Psikus
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.58 / 5.00
liczba ocen: 106
ebookpoint#Sonia Draga
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
29.99 złpremium: 17.99 zł
20.90 zł
22.04 zł
25.49 zł
25.49 zł
Pozostałe księgarnie
25.48 zł
25.49 zł
26.99 zł
27.00 zł
28.49 zł
29.99 zł
29.99 zł
29.99 zł
Opis:

Porywająca i niezwykle zabawna opowieść o starzeniu się, rodzinie, sztuce i pogodzeniu z własną przeszłością.

Betta i Saverio, uniwersyteccy matematycy i rodzice czteroletniego Mario, przechodzą poważny małżeński kryzys. Kryzys potęguje wspólne zaproszenie na ważną konferencję naukową. Przez ten czas opiekę nad chłopcem ma sprawować dziadek siedemdziesięcioletni wdowiec i znany ilustrator książek. Zarówno dla ceniącego sobie własną przestrzeń starszego pana, jak i dla dopiero odkrywającego uroki świata małego urwisa, będą to niezwykle długie trzy dni pełne drobnych starć i nieporozumień, niewinnych figli i psikusów, niespodziewanych wyzwań i pytań, na które często nie sposób znaleźć właściwą odpowiedź. Siedemdziesiąt dwie godziny w (nie)odpowiednim towarzystwie mogą człowieka wiele nauczyć… A być może nawet uratować relacje, których przyszły los zdawał się wisieć na włosku?

Recenzje blogerów
Ostatnimi czasy czytałam tylko kryminały, aż w końcu stwierdziłam, że czas na coś innego, na coś co całkowicie odbiega od mojego gustu czytelniczego. I tak właśnie w moje ręce wpadł Psikus Domenica Starnone, który należy do powieści obyczajowych. Pomyślałam, że to może być ciekawa propozycja na chwilę oddechu i relaksu. Opis zapowiadał ciekawą historię o starzeniu się, która będzie pełna humoru i uczuć, ale czy taka właśnie była? Czy jest to książka przy której człowiek może się zrelaksować?

Psikus to pozycja, która opowiada o siedemdziesięcioletnim mężczyźnie, który jest artystą i mimo podeszłego wieku nadal wykonuje swoją pracę. Pewnego dnia zostaje poproszony o to, aby zajął się swoim czteroletni wnukiem na czas nieobecności córki i zięcia, którzy wyjeżdżają na ważną konferencję. Trzy dni, które odmienią życie. Trzy dni, które wiele nauczą. Trzy dni, które zapadną w pamięć na dłuższy czas.

Czytałam już tę pozycję jakiś czas temu i nadal nie wiem co o niej myśleć. Przyznaję jednak, że wciągnęłam się w historię i zdążyłam połknąć całość w zaledwie jeden wieczór, co w moim wypadku jest niezłym wyczynem. Książka zostaje w głowie na bardzo długo, często powracałam do niej myślami i trawiłam to co przeczytałam. Dlatego właśnie napisanie tej recenzji zajęło mi dość sporo czasu.

Daniele jest mężczyzną, który za nic w świecie nie chce dopuścić do siebie myśli, że dopadła go starość i życie powoli mu ucieka. Zauważa, że praca już nie idzie mu tak dobrze, a ilość zleceń z dnia na dzień maleje. Bardzo było mi go żal. Autor często powracał do kwestii starości, co pozwalało jeszcze bardziej wczuć się w sytuację bohatera. Drażniło mnie trochę to jak Daniele zachowywał się w stosunku do swojego wnuka. Dało się wyczuć, że pała do niego niechęcią i traktuje go jak kogoś obcego, niechcianego, choć z drugiej strony, gdy poznałam więcej przemyśleń bohatera to zaczynałam rozumieć jego zachowanie.
Co do Mario to była to niezwykle irytująca postać. Ma zaledwie cztery lata, a może robić wszystko co tylko chce, nawet jeśli jest to niebezpieczne. Wszędzie go pełno, wystarczy chwila żeby dostał ataku złości. Zazwyczaj były one powodowane tym, że coś nie szło po jego myśli i już był problem. Lubię dzieci, ale jakbym miała przez dzień, pobyć z takich chłopcem to bym zwariowała, nie wytrzymałabym nerwowo. To doskonale pokazuje jak nie wychowywać dzieci. Na koniec Psikusa stwierdziłam, że będę go polecać jako poradnik dla przyszłych rodziców z dopiskiem „tego się wystrzegajcie”.

Zachwycił mnie fakt jak autor pokazał relacje między członkami rodziny, jak bardzo można wszystko zniszczyć, ale też pokazał, że da się to naprawić, bez względu jak bardzo jest źle. Pozycja porusza serce i zapada w pamięć. O niej nie da się szybko zapomnieć. Ja byłam nastawiona na lekką obyczajówkę, a dostałam coś co totalnie mnie rozłożyło, więc od razu zaznaczam, że nie jest to lektura, która pozwala ukoić myśli. Jeżeli ktoś szuka książki, która wywoła w nim lawinę emocji, niekoniecznie pozytywnych to polecam, bo warto.

Ocena: 5/6
©Czytam w pociągu
To jedna z tych książek, których nie planowałam czytać. Dostałam propozycję, zgodziłam się na nią. Sama do końca nie wiem dlaczego, bo to nie jest gatunek, który lubię i za który chętnie chwytam. Uznałam też, że to będzie z pewnością miła obyczajówka, więc przyda mi się na te letnie dni. Ostatnio unikam cięższych opowieści, dlatego się na Psikus skusiłam. Szybko okazało się, że bardzo się myliłam. Od razu musicie wiedzieć jedno. To nie jest historia, przy której będziecie się dobrze bawić i chociaż czyta się ją naprawdę ekspresowo, to zmusza do przemyśleń.

Siedemdziesięcioletni wdowiec i znany ilustrator książek ceni sobie czas spędzony samotnie na pracy, od której jest zwyczajnie uzależniony. Nie zwraca uwagi na to, że coraz częściej musi wprowadzać poprawki, a i ilość zleceń maleje. Kiedy pewnego dnia zostaje poproszony przez córkę o zajęcie się jej synem, Mario, początkowo planuje odmówić. Wyrzuty sumienia sprawiają jednak, że zgadza się na to i dzięki temu Betta i Saverio mogą wyjechać na konferencję naukową i być może naprawić swoje małżeństwo, które sypie się z dnia na dzień. Szybko okazuje się, że opieka nad czterolatkiem nie jest czymś, czego się spodziewał.

Czymże zresztą jest uznanie, nie istnieje przecież nic bardziej nietrwałego.

Daniele jest mężczyzną, którego brutalnie dopadła starość, na którą on nie uparcie nie chce się zgodzić. Widzi, że nie radzi sobie już tak dobrze, jak kiedyś i ciężko mu rysować tak dobrze jak kiedyś. Jest on postacią bardzo specyficzną, gdyż do tej pory - a czytałam Psikusa jakiś czas temu - nie jestem pewna, co o nim myślę. Było mi go żal. Kwestie starości są tutaj istotne i autor często do nich powraca. Mimo to jego zachowanie w stosunku do Mario było dziwne - nie potrafił zachować się w obecności dziecka i traktował chłopca troszeczkę jak kogoś obcego, z kim nie chce się przebywać w jednej przestrzeni. Z drugiej strony rozumiałam to. Doskonale.

Mario jest chłopcem nieprzeciętnym. Ciężkim w obejściu. Przez problemy rodziców stara się być bardzo samodzielny, przez co potrafi robić rzeczy niebezpieczne dla dzieci, jak na przykład rozpalenie ognia na kuchence czy krojenie prawdziwym, ostrym nożem, na co zazwyczaj mu się pozwala. Zastanawia mnie fakt, czy chwalenie go na każdym kroku sprawiło, że kiedy rutyna zostaje zaburzona on czuje się niepewnie i szybko wpada w złość, czy jest tutaj jakaś choroba, o której autor nie wspomina, a która przychodzi na myśl od razu, gdy widzi się zachowanie Maria. Możecie mi wierzyć na słowo: ja uwielbiam dzieci. Nie potrafiłam jednak polubić tego chłopca, który tak bardzo starał się być idealnym. Jego stosunek do dziadka i wszystko to, co wydarzyło się tutaj sprawiło, że zaczęłam przeklinać wręcz jego rodziców, że tak bardzo tragicznie wychowali swojego syna i tak bardzo go zepsuli.

Dzieci z pieczołowitą uwagą zbierają słowa padające z ust rodziców.

Ta książka powinna nazywać się jak nie wychowywać dzieci. Wielokrotnie zastanawiałam się, jak autor mógł zawrzeć w tak krótkiej książce tyle ważnych wątków. Relacje między mężem a żoną, wnukiem a dziadkiem czy też ojcem a córką wysuwają się na pierwszy plan i nie jest istotne aż tak, co się dzieje w tym domu, kiedy Daniele zostaje z Mariem. Bardziej istotne jest to, co dzieje się w głowie tego pierwszego i jak zmienia się jego stosunek i podejście do życia. Mimo, że wystarczą dwie godziny, by przeczytać Psikus, równocześnie ta opowieść zostaje w głowie na bardzo długo. Sporo czasu minęło odkąd to czytałam. Kiedy zostanę rodzicem pozwolę dziecku popełniać błędy, pozwolę mu pozostać dzieckiem. Nie chcę, by za cztery lata okazało się, że mam w domu takiego Mario, który we wszystkim musi być najlepszym, a za zakrętem czekają ataki złości.

Ocena: 4+/6
©Papierowe Miasta
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć