ebook Nie ufaj nikomu
3.69 / 5.00 (liczba ocen: 2870)

Nie ufaj nikomu
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 13.90
Audiobook - najniższa cena: 21.90
wciąż za drogo?
13.90 zł
28.83 złpremium: 18.60 zł Lub 18.60 zł
26.35 zł Lub 23.72 zł
29.44 zł Lub 26.50 zł
21.90 zł
25.34 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (7)
Inne proponowane

Pięć lat walczyłaś o swoje życie. Jedna chwila zniszczy wszystko… Szokujące zakończenie! Niezwykle intrygujący thriller. „Fascynująca sieć utkana z prawdy i kłamstw” – Chocolate ‘n’ Waffles

„Mam na imię Mia. Pięć lat temu mój mąż Zach popełnił samobójstwo. A studentka, z którą miał romans, zaginęła bez śladu. Wierzyłam w to do dziś. Do chwili, gdy moja pacjentka Alison w czasie sesji terapeutycznej powiedziała, że… Zacha zamordowano. A potem znikła. Kim naprawdę jest Alison i co wie o moim mężu? Wszystko okazuje się inne, niż myślałam. Moje życie rozpada się na kawałki. Czuję się, jakbym traciła zmysły. To, co odkrywam, jest coraz bardziej przerażające!” – fragment powieści

BLOGERZY POLECAJĄ:
„Byłam zachwycona, po prostu zachwycona tą książką. Nie dało się jej odłożyć. Siedziałam wczoraj do drugiej w nocy, a dziś rano od razu powróciłam do lektury. Wow! To zakończenie. Naprawdę nie miałam pojęcia!” – Life Has a Funny Way

„Czuję, jakbym właśnie wysiadła z rollercoastera. Zwroty akcji przyprawią cię o zawroty głowy. A finał jest kompletnie niespodziewany” – Ali The Dragon Slayer

„To jedna z tych książek, o których po prostu chcesz opowiedzieć wszystkim. Znakomita!” – Books from Dusk till Dawn

Nie ufaj nikomu od Kathryn Croft możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Wszyscy nosimy blizny z przeszłości, kimkolwiek jesteśmy. Nieusuwalne tatuaże wryte w skórę.
To kłamstwa zostawiają największe blizny, wywołują nieufność.
Książkę kupiłam sobie na Targach Książki w Nadarzynie k/Warszawy. Zauważyliście, że teraz na prawie każdym thrillerze jest napis Szokujące zakończenie! Aż się nie chce w to wierzyć. Hmmm... Czy tym razem pani Croft mnie zaskoczyła? Poprzednie dwie jej książki przeczytałam, podobały mi się, ale nie wbiły w fotel. A jaka jest jej najnowsza książka? Zapraszam na nowy post!

Trochę o fabule: Główną bohaterką jest Mia, kobieta której mąż Zach 5 lat temu popełnił samobójstwo. Po znalezieniu jego zwłok okazało się, że w pokoju jest pełno krwi jego studentki Josie, która zaginęła bez śladu. Mia przeżyła trudne chwile, napiętnowanie publiczne, powoli zaczęła żyć dalej, głównie dla córeczki. Jest dla niej szokiem to, że jej ukochany okazał się jej niewierny a na dodatek odebrał sobie życie i pozbawił jej córeczkę ojca...

Na samym początku dowiadujemy się, że Mia została psychoterapeutką i pewnego dnia poznaje Allison - pacjentkę, która wypowiada znaczące słowa i ucieka "Twój mąż nie popełnił samobójstwa". Mia od nowa zaczyna rozpamiętywanie przeszłości i próbuje odnaleźć Allison, żeby dowiedzieć się, dlaczego ona tak uważa. Nie do końca wierzy tej dziwnej kobiecie, ale czuje że nie może tego olać i próbuje z całych sił nie popaść w obłęd. Mimo iż nie chce wracać do przeszłości, coś ją ciągnie do Allison...

Historia opowiedziana jest z perspektywy dwóch kobiet: Mii (żony Zacha) - akcja dzieje się teraz i Josie (studentki Zacha) - cofamy się do przeszłości. Narracja jest w pierwszej osobie, co jest super, gdyż poznajemy myśli, emocje i odczucia każdej z kobiet. Rozdziały opowiadane przez Josie też są bardzo ciekawe, cofamy się do samego początku jej studiów, poznajemy jej współlokatorkę, rodzinę, a przede wszystkim moment, kiedy zaczyna się lepiej poznawać ze swoim wykładowcą Zachem.

Jak dla mnie jest to najlepsza książka pani Croft. Zakończenie osobiście mnie powaliło, w sumie czułam, że będzie zaskakujące, ale mimo tego i tak byłam zdziwiona. Książkę czyta się szybko, lekko i ciekawie, jednocześnie autorka trzyma nas w napięciu i zaskakuje w niespodziewanych momentach. Można się na pewno do czegoś przyczepić, ale niemniej na pewno sięgnę po każdą książkę tej autorki. Uważam, że pisze interesująco, nie są to thrillery, gdzie jest pełno krwi i strachu, jednak książka ma swój klimat i wciąga. A przecież o to chodzi, nie?

Polecam!

Ocena: 5+/6
©Matka książkoholiczka
Można zjeść beczkę soli, a i tak nie pozna się drugiej osoby do końca. Nawet najbliższa osoba, z którą przeżyliśmy naście lat, może ukrywać najmroczniejszy sekret i może się okazać, że tak na prawdę jest nam zupełnie obca.

Nie ufaj nikomu jest historią opisywaną przez dwie zupełnie różne kobiety, które połączył jeden mężczyzna.

Mia jest młodą wdową, wychowującą małą córeczkę i borykającą się z piętnem żony mordercy i samobójcy. Próbuje na nowo ułożyć sobie życie i odnaleźć brakujący spokój. Po pięciu latach od tragedii, Mia wiedzie życie u boku nowego partnera, chociaż nie jest jeszcze gotowa, by z nim zamieszkać. Pracuje jako terapeutka i powoli próbuje się uporać z tym co się wydarzyło. Wszystko zmienia się w momencie, gdy nowa pacjentka wypowiada jedno zdanie:

Twój mąż nie popełnił samobójstwa

Mając mętlik w głowie, Mia za wszelką cenę chce się dowiedzieć co tak na prawdę się wydarzyło tamtej pamiętnej nocy. Czy jej kochający mąż Zach, rzeczywiście zamordował swoją studentkę? Czy ją zdradził? Dlaczego odebrał sobie życie? Nie do końca wierząc w usłyszane słowa, postanawia odnaleźć Alisson i rozliczyć się z przeszłością.

Drugim narratorem opowieści jest Josie. Młoda kobieta, od najmłodszych lat doświadczona przez los, pochodząca z dysfunkcyjnej rodziny, walcząca z przeciwnościami o lepsze juto dla niej samej i jej młodszego braciszka. Dzięki jej retrospekcji dowiadujemy się co wydarzyło się pół dekady temu oraz co do tego doprowadziło. Cofamy się do początku jej nauki na studiach, poznajemy jej współlokatorkę, rodzinę a przede wszystkim moment, w którym poznaje Zacha.

Jest to moje pierwsze spotkanie z autorką i być może nie ostatnie.

Nie ufaj nikomu to thriller psychologiczny, który trzyma w napięciu i istotnie ma zaskakujące zakończenie, chociaż pod koniec sama się go domyśliłam.

Dla fanów gatunku – polecam.

Ocena: 4+/6
©Książka w autobusie
Są książki, które wsysają czytelnika niczym druga rzeczywistość w "Stranger things" i z których lektury nie sposób jest się uwolnić. Do takich zaliczam właśnie Nie ufaj nikomu od Burda Książki, która została napisana w TAKI sposób, że książki po prostu nie da się odłożyć. A zakończenie - jak dla mnie wręcz miażdży i jest ukoronowaniem świetnej pracy autorki.

Zacznijmy jednak od początku. Mia jest psychologiem, ma kilkuletnią córkę Freyę i próbuje się pozbierać po samobójczej śmierci męża sprzed pięciu lat. Męża, którego społeczeństwo oskarżyło o popełnienie zbrodni, choć nie było na tę okoliczność żadnych dowodów. Mia układa sobie życie z Willem, który zna jej przeszłość, ale kobieta nie umie zaufać mężczyźnie - wydarzenia sprzed lat wciąż nie dają o sobie zapomnieć. Nie dość bowiem, że Zach (jej mąż) został oskarżony o popełnienie wspomnianej zbrodni, to jeszcze o romans z własną studentką, a Mia ciągle ponosi tego konsekwencje - w przeszłości była wytykana palcami i obmawiana za plecami. Próbuje jednak odciąć się od przeszłości grubą kreską i wydaje się, że idzie jej to całkiem nieźle - do momentu, w którym jedna z pacjentek (Alison) twierdzi, że Zach nie popełnił samobójstwa...

Informacja ta nie daje Mii spokoju. Z jednej strony chce o wszystkim zapomnieć, poukładać sobie życie, ale z drugiej - musi znaleźć odpowiedzi na wiele pytań. Bije się z myślami, by ostatecznie (w tajemnicy przed Willem) rozwiązać tajemnicę, jaka została zawarta w słowach Alison. Znacznym utrudnieniem może okazać się fakt, że pacjentka Mii zdaje się nie odróżniać rzeczywistości od fantazji i Mia nie do końca wie, co z tego, co mówi Alison, jest prawdą, a co tylko jej wyobrażeniem...

Fabuła została poprowadzona kilkutorowo. Z jednej strony czytelnik poznaje aktualne wydarzenia, które opisałam Wam powyżej, a z drugiej - mamy retrospekcję i wracamy do tych sprzed śmierci Zacha. Narratorkami są Mia i Josie - studentka, z którą Zach miał rzekomo romans. W obu rzeczywistościach przewija się postać Alison - aktualnej pacjentki Mii, która chce, by ta odkryła prawdę. Ale jaką prawdę? Prawd może być bowiem kilka, a Alison - przypomnijmy - jest osobą chorą psychicznie, która jednak wie, co się stało kilka lat temu... Tylko - kto może uwierzyć takiej osobie?... I co z tego, co sugeruje, faktycznie jest prawdą?...

Sposób poprowadzenia historii jest GENIALNY. Po zakończeniu książki czytelnik zdaje sobie sprawę, w jak fenomenalny sposób autorka ją napisała i sugerowała (bądź nie) różne kluczowe kwestie. Czytelnik musi także sam spróbować zdecydować, czemu dać wiarę, gdyż otrzymujemy tutaj często sprzeczny odbiór teoretycznie tych samych kwestii, w zależności od zaprezentowanej perspektywy, a w niektórych momentach możemy poczuć się naprawdę mocno zdezorientowani. Powyższe świadczy o wysokim poziomie pisarstwa autorki, jeśli wiecie, o czym mówię. Kathryn Croft umie posługiwać się słowem i robi to po prostu świetnie - wyraża się to nie tylko w sposobie poprowadzenia historii, ale także w tym, w jaki sposób wykreowała swoich bohaterów. Są oni wyraziści, logiczni (choć Alison na swój sposób, co dociera do czytelnika już po lekturze) i po prostu z krwi i kości. Nie ma tutaj miejsca na jakąkolwiek sztuczność, wszelkie odruchy są na miarę wydarzeń, jakich dotyczą. Kathryn Croft wykonała po prostu kawał dobrej roboty, a książka jest dopracowana w najmniejszym szczególe. Coś, co na początku wydawało mi się zupełnie irracjonalne, później okazało się baaaaaardzo racjonalne - autorka zagrała mi na nosie...

Nie ufaj nikomu jest książką, którą będę polecać wszystkim - jestem zdania, że także wymagający fan thrillerów doceni kunszt, z jakim została napisana ta powieść. Autorka stawia wiele znaków zapytania, a odpowiedzi zupełnie nie są oczywiste i gdy już wydaje nam się, że rozszyfrowaliśmy całą tę historię, dostajemy pstryczka w nos. I to dopiero zakończenie książki pozwala otworzyć oczy na wiele kwestii, poruszonych w Nie ufaj nikomu i dostrzec, że autorka nie stawiała w książce kategorycznych tez, lecz subtelnie wprowadzała czytelnika w błąd.

Ocena: 6/6
©Zakątek czytelniczy
Wszyscy kłamią. Gdzieś to kiedyś czytałam. Że nieważne jak uczciwi i porządni jesteśmy we własnych oczach, każdy z nas i tak kłamie. Różni się tylko skala.

Mija to młoda kobieta, żona i matka dwuletniej dziewczynki. Jej mąż popełnił samobójstwo, a studentka, z którą miał romans zaginęła bez śladu. Ze względu na dużą ilość krwi w mieszkaniu dziewczyny uważano, że została zamordowana a mężczyzna w następstwie tych okoliczności targnął się na własne życie.

Gdy tak naprawdę poznajemy naszą główną bohaterkę mija pięć lat od tragedii. Śmierć męża, choć wydaje się odległa to jednak kładzie się cieniem na życiu kobiety. Nie do końca jest w stanie otworzyć się na nowy związek z Willem. Pewnego dnia nowa pacjentka o imieniu Alison podczas sesji terapeutycznej sugeruje, że jej były mąż Zach nie popełnił samobójstwa a został zamordowany. Skąd Alison może znać szczegóły dotyczące tej nocy gdy zmarł Zach? Czy te informacje wstrząsną Miją?

Kłamstwa i sekrety to tykające bomby, które tylko czekają na moment, kiedy będą mogły narobić najwięcej szkód.

Nie ufaj nikomu to kolejna książka Kathryn Croft, którą mam okazję przeczytać. Uwielbiam czytać twórczość tej autorki gdyż zawsze wywiedzie czytelnika w pole i zafunduje takie zakończenie, o jakim nikt z nas by nawet nie pomyślał. Narracja prowadzona jest dwutorowo. Historię poznajemy z perspektywy wdowy Mii i z perspektywy Josie studentki, kochanki Zacha. Obydwa wątki przenikają się by uzupełnić wydarzenia toczące się w teraźniejszości. Ten zabieg doskonale się sprawdza, gdyż potęguje napięcie. Sama historia może wydać się błaha jednak zakończenie wbija w fotel. Autorka doskonale bawi się z czytelnikiem podrzucając nowe wątki, dzięki czemu mamy wrażenie, że wszystko jest oczywiste. Nic bardziej mylnego.

Książka jest praktycznie „nieodkładalna”. Gdy ją zaczniesz zrelaksujesz się dopiero po ostatniej kropce, a do tego czyta się ją niezwykle szybo.

Już wiem, że twórczość Kathryn Croft choć lekka i zawierająca dużą dawkę realizmu zawsze zaskoczy, co sprawia, że sięga się po nią bez namysłu.

Ocena: 5/6
©Księgozbiór
Moi drodzy, czy jesteście pewni, że znacie dobrze osobę, z którą dzielicie życie? Czy jesteście w stu procentach przekonani, że Wasz współmałżonek, partner, jest właśnie tą osobą, za którą go uważacie? Czy możecie powiedzieć z całą pewnością, że możecie mu ufać bezgranicznie?
Proszę, jednak abyście, zanim odpowiecie na te wszystkie pytania, dobrze się zastanowili, bo jak przekonacie się za chwilę, poznając historię Mii, głównej bohaterki książki Kathryn Croft Nie ufaj nikomu, nawet najbliższa nam osoba, może ukrywać coś, o co nigdy nie bylibyśmy w stanie nawet jej podejrzewać.

Mia jest młodą wdową, która po pięciu latach od samobójczej śmierci swojego męża stara się ułożyć sobie życie na nowo i odzyskać utracony spokój. Tragedia, która ją spotkała, odcisnęła swoje piętno na całej rodzinie, ponieważ nawet już po śmierci Zacha wszyscy wokół wydali na niego wyrok, uznając go za mordercę swojej młodej kochanki. W momencie, kiedy poznajemy naszą bohaterkę, rozpoczyna nowy etap w życiu u boku Willa. Razem ze swoją córeczką, powoli próbują pogodzić się z tym, co się wydarzyło. Mimo traumatycznych przeżyć Mia pomaga innym ludziom jako terapeutka. Wszystko małymi kroczkami wydaje się wracać do normy aż do chwili, kiedy jedna z nowych pacjentek Mii wypowiada słowa, które druzgoczą jej świat. Jedno zdanie niszczy misternie zbudowane poczucie bezpieczeństwa.

Twój mąż nie popełnił samobójstwa.

Te słowa sprawiają, że wszystko, w co do tej pory Mia wierzyła i z czym z niemałym trudem niemalże zdołała się uporać, powraca ze zdwojoną siłą, niosąc za sobą mnóstwo wątpliwości i pytań bez odpowiedzi. Mia niestety będzie musiała poszukać odpowiedzi na nie wszystkie samodzielnie, gdyż tajemnicza pacjentka Alison znika. Kim jest i co wie w sprawie śmierci męża Mii, tego dowiecie się podczas lektury książki.

Jeśli jednak spodziewacie się łatwego i przewidywalnego rozwiązania całej zagadki, zapewniam Was, że nie będzie to łatwe. Autorka podsuwa czytelnikom tak wiele różnych i prawdopodobnych tropów, że niemal do końca nie wiemy, które z nich mają nas tylko zmylić, a za którymi powinniśmy podążać. Ostatecznie do końca nie wiemy, czy Zach w istocie jest mordercą, czy może jednak ofiarą?
Niewątpliwym atutem książki jest dwutorowość akcji. Poznajemy przeszłość widzianą z perspektywy studentki, z którą Zach miał romans oraz teraźniejszość opowiedzianą przez główną bohaterkę. Dzięki takiemu zabiegowi, czytelnik ma możliwość dokładnego oglądu zaistniałych wydarzeń i ich konsekwencji. Akcja powieści jest bardzo dynamiczna, a wszystko, czego się dowiadujemy, spowite jest zasłoną niedopowiedzeń, co sprawia, że czytając, pozostajemy w nieustającym napięciu. Natomiast każda nowa odsłona wydarzeń opisanych na kartach książki mocno nas zaskakuje.

Autentyczność tej historii sprawiła, że jeszcze bardziej potęguje się nasze napięcie. Najgorsze bowiem jest to, że wszystko to, o czym czytamy w Nie ufaj nikomu może spotkać każdego z nas. Owa autentyczność sprawiła, że bardzo mocno zżyłam się z postacią głównej bohaterki. Od początku współczułam jej tego, przez co musi przechodzić i kibicowałam temu, aby udało jej się dociec prawdy, która pozwoliłaby jej wreszcie zaznać spokoju. Wspólnie z nią uczestniczyłam w jej prywatnym śledztwie, jednak nie udało mi się przewidzieć zakończenia. I właśnie do zakończenia mam jedno małe zastrzeżenie. Owszem było ono zaskakujące i nieprzewidywalne, ale spodziewałam się jakiegoś spektakularnego wow na koniec, którego mi zabrakło. Jednak, jak czytałam w innej recenzji tej książki, autorka stawia w swoich książkach na zaskakujące, ale przedłużone zakończenia i tym się charakteryzuje. Jako że było to moje pierwsze spotkanie z twórczością Kathryn Croft, nie mam porównania.

Ze swej strony mogę zapewnić Was, że z ogromną ciekawością sięgnę po kolejne książki tej autorki i Was również zachęcam do sięgnięcia po Nie ufaj nikomu. Książkę czyta się bardzo szybko i lekko dzięki lekkości pióra Pani Kathryn. Autorka ma niezwykły dar skupienia uwagi i zaangażowania czytelnika, dzięki czemu lektura mija niepostrzeżenie, aby na koniec zostawić nas z garścią refleksji i przemyśleń.

Ocena: 4/6
©Kocie czytanie
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć