Uniwersum Metro 2035. Piter. Wojna
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.48 / 5.00
liczba ocen: 91
dołącz do programu UpolujEbooka.pl
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
29.90 złpremium: 17.94 zł
25.02 zł
25.41 zł
25.42 zł
25.42 zł
Pozostałe księgarnie
20.33 zł
25.06 zł
25.40 zł
26.61 zł
26.91 zł
26.91 zł
27.00 zł
29.90 zł
29.90 zł
Opis:

Niewiarygodne przygody Ubera, marzyciela i romantyka, który przez 20 lat wegetacji w metrze nie utracił wiary w sprawiedliwość i lepszy świat. Pierwsza książka nowego cyklu „Uniwersum Metro 2035”, gałęzi „Uniwersum Metro 2033” – oba wywodzą się z kultowej postapokaliptycznej powieści Dmitrija Glukhovsky’ego – „Metro 2033”.

Drobne potyczki między ugrupowaniami kontrolującymi poszczególne stacje petersburskiego metra przerodziły się w regularną wojnę, której zwycięzca zapanuje nad całym Wielkim Metrem. Problem w tym, że nie można założyć, iż górę wezmą w niej ludzie. Dwie dekady po zrzuceniu głowic atomowych okazały się wystarczająco długim czasem, by w ruinach miasta powstało nowe, więcej niż rozumne życie, które też pragnie zająć miejsce pod niebem i pod ziemią.
Uber i jego przyjaciele, odcięci od rodzimych stacji, będą musieli przedostać się do domu, wychodząc na powierzchnię. Nie mogą zginąć w ruinach miasta, inaczej nikt nie opowie o tym, kto lub co kryje się pod kopułą soboru św. Izaaka.

Ostatnia wojna starła z powierzchni ziemi miasta i kraje, unicestwiła całe narody i zapędziła garstki ocalałych do katakumb i bunkrów. Przez dwie dekady czepiali się życia pod ziemią, pozbawieni nadziei i odwagi, by wrócić na powierzchnię; o ich walce napisano dziesiątki książek, które ukazały się w „Uniwersum Metro 2033”, znanym na całym świecie, kultowym postapokaliptycznym cyklu.
Ale w roku 2035 wszystko się zmieni. Nadejdzie czas, by wyjść z labiryntów metra. By wstać z kolan i znów spojrzeć w niebo. By chwycić za broń i odbić świat, który niegdyś należał do człowieka. Nie da się tego zrobić w pojedynkę. Trzeba się zjednoczyć – albo zginąć na zawsze w mrokach historii…

„Powieść Piter Szymuna Wroczka była kamieniem milowym i jednym z pierwszych tytułów «Uniwersum Metro 2033». Wroczek jak nikt inny potrafi wykreować atmosferę postapo i tchnąć życie w swoich bohaterów. Tylko «Piterem. Wojną», tylko piórem Wroczka mogliśmy otworzyć ten nowy ambitny projekt – «Uniwersum Metro 2035»!” – Dmitry Glukhovsky

CYTATY:
Pamięć pogrywa z ludźmi w okrutne gry. Kiedy zaczyna przegrywać, bierze się na sposób i oszukuje nas. Pamięć to urodzony szachraj.
Recenzje blogerów
Dla ludzi żyjących w postapokaliptycznym świecie nadszedł czas, aby wyjść z labiryntów metra, chwycić za broń i odbić świat, który niegdyś należał do człowieka. Nie da się tego zrobić w pojedynkę. Trzeba się zjednoczyć – albo zginąć na zawsze w mrokach historii.

Początkowe drobne potyczki na granicy poszczególnych frakcji w Petersburskim metrze przeradzają się w regularną wojnę, której zwycięzca zapanuje nad całym Wielkim Metrem. Największym zagrożeniem są Weganie, wraz z ich tajemniczymi eksperymentami, które stanowią ogromne zagrożenie dla wszystkich ludzi. W całej tej sytuacji musi odnaleźć się Uber oraz jego przyjaciele, którzy są odcięci od rodzimych stacji, a żeby przedostać się do domu, będą musieli wyjść na powierzchnię. I tylko oni mogą powiedzieć ludziom w metrze, kto lub co kryje się pod kopułą soboru św. Izaaka...

Akcja powieści rozpoczyna się tuż po wydarzeniach z pierwszej części Pitera. Grupka diggerów przypadkiem odnajduje poważnie rannego mężczyznę, którym okazuje się być Uber. Od tego momentu przejmuje on rolę głównego bohatera i sprawdza się w tym bardzo dobrze. Połączenie jego poczucia humoru oraz sarkazmu, powoduje, że chwilami nie sposób się nie uśmiechnąć, chociaż okoliczności w jakich się znajduje są nie do pozazdroszczenia. Jestem pod dużym wrażeniem tego, jak po każdym ciosie podnosi się i nie poddaje się, tylko walczy do ostatnich sił. Choć co jakiś czas odzywa się u niego choroba popromienna, to nie traci nadziei i wiary w sprawiedliwość i w lepszy świat. Wielokrotnie zadziwiał mnie swoim hartem ducha, co udzielało się jego przyjaciołom i dawało im siłę do dalszych wysiłków. To była dobra decyzja autora, żeby uczynić go głównym bohaterem drugiej części Pitera - wniósł wiele dobrego do tej historii.

W powieści bardzo dużo się dzieje i to w wielu różnych miejscach. Wszystko za sprawą faktu, że przez dłuższy czas akcja biegnie wielotorowo i poznajemy różnych bohaterów, których losy z czasem się przecinają i razem pokonują kolejne trudności. Dzięki temu mamy okazję zobaczyć jak wygląda sytuacja w wielu miejscach Petersburskiego metra. I tak, oprócz wspomnianego Ubera, przeczytamy o losach kilku znanych postaci z znanych poprzedniej części, takich jak Achmet, Komar, Gerda oraz Artem. Pomimo że bohaterów jest tym razem troszkę więcej, to odniosłem wrażenie, że są lepiej przedstawieni i mamy okazję dobrze ich poznać. Ponadto, autor odmalował z dużą starannością strach, obrzydzenie oraz lęk, które wręcz wylewają się z kart powieści, kiedy bohaterowie wędrują ciemnymi i dusznymi korytarzami metra. Ambicje, dążenie do władzy i narzucenia innym swoich praw wciąż są obecne w ludziach, pomimo skrajnych warunków w jakich żyją... Choć trudno w ich sytuacji o nadzieję, to nie znika ona z serc bohaterów, którzy uparcie dążą co celu.

W kwestii akcji i fabuły, to ponownie mam mieszane uczucia, tak jak w przypadku pierwszej części. Bardzo dużo się dzieje - ciągłe potyczki i strzelaniny w ciemnych i dusznych tunelach metra wypełniają znaczną część powieści. Bohaterom towarzyszy nieustanne poczucie zagrożenia, nie tylko ze strony ludzi, ale również czegoś bardziej mrocznego i niebezpiecznego, co szykują Weganie. Autor bardzo ciekawie przedstawił tę frakcję - co prawda nie dowiadujemy się o niej zbyt wiele, bardziej garść mglistych przeczuć i domysłów, to wrażenie, jakim tym wywołuje jest niesamowite. Niemniej jednak ponownie czegoś zabrakło w książce. Przede wszystkim nie ma jasno określonego wątku głównego, który spajałby wszystkie rozdziały w jedną spójną całość. Oczywiście bohaterowie prędzej, czy później się spotykają, ale po lekturze drugiej części Pitera miałem poczucie niedosytu. Dość lakonicznie została potraktowana wojna z Wegenami, a w zasadzie jej konsekwencje i przyczyny, jak również kwestia tego, co zamieszkuje sobór. św. Izaaka. A przecież przez dużą część książki, to te dwa tematy nie schodzą z ust bohaterom i napotkanym osobom w metrze oraz na powierzchni. Podobnie jest z losami części z bohaterów i w ich przypadku aż się prosi o kontynuację. Być może taka będzie, jednak na ten moment trudno mi to stwierdzić.

Piter. Wojna otwiera nową serię Uniwersum Metro 2035. Jest to całkiem udana kontynuacja Pitera, choć nie pozbawiona wad. Najbardziej rzuca się w oczy kwestia niedokończonych wątków, ale być może Szymun Wroczek planuje napisać kolejną część.

Ocena: 4+/6
©Świat fantasy
Wojna nie jest rzeczą przyjemną ani łatwą - wie to każdy z nas, a w szczególności ci, którzy niestety doświadczyli tego okrucieństwa. Wojna sieje zniszczenie, niesie śmierć i jest źródłem mroku, a jej konsekwencją z pewnością jest utrata. Utrata nie tylko tego co kochamy, ale też tego co znamy i zapewniało nam do tej pory mnóstwo wygód i ułatwiało życie. Bohaterów Metra 2035 wojna ta wręcz starła z powierzchni ziemi, unicestwiła niemal wszystkie żyjące istoty. Tylko nieliczni mieli szczęście i udało im się przetrwać. Osiedli w bunkrach, podziemiach, tunelach i katakumbach. Ale co to za życie? Czym jest życie w ciągłym strachu przed tym, co pozostało na powierzchni i nadal sieje grozę i zniszczenie? Strachu przed czymś, co jest żądne krwi każdego, kto tylko spróbuje wychylić głowę spod tunelu...

Głównym bohaterem Piter. Wojna jest Uber, któremu autor dał szansę na wielkie wejście. Zmasakrowane ciało, które odnajduje grupa ludzi na powierzchni Petersburga - to właśnie on. Choć mężczyźni nie dają mu zbyt wielkich szans na wylizanie się to zabierają go ze sobą z powrotem do metra. Ku ich zdziwieniu stan mężczyzny poprawia się - jak na prawdziwego twardziela i rewolucjonistę przystało. I właśnie ten moment jest może nie tyle co przełomowy, ale rozpoczyna całą akcję. Pojawiają się kolejne postacie, które wiele wnoszą do fabuły. Sięgając po książkę poznacie nie tylko mutanty i Ubera, ale także będziecie mieć zaszczyt zapoznać się z Gerdą, Artemem i Komarem. Oczywiście nie brak tu też wielu innych postaci. I choć są to bohaterowie poboczni to Szymun Wroczek wcale nie potraktował ich gorzej, z mniejszą uwagą, niż tych, którzy grają główne skrzypce. Jest to dla mnie bardzo istotne, nie znoszę, gdy autorzy skupiają się na głównych postaciach, a o pobocznych, które przecież też mają ogromny wpływ na fabułę zapominają. Fakt, że tworzą oni tło nie sprawia, że są mniej ważni. Bardzo często to właśnie im zawdzięcza się klimat.

A klimat? Klimat tej książki jest niesamowity. Zarówno w książce Glukhovsky'ego jak i tutaj, pada decyzja o wyjściu na powierzchnię Petersburga. Zmęczeni, zduszeni i brudni wiedzą, że tego już za wiele i nadszedł najlepszy moment na to, by dokonać zmian. Niestety, na powierzchni wcale nie jest lepiej. Walka o każdy kęs, o każdą wygodę, ale przede wszystkim o życie nie zakończyła się wraz z postawieniem nogi na ulicy miasta. Koszmar trwa nadal i nie zapowiada się na to, by było inaczej. Ponadto ludzie nadal niczego się nie nauczyli. Wojna o dominowanie w tym przerażającym świecie ciągnie się w najlepsze. Może wydać się dziwne, że to piszę, ale... przecież to istna BOMBA! W postapokaliptycznych książkach bardzo rzadko spotkać się można z melancholijnym klimatem. W tym gatunku królują wojna, krew, pot i łzy. Nie ma tu miejsca dla tych, którzy nie są gotowi do najważniejszej ze wszystkich walk - walki o życie. Właśnie tego pełna jest książka "Piter. Wojna" - przemocy, lęku i niebezpieczeństwa czyhającego za każdym rogiem zrujnowanych budynków...

Nie można książce zarzucić, że nie działa na wyobraźnię. Obraz potyczek pomiędzy Weganami a resztą zrobił na mnie wielkie wrażenie, ale jednak moje serce skradła wizja niemal doszczętnie zrujnowanego Petersburga. Do tej pory nie miałam okazji zwiedzić tego miasta, ale teraz, Szymun Wroczek dał mi tę szansę i zafundował niesamowitą wycieczkę po zubożałym miejscu. Opisów tych miejsc po prostu się pragnie, to ich najbardziej się wyczekuje i pochłania się z wypiekami na twarzy.

Podsumowując, książki Szymuna Wroczka wcale nie określiłabym jako lekką i łatwą w odbiorze. Muszę przyznać, że początkowo sama nie wiedziałam, co się tak naprawdę dzieje i nie potrafiłam skojarzyć istotnych faktów, postaci, wydarzeń. Na szczęście im dalej w lekturę, tym lepiej, a wszystko zaczyna się rozjaśniać. Ale pamiętajcie, że skupienie przy tej książce jest wskazane i to nie są żarty!

Mogę z czystym sumieniem napisać, że w tej pozycji rozpoczynające nowe uniwersum odnalazłam wszystko to, czego oczekiwałam. Polecam gorąco fanom Metra 2033, twórczości Glukhovsky'ego oraz powieści apokaliptycznych i postapokaliptycznych. Sięgnijcie po Piter. Wojna i sprawdźcie z czym będą musieli zmierzyć się ludzie po wyjściu z tuneli metra na powierzchnię? Na pewno się nie zawiedziecie.

Ocena: 5+/6
©Książkomaniacy Recenzje
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć