze Nina pracuje w szpitalu psychiatrycznym to nieciekawa sytuacja, no nie? Mamusia Niny to niesamowita kobieta, która koniecznie chce uszczęśliwić swoje córki (ma ich aż 4), ale obecnie skupiła się głównie na znalezieniu Ninie nowego mężczyzny. Sabina (mama Niny) założyła córce profil na portalu randkowym, gdzie z wielkim zapałem odpisuje na maile kandydatów w imieniu córki. Nina ma też wiele problemów z byłym mężem, a nawet z wychowawczynią swojej córki.

Z drugiej strony mamy Jacka, psychiatrę, który mimo swojego wieku, nadal mieszka z nadopiekuńczą mamusią. Ta z kolei kobieta nie wyobraża sobie, żeby jej jedynak ją kiedykolwiek opuścił. Anita jest tak zapatrzona w synka i traktuje go jak małego chłopca, że aż czyta się te rozdziały z uśmiechem na ustach. Jacek ma powoli dosyć tej całej historii, ale nie umie wyprowadzić się od matki...

Czyli z jednej strony mamy rozwódkę z dwójką dzieci, salową a z drugiej wychuchanego pana doktora. Co będzie jeśli te dwie osoby zechcą się spotykać? Jak przeżyje to mama Jacka, a jak na to zareaguje szalona mama Niny? Zachęcam do przeczytania co wynikło z tej znajomości.

Mimo, że jest to powieść obyczajowa, śmiało możemy ją zaliczyć do książek komediowych. Nie znajdziecie w niej dramatów, śmierci, tematów trudnych, wiec nadaje się na pewno do przeczytania dla osób, które potrzebują oderwania od codzienności i troszeczkę uśmiechu na twarzy. Bawiłam się przy niej świetnie i były momenty śmieszne. Jak to bywa w komedii.

Autorka ma lekkie pióro, książkę czyta się niesamowicie szybko, pomysły miała niesamowite, ale na pewno nie było to nic przerysowanego. Wszystko przyobleczone w humor, a jednocześnie z sensem.

Nie obawiajcie się też, że jest to ckliwy romans, wątek miłosny wprowadzony jest bardzo delikatnie i jest go nie za dużo. Z racji tego, że autorka w umiejętny i zabawny sposób opisuje obie starsze pani - lektura nadaje się na prezent dla mamy, babci, cioci itd. Jako fanka komedii romantycznych mogę napisać tyle, że książka spełniła moje oczekiwania. Mam maleńki niedosyt jeśli chodzi o zakończenie wszystkich wątków. Po prostu jak dla mnie książka mogłaby być grubsza.

Jest to jedna z lepszych książek, jakie czytałam z tego gatunku. Polecam serdecznie!!!

Ocena: 5+/6
©Matka książkoholiczka
O książkach Agaty Przybyłek już wiele razy słyszałam, ale nigdy nie miałam wcześniej okazji, by się z nimi zaznajomić. Teraz jednak już wiem, że zawsze chętnie będę sięgać po książki autorki. Dawno tak się nie uśmiałam czytając książkę.

Nina to rozwódka z dwójką dzieci i nadopiekuńczą matką na karku. Pracuje jako salowa w szpitalu psychiatrycznym. Choć na co dzień jest silna i niezależna, to jednak nie zawsze potrafi poradzić sobie ze swoją rodzicielką. To kobieta, którą od razu polubiłam i dzięki której świetnie się bawiłam podczas lektury.

Życie potrafi pisać dla nas czasem naprawdę zabawne scenariusze. A już na pewno Agata Przybyłek potrafi pisać ciekawe komedie i fundować niezwykłe przygody swoim bohaterom. W tej książce ciągle coś się dzieje. Czytelnik momentami pęka ze śmiechu, by znowu innym razem nie dowierzać. Najzabawniejsze w całej powieści były dwie nadopiekuńcze matki. To, co one wyczyniały niezwykle mnie bawiło, choć przyznam, że jeśli sama miałabym taką matkę, to już tak wesoło by mi nie było. I wcale się nie dziwię, że nasi bohaterowie (Nina i Jacek) ledwo wytrzymywali te wszystkie ich wyskoki. Obydwie matki przewrażliwione (choć obie w odwrotne strony) były w stanie zrobić wszystko, by było tak jak one chcą. Jesteście ciekawi co takiego robiły? Zatem koniecznie sięgnijcie po tę lekturę.

Nina miała ochotę uderzyć głową o stół. Czy to cholerne odwrócenie ról działo się naprawdę?! Czy to nie matka powinna być tą rozsądniejszą i prawić morały córce?
Świat stanął na głowie.


Pomysł na fabułę ciekawy. Dodatkowo część akcji dzieje się w szpitalu psychiatrycznym, łamiąc stereotypy tego miejsca choć w nieznacznej części. Bohaterowie świetnie wykreowani. To postacie z krwi i kości, każdy wyróżniający się jakąś szczególną cechą. Do tego dwie zwariowane mamuśki, które potrafią narobić niezłego zamieszania. Książka wywołuje mnóstwo uśmiechu na twarzy i gwarantuje świetną zabawę.

Miłość może nas spotkać wszędzie, nawet w szpitalu psychiatrycznym. Tak naprawdę nigdy nie wiemy kiedy zapuka do naszych serc. Czasem może to być najmniej spodziewany moment. Nie szukajmy jej więc na siłę, ona prędzej czy później przyjdzie sama.

Jednak miłość może spotkać człowieka wszędzie. Nawet tam, gdzie nikt by się tego nie spodziewał, na przykład w szpitalu psychiatrycznym. Każdy prędzej czy później odnajdzie swoje szczęście. Na przekór wszystkiemu i wszystkim. Wystarczy tylko spokojnie na nie czekać i nie tracić nadziei. Przychodzi niespodziewanie.

Ja chyba zwariuję! to niezwykle zabawna komedia romantyczna przy której każdy czytelnik będzie pękał ze śmiechu. Ciekawi bohaterowie, zabawne sytuacje i miłość, którą można spotkać wszędzie. To trzeba przeczytać! Zachęcam i polecam.

Ocena: 5/6
©Czytaninka
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć