Jak zatrzymać czas
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.91 / 5.00
liczba ocen: 15625
najlepsza cena! w ciągu miesiąca
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
30.00 złpremium: 18.00 zł
-25% 22.50 zł
23.10 zł
25.50 zł
30.00 zł
Pozostałe księgarnie
23.73 zł
25.13 zł
25.49 zł
25.50 zł
25.73 zł
27.00 zł
27.00 zł
27.90 zł
30.00 zł
Opis:

Rozgrywająca się na przestrzeni wieków opowieść o mężczyźnie zagubionym w czasie i kobiecie, która jest w stanie go uratować, oraz o tym, co to naprawdę znaczy być człowiekiem. Jedna z najpopularniejszych książek ostatnich miesięcy w Wielkiej Brytanii. Głęboko ludzka, szalenie oryginalna, opowiada o utracie, nieuchronności zmian oraz o tym, jak odnaleźć szczęście.

Tom Hazard posiada niebezpieczny sekret. Choć wygląda na przeciętnego 41-latka, cierpi na rzadką przypadłość, wskutek której żyje już całe stulecia. Tom przeżył kawał historii – występując z Szekspirem, eksplorując odległe morza z kapitanem Cookiem i pijąc koktajle z Fitzgeraldem. Teraz pragnie już tylko zwyczajnego życia.
Tom wraca do Londynu, swojego dawnego domu, aby zostać nauczycielem historii w liceum. Niespodziewanie urzekająca nauczycielka francuskiego z tej samej szkoły zdaje się być nim zafascynowana. Ale Stowarzyszenie Albatrosów, sekretna grupa, która chroni ludzi takich jak Tom, ma jedną zasadę: nigdy się nie zakochuj. Bolesne wspomnienia z przeszłości i nieobliczalne zachowanie czujnego przywódcy Stowarzyszenia zagrażają wykolejeniem się nowego życia. Tom jednak czuje, że to, na co nie może sobie pozwolić, jest zarazem tym, co może go ocalić. Będzie musiał raz na zawsze zdecydować, czy utknie w przeszłości, czy wreszcie zacznie żyć teraźniejszością.

CYTATY:
Gdy docierasz do punktu, przed którym przydarzyło ci się wszystko, co tylko możliwe, nic już nie jest w stanie cię zaskoczyć.
Recenzje blogerów
„Ach, gdyby tak można było zatrzymać czas!” – któż z nas chociaż raz w życiu tak nie pomyślał? Piękne chwile, które mogłyby trwać w nieskończoność często odczuwamy jako mijające w naszym życiu bardzo szybko: jeszcze nie zdążyliśmy się nimi nacieszyć, przeżyć ich tak na sto procent i już minęły. Świat gna do przodu, a my z nim. Co by jednak było, gdybyśmy żyli dłużej, o wiele dłużej niż przeciętny człowiek? Czy nasze życie byłoby pełniejsze czy wręcz przeciwnie? Taki niezwykły żywot wiedzie główny bohater książki Matta Haiga Jak zatrzymać czas.

Tom Hazard cierpi na rzadką przypadłość. Choć wygląda na przeciętnego czterdziestojednolatka, żyje już całe stulecia. Niejedno też już przeżył: występował z Szekspirem, eksplorował odległe morza z kapitanem Cookiem czy pił koktajle z Fitzgeraldem. Brzmi wspaniale, prawda? Móc poznać tych wszystkich ludzi! Jednak nienormalna długowieczność oznacza, że bardzo szybko (z perspektywy własnego życia) pożegnasz swoich bliskich. I nie mówimy tu tylko o rodzicach, ale także o przyjaciołach, ukochanej, a może nawet swoim dziecku, kto wie? Taka sytuacja co prawda nie powinna mieć miejsca, bo pierwszą zasadą tak zwanych „albatrosów” (inaczej „alb”) jest to, że nie wolno im się zakochać. Żadnej miłości, żadnego potomstwa – żadnych problemów. Muszą być gotowi wtopić się w tłum i co kilka lat zmieniać miejsce pobytu i swoją tożsamość. W końcu ludziom podpadłoby, gdyby odkryli, że ich kolega z pracy czy sąsiad z mieszkania obok kompletnie się nie starzeje…

Jednak Tom ma tego dość. Marzy o normalnym życiu. Wraca więc do Londynu, swojego dawnego domu, aby zostać nauczycielem historii w liceum. Tam jednak dopadają go wspomnienia… Wielu miejsc, które pamięta sprzed lat już nie ma, jednak on wciąż ma żywo w pamięci budynki, parki i sklepy, a także ten równocześnie piękny i bolesny czas, gdy złamał zasadę Stowarzyszenia Albatrosów, tę najważniejszą, mówiącą, by nigdy się nie zakochać. Nieobliczalny i srogi szef, który stoi na czele tej grupy, może rozbić w proch i pył jego obecne życie, jeśli tylko wyczuje jakiekolwiek niebezpieczeństwo, bowiem jego misją jest chronić innych ludzi będących takimi, jak on czy Tom, będących długowiecznymi „albami”. Przez wieki ludzie ci, gdy zauważono ich przypadłość, byli wyrzucani poza nawias społeczeństwa, paleni na stosach czy zamykani w domach wariatów. Nic więc dziwnego, że Hendrich jest bardzo, bardzo ostrożny. Jednak jaką wartość ma życie bez zawierania bliższych znajomości?

Niektóre dni, niektóre lata, niektóre dekady są po prostu puste. Niczego w nich nie ma. Są jak spokojna tafla wody. I wtedy nastaje po nich jakiś rok, dzień lub zaledwie jedno popołudnie, w którym jest wszystko. Dosłownie wszystko.

Gdy zaczynałam czytać książkę Jak zatrzymać czas nie oczekiwałam zbyt wiele. Choć koncept był ciekawy, to przecież gdzieś z popkultury kojarzymy już takie historie. Spodziewałam się więc, że będzie to przyjemne czytadło na parę wieczorów. Przyjemne – owszem, i połknęłam je w dwa wieczory, więc niby wszystko się zgadza, ale jednak nie skrzywdziłabym już po lekturze tej powieści łatką „czytadła”. Niespodziewanie ta książka dostarczyła mi niebywałej czytelniczej przyjemności. Może to kwestia „osobistości”, jakie spotyka na swojej drodze Tom, czyli chociażby tej trójki wspomnianej na okładce (Szekspir-Cook-Fitzgerald), może lekkiego, potoczystego stylu, w jakim pisze Matt Haig, a może swoistej głębi, którą nadał tej historii. Bo zauważcie, można było z tego zrobić prostą sensację. Dziwny człowiek, niebezpieczeństwo, ucieczki, zamachy. Działałoby? Działało, jak najbardziej! A jednak Haig poszedł krok dalej i uwypuklił na podstawie trudnego losu bohatera częste ludzkie przywary. Rzucił czytelnikowi przed oczy te wszystkie wynikające z niewiedzy i strachu reakcje na inność, które można przyłożyć nie tylko do długowiecznej „alby”, ale także do wielu wykluczonych z powodu inności grup. Pokazał, że choć mijają wieki i ludzkość niby się rozwija i idzie do przodu to jednak pewne zachowania są niezmienne. Kiedyś odmieńcy płonęli na stosach, potem byli zamykani w domach wariatów, a i teraz nie znajdują przecież zrozumienia. Być może człowiek potrzebuje opozycji, tego Innego, co do którego może powiedzieć: on nie jest taki sam jak ja!

Przy tym wszystkim jest to też po prostu dynamiczna, ciekawa, dobrze napisana historia, jedna z tych, w których kibicuje się bohaterowi. W książce dużo się dzieje, fabuła biegnie dwutorowo: współcześnie, i historycznie. W tym drugim przypadku opowieść zaczyna się w dzieciństwie bohatera, a potem wędrujemy z nim przez wieki, przyglądając się z boku najważniejszym momentom jego długiego życia. „Alby”, w przeciwieństwie do „jętek” (czyli zwykłych ludzi, żyjących przeciętnie około siedemdziesiąt lat), mają możliwość przeżycia o wiele więcej. Jednak za jaką cenę? Czy takie bogate, barwne życie, ale pozbawione bliskości, w ogóle ma sens? I co zrobi Tom Hazard, co wybierze? Bezpieczną egzystencję czy nieprzewidywalny świat uczuć?

To, jak przypuszczam, cena, którą płacimy za miłość: pochłanianie bólu innych tak, jakbyśmy sami go czuli.

Czytajcie. Może ta niepozorna z pozoru historia zaskoczy Was tak jak mnie. Powiem szczerze, że dawno już żadna powieść nie sprawiła mi takiej przyjemności!

Ocena: 5+/6
©tanayah czyta
Któż z nas nie chciałby zatrzymać czasu? Nacisnąć magiczny guzik i trwać w jednym z najpiękniejszych momentów swojego życia nawet wieczność? Pewnie każdy.

Ale kto z Was chciałby żyć dużo dłużej od pozostałych i przy tym się nie starzeć?

Matt Haig jest znany z tego, że lubi tworzyć powieści z domieszkami fantastyki. Osobiście nie przepadam za tym gatunkiem, ale autor w świetny sposób stworzył książkę, po przeczytaniu której mamy wrażenie, że takie osoby jak główny bohater mogą istnieć naprawdę.

Tom Hazard cierpi na rzadką i specyficzną przypadłość. Jego czas nieubłaganie mija - tak jak każdemu człowiekowi, ale normalny "ludzki" rok to kilkanaście jego lat, w związku z czym mężczyzna żyje bardzo długo, a wolno się starzeje. Urodził się w 1581 roku, a obecnie jest fizjologicznie w wieku czterdziestu kilku lat. Dzięki temu jest hardym facetem, który niemalże w ogóle nie choruje, jest również o wiele silniejszy od swoich rówieśników. W związku z długością swojego życia przeżył to, o czym możemy czytać w historycznych książkach. Stracił matkę, która została uznana za czarownicę, jednak przed śmiercią obiecała mu, że będzie szczęśliwym człowiekiem. Czy aby na pewno?

Tom ciągle musi zmieniać miejsce zamieszkania i tożsamość. Los sprawia, że wraca do Londynu, gdzie zostaje nauczycielem historii - wszak kto inny się świetnie nadaje do tej roli jeśli nie naoczny świadek? Tam dochodzi do czegoś, co w jego życiu jest surowo zabronione. Tom się zakochuje... z wzajemnością. Będzie musiał zdecydować czy utknie w przeszłości czy może zacznie żyć teraźniejszością. Jaki będzie jego wybór?

Kojarzycie może film "Wiek Adaline"? Jak zatrzymać czas właśnie z nią skojarzyło mi się podczas czytania. Uważam, że Tom i Adaline mają ze sobą wiele wspólnego, mimo że kobieta się w ogóle nie starzała, ale podobnie jak nasz bohater musiała patrzeć na śmierć najbliższych jej osób, dzieci wyglądały starzej od niej. Hazard musiał się silnie trzymać zasady, która mówiła o tym, że nie może się zakochać. Ale jak tego nie robić, gdy serce rwie się do drugiej osoby? Jak nie nawiązywać bliskich relacji z innymi ludźmi, tylko trwać w samotności? Czy faktycznie lepiej być samemu niż opłakiwać stratę ukochanych osób? Tom zakochał się raz w życiu. I była to miłość, która pozostawiła po sobie wyniszczającą pustkę i ból.

Więc jak jest z tym czasem? To dar czy raczej przekleństwo? Chcielibyście jak Tom żyć kilka wieków?

Czas powieści ciągnie się od XVI wieku do teraźniejszości. Poznajemy Hazarda poprzez pryzmat wielu ważnych wydarzeń. Współczujemy mu i cieszymy się razem z nim. Wzruszamy się, ale i śmiejemy. Jesteśmy świadkami poczucia beznadziejności bohatera i zmiany jego tożsamości. Dostrzegamy kształtowanie się osobowości Toma dzięki narracji pierwszoosobowej, która do mnie najlepiej trafia.

Jak zatrzymać czas to bardzo dobra i mądra ksiązka. Po lekturze mam wrażenie, że autor jest dojrzałym emocjonalnie człowiekiem, co przelewa się na jego powieści. Tym razem podjął się walki z upływającym czasem i nieubłaganie mijającymi latami. Ale zrobił to na swój oryginalny sposób.

Powieść ma drugie dno, które mam nadzieję, że każdy z Was dostrzeże.

Ocena: 4/6
©Czytam w pociągu
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć